To chyba niedobrze.
Mój mechanik zawsze ustawia zbieżność sadzając mnie na fotelu kierowcy, a na fotel pasażera
zawsze zaprasza swojego ojca . Poza tym blokuje kierownicę specjalnym stojaczkiem z drutu
(chodzi o to, aby ramiona kiery były równo położone w momencie jazdy na wprost).
A ja zbieżność ustawiam sam.
Pisałem o tym na "mailing list" i nie będę o tym pisał,na "zlosnikiu",bo samodzielne ustawienie zbieżności jest banalnie proste,lecz trzeba to zobaczyć,jak robi to doświadczony praktyk-"od linijki."
Trzeba trochę wprawy.Sam opis nie wystarczy.
A ja widziałem jak robi to pierwszorzędnie, doświadczony fachowiec i lepiej to wychodzi niż ustawianie zbieżności komputerowo,bo komputer nie ma intuicji,tego "szóstego zmysłu"który może miec tylko człowiek, który ustawia zbieżności w pojazdach ze 20 lat.
Same wykresy i suche liczby nie wystarczą.