Kłopoty z hamulcem!


  • Użytkownik archiwalny

    Co jakiś czas (kilkadziesiąt, kilkaset,...sprawa przypadku, naciśnięć na pedał) pedał hamulców w momencie hamowania staje się sztywny, po kolejnym naciśnięciu wraca do normy. Płyn w normie. Wymieniłem serwo na nowe - nic nie pogoiło. Podczas jazdy brak pewności czy ponownie to nie nastąpi, czy tym razem auto zahamuje!?


  • Użytkownik archiwalny

    Może to przewód podciśnieniowy serwa - choć on daje taki objaw tylko po dłuższym postoju.


  • Użytkownik archiwalny

    Co jakiś czas (kilkadziesiąt, kilkaset,...sprawa
    przypadku, naciśnięć na pedał) pedał hamulców w
    momencie hamowania staje się sztywny, po kolejnym
    naciśnięciu wraca do normy. Płyn w normie.
    Wymieniłem serwo na nowe - nic nie pogoiło. Podczas
    jazdy brak pewności czy ponownie to nie nastąpi,
    czy tym razem auto zahamuje!?

    Znany problem. Wymień rurkę podciśnieniową do serwa, w której siedzi zaworek zwrotny. To on się zacina. Na 100% objawy ustąpią. <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Co jakiś czas (kilkadziesiąt, kilkaset,...sprawa przypadku, naciśnięć na pedał) pedał hamulców w
    momencie hamowania staje się sztywny, po kolejnym naciśnięciu wraca do normy. Płyn w
    normie. Wymieniłem serwo na nowe - nic nie pogoiło. Podczas jazdy brak pewności czy
    ponownie to nie nastąpi, czy tym razem auto zahamuje!?

    Dziś się zarejestrowałeś, to jest twój pierwszy post i od razu się drzesz pomocy? <img src="/images/graemlins/pad.gif" alt="" />

    P.S. tak jak Wasylek wspomniał - wymień ten wężyk. Było o nim dużo na forum, poszukaj, były nawet fotki tego ustrojstwa <img src="/images/graemlins/OK.GIF" alt="" />



  • Co jakiś czas (kilkadziesiąt, kilkaset,...sprawa przypadku, naciśnięć na pedał) pedał hamulców ...

    Również witam serdecznie na forum <img src="/images/graemlins/cfaniaczek.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Hej wszystkim, skoro autora wątku odesłaliście w głębie forum w poszukiwaniu odpowiedzi, która na pewno jest bo sam o tym czytałem i znalazłem nawet fotke tego wężyka z nr seryjnym, to ja postanowiłem zapytać:

    Jak myślicie co jest problemem u mnie:
    -wymieniłem tarcze i klocki a także szczęki wraz z cylinderkami i stoczyłem bębny, czyli prawie kpl remont hamulców
    -nie wymieniałem zacisków przedniego hamulca bo działają oba jak w podręczniku czyli nie leją, pracują lekko i odbijają jak trzeba oba tak samo
    -mój problem to blokowanie się prawego koła podczas hamowania zwłaszcza na łuku w prawo, czy to ma jakiś związek z tym że jade sam autem i naciskam na lewą stronę swoim ciężarem (ok 87kg)?? Czy może coś jest nie tak, dodam że blokuje sie dużo za wczas wcale nie przy takim ostrym hamowaniu, dziś na mokrej naierzchni troche podżyłem strachu ale udało mi sie nie zaparkować gościowi w zderzaku. Teraz zauważyłem ten problem bo zmieniłem własnie na zimowe koła 135/80 R12 wczesniej miałem 155/65 R13 wiec lepsza przyczepnosci i nie blokowało się koło.

    Ktoś ma pomtysł??

    Aha przy wymiani podzespołów hamulca dokładnie, księżkowo, odpowietrzyłem wszystkie koła.


  • Admin

    -wymieniłem tarcze i klocki a także szczęki wraz z cylinderkami i stoczyłem
    bębny, czyli prawie kpl remont hamulców
    -nie wymieniałem zacisków przedniego hamulca bo działają oba jak w
    podręczniku czyli nie leją, pracują lekko i odbijają jak trzeba oba
    tak samo
    -mój problem to blokowanie się prawego koła podczas hamowania zwłaszcza na
    łuku w prawo, czy to ma jakiś związek z tym że jade sam autem i
    naciskam na lewą stronę swoim ciężarem (ok 87kg)?? Czy może coś jest
    nie tak, dodam że blokuje sie dużo za wczas wcale nie przy takim
    ostrym hamowaniu,

    Rozumiem, że blokuje się przednie koło?
    Sprawa Twojej wagi nie ma nic do rzeczy, to na pewno <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" />. Kwestię łuku też raczej można pominąć.
    Moim zdaniem coś jest jednak nie halo z zaciskiem. Może podczas oględzin wszystko wydaje się być OK, ale jest np. problem z cofaniem się tłoczka (skorodowana powierzchnia tłoczka, zużyta guma <img src="/images/graemlins/niewiem.gif" alt="" /> - rozbierałeś zacisk? Dopiero gdy masz cały tłoczek w ręce, można coś powiedzieć na temat jego stanu. Ja np. wymieniałem oba tłoczki (wraz z gumami) po 7 latach i 111 kkm, właśnie z powodu blokującego się prawego koła (grzało się podczas jazdy). Tak wyglądały:

    Może i u Ciebie czas już na wymianę? <img src="/images/graemlins/hmm.gif" alt="" />

    A może problem tkwi w opornie przesuwających się klockach? To już mniej możliwe, ale podobno czasem też się zdarza. Ja stawiam jednak na zużyty zacisk - oczywiście nie cały, ale jego tłok i gumę.


  • Użytkownik archiwalny

    . Ja stawiam jednak na zużyty zacisk - oczywiście nie cały, ale jego
    tłok i gumę.

    hmm, podoba mi się Twoje rozumowanie. Chociaż zaciski wyglądają na wymieniane już kiedys bo są firmy DAC. Wiesz kloski raczej odbijaja bo nie trą podczas jazdy i nie grzeją mi tarcz, ale cośw tym jest że pewnie jeden zacisk wraca bardziej niż drugi i przy lekkim hamowaniiu wczesniej mi prawe łapie, bo przy ekstramalnym hamowaniu na prostej troche pozniej ale lewekoło tez zablokuje. POstawie na te gumy i tłoczki.
    Teraz pytanie:
    Gdzie i jakie kupić? Są jakoś w kompletach? Zestawy naprawcze? Szukać w byle sklepie czy coś na web?

    Co polecasz Leo, czy też ktokolwiek inny może już kupował i jest zadowolony?



  • Rozumiem, że blokuje się przednie koło?
    Sprawa Twojej wagi nie ma nic do rzeczy, to na pewno . Kwestię łuku
    też raczej można pominąć.

    Myślę że kwesti łuku nie można pominąć. Podczas zakręcania w prawo prawe koło jest odciążane i dużo łatwiej może zerwać przyczepność - nie wiem jak szybki/ostry był to łuk, w grę wchodzi również stan amortyzatorów/zawieszenia. Poza tym po prawej stronie często jest gorsza przyczepność, lubi leżeć rożny syf przy poboczu/krawężniku. Najlepiej sprawdzić to na jakimś placu w kontrolowanych warunkach czy ten efekt występuje tylko przy zakręcaniu w prawo, oraz czy przy hamowaniu na wprost oba koła równo biorą ( stacja diagnostyczna? ).


  • Użytkownik archiwalny

    Myślę że kwesti łuku nie można pominąć. Podczas zakręcania w prawo prawe koło jest odciążane i
    dużo łatwiej może zerwać przyczepność - nie wiem jak szybki/ostry był to łuk, w grę wchodzi
    również stan amortyzatorów/zawieszenia. Poza tym po prawej stronie często jest gorsza
    przyczepność, lubi leżeć rożny syf przy poboczu/krawężniku. Najlepiej sprawdzić to na
    jakimś placu w kontrolowanych warunkach czy ten efekt występuje tylko przy zakręcaniu w
    prawo, oraz czy przy hamowaniu na wprost oba koła równo biorą ( stacja diagnostyczna? ).

    Stacja diagnostyczna to dodatkowy koszt, za tą kase lub przy niewielkiej dopłacie jestem w stanie nareperować te hamulce. Jeśli chodzi o moje blokowanie koła to na lekkim luku podczas gdy ba koła mają identyczne podłoże, na suchym pisk a na mokrym poprostu blokuje, na prostej tez sie zdarza ale jak mocniej depne to oba zablokuje.

    Ile kosztuje zestaw naprawczy to przednich zacisków?


  • Admin

    Gdzie i jakie kupić? Są jakoś w kompletach? Zestawy naprawcze? Szukać w byle
    sklepie czy coś na web?
    Co polecasz Leo, czy też ktokolwiek inny może już kupował i jest zadowolony?

    Przede wszystkim uprzedzam, że ja walczyłem z tą sprawą prawie 4 lata temu, więc ceny nie muszą być aktualne. Zresztą też ich nie pamiętam <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" />, ale to było tak: rozebrałem zaciski, stwierdziłem, że trzeba zmienić tłoczki. W pierwszym sklepie, do którego zajrzałem, mieli tylko jeden tłoczek, oryginalny, i za sporą cenę (ok. 60 zł chyba). W drugim sklepie oferowali tylko nieoryginalne (za ok. 30 zł), ale na zamówienie - więc zamówiłem; miały być nazajutrz rano. Owszem, dowieźli... tylko jeden (bo ktoś tam się pomylił - oto Polska właśnie <img src="/images/graemlins/pad.gif" alt="" />). Spieszyło mi się, wziąłem więc ten jeden i poszedłem do drugiego sklepu po drugi, droższy oryginał.
    Oba tłoczki dały się zamontować bezproblemowo. Nie mam z nimi kłopotu - nie było potrzeby zaglądać do zacisków od 3,5 roku i 40 kkm. Tak więc wtedy nie miało znaczenia, czy kupi się oryginał, czy zamiennik (nie wiem, jak się dziś sprawa przedstawia). Aha - poszukując tłoczków zajrzałem jeszcze do znajomego mechanika, który też ich nie miał, ale (po zmierzeniu starych) podpowiedział, że "wymiarowo" pasowałyby od jakiejś Astry, jeśli nie znajdę do Tico. Ale po co kombinować z innymi, jeśli można nabyć ticowskie...

    Gumki nie były drogie, jakieś kilkanaście zł. Kupowałem cały zestaw (ale nie pamiętam, co tam detalicznie było).
    Radzę jeszcze dokupić pastę do tłoczków hamulcowych, przydaje się do składania i ponoć zabezpiecza trochę. Np. taką:


    Jednak ja na Twoim miejscu nie spieszyłbym się z kupowaniem tłoczków, lecz najpierw rozłożył i zbadał stan starych - o ile możesz sobie pozwolić na unieruchomienie auta i ewentualnie potem bieganie po sklepach, jeśli trzeba byłoby wymienić.


  • Admin

    Myślę że kwesti łuku nie można pominąć. Podczas zakręcania w prawo prawe
    koło jest odciążane i dużo łatwiej może zerwać przyczepność - nie wiem
    jak szybki/ostry był to łuk, w grę wchodzi również stan
    amortyzatorów/zawieszenia. Poza tym po prawej stronie często jest
    gorsza przyczepność, lubi leżeć rożny syf przy poboczu/krawężniku.
    Najlepiej sprawdzić to na jakimś placu w kontrolowanych warunkach czy
    ten efekt występuje tylko przy zakręcaniu w prawo, oraz czy przy
    hamowaniu na wprost oba koła równo biorą ( stacja diagnostyczna? ).

    No dobra, nie chcę się spierać, oczywiście częściowo masz rację, ale... niekoniecznie widzę wyraźną przyczynę blokowania jednego koła w tym, że kierowca skręcił. <img src="/images/graemlins/hmm.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Jednak ja na Twoim miejscu nie spieszyłbym się z kupowaniem tłoczków, lecz najpierw rozłożył i
    zbadał stan starych - o ile możesz sobie pozwolić na unieruchomienie auta i ewentualnie
    potem bieganie po sklepach, jeśli trzeba byłoby wymienić.

    Co racja to racja, najpierw sie zorientuje gdzie je dostane i za ile i czy kpl a potem sie za nie wezme, zeby zbędnie nie jezdzic i szukac czyimś autem. Cholera snieg na karku;/ Musze sie pospieszyc bo to moze byc niebezpieczne na oblodzonej nawierzchni.
    dzieki za pomoc



  • Jeśli chodzi o moje blokowanie koła to na lekkim luku podczas
    gdy ba koła mają identyczne podłoże, na suchym pisk a na mokrym
    poprostu blokuje, na prostej tez sie zdarza ale jak mocniej
    depne to oba zablokuje.

    Nie wiem ile u ciebie, ale w Krakowie sprawdzenie samych przednich hamulców to ok 20 zł. Kosz nieduży a masz pewność że przyczyna leży w tarczy, klockach lub zacisku a nie w oponach lub zawieszeniu.
    Sprawdz stan tarczy i klocków - być może z jeden z klocków kiedyś krzywo został dociśnięty i starty. Może na lewym kole prowadniki zacisku ciężej chodzą, a na koniec wyjąć tłoczki i zobaczyć czy nie mają wżerów.



  • Radzę jeszcze dokupić pastę do tłoczków hamulcowych, przydaje się do
    składania i ponoć zabezpiecza trochę. Np. taką:

    Potwierdzam ta pasta jest rewelacyjna. W polonezie z pastą miedziową i blokującymi zaciskami walczyłem co trzy miesiące. Po zastosowaniu tej pasty nie zaglądałem do zacisków 1,5 roku aż do zezłomowania pojazdu.


  • Użytkownik archiwalny

    Z lekka podłączam się do tematu: Opiszę co i jak i od razu dam odpowiedź dla przyszłych.

    W poniedziałek pojechałem na stację kontroli pojazdów z samego rana jak tylko otworzyli:
    autko wjechało; ustawienie świateł, sprawdzenie amorków i luzów -> wszystko oki ;
    no i hamulce tu już był problem przód bez zarzutu ręczny też ale brak hamulca nożnego z tyłu, więc ze względu że już to trzeci przegląd u nich od kupienia nie musiałem płacić - tylko jechać zrobić i przyjechać.
    No to pojechałem na kanał do znajomego mecha- i zaczeliśmy sprawdzać co i jak dlaczego nie hamuje.
    W efekcie winny był regulator siły hamowania - zapchał się a właściwie ten plasticzek co był w środku. Całość została wyczyszczona, usunięty plastik i zmontowane - oczywiście odpowietrzanie,
    Krótka jazda i jeszcze raz odpowietrzanie.

    W efekcie końcowym autko przeszło przeglądzik i teraz niestety mam mocniejsze hamulce z tyłu niż z przodu ( wiem, tak nie powinno być, ale trzeba się przyzwyczaić) Proszę nie krytykować że jest to niebezpieczne - gdyż wiem ze podczas mocniejszego hamowania może mi autko tyłem ustawić. Pozdrawiam i tak jak wyżej dla przyszłości wskazówki.



  • Nie będę pisał jakie to niebezpieczne <img src="/images/graemlins/zakrecony.gif" alt="" />.

    Przez pewien okres czasu - po wymianie bębnów, cylinderków i szczęk z tyłu, a przed wymianą tarcz i klocków, też jeździłem na mocniejszych tylnych hamulcach - efekt przy gwałtownym hamowaniu nieźle zarzuciło autkiem. Pozostaje więc w twoim przypadku jeździć ostrożniej, tylko zastanawiam się jak to może wyglądać kiedy śnieżek troszkę poprószy...

    pzdr


  • Użytkownik archiwalny

    Wszystko przede mną zobaczymy w nocy nieźle kurzyło. <img src="/images/graemlins/yay.gif" alt="" />



  • Witam
    Podłączę się pod temat...
    Od kilku dni mamy zimę a ja wczoraj wsiadam do auta (po dłuższym postoju) i ruszam a tu twardy pedał hamulca. Musiałem 3 razy wcisnąć do oporu hamulec by hamulec zaczął prawidłowo działać. Potem na drodze hamulec działał już prawidłowo. Samochód postał całą noc na lekkim mrozie i dzisiaj rano znowu podobny objaw. Wyjechałem na główną drogę i znowu hamulec twardy. Kilkakrotne wciśnięcie hamulca odblokowało hamulec.
    Poczytałem już na forum trochę i opcje są dwie: serwo albo przewód z zaworkiem zwrotnym. Lecz z tego co piszecie większe prawdopodobieństwo, że uszkodził sie zaworek w przewodzie.

    Moje pytanie jest następujące: w książce Trzeciaka przewód ten jest opisany jako "przewód łączący serwo z kolektorem ssącym" ? (str. 208)
    Wymieniając ten przewód trzeba odpowietrzać układ?
    Pozdrawiam


  • Użytkownik archiwalny

    Witam
    Podłączę się pod temat...
    Od kilku dni mamy zimę a ja wczoraj wsiadam do auta (po dłuższym postoju) i ruszam a tu twardy
    pedał hamulca (...)

    Kolego rób tak jak jest na forum wymień przewód podciśnieniowy serwa. Zdjęcie i dokładne opisy są wy innych tematach. Nie trzeba nic odpowietrzać ponieważ nie ingeruje się w hydraulikę. Wystarczy zdjąć dwie opaski zaciskowe (palcem może być ciężko) i wyciągnąć przewód z króćców. Wymiana góra 30min.

    PS. to ta część : 51030A78B01-000 - TICO Przewód podciśnieniowy serwa


Log in to reply