Tico nie posiadało nigdy kontrolki rezerwy
Na pewno pierwsze egzemplarze posiadały - jest to zaznaczone nawet w instrukcji obsługi.
Tico nie posiadało nigdy kontrolki rezerwy
Na pewno pierwsze egzemplarze posiadały - jest to zaznaczone nawet w instrukcji obsługi.
Wychodzę z założenia, że nie po to mam samochód, żeby dać zarobić komunikacji miejskiej. Jeśli dobrze przygotujesz samochód do zimy (zabezpieczenie podwozia, porządne nawoskowanie karoserii, ewentualne zaprawki, itp.), to nic złego się nie stanie.
Czytałem wszystkie wątki i z dumą stwierdzam że to ja pierwszy założyłem bi xenony do Tico.
Jeżdżę od ponad roku z takimi światłami i stwierdzam że żadne żarówki im nie dorównają.
Zgadzam się, pewnie też wyłożyłbym 700 zł na taki zestaw, gdyby nie jedno "ale". Mianowicie brak homologacji. Sam zestaw może ją posiada, ale reflektory w Tico są homologowane pod żarowki H4, inne źródło światła jest podstawą do zatrzymania dowodu.
Nie jestem też do końca przekonany, czy takie akcesoryjne "xenony" da się ustawić tak, żeby nie oślepiały jadących z przeciwka. Co z tego, że ja będe widział daleko, jeśli utrudnię jazdę innemu kierowcy.
Na razie jedynym wg mnie wyjściem na poprawę widoczności jest montaż dobrych żarówek H4, oczywiście o odpowiedniej mocy.
Nawet kupiłem taką podróbę kiedyś do Malucha za grosze.
Tego radia nie da się słuchać.
Bez przesady, do niedawna miałem takie w Tico, dla mnie wystarczało. Z tym, że chodziło mi głównie o to, żeby umilało czas podczas jazdy, jakość dźwięku była mniej ważna.
Ale rzeczywiście, po założeniu radia Resonance (niby też żadne cuda) widać (a raczej słychać) różnicę.
Czytam ten i podobne wątki i tak sie zastanawiam: czy ja jestem jakiś nienormalny? NIGDY żadnym samochodem nie rozwinąłem prędkości maksymalnej. Od tego są dane fabryczne, po co mam to sprawdzać narażając siebie i (co gorsze) innych? Tico jechałem niecałe 140 na odcinku kilkuset metrów, "maluszkiem" rozbujałem się do ok. 100 km/h, pod nogą zostało jeszcze troche gazu i to mi wystarczy. Na trasach utrzymuję 80-100 km/h (oczywiście jeśli przepisy pozwalają), jedzie się przyjemnie, silnik się nie męczy, czy koniecznie trzeba sprawdzać, czy producent nie kłamał?
Czy mogę wykorzystać twoje zdjęcie do powieści?
Oczywiście <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />
Mam coś takiego:
W motorowerach prąd ładowania jest mały. Gdy włączasz światła to wszystko one pożerają a to co
zostanie idzie do akumulatora.
W Komarku mam zrobione takie prymitywne ładowanie. Z cewki n/n, ktora jest nawinięta razem z cewką w/n (jest odpięta od przerywacza - mam elektroniczny zapłon) puściłem kabel z diodą prostowniczą do "+" w akumulatorze. Z akumulatora (6V 7Ah) mam stop, kierunki, klakson i kilka kontrolek. Nie wymaga on doładowywania prostownikiem.
Przy klasycznym zapłonie ładowanie można zrobić w identyczny sposób z cewek oświetleniowych. Już od średnich obrotów akumulator bedzie lekko ładowany.
Na przeglądzie też nie miałem problemów. Podczas kontroli policjant ogladał światła dzienne, przy okazji stwierdził brak homologacji na kierunkach.
Od razu chciał zabrac dowód, jednak kiedy powiedziałem, że w bagażniku mam seryjne klosze, zgodził się na wymianę.
O ile się nie mylę to te klosze mają homologację
Moje nie mają. Na szczęście woziłem pomarańczowe w bagażniku, więc policjanci przy kontroli nie zabrali mi dowodu. Musiałem na drodze zmienić klosze.
doprowadzoną do kanalizacji, z tego co wiem..
Oczywiście. Na szczęście obok naszej posesji rzadko jeżdżą mundurowi <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" />
Kiedyś było o tym głośno w mediach. Żeby umyć auto na swojej posesji, wg prawa trzeba mieć kratkę ściekową. Nie wiem jednak, czy jest to dalej aktualne.
Seicento!
Za 4,5 tysiąca będzie ciężko, jesli już to "900".
różna gama silników do wyboru
W tej cenie brak wyboru - tylo przestarzała i paliwożerna "900", na 1100 zabraknie.
Jeśli już Fiata, to CC Sporting (z uwagi na nowoczesny silnik 1.1) Jednak na Twoim miejscu wybrałbym coś typu: Tico, Swift, ewentualnie Starlet.
ja jezdze na osram silverstar +50% od 3 lat i nadal dzialaja (odpukac)
Też mam te żarówki, jednak znacznie krócej. Złego słowa nie mogę na nich powiedzieć. Z tym, że mam światła dzienne, więc mijania/drogowych używam rzadziej.
PS. tragedia na miescie jest - pelno samochod z popsutym swiatlem
Niestety, zgadza się <img src="/images/graemlins/oslabiony.gif" alt="" />
Też tak miałem dwa razy, jednak usterka sama się naprawiła <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" /> Ostatnim razem byłem bliski odkręcania baku, jednak znów przestało śmierdzieć. Od tej pory (mniej więcej końcówka maja) mam spokój.
Być może u Ciebie też samo przejdzie <img src="/images/graemlins/niewiem.gif" alt="" />
Od razu napiszę - niestety Brunox Epoxy w przypadku mojego Tico kompletnie się nie sprawdził.
Podobnie niestety było z Cortaninem - na dole drzwi kierowcy wyszło w ubiegłym roku trochę rdzy, zdrapałem tylko to, co się sypało (tak pisało na opakowaniu), potraktowalem to Cortaninem, potem lakierem zaprawkowym. Niestety kilka dni temu zauważyłem, że rdza znowu się pojawiła, tym razem zdarłem ją do gołej blachy i pomalowałem podkładem, na to zaprawka. Dobrze, że jeszcze nie przegryzło blachy na wylot.
OK, płytki prawie ułożone, zostały tylko szczegóły (np. kawałek boku na balkonie), no i fugi.
Wyszło całkiem ładnie. Jeszcze raz dzięki za wszystkie Wasze opinie, bardzo mi pomogły <img src="/images/graemlins/20.gif" alt="" />
Wracając do kleju, to naprawdę polecam "Kreisel klej do gresu" niezależnie od rodzaju terakoty
U siebie najpierw wyrównałem cały balkon na jedną płaszczyznę zwykłym klejem, a same kafle już
na ten do gresu.
Kurcze, ja kiedyś naprawdę zapomnę głowy <img src="/images/graemlins/hehe_.gif" alt="" /> Poprzednio nazwę kleju spisałem z rachunku, dopiero przy otwieraniu worka okazało się, że jest to właśnie klej o którym pisałeś (taki czerwony od góry worek, na nim biały napis "do gresu"). Na rachunku jest pomyłka. I tak jeszcze będę musiał dokupić, więc to wyjaśnię.
Wcześniej nie zwracałem na to uwagi, zanieśliśmy z Ojcem klej do samochodu nie patrząc na nazwę. Sprzedawca też nie mówił po nazwach, tylko: "ten będzie dobry", poczytaliśmy informacje na worku i tyle.
A i jeszcze jedno - bezapelacyjnie szpachlować kafel na płasko klejem tuż przed przyklejaniem.
Też o tym nie wiedziałem, dobrze, że Ojciec ma większe doświadczenie w tej dziedzinie.
Do tej pory ułożyliśmy płytki jedynie na wierzchu czterech schodów. Było to dość pracochłonne, wymagało dużo wycinania (np. na rurki barierki). Ale nawet przyzwoicie wyszło.
Pewnie wszyscy o tym wiedzą, ale napiszę: przy cięciu czegokolwiek kątówką zakładajcie okulary ochronne. Mimo dużej osłony tarczy i tak co chwilę jakiś okruszek uderzał w okulary.
Pozdrowienia dla pracujących
<img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />
Płytki kupione. Po dokładnych pomiarach okazało się, że potrzeba jednak 14 m. kw. Płytki zapakowałem na raz, po klej musiałem wracać.
Sprzedawca doradził klej Kreisel Super Multi. Nie chodziło mu raczej o zysk, bo wcale nie był najdroższy. Podobno na takim kleju układali płytki na schodach w sklepie (oczywiście na zewnątrz) i faktycznie ładnie się trzymają.
Doradził też, żeby przed położeniem fug szpary między płytkami zalać rozrobionym rzadko klejem.
No nic, to na razie tyle, zabieram się do pracy <img src="/images/graemlins/biglaugh_.gif" alt="" /> Na szczęście Ojciec ma trochę doświadczenia w układaniu płytek, więc to on będzie głównym majstrem <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" />
Nie doczytałeś...NIE PIŁEM...szczegóły są takie że jadłem tort.
Sorry, faktycznie nie doczytałem <img src="/images/graemlins/blush.gif" alt="" />
Z tą różnicą, że tortem się nie upijesz i nie stanowisz zagrożenia, ale alkomat pokaże swoje.
W dzisiejszym "Motorze" jest artykuł na ten temat. Po cukierkach z alkoholem po kilkunastu minutach alkomat rzeczywiście pokaże 0.