co warto wiedzieć na wypadek dmuchania w alkomat.


  • Użytkownik archiwalny

    Historia która napisało samo życie <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" />
    Kiedyś zatrzymała mnie policja i miałem obowiązkowe dmuchanie. wynik który wyszedł wynosił 0,11 mg czyli 0,23 promila. Nieświadomy wówczas pełni swoich praw nie zażądałem badania krwi ( poprostu wcześniej nie miałem takiej sytuacji więc nie wiedziałem że mogę się tego domagać)
    Sprawa trafiła do sądu grodzkiego a stawką było moje prawko.
    Okazało sie że wynik 0,11 Mg jest wartościa przy której można się wybronić z sytuacji.
    Prawda jest taka że Minister Transportu wydał rozporządzenie określające granicę błędu dla urządzeń pomiarowych i dla alkomatów wynosi to 0,02 Mg. Jeżeli więc od wydmuchanych 0,11 odejmiemy 0,02 wyjdzie nam 0,09 a to z kolei wynosi 0,189 promila czyli wartość dopuszczalna.
    Jeśli więc wynik wychodzi 0,11 Mg to jeszcze nie jest koniec świata.
    W moim przypadku sąd uznał mnie niewinnym, ponieważ tego dnia nie piłem alkoholu, a okoliczności nie wskazywały jednoznacznie na to abym był po spożyciu.
    Chociaż raz uwierzyłem w Polski Wymiar Sprawiedliwości...Nadgorliwym policjantom jednak należy się <img src="/images/graemlins/wpysd.gif" alt="" />

    Pozdrawiam wszystkich



  • Chociaż raz uwierzyłem w Polski Wymiar Sprawiedliwości...Nadgorliwym policjantom jednak należy
    się

    Interesuje mnie, skąd się wzięło nawet te 0,189 promila, które chyba miałeś?
    Przecież z niczego się nie wzięło.Musiałeś dzień wcześniej jednak coś wypić. <img src="/images/graemlins/niewiem.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Jak sie pije, to się nie jedzie dopóki nie masz 100% pewności, że jesteś trzeźwy. I nieważne, czy się ma 0,2 czy 0,3 promila.



  • Ciekaw jestem jak sprawa wygląda z alkomatem po zjedzeniu np. całej paczki cukierków Kukułek czy np. jakiś ze 3 ciastek ponczowych, czy alkomat wskaże jakiś ślad alkoholu w organizmie...


  • Użytkownik archiwalny

    Ciekaw jestem jak sprawa wygląda z alkomatem po zjedzeniu np. całej paczki cukierków Kukułek czy
    np. jakiś ze 3 ciastek ponczowych, czy alkomat wskaże jakiś ślad alkoholu w organizmie...

    baton jacek <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" />

    byla akcja ze gosciowi chcieli zabrac prawko, bo tak bo sie klucil <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" />

    ale faktycznie wskazanie jakies bylo <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Właśnie przed chwilą na discovery oglądałem program "mythbusters" i sprawdzali tam, czy jakoś można oszukać alkomat - próbowali różnych rzeczy - od miętówek, surowej cebuli, po całe dania i trzymanie w ustach miedzianych monet. Nie udało się zbić wyniku, a co ciekawe, zastosowanie płynu do płukania ust nawet wzmacnia odczyt - prawie o połowę ( z jednego promila zrobiło się 1.4 nagle).


  • Użytkownik archiwalny

    Ciekaw jestem jak sprawa wygląda z alkomatem po
    zjedzeniu np. całej paczki cukierków Kukułek czy
    np. jakiś ze 3 ciastek ponczowych, czy alkomat
    wskaże jakiś ślad alkoholu w organizmie...

    w sobotę rozmawiałem o tym z panami z drogówki. podobny temat był poruszany w autoświecie albo motorze. okazuje się, że jak zjesz "baryłkę" czekoladek z alkoholem to w ciągu 5 minut od ich zjedzenia wskazanie może by nawet 2,6 promila (tak twierdzi gazeta) dlatego jesli alkomat wskaże stan powyżej 0,09mg/l to po 15-20 minutach robi się drugie dmuchnięcie, które wskaże zero lub nieco powyżej, gdyż tego alkoholu jest tak mało iż praktycznie od razu jest trawiony i nie "osadza" się we krwi.



  • okazuje się, że jak zjesz "baryłkę" czekoladek z
    alkoholem to w ciągu 5 minut od ich zjedzenia
    wskazanie może by nawet 2,6 promila (tak twierdzi
    gazeta) dlatego jesli alkomat wskaże stan powyżej
    0,09mg/l to po 15-20 minutach robi się drugie
    dmuchnięcie, które wskaże zero lub nieco powyżej,
    gdyż tego alkoholu jest tak mało iż praktycznie od
    razu jest trawiony i nie "osadza" się we krwi.

    I dotyczy to wyłącznie alkotestów używanych "na drodze". Stacjonarne alkomaty w takich przypadkach pokazują tzw. "alkohol resztkowy" czyli np. taki, który pozostanie w ustach po przepłukaniu ich alkoholem lub natychmiast po wypiciu drinka.
    Dokładne badanie można przeprowadzić dopiero jak alkomat odblokuje ten resztkowy. Do tego czasu nie pokazuje promili.


  • Użytkownik archiwalny

    Jak sie pije, to się nie jedzie dopóki nie masz 100% pewności, że jesteś trzeźwy. I nieważne,
    czy się ma 0,2 czy 0,3 promila.

    Nie doczytałeś...NIE PIŁEM...szczegóły są takie że jadłem tort.Okazało się że poncz którym był nasączony zawierał alko. Z tą różnicą, że tortem się nie upijesz i nie stanowisz zagrożenia, ale alkomat pokaże swoje.


  • Użytkownik archiwalny

    Ciekaw jestem jak sprawa wygląda z alkomatem po zjedzeniu np. całej paczki cukierków Kukułek czy
    np. jakiś ze 3 ciastek ponczowych, czy alkomat wskaże jakiś ślad alkoholu w organizmie...

    Ja miałem tą akcję po zjedzeniu 2 sporych kawałków tortu


  • Użytkownik archiwalny

    w sobotę rozmawiałem o tym z panami z drogówki. podobny temat był poruszany w autoświecie albo
    motorze. okazuje się, że jak zjesz "baryłkę" czekoladek z alkoholem to w ciągu 5 minut od
    ich zjedzenia wskazanie może by nawet 2,6 promila (tak twierdzi gazeta) dlatego jesli
    alkomat wskaże stan powyżej 0,09mg/l to po 15-20 minutach robi się drugie dmuchnięcie,
    które wskaże zero lub nieco powyżej, gdyż tego alkoholu jest tak mało iż praktycznie od
    razu jest trawiony i nie "osadza" się we krwi.

    To zależy od organizmu. Moje drugie dmuchnięcie było po 10 minutach i pokazało spadek z 0,11 Mg do 0,10.


  • Użytkownik archiwalny

    I dotyczy to wyłącznie alkotestów używanych "na drodze". Stacjonarne alkomaty w takich
    przypadkach pokazują tzw. "alkohol resztkowy" czyli np. taki, który pozostanie w ustach po
    przepłukaniu ich alkoholem lub natychmiast po wypiciu drinka.
    Dokładne badanie można przeprowadzić dopiero jak alkomat odblokuje ten resztkowy. Do tego czasu
    nie pokazuje promili.

    Tak się składa że ja miałem pomiar na stacjonarnym, bo panowie wpakowali mnie w radiowóz i w kilka minut byłem na komendzie. okazało się że to co piszesz może i dotyczy stacjonarnych jednostek, ale tych nowoczesnych. ten "mój" wyświetlał tylko komendę "Dmij" oraz wynik.


  • Użytkownik archiwalny

    Interesuje mnie, skąd się wzięło nawet te 0,189 promila, które chyba miałeś?

    Przecież z niczego się nie wzięło.Musiałeś dzień wcześniej jednak coś wypić.

    Tort Kolego...zjadłem 2 duże kawałki kilka minut wcześniej


  • Użytkownik archiwalny

    Nie doczytałeś...NIE PIŁEM...szczegóły są takie że jadłem tort.
    Sorry, faktycznie nie doczytałem <img src="/images/graemlins/blush.gif" alt="" />
    Z tą różnicą, że tortem się nie upijesz i nie stanowisz zagrożenia, ale alkomat pokaże swoje.
    W dzisiejszym "Motorze" jest artykuł na ten temat. Po cukierkach z alkoholem po kilkunastu minutach alkomat rzeczywiście pokaże 0.



  • W niedzielę miałem powrót z Woodstocku. I nie będę ukrywał, że przez te kilka dni strzeliłem trochę tych browarków <img src="/images/graemlins/wino.gif" alt="" />.
    Z uwagi na to, że spożywanie % przez kilka dni może zwiększyć zawartość promili mimo dobrego samopoczucia, poszedłem do panów w białych czapkach i na ochotnika dmuchnąłem. Wynik 0,00 <img src="/images/graemlins/yay.gif" alt="" />
    Spokojny, wsiadłem do auta i wróciłem do domu <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    baton jacek

    pawelek!


  • Użytkownik archiwalny

    Z tego co wiem, to po spożyciu odpowiedniej ilości jabłek, można sobie "samoistnie" doprowadzić do stanu 0,1-0,2%%, jak zaczną spokojnie w żołądku fermentować (kiedyś tak mi zasmakowały pewne jabłuszka, że wciąłem 2-3 kg jednego dnia - efekt były bardzo ciekawe, niekoniecznie alkoholowe <img src="/images/graemlins/zakrecony.gif" alt="" /> ).

    To dlatego zostawiono limit 0,2%% (czyli w zasadzie przed jazdą nic nie wolno wypić, ale zawsze coś się może w żołądku zdarzyć).


  • Użytkownik archiwalny

    Z tego co wiem, to po spożyciu odpowiedniej ilości jabłek, można sobie "samoistnie" doprowadzić
    do stanu 0,1-0,2%%, jak zaczną spokojnie w żołądku fermentować (kiedyś tak mi zasmakowały
    pewne jabłuszka, że wciąłem 2-3 kg jednego dnia - efekt były bardzo ciekawe, niekoniecznie
    alkoholowe ).
    To dlatego zostawiono limit 0,2%% (czyli w zasadzie przed jazdą nic nie wolno wypić, ale zawsze
    coś się może w żołądku zdarzyć).
    Jestem z zawodu kucharzem i wiem jak wypijesz maslanke lub kefir to jak dmuchniesz w alkomat to i tak cos wyskoczy. Z tymy jablkami to tez prawda. Kiedys mialem przygode ze zjadlem chyba ze 3 jablka i jak mnie zatrzymala policja i kazali dmuchnac to wskazalo mi 0.09%%, ale po przeplukaniu ust woda wskazlo 0.00%%. Najlepiej przeplukac usta woda lub jakims innym napojem.


  • Użytkownik archiwalny

    Najlepiej przeplukac usta woda lub jakims innym

    napojem.

    Tylko nie płynem do płukania ust <img src="/images/graemlins/devil.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Najlepiej przeplukac usta woda lub jakims innym
    Tylko nie płynem do płukania ust

    Albo spirytusem <img src="/images/graemlins/zakrecony.gif" alt="" />


Log in to reply