Mam drugie Tico...


  • Użytkownik archiwalny

    Witam.
    Niedługo będę przymierzał się do zakupu ale wcześniej baaardzo duże poszukiwania i mam pytanie do Was, czy idzie kupić w dobrym stanie Ticusia z gazem????

    Pierwsze nasze to te czerwone i generalnie jesteśmy zadowoleni, obecnie chciałbym drugie ale z gazem.

    No jasne , że można hehehe, nie powiedziałem do ilu hehehe

    coś około 1700.


  • Użytkownik archiwalny

    Moim zdaniem to zbyt mało na dobrego Tikacza w gazie. Żeby miec go naprawdę w idealnym stanie to trzeba mieć z 2500zł


  • Użytkownik archiwalny

    Znajomy na dniach będzie sprzedawał Tico ale bez gazu.Cena coś ok 2,7 tys. chyba.
    Silnik z oryginalnym przebiegeim ok 100kkm.
    Chodzi jak malina

    Tak jak kolega mówi za dobre Tico z LPG trzeba dać ok 2,5tys albo i nawet troszku więcej


  • Użytkownik archiwalny

    Takie okazje by kupić tanio auto to raczej w Warszawie.Bo ludzie kupują większe a małe muszą się pozbywać szybko. Ale z drugiej strony auta często bardziej zaniedbane i rzadko garażowane. Choć mechanik raz opowiadał że starzy dziadkowie sprzedawali tico z dodatkowymi oponami zimowymi za 800zł. Szybko się jednak sprzedało i pewnie poszło na giełdzie za jakie 2500.Ktoś zarobił na okazji.



  • ... mam pytanie do Was, czy idzie kupić w dobrym stanie Ticusia z gazem????

    Wszystko zależy, co dla Ciebie znaczy "dobry stan".
    Osobiście uważam, że w ogóle zakup sprawnego Tico z dobrą blacharką jest bardzo trudne, ale jeżeli już się takie znajdzie to trzeba często wydać ok. 2.5-3.5kzł.


  • Użytkownik archiwalny

    Niestety potwierdzam.


  • Użytkownik archiwalny

    3.5kzł jeśli w gazie i bez rdzy. I powiem wam że warto bo mój zarobił przez rok 3tys złotych na tym że tankowałem LPG. Teraz śmigam bardziej na hulajnodze i pewnie zrobię Ticaczem tylko 15-20 tys w roku. Tico nawet w porównaniu do motocykla czy nawet skutera to mistrz ekonomiki. Ja też chciałbym drugie nowe!


  • Moderator

    ja swoje zagazowane sprzedałem za 2,5k rok temu, czasem można jednak trafić okazję,
    znam gościa który skupuje tica w cenach do 1tysiąca by potem sprzedać je z zyskiem ok 1tys..
    ale trzeba się sporo naszukać.. ze względu na ekonomikę tico to bardzo pożądane autko


  • Użytkownik archiwalny


  • Użytkownik archiwalny

    Witam wszystkie przedstawione w linkach autka to widać na oko blacharka do wymiany za te pieniążki nie można oczekiwać nic w lepszym stanie lepiej dołożyć i mieć coś w konkretnym stanie chodzi mi oczywiście o tico.


  • Użytkownik archiwalny

    Ja swoje sprzedałem jakiś miesiąc temu za 2,3 tyś z LPG Było w dobrym stanie i od zawsze bezawaryjne.
    Przy autu w cenie do 3k to raczej na rocznik nie ma co patrzeć, na przebieg również. Byle było sprawne i zdatne do jazdy, i miało jak najmniej korozji - bo to najdroższe do naprawy.


  • Użytkownik archiwalny

    Witam.
    No tak rozumiem.
    Korozje akurat sam sobie zrobię, posiadam miga także jeden weckend i się zrobi, no gorzej w sumie z malowaniem ale i bez tego tez da się żyć.

    MOże jutro bądź pojutrze pojadę oglądać prawie miejscowego tico, facet ma cenę2 tysie ale powiedział że na pewno coś się zbije, opłaty sa do maja ale co dalej to nic nie wiadomo, gościu po rozmowie to jakby jakiś z wioski no a oni nie dbają o auta.

    To by było to:

    http://moto.allegro.pl/sprzedam-i1321182972.html

    Troszkę widać korozje a co więcej??



  • Ciężko powiedzieć, zdjęcia "mocno" ogólnikowe. Jeśli przebieg jest autentyczny, to w autku może być sporo rzeczy do wymiany... Najważniejsze -> dokładnie obejrzeć z uwzględnieniem podłużnic i poprzecznic...



  • To by było to:
    http://moto.allegro.pl/sprzedam-i1321182972.html
    Troszkę widać korozje a co więcej??

    Samochód miał prawdopodobnie stłuczkę - coś mi nie pasuje prawa strona.
    Tylne drzwi nie trzymają szczeliny na całej wysokości, dodatkowo uszczelka tylnego okna odpada, co mogło by świadczyć o "ruszeniu" od tyłu tej strony. Dodatkowo przedni zderzak wygląda na "zmęczony" i prawdopodobnie przedni prawy błotnik oraz tylna klapa była malowana.
    Poza tym zdjęcia kiepskie jakościowo, ale być może o to chodziło sprzedającemu.


  • Użytkownik archiwalny

    Tak czytam wasze wypowiedzi i żaden nie dobry. Ten podrdzewiały, ten może po stłuczce.

    Moim zdaniem nie ma co zniechęcać bo za te pieniądze i ten rocznik to niestety ale nówka funkiel garażowany i świecący nie będzie.

    Mój też był po stłuczce powtarzam po STŁUCZCE nie po crash teście i wiedziałem to już przy kupnie. Ciężko znaleźć samochód w takim wieku bez stłuczki chyba że chce się czekać na okazję długo.

    U mnie tylne drzwi też nie trzymają szczeliny na dole ale dlatego że był wymieniany próg a nie walnięty.

    Moja rada po prostu trzeba jechać i BARDZO dokładnie obejrzeć bo po zdjęciach nie da się określić faktycznego stanu auta.



  • Tak czytam wasze wypowiedzi i żaden nie dobry. Ten podrdzewiały, ten może po stłuczce.
    Moim zdaniem nie ma co zniechęcać bo za te pieniądze i ten rocznik to niestety ale nówka funkiel garażowany i świecący nie będzie.

    Ja nie zniechęcam, tylko piszę, co zauważyłem, aby nie było wciskania kitu przez sprzedającego, że auto było trzecie w rodzinie, nigdy nawet nie draśnięte i służyło tylko do odwożenia dzieci do szkoły i do kościoła w niedzielę.

    Znając chociaż wstępnie zauważone defekty można bardziej się przypatrzeć tym rzeczom, aby po kupnie nie było rozczarowania.

    Co do stłuczki i naprawy - wszystko zależy, co to była za stłuczka oraz ile elementów wymieniono na nowe, ile prostowano i byle jak klepano itp.

    Niestety, przy tanim samochodzie jakim jest Tico najczęściej naprawy wykonywane są mocno oszczędnościowo, aby nie ładować wielkich sum w tani samochodzik. Dlatego tym bardziej trzeba być wyczulonym na wszelkie naprawy.
    Osobiście wolałbym samochód w jak najlepszym stanie blacharsko-lakierniczym, a z gorszą mechaniką. Po prostu prace blacharsko-lakiernicze nie wykonam dobrze sam, a mechanicznie mogę w większości przypadków poradzić sobie całkiem nieźle.
    Dodatkowo te pierwsze mankamenty są drogie w naprawie, tzn. tak zwany "jeden element" u lakiernika kosztuje ok. 400zł i też często kręcą nosem. Jeżeli do poprawki byłoby sporo części, to wydatki byłyby ogromne (w porównaniu z wartością auta).



  • Mi tez nie pasuje to auto
    ja zagazowane tico z przebiegiem 140 tys sprzedałem za 2000 rocznik 1999 , wprawdzie siostrze stad ta cena
    stan mechaniczny igła korozja błotnika , poprzedni wlasciciel chyba klepał

    także radze szukać dalej


  • Użytkownik archiwalny

    Jest takie autko, niby ładne niby stan bdb ale nie wiem czy z takim przebiegiem to nie ryzyko.

    http://moto.allegro.pl/daewoo-tico-98-godne-uwagi-i1359806477.html


  • Moderator

    Jest takie autko,
    niby ładne niby stan bdb ale nie wiem czy z takim przebiegiem to nie ryzyko.

    Na tzw. stan licznika w ogóle nie patrz, bo może on nie odzwierciedlać rzeczywistego przebiegu. 230 tys. to dla Tico całkiem normalny przebieg, sporo osób na forum ma wyższy, a fakt że sprzedawca nie próbuje kantować cofając licznik to tylko plus.


  • Użytkownik archiwalny

    No tak tylko jakiś kant tu chyba jest bo auto w bdb stanie godne uwagi za 1500zł hm.


Log in to reply