Czy silnik SS GTI jest bezkolizyjny ??????


  • Użytkownik archiwalny

    [email protected]

    Jak w temacie - pękł mi pasek rozrządu w czasie powolnej jazdy - żadnego hałasu zdecydowanego nie było - czy może ktoś wie czy silnik SSgti mk2 jest bezkolizyjny ? czy raczej mam się szykować na wymianę silnika : (((

    pzdr


  • Użytkownik archiwalny

    podobno bezkolizyjny, ale na własnej skórze nie sprawdziłem...


  • Użytkownik archiwalny

    Na wstępie też Cię witam.
    Kolizyjny jest i na 99% przynajmniej 2 zawory dostały. Takie rzeczy się naprawia, a nie silnik wymienia. Tylko że będzie drożej niż sama zmiana paska, bo trzeba ściągać głowice.


  • Użytkownik archiwalny

    podobno
    bezkolizyjny, ale na własnej skórze nie sprawdziłem...

    Słyszałem,że 1.0 jest bezkolizyjny ale,żeby DOHC był,raczej wątpię

    Przykład,z tego co mi się na szybko przypomina to indii robił silnik po pasku


  • Użytkownik archiwalny

    Dziękuję za wszystkie informacje i przepraszam za brak powitania wszystkich forumowiczów (ale dopiero co trzasnął ten nieszczęsny pasek i byłem zrozpaczony)
    tak że - Witam wszystkich i pozdrawiam zwłaszcza gorąco "krewnych" spod znaku GTI : )())


  • Użytkownik archiwalny

    Pochwal się Swiftem w odpowiednim dziale, a jak będzie ładny to nie naprawiaj tylko na motogiełde od razu


  • Użytkownik archiwalny

    podobno
    bezkolizyjny, ale na własnej skórze nie sprawdziłem...

    Kolizyjny jest niestety. Przy 2 000 obr/min pękł mi pasek i skończyło się na pokrzywionych wszystkich zaworach. Generalnie nie ma co płakać. Przy okazji można zrobić sobie głowiczkę, uszczelki wymienić. Ze wszystkimi kosztami zamknąłem się w kwocie 1700 zł.



  • Generalnie nie ma co płakać. Ze wszystkimi kosztami zamknąłem się w kwocie 1700
    zł.

    Taniocha...

    Skoro koledze pasek strzelił na wolnych obrotach, to może nie stało się nic strasznego. Podobno w aucie Toxima też "szczelił" pasek i głowicy nie trzeba było robić

    Ale może jak Toxim wpadnie to się dokładnie wypowie


  • Użytkownik archiwalny

    Skoro koledze pasek
    strzelił na wolnych obrotach, to może nie stało się nic strasznego. Podobno w aucie
    Toxima też "szczelił" pasek i głowicy nie trzeba było robić
    Ale może jak Toxim
    wpadnie to się dokładnie wypowie

    A no - mojego kupiłem z zerwanym paskiem.

    Ale tak czy siak głowicę zdjęliśmy, była oddana do zakładu, który ją sprawdził - okazało się, że miałem szczeście i nic się nie stało. No ale silnik bezkolizyjny nie jest i to jednak kwestia szczęścia właśnie.

    Pozdr.


  • Użytkownik archiwalny

    Mi osobiście pasek pękał 2 razy i za każdym razem zakładałem nowy zestaw (pasek + napinacz) ustawiałem i chodzi jakoś do dzis. Silnik głośniej nie hałasuje, pali i wkręca sie normalnie. Miałem też raz przestawiony rozrząd o 3 ząbki ale to juz inna historia niepasująca do owego tematu.

    Podsumowując wszystko zależy od slepego trafu


  • Użytkownik archiwalny

    Witam mi rowniez nie dawno strzelil pasek a nic sie nie stalo ale nie wydaje mi sie by byl bezkolizyjny, zreszta nie znam 16v ktory jest



  • Witam mi rowniez
    nie dawno strzelil pasek a nic sie nie stalo ale nie wydaje mi sie by byl
    bezkolizyjny, zreszta nie znam 16v ktory jest

    zwlekałeś z wymianą czy ostra jazda była?


  • Użytkownik archiwalny

    zwlekałeś z wymianą
    czy ostra jazda była?

    strzelil jak wjechalem do kaluzy a wymienilem jeszcze tego samego dnia , nie zwlekalem z wymiana po prostu mialem zalozony jakis zaminennik ktory byl o jakie 0.5 cm wezszy niz orginal


  • Użytkownik archiwalny

    U mnie pasek przeskoczył przez feralną sprężynkę napinacza jakiś czas temu, ustawiłem tak jak miało być i jeżdżę do dzisiaj. Oberwać po zaworach to raczej na pewno oberwał, było słychać grzechot. Odczuwam stratę mocy, chodzi niewiele lepiej od mojej starej litrówki. Na czwartym cylindrze 2 bary mniej jak na pozostałych. Jak się uporam z turbawką będę musiał zajrzeć co tam się stało.


  • Użytkownik archiwalny

    Powinieneś w lotka los puścić przy tym szczęściu.


  • Użytkownik archiwalny

    U mnie pasek
    przeskoczył przez feralną sprężynkę napinacza jakiś czas temu, ustawiłem tak jak
    miało być i jeżdżę do dzisiaj. Oberwać po zaworach to raczej na pewno oberwał, było
    słychać grzechot. Odczuwam stratę mocy, chodzi niewiele lepiej od mojej starej
    litrówki. Na czwartym cylindrze 2 bary mniej jak na pozostałych. Jak się uporam z
    turbawką będę musiał zajrzeć co tam się stało.

    Tak, tak, czekaj dłużej. Aż w osłabionym skrzywionym zaworze urwiesz grzybek i motor będzie się nadawał tylko na śmietnik.


  • Użytkownik archiwalny

    witam mi strzelił pasek w 1.6 16v i nic sie nie stalo a ja głupi rozkręciłem silnik


  • Użytkownik archiwalny

    Tak, tak, czekaj
    dłużej. Aż w osłabionym skrzywionym zaworze urwiesz grzybek i motor będzie się
    nadawał tylko na śmietnik.

    jak z auta o wartości 12 tysi zrobić auto warte 3 tysie - patrz przykład wyżej ... szkoda zachodu Erde koledze widać się nie przetłumaczy ...


  • Użytkownik archiwalny

    A mnie się wydaje, że kolega Punkers ma oprócz uturbionego GTi jeszcze innego swifta - i właśnie o nim mowa.

    Zapamiętajcie to sobie raz na zawsze:
    G10 - niekolizyjny
    G13A - niekolizyjny
    G13B - kolizyjny
    G13BB - niekolizyjny
    G16A - niekolizyjny


  • Użytkownik archiwalny

    G10 - niekolizyjny
    G13A - niekolizyjny
    G13B - kolizyjny
    G13BB -
    niekolizyjny
    G16A - niekolizyjny

    a G13BA


Log in to reply