Zbieżność pod obciążeniem?


  • Użytkownik archiwalny

    Witam.

    Na początek Opcja Szukaj użyta. Znalazłem trochę informacji, ale nie na wszystko.

    Dzisiaj zauważyłem, że przednie opony od zewnętrznej strony są całkowicie zjechane, trochę mnie to zaskoczyło, bo jakiś czas temu robiłem zbieżność(koniec października - zmiana kół). (zimówki drugi sezon )

    Fakt po zbieżności wymieniałem oba przeguby, lewy wahacz a ostatnio wymieniłem nawet wszystkie łożyska(wystarczyło przód, ale były wątpliwości gdzie buczy). Łożysko padło w trakcie jazdy do Wrocławia - 5 osób na pokładzie.
    Mechanik nic nie wspominał, że mam robić zbieżność po którejkolwiek naprawie.

    Dzisiaj będąc u niego(mechanika), powiedział mi żebym się zapytał w punkcie Diagnostycznym czy czasami w Tico nie powinno się robić zbieżności z obciążeniem?.

    Takie jest też moje pytanie do was. Co spowodowało takie zużycie opon?


  • Moderator

    zmień mechanika, po wymianie wachaczy czy nawet przegubów - zbierzność obowiązkowa!!



  • zmień mechanika, po
    wymianie wachaczy czy nawet przegubów - zbierzność obowiązkowa!!

    A ja się nie zgodzę z Tobą. Według mnie zbieżność należy ustawić po wymianie wahaczy lub przegubów.


  • Użytkownik archiwalny

    zmień mechanika, po
    wymianie wachaczy czy nawet przegubów - zbierzność obowiązkowa!!

    Zbieżność i wahacze jak coś

    Nigdy nie robiłem zbieżności po wymianie wahaczy czy przegubów.
    Opon po tych wymianach mi nie ścinało.
    Jedynie gdy wymieniałem końcówki drążków kierowniczych lub obserwowałem ścinanie opon.


  • Użytkownik archiwalny

    Jak miewają się końcówki drążków kierowniczych?
    Co do obciążania Tico to nie trzeba tego robić.



  • Nigdy nie robiłem zbieżności po wymianie wahaczy czy przegubów.
    Opon po tych wymianach mi nie ścinało.

    Jeżeli wahacze są naprawdę identyczne, to nie trzeba - ale tak dla świętego spokoju (biorąc pod uwagę dokładność produkcji itp.) można chociaż sprawdzić. Wszystko zależy od ceny opon W przypadku Tico opony najdroższe nie są, ale wystarczy już ciut większy i trochę nietypowy rozmiar (np. w Matizie mam 165/65R13) albo już całkiem duże i drogie opony (5 stówek z hakiem za sztukę) i dużo taniej jest nawet 3 razy zbieżność sprawdzić i skorygować, niż potem np. parę (Matiz) lub 4 (duże) opony kupować

    Jedynie gdy wymieniałem końcówki drążków kierowniczych lub obserwowałem ścinanie opon.

    To obowiązkowo



  • Co spowodowało takie zużycie opon?

    Do sprawdzenia luzy w zawieszeniu - proponuję wizytę w stacji diagnostycznej - za kwotę rzędu 20 PLN wyszarpią Ci zawieszenie na wszystkie strony i powiedzą co jest nie tak.

    Ze swojej strony obstawić mogę końcówki (lub jedną z nich) drążków kierowniczych, ewentualnie tuleję wahacza lub jego sworzeń. Jest jeszcze jedna opcja - tzn. mocowanie stabilizatora do wahacza. W Tico i Matizie stabilizator tak naprawdę spełnia m.in. rolę "brakującego ramienia" wahacza - bez niego koła latałyby przód - tył prawie bez oporu

    Jeżeli nie będziesz miał w całym zawieszeniu i układzie kierowniczym żadnego luzu - będzie to oznaczało, że po prostu nowy wahacz był minimalnie innej długości, niż stary i stąd zmieniła się geometria zawieszenia.


  • Admin

    Co do obciążania Tico to nie trzeba tego robić.

    Slavo - wiesz czy przypuszczasz? Bo mechanik, który ustawia w moim zbieżność, zawsze obciążał (kierowca + pasażer). Gość jest byłym pracownikiem ASO DU, nawet (w swoim czasie) dał się w Korei przeszkolić, więc coś o tym powinien wiedzieć. Myślę, że bez powodu nie wsadzałby mnie za kierownicę i na darmo nie ściągałby z domu własnego ojca w charakterze pasażera.


  • Admin

    Takie jest też moje
    pytanie do was. Co spowodowało takie zużycie opon?

    Dobrze piszą Slavo i Volcan.
    Ja jeszcze dodałbym prozaiczne sprawy typu niewyważenie kół, niewłaściwe ciśnienie lub / i przeciążanie auta (ale z przodu? :niewiem ).



  • Slavo - wiesz czy
    przypuszczasz? Bo mechanik, który ustawia w moim zbieżność, zawsze obciążał
    (kierowca + pasażer). Gość jest byłym pracownikiem ASO DU, nawet (w swoim czasie)
    dał się w Korei przeszkolić, więc coś o tym powinien wiedzieć. Myślę, że bez
    powodu nie wsadzałby mnie za kierownicę i na darmo nie ściągałby z domu własnego
    ojca w charakterze pasażera.

    Pewnie są 2 szkoły Spotkałem się z różnymi opiniami na ten temat. IMO, jeśli pojazd nie był podnoszony i opuszczany, to nie ma chyba sensu go obciążać pasażerami, bo koła stoją, że się tak wyrażę, normalnie

    Za to słyszałem, że trzeba obciążyć tył podczas testu tylnych amortyzatorów


  • Użytkownik archiwalny

    Slavo - wiesz czy
    przypuszczasz?

    Robiłem na przeglądzie i diagnosta sprawdzał ten fakt w książce i na kompie.Powiedział,że przy Tico tego nie wymagają.
    Co do obciążania to są ciężarki


  • Użytkownik archiwalny

    Za to słyszałem, że
    trzeba obciążyć tył podczas testu tylnych amortyzatorów

    Z tym się zgodzę,bo tył Tico jest lekki.
    Mając dotankowany bak i butlę z LPG myślę że to wystarcza


  • Admin

    Pewnie są 2 szkoły
    Spotkałem się z różnymi opiniami na ten temat. IMO, jeśli pojazd nie był
    podnoszony i opuszczany, to nie ma chyba sensu go obciążać pasażerami, bo koła
    stoją, że się tak wyrażę, normalnie

    Niekoniecznie... Jeśli kierowiec swoją wagę ma, może sporo wpłynąć na pozycję kół. Na pewno na pochylenie - a nie jestem pewien, czy to nie pozostanie bez jakiegoś wpływu na zbieżność (szczególnie przy tak małych wartościach, jak w Tico).
    Nie wiem, głośno dywaguję.

    Za to słyszałem, że
    trzeba obciążyć tył podczas testu tylnych amortyzatorów

    Taka teoria była lansowana przez forumowych speców. A na stacji diagnostycznej u mnie tego nie robili... Ale ja nie będę ręczył za nich, czy robili to prawidłowo. Bardziej skłaniam się ku temu, że powinni, a nie chciało im się.


  • Admin

    Robiłem na
    przeglądzie i diagnosta sprawdzał ten fakt w książce i na kompie.Powiedział,że przy
    Tico tego nie wymagają.

    Czyli też są dwie szkoły: rzeszowska i puławska.

    Co do obciążania to
    są ciężarki

    A po co ciężarki w małym prywatnym zakładzie, skoro żywe mięso stoi obok... Zwłaszcza o identycznej wadze jak to, które zawsze na fotelu kierowcy jeździ.


  • Użytkownik archiwalny

    Czyli też są dwie
    szkoły: rzeszowska i puławska.

    ...ale włożyć obciążenie nie zaszkodzi

    A po co ciężarki w
    małym prywatnym zakładzie, skoro żywe mięso stoi obok... Zwłaszcza o identycznej
    wadze jak to, które zawsze na fotelu kierowcy jeździ.

    Procedury


  • Użytkownik archiwalny

    Ja jak ostatnio robiłem zbieżność to ustawiana była z kierowca w samochodzie. Słyszałem również że w Matizie oraz Tico zbieżność powinno się robić właśnie pod obciążeniem.

    Widzę jednak że jaki mechanik/diagnosta taka opinia



  • Pewnie są 2 szkoły Spotkałem się z różnymi opiniami na ten temat. IMO, jeśli pojazd nie był podnoszony i opuszczany, to nie ma chyba sensu go obciążać pasażerami, bo koła stoją, że się tak wyrażę, normalnie

    Najczęściej samochód się podnosi (trzeba pod koła włożyć "tarczki"), więc ilekroć zbieżność miałem ustawianą z obciążeniem, było OK. Ustawienie bez obciążenia najczęściej skutkowało minimalnie przekręconą kierownicą.

    Za to słyszałem, że trzeba obciążyć tył podczas testu tylnych amortyzatorów

    Inaczej - bez obciążenia tyłu wynik badania amortyzatorów wygląda tragicznie



  • Ja jak ostatnio
    robiłem zbieżność to ustawiana była z kierowca w samochodzie. Słyszałem również że w
    Matizie oraz Tico zbieżność powinno się robić właśnie pod obciążeniem.
    Widzę jednak że
    jaki mechanik/diagnosta taka opinia

    Są to małe auta i stosunkowo jednak "wrażliwe" na obciążenie.
    Można przyjąć na zdrowy rozum, że skoro jeździ się głównie samemu, to warto przy takim obciążeniu również dokonać sprawdzenia/ustawienia zbieżności.



  • Można przyjąć na
    zdrowy rozum, że skoro jeździ się głównie samemu, to warto przy takim obciążeniu
    również dokonać sprawdzenia/ustawienia zbieżności.

    Bardzo słuszna uwaga Sharky...,lecz jeszcze Panowie paru rzeczy nie zostało dopowiedziane.
    Co do szkoły to nie ma ona znaczenia bo do takiego gabarytu pojazdu trzeba podchodzić jednakowo mając na uwadze giętkość nadwozia,sztywność kolumn.
    Gdy ustawi się zbieżność idealnie bez pasażerów,podczas gdy wsiądzie kierowca w tym momencie na przednim lewym kole koło będzie ustawione z minusową wartością kąta gdzie bez pasażera miało 0.



  • Slavo - wiesz czy
    przypuszczasz? Bo mechanik, który ustawia w moim zbieżność, zawsze obciążał
    (kierowca + pasażer).

    Można ustawiać zbieżność i z obciążeniem i bez obciążenia.
    Zbieżność ma być zawsze, czy samochód jest obciążony, załadowany czy też pusty.
    Zbieżność ma się nie zmieniać w zależności od obciążenia.
    Co nie znaczy że Twój mechanik robił źle, obciążając samochód.
    Widocznie jakieś doświadczenie podpowiadało mu, aby samochód obciążać.
    Ja zawsze robiłem zbieżność bez obciążenia, bo mi się nie chciało ładować jakichś ciężarów do samochodu, a ludzi pod ręką nie miałem.
    Zawsze ustawiam zbieżność bez obciążenia i przez lata nie drze mi opon.


Log in to reply