Kupiłem światła do jazdy dziennej.



  • Te:
    http://allegro.pl/lampy-jazdy-dziennej-swiatla-2x8led-automat-gwar-i2227406914.html
    Jak zamontuję do Lanosa, to napiszę ile są warte.
    55 złotych to nie majątek.



  • Czekamy zatem na fotki z montażu/po montażu



  • Czekamy zatem na
    fotki z montażu/po montażu

    W jednej z lamp w tych światłach przestały świecić dwie diody.
    Nawet nie zapalałem silnika. Przestały świecić na samym aku - przez chwilę świeciły.
    Po zareklamowaniu usterki sprzedawca mi odpisał:

    "Witam.
    Najprościej będzie, jak odeśle Pan tą lampę a ja wyślę nową.
    Proszę dołączyć informację jaki jest problem i swoje dane wraz z nr tel.
    Pozdrawiam.
    Darek - ANDAR54"

    Na razie jeżdżę z dwoma spalonymi diodami. W lampie wszystkich jest osiem diod, czyli sześć jeszcze świeci. Druga lampa jest dobra.
    Tak to jest z kupowaniem na Allegro. Trzeba odkręcić jedną lampę, drugą zakleić plastrem , żeby się nie przyczepili niebiescy, odesłać sprzedawcy i czekać na przesyłkę.
    Na razie nie chce mi się odkręcać tej lampy i jej wysyłać. Może się w drugiej też jakieś diody spalą?
    Jednym słowem trzeba kupować dwa komplety tanich lamp dziennych i mieć w zapasie w razie usterki. Zepsutą odkręcić, wysłać do reklamacji i w tym czasie przykręcić inną z drugiego kompletu. To też jest rozwiązanie, bo dobrej jakości komplet świateł dziennych kosztuje 200~300 zł., a ja dałem 55 zł. z wysyłką.
    Tanie, ale świecą dość jasno i mają na kloszu homologację.



  • Tak to jest z
    kupowaniem na Allegro. Trzeba odkręcić jedną lampę, drugą zakleić plastrem , żeby
    się nie przyczepili niebiescy, odesłać sprzedawcy i czekać na przesyłkę.

    Niestety niska cena wpływa na jakość, co z homologacji, jeśli to tylko wybite znaczki na kloszu Nie musisz zaklejać lampy, po prostu używaj na razie normalnych świateł, nie mają prawa się przyczepić do świateł, które się nie świecą

    Na razie nie chce
    mi się odkręcać tej lampy i jej wysyłać. Może się w drugiej też jakieś diody spalą?

    Możesz zaczekać jeszcze. Ile masz gwarancji? Rok?

    Jednym słowem
    trzeba kupować dwa komplety tanich lamp dziennych i mieć w zapasie w razie usterki.
    Zepsutą odkręcić, wysłać do reklamacji i w tym czasie przykręcić inną z drugiego
    kompletu. To też jest rozwiązanie, bo dobrej jakości komplet świateł dziennych
    kosztuje 200~300 zł., a ja dałem 55 zł. z wysyłką.
    Tanie, ale świecą
    dość jasno i mają na kloszu homologację.

    Można od razu dać te 200zł i mieć dobre jakościowo lampy, a można co pół roku kupować nowy komplet za 50zł Dla kogoś, kto lubi dłubać w tym samym, dobre rozwiązanie


  • Moderator

    Napiszcie mi proszę na ile takie lampy dzienne mają sens ekonomiczny. Być może nieznacznie spada zużycie paliwa, ale uwzględniając koszt lamp i ich montażu to po jakim czasie się taka inwestycja zwróci? Być może rzadziej przepalają się żarówki w światłach mijania, ale jak piszecie tanie lampy diodowe też długo nie pociągną. Swego czasu chciałem zamontować je w maluszku w którym miałem prądnicę a nie alternator, ale było to spowodowane wiecznym niedoładowaniem akumulatora - wtedy takie lampy znacznie ułatwiłyby mi życie ale były jeszcze koszmarnie drogie. Potem liczyłem czy mi się opłaca montować takie lampy do Tico, następnie do Corolli i Alto ale finalnie zrezygnowałem. Być może coś źle policzyłem, albo teraz sytuacja się zmieniła w związku ze wzrostem cen benzyny i spadkiem cen lamp - chętnie posłucham waszych opinii.



  • Napiszcie mi proszę
    na ile takie lampy dzienne mają sens ekonomiczny. Być może nieznacznie spada zużycie
    paliwa, ale uwzględniając koszt lamp i ich montażu to po jakim czasie się taka
    inwestycja zwróci? Być może rzadziej przepalają się żarówki w światłach mijania, ale
    jak piszecie tanie lampy diodowe też długo nie pociągną. Swego czasu chciałem
    zamontować je w maluszku w którym miałem prądnicę a nie alternator, ale było to
    spowodowane wiecznym niedoładowaniem akumulatora - wtedy takie lampy znacznie
    ułatwiłyby mi życie ale były jeszcze koszmarnie drogie. Potem liczyłem czy mi się
    opłaca montować takie lampy do Tico, następnie do Corolli i Alto ale finalnie
    zrezygnowałem. Być może coś źle policzyłem, albo teraz sytuacja się zmieniła w
    związku ze wzrostem cen benzyny i spadkiem cen lamp - chętnie posłucham waszych
    opinii.

    Z korzyści: nie świecę bez potrzeby świateł w ciągu dnia (zwłaszcza tych z tyłu). Mniejsze zużycie instalacji elektrycznej oraz mniejsze obciążenie alternatora.

    Żarówki są tanie, więc na nich nie oszczędzam. O spalaniu nie wspomnę, bo jest to nawet nie odczuwalne (choć niektórzy powiedzą, że oszczędności są duże). Światła uruchamiają się automatycznie, więc nie muszę pamiętać, żeby je włączyć.

    Minusy: jeszcze nie zaobserwowane. Kupiłem droższe lampy i póki co nie narzekam.


  • Użytkownik archiwalny

    Ja zamontowałem od razu jak wszedł przepis światła do tico. Kupiłem droższe za 150 hella z żarówkami 6W. Od tamtej pory zapomniałem co znaczy żarówka spalona. Przez całe te lata spaliła się tylko jedna H4 i postojówka. Do tego zero problemów z ładowaniem aku i mogłem spokojnie kupić tanszy 45AH zamiast tego malutkiego i drogiego fabrycznego. Nie trzeba pamiętać o włączeniu świateł. Może to nie duża oszczędność latem ale zimą sporo mniejsze obciążenie szczególnie dla małego silniczka w tico. teraz w seacie też mam założone ledy z tych tańszych i świecą już parę lat i żadna dioda nie padła. A w razie czego można wlutować nową.



  • W jednej z lamp w
    tych światłach przestały świecić dwie diody.
    Nawet nie zapalałem
    silnika. Przestały świecić na samym aku - przez chwilę świeciły.
    Po zareklamowaniu
    usterki sprzedawca mi odpisał:
    "Witam.
    Najprościej będzie,
    jak odeśle Pan tą lampę a ja wyślę nową.
    Proszę dołączyć
    informację jaki jest problem i swoje dane wraz z nr tel.
    Pozdrawiam.
    Darek -
    ANDAR54"

    Na razie jeżdżę z
    dwoma spalonymi diodami. W lampie wszystkich jest osiem diod, czyli sześć jeszcze
    świeci. Druga lampa jest dobra.

    No to kicha, bo ja kupiłem 3 takie komplety... Jeden na prezent, więc kicha... Najwyżej te, które dam w prezencie jak się zepsują to oddam swoje, a tamte pójdą do reklamacji

    A miałem za tydzień montować w swoim



  • teraz w seacie
    też mam założone ledy z tych tańszych i świecą już parę lat i żadna dioda nie padła.
    A w razie czego można wlutować nową.

    Wlutować nową? Obudowy świateł są rozbieralne?



  • Moim zdaniem auto z ledami bardziej rzuca się w oczy, a o to chodzi w poprawie widoczności w dzień

    Jak jedzie na światłach mijania w dzień np. Toyota Avensis poprzedniej generacji to tych świateł soczewkowych (mały odbłyśnik) tak naprawdę nie widać


  • Użytkownik archiwalny

    Nie musisz zaklejać lampy, po prostu używaj na razie normalnych świateł,
    nie mają prawa się przyczepić do świateł, które się nie świecą

    Nieprawda.

    Każde światła, które są zamontowane w aucie muszą być w pełni sprawne (dzienne, przednie p/mgłowe,) bo inaczej leci dowód rejestracyjny.

    Jeśli dodatkowe oświetlenie nie działa, to musi być zdemontowane.



  • Nieprawda.
    Każde światła,
    które są zamontowane w aucie muszą być w pełni sprawne (dzienne, przednie p/mgłowe,)
    bo inaczej leci dowód rejestracyjny.
    Jeśli dodatkowe
    oświetlenie nie działa, to musi być zdemontowane.

    Patrz, nie wiedziałem Czy dotyczy to również świateł dodatkowych?


  • Admin

    Z korzyści: nie
    świecę bez potrzeby świateł w ciągu dnia (zwłaszcza tych z tyłu). Mniejsze zużycie
    instalacji elektrycznej oraz mniejsze obciążenie alternatora.
    Żarówki są tanie,
    więc na nich nie oszczędzam. O spalaniu nie wspomnę, bo jest to nawet nie odczuwalne
    (choć niektórzy powiedzą, że oszczędności są duże). Światła uruchamiają się
    automatycznie, więc nie muszę pamiętać, żeby je włączyć.
    Minusy: jeszcze nie
    zaobserwowane. Kupiłem droższe lampy i póki co nie narzekam.

    Popieram i dodam to, co dla mnie jest ważne: o wiele mniejsze zużycie samych reflektorów (przede wszystkim odbłyśników).
    Reflektory nie zostały stworzone po to, aby oświetlać cokolwiek w dzień. Mają się dobrze sprawować nocą. Podniszczone ciągłym świeceniem reflektory należałoby, tak na dobrą sprawę, wymieniać co kilka lat, aby zapewnić sobie dobre oświetlenie drogi po ciemku... a to już drogi gips.



  • Popieram i dodam
    to, co dla mnie jest ważne: o wiele mniejsze zużycie samych reflektorów (przede
    wszystkim odbłyśników).
    Reflektory nie
    zostały stworzone po to, aby oświetlać cokolwiek w dzień. Mają się dobrze sprawować
    nocą. Podniszczone ciągłym świeceniem reflektory należałoby, tak na dobrą sprawę,
    wymieniać co kilka lat, aby zapewnić sobie dobre oświetlenie drogi po ciemku... a to
    już drogi gips.

    Właśnie o tym nie napisałem, a jest to dość istotne Kiedyś muszę i reflektory wymienić, bo już słabo świecą


  • Admin

    Zacznij od wymiany żarówek na nowe... może jakieś +x% ?
    Gdy ja wymieniłem fabryczne po 7 latach użytkowania - nadal sprawne, ale jakoś słabo już świecące - na nowe, bodajże Tungsram +60% (cena niewiele wyższa od zwykłych), to sporo się poprawiła jakość świecenia.
    Do tego próbowałbym na Twoim miejscu rozebrać reflektory i je oczyścić od środka. Może to też trochę pomoże... Chyba spróbuję tego też u siebie.
    W ostateczności zakup nowych.


  • Użytkownik archiwalny

    Właśnie o tym nie
    napisałem, a jest to dość istotne Kiedyś muszę i reflektory wymienić,
    bo już słabo świecą

    Tylko czasem nie bierz chińskich zamienników...
    Kolega nie poleca.


  • Użytkownik archiwalny

    Patrz, nie
    wiedziałem

    Człowiek się uczy przez całe życie.

    Czy dotyczy to również świateł dodatkowych?

    Oczywiście.
    Na przykład światła p/mgłowe przednie, o których wspomniałem we wcześniejszym poście: nie ma prawnego obowiązku ich posiadania, ale jeśli już są zamontowane to muszą działać - jeśli nie, to trzeba je zdemontować bądź naprawić.



  • ale jeśli już są zamontowane to muszą działać - jeśli nie,
    to trzeba je zdemontować bądź naprawić.

    Ja to bym się bronił że akurat padła mi jedna żarówka to wyjąłem bezpiecznik. Marna to wymówka ale zawsze.
    Przez ponad rok jeździłem z przeciwmgielnymi, ale bez instalacji elektrycznej do nich. A zdemontować się nie da, bo wbudowane są w lampę zespoloną.

    Ciekawe co by powiedział policjant na tekst, ze to nie jest lampa tylko zaślepka


  • Użytkownik archiwalny

    co by sie nie wydarzyło jak pojawia sie problem przy kontroli drogowej to nie ma skuteczniejszego wyjaśnienia niż - "przed rozpoczęciem jazdy wszystko było sprawne"


  • Użytkownik archiwalny

    Z własnego doświadczenia wiem, że nawet te tanie diody bardzo rzadko ulegają uszkodzeniu. Najczęściej problemem są słabej jakości luty. Jeśli lampę da się łatwo rozebrać wystarczy pobawić się lutownicą i wszystko powinno działać


Log in to reply