Wchodzą dwa nowe przepisy


  • Admin

    Słyszeliście już o tym? Jazda "na suwak" oraz stosowanie się do tworzenia "korytarza życia" stają się obowiązkowe:
    KLIK do artykułu na WP


  • Moderator

    @leo Słyszałem, ciekawe jak w praktyce wyjdzie ta jazda na suwak 🤔



  • @pacior ja ostatnio zawsze jeżdżę pasem kończącym i z doświadczenia widzę, że wpuszcza jakieś 75% i chyba jest poprawa względem tego co było 2-3 lata temu. Choć ostatnio parę razy widziałem na A2 "szeryfów" w TIR'ach, którzy zostawiali przed sobą dziury po 200-300 metrów...

    Ja osobiście bardziej czekam na przepis zabraniający jazdy na zderzaku, bo to obecnie główna przyczyna wypadków na wszystkich polskich autostradach! Ostatnio znowu nie wytrzymałem i dałem po heblach na S7 jednemu debilowi, który mi mrugał mimo, że jechałem szybciej niż przepisy (ok. 130 km/h), a byłem oczywiście w trakcie wyprzedzania (nigdy nie jeżdżę lewym pasem jak prawy jest wolny). Jego szczęście, że rzeczywiście nie jechał tuż za mną (był jakieś 2-3 metry), bo by nie wyhamował...


  • Moderator

    @BPX33 napisał w Wchodzą dwa nowe przepisy:

    Ja osobiście bardziej czekam na przepis zabraniający jazdy na zderzaku, bo to obecnie główna przyczyna wypadków na wszystkich polskich autostradach! Ostatnio znowu nie wytrzymałem i dałem po heblach na S7 jednemu debilowi, który mi mrugał mimo, że jechałem szybciej niż przepisy (ok. 130 km/h), a byłem oczywiście w trakcie wyprzedzania (nigdy nie jeżdżę lewym pasem jak prawy jest wolny). Jego szczęście, że rzeczywiście nie jechał tuż za mną (był jakieś 2-3 metry), bo by nie wyhamował...

    Nie pochwalam ale miałem identyczną sytuację przy 140km/h gdy nie miałem możliwości zjechania na prawy i zareagowałem podobnie 🤪



  • @pacior napisał w Wchodzą dwa nowe przepisy:

    @BPX33 napisał w Wchodzą dwa nowe przepisy:

    Ja osobiście bardziej czekam na przepis zabraniający jazdy na zderzaku, bo to obecnie główna przyczyna wypadków na wszystkich polskich autostradach! Ostatnio znowu nie wytrzymałem i dałem po heblach na S7 jednemu debilowi, który mi mrugał mimo, że jechałem szybciej niż przepisy (ok. 130 km/h), a byłem oczywiście w trakcie wyprzedzania (nigdy nie jeżdżę lewym pasem jak prawy jest wolny). Jego szczęście, że rzeczywiście nie jechał tuż za mną (był jakieś 2-3 metry), bo by nie wyhamował...

    Nie pochwalam ale miałem identyczną sytuację przy 140km/h gdy nie miałem możliwości zjechania na prawy i zareagowałem podobnie 🤪

    Ja kiedyś zostałem skutecznie oduczony takiego zachowania...gość wjechał przede mnie i sam dał po heblach na maxa. Gdybym nie miał pobocza (pas zieleni) to bym mu się zatrzymał w bagażniku.
    Poza tym robiąc to na autostradzie Ty możesz doprowadzić do wypadku albo nawet katastrofy...



  • @Gooral napisał w Wchodzą dwa nowe przepisy:

    Ja kiedyś zostałem skutecznie oduczony takiego zachowania...gość wjechał przede mnie i sam dał po heblach na maxa. Gdybym nie miał pobocza (pas zieleni) to bym mu się zatrzymał w bagażniku.
    Poza tym robiąc to na autostradzie Ty możesz doprowadzić do wypadku albo nawet katastrofy...

    Mam kamerkę, a ona odstrasza potencjalnych cwaniaków na kilometr od takich manewrów ;) Jednego już postraszyłem kamerką jak chciał mi robić takie "numery"...
    Także ja dalej jak ktoś będzie mi na chama mrugał długimi mimo, że widzi że nie mam gdzie zjechać będę dawał po heblach. :)



  • @BPX33 napisał w Wchodzą dwa nowe przepisy:

    @Gooral napisał w Wchodzą dwa nowe przepisy:

    Mam kamerkę, a ona odstrasza potencjalnych cwaniaków na kilometr od takich manewrów ;) Jednego już postraszyłem kamerką jak chciał mi robić takie "numery"...

    O tym w sumie nie pomyślałem, w tamtych czasach takie rzeczy modne nie były, z kamerkę też sam jeżdżę od kilku dobrych lat.


  • Admin

    @pacior napisał w Wchodzą dwa nowe przepisy:

    @leo Słyszałem, ciekawe jak w praktyce wyjdzie ta jazda na suwak 🤔

    Trochę się tego boję, bo ciągle będzie pewien odsetek "królów szos", którzy nie wpuszczą, choćby się zes..li.
    Dlatego coraz bardziej nachodzi mnie ochota na zakup starego, poobijanego, ciężkiego jeepa... Już dawno bym to zrobił, powstrzymują mnie tylko potencjalne korowody z czasochłonnymi kwestiami prawnymi, dochodzeniami, zeznaniami itd.


  • Admin

    @BPX33 napisał w Wchodzą dwa nowe przepisy:

    Mam kamerkę, a ona odstrasza potencjalnych cwaniaków na kilometr od takich manewrów ;) Jednego już postraszyłem kamerką jak chciał mi robić takie "numery"...

    Serio? To jak ją zamontowałeś, że każdy cwaniak ją widzi, nawet podczas jazdy na autostradzie, gdy wszystko dzieje się w zawrotnym tempie? Używasz jakiegoś statywu na masce, na dachu?
    Bo ja jakoś nie mam okazji dokładnego lustrowania szyb wyprzedzanych samochodów, albo tych, które jadą za mną. To że ktoś ma kamerę, może okazać się już po fakcie.

    Także ja dalej jak ktoś będzie mi na chama mrugał długimi mimo, że widzi że nie mam gdzie zjechać będę dawał po heblach. :)

    ... aż Ci wreszcie ten ktoś zaparkuje w bagażniku.
    Są lepsze sposoby na wyhamowanie takiego cwaniaka.


  • Admin

    @BPX33 napisał w Wchodzą dwa nowe przepisy:

    Ja osobiście bardziej czekam na przepis zabraniający jazdy na zderzaku, bo to obecnie główna przyczyna wypadków na wszystkich polskich autostradach!

    Pomysł zacny, lecz niewykonalny. Jak ustalić, mierzyć i egzekwować odstępy?



  • @leo @BPX33 ma auto z napisem :

    text alternatywny



  • @leo napisał w Wchodzą dwa nowe przepisy:

    Serio? To jak ją zamontowałeś, że każdy cwaniak ją widzi, nawet podczas jazdy na autostradzie, gdy wszystko dzieje się w zawrotnym tempie? Używasz jakiegoś statywu na masce, na dachu?
    Bo ja jakoś nie mam okazji dokładnego lustrowania szyb wyprzedzanych samochodów, albo tych, które jadą za mną. To że ktoś ma kamerę, może okazać się już po fakcie.

    Gość który Cię wyprzedza i chce hamować zawsze najpierw spojrzy w lusterko wsteczne, żeby "zabić" Cię wzrokiem. Wystarczy przy tej okazji pokazać rączką co mamy na szybie i problem z głowy! Ja tak zrobiłem i gość od razu przestał kombinować.

    ... aż Ci wreszcie ten ktoś zaparkuje w bagażniku.

    I niech parkuje! I tak będzie jego wina ;)

    Są lepsze sposoby na wyhamowanie takiego cwaniaka.

    Chętnie posłucham! ;)

    Dziś znowu trafił się pajac, ale ja niewzruszony udawałem, że tego nie widzę... XD I chyba zmieniam taktykę. Po prostu będę takich "przytrzymywał" po kilkadziesiąt sekund to może trochę zmądrzeją. Najłatwiej będzie zrealizować mój plan gdy będę wyprzedzał TIR'a, bo wtedy wystarczy zrównać się prędkością i poczekać. Ciekawe czy ostudzi to choć trochę zapędy? Jeśli nie to wrócę do "heblowania"... XD



  • @leo napisał w Wchodzą dwa nowe przepisy:

    Pomysł zacny, lecz niewykonalny. Jak ustalić, mierzyć i egzekwować odstępy?

    Tak jak w Niemczech? Tam nie mają z tym problemu i mandatami sypią z lewa i prawa! Wystarczy, że ustawią jeden patrol na moście i będą dawać sygnał tym co stoją powiedzmy za kilometr, że taki i taki jechał na zderzaku i ich wyłapywać. Banalne do zrealizowania!
    W Niemczech powstały już nawet kamery sprzężone z fotoradarami, które mierzą odstępy. Jak to mówią dla chcącego nic trudnego.

    A jak ustalić odstępy? A od czego masz słupki kilometrowe? Wiesz w ogóle jaki powinieneś zachowywać przepisowy odstęp od poprzedzającego auta powiedzmy przy 100 km/h?


  • Admin

    @BPX33 napisał w Wchodzą dwa nowe przepisy:

    A jak ustalić odstępy? A od czego masz słupki kilometrowe?

    To odległości od poprzednika w kilometrach mamy liczyć? :-0
    Ooo, to będzie super bezpiecznie. :-)

    Zresztą: paaanie, NA DROGĘ trza patrzeć, nie jakieś słupki po rowach liczyć. :-P
    Sytuacja na drodze zmienia się tak dynamicznie, że nie ma mowy o posługiwaniu się słupkami. No chyba, że jedziemy kilkadziesiąt km ze stałą prędkością po dobrej drodze...

    Problem widzę w tym, że ocena odległości w ruchu jest na tyle subiektywna (bo niemierzalna), że wg mnie wyegzekwowanie (czytaj: udowodnienie) jest niemożliwe w polskim wydaniu (czytaj: polskim kombinatorstwie) - bo jeden drugiemu musiałby dowieść, że tamten jechał 99,80 m za poprzednikiem, a nie 100,00 m.
    Zaś Niemców nie ma co tu przytaczać, bo to zupełnie inna mentalność. Nie wyobrażam sobie Niemca, który przyłapany przez fotoradar zacząłby kręcić, ile się da, żeby tylko nie zapłacić mandatu.

    Wiesz w ogóle jaki powinieneś zachowywać przepisowy odstęp od poprzedzającego auta powiedzmy przy 100 km/h?

    Wiem (w ogóle).


  • Admin

    @BPX33 napisał w Wchodzą dwa nowe przepisy:

    Gość który Cię wyprzedza i chce hamować zawsze najpierw spojrzy w lusterko wsteczne, żeby "zabić" Cię wzrokiem. Wystarczy przy tej okazji pokazać rączką co mamy na szybie i problem z głowy! Ja tak zrobiłem i gość od razu przestał kombinować.

    A, to przepraszam. Nie mam takich doświadczeń, więc może dlatego nie wiem.
    Staram się po prostu tak jeździć, żeby nie prowokować podobnych sytuacji. Samemu też tak nie robię.
    Raz miałem przypadek, że idiota mnie wyprzedził i walnął po hamplach (nie bardzo mu wychodziło to wyprzedzanie, więc po wykonanym wreszcie manewrze "zemścił się" na mnie chyba ;-) ). Było to jakieś 8 lat temu... nawet jeszcze kamery nie były w użyciu. Ot, i tyle z mojego kozakowania z "heblowaniem"...

    ... aż Ci wreszcie ten ktoś zaparkuje w bagażniku.

    I niech parkuje! I tak będzie jego wina ;)

    ... ale Twój samochód (zadbany, wychuchany) i również Twój kłopot.
    No, ale na pewno mu COŚ UDOWODNISZ. :-) Pewnie, że to była JEGO WINA.

    Są lepsze sposoby na wyhamowanie takiego cwaniaka.

    Chętnie posłucham! ;)

    Po prostu użyj mózgu i pomyśl.

    Dziś znowu trafił się pajac, ale ja niewzruszony udawałem, że tego nie widzę... XD I chyba zmieniam taktykę. Po prostu będę takich "przytrzymywał" po kilkadziesiąt sekund to może trochę zmądrzeją. Najłatwiej będzie zrealizować mój plan gdy będę wyprzedzał TIR'a, bo wtedy wystarczy zrównać się prędkością i poczekać. Ciekawe czy ostudzi to choć trochę zapędy? Jeśli nie to wrócę do "heblowania"... XD

    Widzisz: wszystkie Twoje opisane działania i "pomysły" ukierunkowane są wyłącznie na wzrost poziomu agresji na drodze. Czy naprawdę o to chodzi? MUSISZ coś udowodnić, za wszelką cenę MUSISZ? I im bardziej chamskie i niebezpieczne to będzie - tym lepiej? SERIO?
    Dziś piszesz: "Ciekawe czy ostudzi to choć trochę zapędy?" - wczoraj pisałeś coś o "szeryfach" w TIRach. Znaczy: Ty jesteś ten dobry szeryf, a oni są złymi szeryfami, tak? Nie zauważasz, że stajesz się DOKŁADNIE taki sam? No, może z niewielką różnicą - bo na pewno Twoja racja jest Twojsza od ichniej, a na pewno jest Najtwojsza.

    BPX, odpuść. Po prostu odpuść. Zjedź, zwolnij, przepuść - niech leci na złamanie karku. Może zobaczysz go za kilometr przy radiowozie - wtedy będziesz miał radość. Może zobaczysz go owiniętego wokół drzewa... Za to Twoje nerwy będą spokojniejsze, a auto całe. Powiadam Ci - wznieś się ponad idiotę i narwańca, to przynosi więcej pożytku.


  • Admin

    @leo napisał w Wchodzą dwa nowe przepisy:

    @BPX33 napisał w Wchodzą dwa nowe przepisy:

    Gość który Cię wyprzedza i chce hamować zawsze najpierw spojrzy w lusterko wsteczne, żeby "zabić" Cię wzrokiem. Wystarczy przy tej okazji pokazać rączką co mamy na szybie i problem z głowy! Ja tak zrobiłem i gość od razu przestał kombinować.

    A, to przepraszam. Nie mam takich doświadczeń, więc może dlatego nie wiem.
    Staram się po prostu tak jeździć, żeby nie prowokować podobnych sytuacji. Samemu też tak nie robię.
    Raz miałem przypadek, że idiota mnie wyprzedził i walnął po hamplach (nie bardzo mu wychodziło to wyprzedzanie, więc po wykonanym wreszcie manewrze "zemścił się" na mnie chyba ;-) ). Było to jakieś 8 lat temu... nawet jeszcze kamery nie były w użyciu. Ot, i tyle z mojego kozakowania z "heblowaniem"...

    ... aż Ci wreszcie ten ktoś zaparkuje w bagażniku.

    I niech parkuje! I tak będzie jego wina ;)

    ... ale Twój samochód (zadbany, wychuchany) i również Twój kłopot.
    No, ale na pewno mu COŚ UDOWODNISZ. :-) Pewnie, że to była JEGO WINA.

    Są lepsze sposoby na wyhamowanie takiego cwaniaka.

    Chętnie posłucham! ;)

    Po prostu użyj mózgu i pomyśl.

    Dziś znowu trafił się pajac, ale ja niewzruszony udawałem, że tego nie widzę... XD I chyba zmieniam taktykę. Po prostu będę takich "przytrzymywał" po kilkadziesiąt sekund to może trochę zmądrzeją. Najłatwiej będzie zrealizować mój plan gdy będę wyprzedzał TIR'a, bo wtedy wystarczy zrównać się prędkością i poczekać. Ciekawe czy ostudzi to choć trochę zapędy? Jeśli nie to wrócę do "heblowania"... XD

    Widzisz: wszystkie Twoje opisane działania i "pomysły" ukierunkowane są wyłącznie na wzrost poziomu agresji na drodze. Czy naprawdę o to chodzi? MUSISZ coś udowodnić, za wszelką cenę MUSISZ? I im bardziej chamskie i niebezpieczne to będzie - tym lepiej? SERIO?
    Dziś piszesz: "Ciekawe czy ostudzi to choć trochę zapędy?" - wczoraj pisałeś coś o "szeryfach" w TIRach. Znaczy: Ty jesteś ten dobry szeryf, a oni są złymi szeryfami, tak? Nie zauważasz, że stajesz się DOKŁADNIE taki sam? No, może z niewielką różnicą - bo na pewno Twoja racja jest Twojsza od ichniej, a na pewno jest Najtwojsza.

    BPX, odpuść. Po prostu odpuść. Zjedź, zwolnij, przepuść - niech leci na złamanie karku. Może zobaczysz go za kilometr przy radiowozie - wtedy będziesz miał radość. Może zobaczysz go owiniętego wokół drzewa... Za to Twoje nerwy będą spokojniejsze, a auto całe. Powiadam Ci - wznieś się ponad idiotę i narwańca, to przynosi więcej pożytku.
    Uwierz starszemu, który już różne sytuacje na drodze przeżył. PRZEŻYŁ - to dobre słowo. :-)



  • @leo napisał w Wchodzą dwa nowe przepisy:

    Zresztą: paaanie, NA DROGĘ trza patrzeć, nie jakieś słupki po rowach liczyć. :-P
    Sytuacja na drodze zmienia się tak dynamicznie, że nie ma mowy o posługiwaniu się słupkami. No chyba, że jedziemy kilkadziesiąt km ze stałą prędkością po dobrej drodze...

    Ja jakoś bez problemu ogarniam: auta naokoło mojego, słupki kilometrowe, kontrole drogowe, zwierzęta w rowach, ludzi na chodnikach i jeszcze kilka kwestii na raz. Ty nie?

    Problem widzę w tym, że ocena odległości w ruchu jest na tyle subiektywna (bo niemierzalna), że wg mnie wyegzekwowanie (czytaj: udowodnienie) jest niemożliwe w polskim wydaniu (czytaj: polskim kombinatorstwie) - bo jeden drugiemu musiałby dowieść, że tamten jechał 99,80 m za poprzednikiem, a nie 100,00 m.

    Wystarczy zrobić w przepisach zapis, że po wjechaniu komuś w przysłowiową "dupę" poprzez niedostosowanie odstępu tracisz prawo jazdy na 6 miesięcy i od razu skończą się problemy. Proste? Bardzo proste! :)



  • @leo napisał w Wchodzą dwa nowe przepisy:

    Dziś piszesz: "Ciekawe czy ostudzi to choć trochę zapędy?" - wczoraj pisałeś coś o "szeryfach" w TIRach. Znaczy: Ty jesteś ten dobry szeryf, a oni są złymi szeryfami, tak? Nie zauważasz, że stajesz się DOKŁADNIE taki sam? No, może z niewielką różnicą - bo na pewno Twoja racja jest Twojsza od ichniej, a na pewno jest Najtwojsza.

    W tej kwestii kompletnie mylisz pojęcia.
    Szeryf blokuje ruch dla wszystkich, którzy za nim jadą na kilka, kilkanaście minut (w zależności od tego jak długi jest korek). Ja zablokuję jednego debila na kilka sekund. To chyba różnica nie uważasz? A to, że potem się będzie mścił? Co za problem. Nagrywam go, dzwonię na policję, wysyłam nagranie i po problemie. Teraz policja uwielbia takie "kwiatki" nagradzać mandatami. :D


  • Admin

    @BPX33 napisał w Wchodzą dwa nowe przepisy:

    @leo napisał w Wchodzą dwa nowe przepisy:

    Zresztą: paaanie, NA DROGĘ trza patrzeć, nie jakieś słupki po rowach liczyć. :-P
    Sytuacja na drodze zmienia się tak dynamicznie, że nie ma mowy o posługiwaniu się słupkami. No chyba, że jedziemy kilkadziesiąt km ze stałą prędkością po dobrej drodze...

    Ja jakoś bez problemu ogarniam: auta naokoło mojego, słupki kilometrowe, kontrole drogowe, zwierzęta w rowach, ludzi na chodnikach i jeszcze kilka kwestii na raz. Ty nie?

    Zaraz, zaraz - dotychczas pisałeś tylko o liczeniu SŁUPKÓW KILOMETROWYCH, więc teraz każesz mi jeszcze liczyć krowy na łąkach i ludzi na chodniku? Jak to pomaga Ci w obliczaniu odległości od poprzedzającego pojazdu???
    No, to teraz mnie zaimponowałeś. :-)
    Kurna, paaanie, to już wyższa matematyka. Nie oczekuj zbyt dużo ode mnie, ja humanista jestem.

    Problem widzę w tym, że ocena odległości w ruchu jest na tyle subiektywna (bo niemierzalna), że wg mnie wyegzekwowanie (czytaj: udowodnienie) jest niemożliwe w polskim wydaniu (czytaj: polskim kombinatorstwie) - bo jeden drugiemu musiałby dowieść, że tamten jechał 99,80 m za poprzednikiem, a nie 100,00 m.

    Wystarczy zrobić w przepisach zapis, że po wjechaniu komuś w przysłowiową "dupę" poprzez niedostosowanie odstępu tracisz prawo jazdy na 6 miesięcy i od razu skończą się problemy. Proste? Bardzo proste! :)

    Ja pierniczę - naprawdę uważasz, że "skończą się problemy"?
    Jemponujesz mi coraz bardziej. Serio.
    Zwróć tylko delikatną uwagę, że zabierają prawko na kilka miesięcy po przekroczeniu prędkości w zabudowanym o 50 km/h i więcej. OD RAZU SKOŃCZYŁY SIĘ PROBLEMY.
    Zabierają prawko za jazdę po pijaku - od razu kierowcy przestali pić. SKOŃCZYŁY SIĘ PROBLEMY.
    Za poważne wypadki, w tym ze skutkiem śmiertelnym, idzie się do więzienia. Każdy o tym wie. SKOŃCZYŁY SIĘ PROBLEMY.

    Jejzu, w jakim ja bezproblemowym kraju żyję...


  • Admin

    @BPX33 napisał w Wchodzą dwa nowe przepisy:

    @leo napisał w Wchodzą dwa nowe przepisy:

    Dziś piszesz: "Ciekawe czy ostudzi to choć trochę zapędy?" - wczoraj pisałeś coś o "szeryfach" w TIRach. Znaczy: Ty jesteś ten dobry szeryf, a oni są złymi szeryfami, tak? Nie zauważasz, że stajesz się DOKŁADNIE taki sam? No, może z niewielką różnicą - bo na pewno Twoja racja jest Twojsza od ichniej, a na pewno jest Najtwojsza.

    W tej kwestii kompletnie mylisz pojęcia.
    Szeryf blokuje ruch dla wszystkich, którzy za nim jadą na kilka, kilkanaście minut (w zależności od tego jak długi jest korek). Ja zablokuję jednego debila na kilka sekund. To chyba różnica nie uważasz?

    Tak - szczególnie, że za tym debilem może być sznurek innych samochodów.
    Ale Ty zapewne zawsze sprawdzisz, czy zablokujesz jednego, czy dwóch, czy może dziesięciu. Ilu musi jechać z tyłu, żebyś nie "heblował"? Gdzie ta magiczna granica, jaka liczba?
    Sorry, dla mnie jest to taka sama sytuacja: agresja i chamstwo na drodze. Obojętnie, czy dotyczy jednego, czy pięciu kolejnych.

    A to, że potem się będzie mścił? Co za problem. Nagrywam go, dzwonię na policję, wysyłam nagranie i po problemie. Teraz policja uwielbia takie "kwiatki" nagradzać mandatami. :D

    Taaak, na pewno wtedy czujesz się lepszy. Kwestią sporną pozostaje motyw: dlatego, że komuś dowaliłeś? Czy dlatego, że spełniłeś "obywatelski obowiązek"?
    A mogłeś nie prowokować, oszczędzić nerwy i ustąpić głupszemu.

    Żeby było jasne: rozumiem donos filmowy w przypadku, gdy debil zagraża mojemu bezpieczeństwu w momencie, gdy ja robię wszystko, żeby je zminimalizować. Nie rozumiem takiego postępowania, gdy po równo lecę w kulki z debilem, a potem go podpieprzam, bo mam kamerkę na pokładzie.
    Jakieś to niehonorowe, łeee...


Log in to reply