Na początku
pierwszy pakiet (a czasem też drugi i trzeci) jest w promocyjnej cenie i zniżki
zwykle nie mają większego znaczenia: chociaż ja napisałem, że mam 60% zniżek
ubezpeiczając Cytrynę w Allianz (w praktyce było 55% plus 5% za kontynuację
ubezpeiczenia w PZU), także średnio te firmy się komunikują. Prawda jest taka, że
zniżki są ustalane w każdej z firm uznaniowo: jedni wymagają 8 lat bezwypadkowej
jazdy do 60% inni 6, dlatego najlepszym sposobem na uznanie zniżej jest wzięcie
historii z poprzedniej firmy ubezpieczeniowej
W końcu, po przemyśleniu sprawy i porównaniu kwot do wydania u agenta, zdecydowałem się znowu na pakiet (OC+AC+NW i w tym też o połowę tańsze AP).
Gdybym wziął tylko OC, musiałbym zapłacić w PZU 200 zł. Straciłbym kontynuację AC i nie miałbym AutoPomocy (assistance), o której wspominał Mariuz - a ta może się przydać (przy starym aucie szczególnie). Gdybym chciał dołożyć AP, kosztowałoby to dodatkowo 116 zł. W sumie 316 zł i koniec z kontynuacją AC.
Biorąc znowu pakiet wydałem 352 zł, w tym OC 170 zł, AC 80 zł , NW 46 zł i AP tylko 56 zł. Nadal lecą zniżki na AC - i właśnie na tym najbardziej mi zależy, bo prawdopodobnie będzie mi się opłacało skorzystać z nich za niecały rok przy ubezpieczaniu drugiego, dwuletniego samochodu. Dotychczas dwukrotnie ubezpieczałem go u dealera w promocyjnym pakiecie, ale za rok "uciekam" stamtąd, bo raczej "promocyjnie" już nie będzie. Poszukam innego TU, przedstawiając 14-letnią historię ubezpieczenia (taniego) tico.
Tak więc przekonały mnie wyliczenia Sharky'ego i dałbym sobie spokój z AC, gdyby nie kwestia mojego drugiego auta - co uprzytomnił mi Kokeeno.
Dzięki wszystkim za dyskusję.