Uwaga - 2 rodzaje przegubów wewnętrznych MT


  • Moderator

    Okazuje się, że są stosowane 2 rodzaje przegubów wewnętrznych w tico (MT). Ostatnio zmieniałem półosie, pojechałem na regulację zbieżności. Zauważono wysunięty przegub wewnętrzny i fachman podpowiedział mi, że warto przełożyć pierścień ze starego przegubu, bo te nowe potrafią nie trzymać.

    Wczoraj zdemontowałem półoś, w celu podmiany pierścienia. Niestety to nie pomogło, więc porównałem nowo zamontowany przegub wewnętrzny ze starym. Okazał się krótszy od starego (sam wieloklin montowany w skrzyni), przez co nie wchodził do końca i pierścień nie mógł się zatrzasnąć

    Katalog przewiduje jeden numer części, jeśli chodzi o przeguby wewnętrzne:

    http://battico.wix.com/tico-katalog#!57/c1ord

    Okazuje się jednak, że są chyba 2 rodzaje tych przegubów. Ja zmuszony byłem do zamontowania starego przegubu do nowej półosi (na szczęście tylko sam przegub, bez ułożyskowania). Fotki porównawcze poniżej.



  • Różnicę widać gołym okiem.

    To podobnie jak u mnie mam dwa przeguby z różną średnicą gwintu na nakrętce przy piaście.


  • Moderator

    Różnicę widać gołym
    okiem.
    To podobnie jak u
    mnie mam dwa przeguby z różną średnicą gwintu na nakrętce przy piaście.

    Piszesz o przegubach zewnętrznych, które występują od różnych producentów - tak rzeczywiście bywa, że średnica gwintu może być różna. W przypadku przegubów wewnętrznych - mam nowy i stary w oryginale, a są różne, czego w katalogu nie uwzględnili.


  • Moderator

    Ja obstawiam że ten niepasujący przegub może być do Matiza lub Sparka


  • Admin

    Niestety to nie pomogło, więc
    porównałem nowo zamontowany przegub wewnętrzny ze starym. Okazał się krótszy od
    starego (sam wieloklin montowany w skrzyni), przez co nie wchodził do końca i
    pierścień nie mógł się zatrzasnąć

    Jasny gwint... Z fotek wynika, że jest różnica w długości podtoczenia zaraz za wieloklinem. Ale może to nie jest problem? Bo...
    Patrzę na zdjęcia i wydaje mi się, że są różne głębokości rowków na pierścień osadczy. To przecież też może być przyczyną niezatrzaskiwania się pierścienia w skrzyni, bo wiąże się z potrzebą zastosowania pierścienia o innej grubości.
    Możesz potwierdzić?


  • Moderator

    Możesz potwierdzić?

    Moim zdaniem wieloklin jest za krótki i pierścień nie ma szans się zatrzasnąć. Na zdjęciach wyraźnie widać różnice pomiędzy przegubami.


  • Admin

    Jeżeli to jest rzeczywiście przyczyną... to trzeba byłoby na tokarce zrobić większe podtoczenie na tej grubszej części obudowy przegubu.
    A to nowe przeguby przecież, fabryczne... Ciekawe, jak je montowali. Przecież różnic w gniazdach skrzyni ne było...


  • Użytkownik archiwalny

    Kiedyś jak własnoręcznie wymieniałem tarcze hamulcowe w swoim Tico, to przez moją nieuwagę przeguby wewnętrzne wylazły mi ze skrzyni i sporo oleju straciłem...
    Pamiętam bardzo dokładnie, bo wtedy się zdziwiłem, że nie ma na nich ani żadnego pierścienia osadczego, ani nawet rowka na taki pierścień. W moim wcześniejszym samochodzie zabezpieczenia były takie, że celowo ciężko było wybić przegub ze skrzyni.
    Przeguby były fabryczne, więc wygląda na to, że były jeszcze i takie w ogóle bez pierścieni



  • W Swifcie jak wyciągałem dłuższą półoś to też nie było żadnego zabezpieczenia


  • Moderator

    Sugerujesz tym samym, że są 3 rodzaje?



  • Przeguby były fabryczne, więc wygląda na to, że były jeszcze i takie w ogóle bez pierścieni

    Łapy uciąć sobie nie dam, ale jestem niemalże pewien, że Matiz też ma przegub po prostu wsuwany do skrzyni - bez żadnych zapinek, zatrzasków, pierścieni itp.


  • Moderator

    Tutaj masz półoś z mietka - na pewno ma pierścień

    http://allegro.pl/przegub-wewnetrzny-polos-matiz-nowa-oryginalna-i5374440876.html



  • A czy ten pierścień itp. powoduje, że wyjmuje się półoś z jakimś oporem? Bo widziałem demontaż półosi w dwóch Matizach i polegała na wyciągnięciu ich ręką - bez żadnego podważania, wyrywania, mocowania się itp. Dlatego wydawało mi się, że tam nie ma żadnego zabezpieczenia.


  • Moderator

    A czy ten pierścień
    itp. powoduje, że wyjmuje się półoś z jakimś oporem? Bo widziałem demontaż półosi w
    dwóch Matizach i polegała na wyciągnięciu ich ręką - bez żadnego podważania,
    wyrywania, mocowania się itp. Dlatego wydawało mi się, że tam nie ma żadnego
    zabezpieczenia.

    Tak, jest lekki opór przy wyjmowaniu półosi. Rolą tego zabezpieczenia jest zapobieganie samoczynnemu wysuwaniu się półosi, np podczas jazdy.


  • Admin

    A moim zdaniem półoś nie ma możliwości wysunąć się ze skrzyni, więc zabezpieczenie może, ale nie musi być.
    Zobacz - półośka siedzi na sztywno w piaście (a właściwie trzyma ją sztywno pierścień osadczy w przegubie, który jest mocno przykręcony do piasty). Więc z tej strony półoś nie "pływa". Owszem, są jakieś ruchy półosi przy skręcaniu czy ściskaniu sprężyny McPhersona, ale nie na tyle duże, żeby miały wypchnąć półośkę na zewnątrz skrzyni. Zresztą... guma przegubu wewnętrznego też ją trochę przytrzymuje.


  • Moderator

    Też tak myślałem po jej montażu, jednak mechanik regulujący zbieżność wyprowadził mnie z błędu Półoś pomimo tego, że sztywno siedzi od strony przegubu zewnętrznego, to od strony skrzyni jakby nie pierścień blokujący - będzie się wysuwać kilka milimetrów, co z kolei skutkować będzie wyciekiem oleju spod uszczelniacza.


  • Admin

    A, z tym jestem w stanie się zgodzić.


  • Użytkownik archiwalny

    Sugerujesz tym
    samym, że są 3 rodzaje?

    Nawet bardziej twierdzę, niż sugeruję. Konkretniej opiszę: wylazła mi wtedy całkiem prawa półoś, lewej nie oglądałem. Natomiast w przypadku prawej dam się porąbać, że nie było tam rowka na pierścień osadczy.


  • Użytkownik archiwalny

    Też tak myślałem po
    jej montażu, jednak mechanik regulujący zbieżność wyprowadził mnie z błędu Półoś
    pomimo tego, że sztywno siedzi od strony przegubu zewnętrznego, to od strony skrzyni
    jakby nie pierścień blokujący - będzie się wysuwać kilka milimetrów, co z kolei
    skutkować będzie wyciekiem oleju spod uszczelniacza.

    Ale ona się minimalnie wysuwa i wsuwa podczas ekstremalnej pracy zawieszenia i to niezależnie od tego czy pierścień jest czy go nie ma- tam jest pewien luz a część współpracująca z simmeringiem też jest odpowiednio dłuższa.
    Taki pierścień nie stanowi pewnego zabezpieczenia podczas solidnego szarpnięcia i nie może być elementem ustalającym zawieszenia i ruchy półosi.


  • Użytkownik archiwalny

    Problem podobny do Twojego znalazłem tutaj (akurat dotyczy Matiza):

    Tak gdzieś od 18 minuty.