Konserwacja przednich podłużnic



  • Sprawa będąca tematem została poruszona na marginesie wątku https://zlosniki.pl/topic/37438/pływanie-w-zakrętach/13?page=1.
    Dla lepszej czytelności tamtego wątku i pełniejszego przedstawienia sprawy konserwacji podłużnic postanowiłem ją umieścić w tym nowym temacie.

    Kwestia troski o stan techniczny podłużnic jest istotna bo są to elementy nośne karoserii, do nich mocowane jest przednie zawieszenie i mają wpływ na komfort i bezpieczeństwo jazdy. Często z powodu korozji tych elementów dochodzi do oderwania belki chłodnicy i wiele osób w takiej sytuacji decyduje się na złomowanie pojazdu.

    0_1514896529392_DSCN6467.JPG

    0_1514896884334_podłuiznica.jpg

    Niektórzy, jak w tym przypadku poniżej spawają belkę chłodnicy za pośrednictwem blachy nakładkowej do nadkola

    Uszkodzona podłużnica
    0_1514897361328_DSCN7161.JPG

    Naprawa wykonana za pomocą blachy nakładkowej przyspawanej od strony środka nadkola.
    0_1514897470973_DSCN7166.JPG

    Możliwa jest także wymiana całej podłużnicy. Tak czy inaczej jest to w pierwszym przypadku mało elegancka i wątpliwej jakości naprawa a w drugim dosyć kosztowna. Dlatego warto póki nie jest za późno skontrolować stan podłużnic i wykonać konserwację.

    W moim przypadku rdza zaatakowała podłużnice w pierwszej kolejności od strony nadkola i przebiła się do dolnej, frontowej części podłużnicy.

    0_1514898400598_DSCN3784.JPG

    Naprawę wykonałem 3 lata temu:

    1. Czyszczenie z rdzy za pomocą skrobaka, szczotki drucianej i grubego papieru ściernego (40),
    2. Załatanie dziur matą i żywicą poliestrową,
    3. Wyrównanie - szlifowanie żywicy średniej gradacji papierem ściernym (60 - 80),
    4. Malowanie farbą podkładową antykorozyjną reakcyjną Novol,

    0_1514899024720_DSCN3790.JPG

    1. Dwukrotne malowanie emalią chlorokauczukową.

    PS
    Gdybym miał dostęp do spawarki to dziury bym załatał spawając blachę nakładkową do nadkola. Na szczęście nie były aż tak duże a same podłużnice na tyle jeszcze mocne, że mogłem sobie pozwolić na naprawę żywicą.

    A tak wygląda dziś naprawiany fragment nadkola po ponad 3 latach od wykonania naprawy.

    0_1514899356462_DSCN7152.JPG

    Korozja atakuje podłużnice nie tylko od zewnątrz. W podłużnicy jak w każdym innym profilu zamkniętym auta w sprzyjających warunkach kondensuje się woda i z biegiem czasu podłużnica rdzewieje od wewnątrz. Także woda z zewnątrz dostaje się do środka przez nieszczelne połączenie podłużnicy z nadkolem i robi swoje. Dlatego warto to połączenie uszczelnić masą poliuretanową a samą podłużnicę od środka zakonserwować.

    Rzadko kto wykonuje konserwację wnętrza profili podłużnic gdyż nie posiadają one otworu technologicznego przez który można wprowadzić sondę do wykonania natrysku preparatu antykorozyjnego.
    Miedzy innymi i z tego względu konserwację wnętrza podłużnic przeprowadziłem pierwszy raz dopiero 2 miesiące temu - niestety już w 19 - to letnim aucie.

    Wykonanie konserwacji profili przednich podłużnic:

    1. Sprzęt którego używałem:
    • Sprężarka dwutłokowa o wydajności ok 270 l/min ze zbiornikiem 50 l, ciśnienie powietrza 8 -10 bar
    • Pistolet ciśnieniowy do wykonywania konserwacji firmy VAUPEL
      0_1514902303557_DSCN7041.JPG
    • Sonda z dyszą rotacyjną Wytwórni Aparatów Natryskowych CHS
      0_1514904339641_DSCN7038.JPG
    • Wiertarka z wiertłem wielostopniowym
      0_1514902557022_DSCN7042.JPG
    1. Materiały:
    • Preparat antykorozyjny olejowy do konserwacji profili Rust Stop
    • Smar łożyskowy (do smarowania wiertła w celu związania wiórów)
    • Zaślepki (do zaślepienia otworu w czole podłużnicy wykorzystałem zaślepki stosowane w meblach do maskowania otworów)
      0_1514904645998_DSCN7035.JPG
    1. Wykonanie otworu technologicznego w czole podłużnicy wiertłem wielostopniowym (uzyskuje się nim bardziej okrągłe otwory w cienkich blachach niż zwykłym wiertłem krętym). Przed wierceniem wiertło przesmarowałem aby wióry podczas wiercenia nie dostały się do podłużnicy.
      0_1514902983126_DSCN7036.JPG

    2. Wykonanie drugiego otworu technologicznego w górnej części podłużnicy przy ścianie grodziowej.

    3. Naniesienie środka konserwującego za pomocą pistoletu z sondą z dyszą rotacyjną:

    • przez otwór wywiercony w czole do poziomych części podłużnicy
    • przez otwór wywiercony w górnej ściance do pionowych części podłużnicy (wspornika mocowania przedniego wahacza)
      Aby uzyskać równomierne pokrycie najlepiej wprowadzić sondę do końca profilu, włączyć natrysk i wyciągać sondę z profilu ruchem jednostajnym.
      0_1514904229331_DSCN7037.JPG
    1. Przesmarowanie smarem stałym krawędzi wykonanych otworów technologicznych i zaślepienie zaślepkami.
      0_1514904126271_DSCN7039.JPG

  • Moderator

    Na swoim przykładzie przekonałem się, że nie warto bawić się w półśrodki - maty żywiczne nie przedłużą żywota na długo. U mnie konieczna była wymiana lewej podłużnicy, maty nic nie dały poza ułudą, że wszystko naprawiłem. U mnie korozja podłużnicy była w miejscu, gdzie drążek kierowniczy przechodzi do koła. Po niedługim czasie zacząłem je zrywać i się przeraziłem, czym jeździłem od czasu ich naklejenia. Konieczna była wymiana całej podłużnicy. Owszem, warto wykonać tą konserwację, ale pod warunkiem, że nie ma znacznej korozji. Niestety mało kto ją wykonywał, nie każdy ma świadomość występowania uszkodzeń poszycia w tym miejscu.



  • @miechomiecho powiedział w Konserwacja przednich podłużnic:

    Na swoim przykładzie przekonałem się, że nie warto bawić się w półśrodki - maty żywiczne nie przedłużą żywota na długo. U mnie konieczna była wymiana lewej podłużnicy, maty nic nie dały poza ułudą, że wszystko naprawiłem.

    Masz rację w twoim przypadku jeżeli podłużnica była mocno skorodowana to jej wymiana na nową była jedynym rozsądnym wyjściem. W moim przypadku 3 lata temu gdy wykonywałem opisywaną tu naprawę żywicą dołu nadkola to był dopiero zaczątek korozji podłużnicy. Ta naprawa miała na celu jedynie zabezpieczenie wnętrza podłużnicy przed zlewaniem wodą od strony skorodowanego - nieszczelnego nadkola - nie dotyczyła ona w żadnym wypadku naprawy samej podłużnicy. Z perspektywy 3 lat od wykonania naprawy oceniam, że żywica zdała egzamin jeżeli chodzi o ten cel. Gdym nie uszczelnił wtedy nadkola stan podłużnicy dziś byłby o wiele gorszy. Żałuję tylko, że nie wykonałem konserwacji wnętrza podłużnic gdy kupiłem auto 11 lat temu.

    U mnie korozja podłużnicy była w miejscu, gdzie drążek kierowniczy przechodzi do koła. Po niedługim czasie zacząłem je zrywać i się przeraziłem, czym jeździłem od czasu ich naklejenia.

    W pełni się z tobą zgadzam żywica nie nadaje się wręcz nie wolno stosować do naprawy elementów nośnych takich jak np. podłużnica gdyż taka naprawa nie podnosi wytrzymałości osłabionego przez korozje elementu. My to rozumiemy ale być może nie wszyscy i warto to tu przypomnieć


  • Admin

    @ryszard Bardzo ciekawy i pożyteczny materiał.
    Moje spostrzeżenia:

    1. mata jest dobra tylko do załatania dziur. Jeżeli zaś chodzi o profile nośne, warto spawać, co powinno nieco wzmocnić naprawiany element. Ten przerdzewiały fragment to chyba tylko dolny "fartuch" podłużnicy, który obciążeń raczej nie przenosi... więc powinno być OK;
    2. pisałeś o uszczelnianiu połączeń podłużnicy z nadkolem: jeżeli chodzi o szczeliny pionowe lub górne - tak, ale jeśli są nieszczelności na samym dole - zostawiłbym je, bo stanowią naturalny odpływ dla wody. Niezależnie od tego warto zabezpieczyć środkiem antykorozyjnym wszelkie dostępne powierzchnie blachy, także w opisywanych szczelinach;
    3. do zaślepienia otworów polecałbym bardziej gumowe korki, najlepiej samochodowe, takie do podwozi. Plastik meblowy jest bardzo nietrwały w warunkach eksploatacji na zewnątrz, szybko się łamie, pęka.

    Ryszard, wdzięczny byłbym jeszcze za fotografię ukazującą drugi wykonany przez Ciebie otwór - ten górny. Ciekawy jestem, gdzie go umiejscowiłeś.



  • @leo
    ad 1, Dokładnie jest tak jak piszesz jeżeli chodzi o dobór techniki naprawy. Natomiast ten naprawiany fragment to dolna część tzw fartucha i nie zbyt bardzo wpływa na wytrzymałość podłużnicy.
    ad. 3 Korek gumowy byłby lepszy bo choćby szczelniejszy ale nie mogłem kupić takiego więc użyłem łatwo dostępnego ze sklepu meblowego.

    Można jeszcze spróbować odkręcić i przesmarować śruby mocujące belkę chłodnicy do podłużnicy aby bardziej nie rdzewiały.
    Nie mam teraz zdjęcia pokazującego lokalizacje tego drugiego otworu technologicznego ale jak je zrobię to dołączę.