Group Details Private

administrators

Member List

  • RE: Dziwny odgłos, chrupnięcie przy ruszaniu .

    @Kris napisał w Dziwny odgłos, chrupnięcie przy ruszaniu .:

    Przegląd przeszedłem jakiś miesiąć temu wzorowo ,tylko gumy na stabilizatorze mam sparciałe .

    Nic na razie nie podnoś i nie szukaj. Odpowiedź masz po przeglądzie. Zmień wszystkie 4 gumy stabilizatora i (na 90%) pozbędziesz się problemu. Na jak długo? Zależy od jakości zakupionych gum.

    posted in DAEWOO TICO - forum KlubTico
  • RE: Zawiesina - osad w zbiorniczku wyrównawczym układu chłodzenia

    Kamienia kotłowego bym się nie spodziewał, jeśli układ nie był zalewany wodą. To pozostałości chemii z płynów, poddanej działaniu zmiennych temperatur.
    Przepłucz dokładnie układ płukanką Prestone. Dwa razy. Wymyj zbiorniczek. Nie przejmuj się. :-)

    posted in DAEWOO TICO - forum KlubTico
  • RE: Piaskowanie

    Sądziłem, że wahacze zostawiłeś na miejscu. Wtedy pewnie wystarczyłoby podlewarować za belkę pośrodku i podłożyć coś pod przednie główki wahaczy - to są najmocniejsze miejsca. Albo nawet wymontować wahacze i podłożyć coś pod uszy przednich tulei tylnych wahaczy. Trochę bym się bał opierać nadwozie w okolicach ucha do holowania i podłodze... ale wytrzymało, jak widać. Zresztą... tył jest lekki, więc wielkiego ryzyka nie ma.

    Czy masz jakieś dłuższe pozytywne doświadczenia z podkładem epoksydowym i podkładem reaktywnym? Czy pomalowałeś tym po prostu wierząc, że będzie dobrze?

    posted in MAJSTERKLEPKA - kącik majsterkowicza
  • RE: Poniosło mnie...

    No pięknie... Warto było te 6 godzin walczyć. :-)

    posted in MOTOMANIA... i nie tylko
  • RE: Piaskowanie

    @ryszard Mam trzy pytania:

    • w jaki sposób zdjąłeś całą tylną belkę - jak unieruchomiłeś samochód?
    • czy po wypiaskowaniu przeszlifowałeś powierzchnię papierem ściernym, czy tylko umyłeś i odtłuściłeś do malowania?
    • czym malowałeś naprawiane elementy?
    posted in MAJSTERKLEPKA - kącik majsterkowicza
  • RE: Co dziś dłubałem w tico? (2018 i 2019)

    @barteu napisał w Co dziś dłubałem w tico? (2018 i 2019):

    @ryszard dokładnie, dwa auta to klucz. albo po prostu brak konieczności korzystania.

    Zgadza się. Wtedy można sobie pozwolić na przestoje i dokładną robotę.

    jedyne co sam bym inaczej zrobił, to kolor zabezpieczenia podwozia. nie żebym nie lubił czerwonego czy coś :D może na jakimś szarym lepiej widać ewentualne ślady korozji za x lat? tak sobie gdybam bez doświadczeń w tej materii, zrobiłem dopiero poligon doświadczalny na podwoziu swojego tico,

    Podobnie, jak ja.
    Przy robotach na podwoziu zrezygnuję z koloru czarnego, białego czy czerwonego. Postawiłem na srebrny i jasnoszary, na którym szybko można zauważyć rdzę, a i wygląda nieźle (w końcu kolor stali).
    Też eksperymentuję z różnymi środkami: czyszczenie z rdzy, ile się da, na to różne preparaty wiążące korozję, na to srebrna farba, a na koniec... taki pomysł: bezbarwny kauczukowy uszczelniacz dekarski (ważne: kauczukowy; nie wolno stosować silikonów, bo zawierają one kwas octowy, a co robi kwas z metalem, to wiadomo). Taki bezpieczny uszczelniacz powinien dobrze odciąć powietrze i wodę, jest elastyczny i zabezpieczy przed kamieniami. A że jest przezroczysty, to będzie można łatwiej zauważyć ewentualną korozję. W razie problemów powinien też dać się łatwo zdjąć, bo przylega do farby, nie do metalu.

    posted in DAEWOO TICO - forum KlubTico
  • RE: Co dziś dłubałem w tico? (2018 i 2019)

    @ryszard napisał w Co dziś dłubałem w tico? (2018 i 2019):

    @pacior
    Podstawa to dwa auta, które masz.

    Już nie, zdaje się...

    posted in DAEWOO TICO - forum KlubTico
  • RE: Urlopujecie...?

    @Jaco napisał w Urlopujecie...?:

    Od wczoraj jestem na urlopie wiec nie będę tu zaglądał.
    Jestem 10km od Torunia w takiej malej miejscowosci Koniczynka.

    Jeju... na 10 lat w zawieszeniu pojechałeś??? :-O

    posted in HYDEPARK
  • RE: Piaskowanie

    @barteu Sądzę, że różnicę zauważył nawet bez widoku miejsca pracy. :-)
    W lipcu zabrałem się za kapitalny remont i przeróbkę 27-letniego roweru dla małżonki. Odkupiłem zdezelowaną Gazelę od znajomego i postanowiłem rozebrać ją do ostatniej śrubki i kulki w łożysku, wymienić na nowe, co się da lub naprawić / odmalować stare. Mając już gołą ramę, widelec i błotniki, nie chciało mi się zrywać papierem ściernym fabrycznej farby proszkowej; znajomy podał mi adres kumpla, który na małej wiosce zajmuje się chałupniczo piaskowaniem. Pojechałem tam. Już z odległości pół kilometra widziałem kłęby pyłu - łatwo było trafić :-). Facet zbudował sobie w polu za stodołą dużą i bardzo wysoką szopę z blachy, miał specjalny agregat na kołach (kompresor śrubowy) i dużą piaskarkę własnej roboty z dołączoną długą lancą. Mimo że pracował w szopie i tylko jedno skrzydło drzwi było otwarte, mnóstwo pyłu wciąż wylatywało z tej szopy. Jakby się paliło. Postawiłem samochód na podwórku - od tej szopy było jakieś 80 m, po drodze stała stodoła... I tak auto potem było zakurzone, chociaż wiatr wiał w inną stronę.
    Fakt, że piaskowanie było skuteczne - kompletnie oczyszczone elementy bez grama rdzy, farby czy brudu (jak na zdjęciach w tym wątku) - i szybkie - rama, widelec i dwa błotniki zostały zrobione w ok. 15 minut. Ale sam się przekonałem, że piaskowanie może być uciążliwe dla otoczenia z powodu ciągłego pylenia i hałasu.

    posted in MAJSTERKLEPKA - kącik majsterkowicza