Odłączenie sworznia wahacza oraz drążka kierowniczego


  • Użytkownik archiwalny

    Nadszedł czas gdy muszę wymienić jedno z łożysk.

    Kiedy ostatnio wymieniałem osłonę przegubu, nie umiałem jakoś delikatnie odłączyć drążka kierowniczego, ale mimo to jakoś sobie poradziłem bez tego.

    Teraz aby wymienić łożyska muszę ściągnąć całą piastę czyli odłączyć drążek kierowniczy i sworzeń wahacza.

    Są jakieś domowe sposoby na to bez specjalistycznych narzędzi tak aby obu tych elementów nie uszkodzić?


  • Użytkownik archiwalny

    Do zdjęcia koncówki drążka najlepiej użyć ściągącza. Na wahacz nie mam pomysłu, bo żaden sciągacz mi nie podszedł, tak aby mechanicznie nie obciążać sworznia. Może ktoś coś podpowie
    jak się mocowanie zapiecze? Śrubę mocowania mogę wykręcić, ale ze zdjęciem zwrotnicy z wahacza mam problem jak autor topicu.


  • Moderator

    Do zdjęcia koncówki
    drążka najlepiej użyć ściągącza. Na wahacz nie mam pomysłu, bo żaden sciągacz mi nie
    podszedł, tak aby mechanicznie nie obciążać sworznia. Może ktoś coś podpowie
    jak się mocowanie
    zapiecze? Śrubę mocowania mogę wykręcić, ale ze zdjęciem zwrotnicy z wahacza mam
    problem jak autor topicu.

    Spróbuj użyć jakiegoś metalowego klina, np przecinaka odpowiedniej wielkości i młotka. Ja nie miałem z tym większego problemu - po demontażu śruby sworzeń wahacz dość lekko wyszedł.

    BTW - kiedyś użyłem chyba tego samego ściągacza, co do końcówek drążków kierowniczych.


  • Użytkownik archiwalny

    Ze sworzniem to widzę że nie tak dużego problemu.

    A co do drążków kierowniczych to da się je jakoś wyciągnąć bez ściągacza?



  • Ze sworzniem to
    widzę że nie tak dużego problemu.
    A co do drążków
    kierowniczych to da się je jakoś wyciągnąć bez ściągacza?

    Da sie trzeba prac mlotkiem

    oczywiscie walisz w poluzowana nakretke tak zeby nie zbic gwintu , dasz rade

    jesli masz zamiar dlubac w samochodzie to podpowiem ci ze sciagacze nie sa takie drogie a warto je miec , praca staje sie przyjemnoscia
    pozdrawiam


  • Użytkownik archiwalny

    Nadszedł czas gdy
    muszę wymienić jedno z łożysk.
    Kiedy ostatnio
    wymieniałem osłonę przegubu, nie umiałem jakoś delikatnie odłączyć drążka
    kierowniczego, ale mimo to jakoś sobie poradziłem bez tego.
    Teraz aby wymienić
    łożyska muszę ściągnąć całą piastę czyli odłączyć drążek kierowniczy i sworzeń
    wahacza.
    Są jakieś domowe
    sposoby na to bez specjalistycznych narzędzi tak aby obu tych elementów nie
    uszkodzić?

    Co do sworznia wahacza to obejrzyj filmik od 3:40 min. - co prawda to nie Tico, ale sposób działania jest ten sam.


  • Użytkownik archiwalny

    Filmik klasa Jakbym miał w ogóle takie warunki to praca przy aucie była by przyjemnością

    A tak poważnie to jak jest z tym drążkiem? Można próbować młotkiem? Nic nie pokrzywie i uszkodzę?


  • Użytkownik archiwalny

    Można ale pewnie trzeba to robić z wyczuciem...
    W Samuraju bierzesz deseczkę przykładasz do śruby a druga osoba napieprza młotkiem albo siekierą tam nie ma co się skrzywić bo blacha mocna ale w tico bym uważał


  • Moderator

    Można ale pewnie
    trzeba to robić z wyczuciem...
    W Samuraju bierzesz
    deseczkę przykładasz do śruby a druga osoba napieprza młotkiem albo siekierą tam
    nie ma co się skrzywić bo blacha mocna ale w tico bym uważał

    To z blachy są te zwrotnice?



  • To z blachy są te
    zwrotnice?

    Nie ale tico tak a kolega chyba na 10 strzalow mlotkiem ma 2 trafione


  • Użytkownik archiwalny

    Filmik klasa
    Jakbym miał w ogóle takie warunki to praca przy aucie była by przyjemnością

    Na aucie postawionym na jednej kobyłce też da radę takie rzeczy zrobić.

    A tak poważnie to
    jak jest z tym drążkiem? Można próbować młotkiem? Nic nie pokrzywie i uszkodzę?

    Drążek czy końcówka drążka?

    Co do końcówki drążka, to trzeba wiedzieć dokładnie gdzie walnąć w niego młotkiem... Ale po kilku próbach sam się skapniesz gdzie.
    Nie walisz w gwint czy śrubę, która trzyma końcówkę drążka a w samą końcówkę w miejscu, gdzie wchodzi w ucho od zwrotnicy. Ja tak robiłem i nigdy nie miałem problemu z odczepieniem końcówki od zwrotnicy.


  • Moderator

    Na aucie
    postawionym na jednej kobyłce też da radę takie rzeczy zrobić.
    Drążek czy końcówka
    drążka?
    Co do końcówki
    drążka, to trzeba wiedzieć dokładnie gdzie walnąć w niego młotkiem... Ale po kilku
    próbach sam się skapniesz gdzie.
    Nie walisz w gwint
    czy śrubę, która trzyma końcówkę drążka a w samą końcówkę w miejscu, gdzie wchodzi w
    ucho od zwrotnicy. Ja tak robiłem i nigdy nie miałem problemu z odczepieniem
    końcówki od zwrotnicy.

    Wczoraj z kolegą walczyłem z końcówką w lanosie. Za ruskie Chiny nie puściła. Dziś ciąg dalszy, o ile kolega dokupi odpowiedni ściągacz.


  • Użytkownik archiwalny

    O jakie chodzi dokładnie miejsce w które uderzać?
    Od dołu się odkręca, gdzie tam uderzać?

    Mam nadzieję że zejdzie lekko, bo było mniej niż roktemu rozkładane, więc nie powinno się mocno zapiec.


  • Użytkownik archiwalny

    Tam na filmie było pokazane że facet nawet od góry pukną kilka razy celem chyba rozruszania.
    Ale najfajniej ściąga się przy użyciu ściągacza.

    ja mam coś takiego.http://allegro.pl/sciagacz-do-sworzni-kulistych-vrl-bcm-i1716837407.html

    Bardzo łatwo jest wykonać coś takiego:http://allegro.pl/sciagacz-do-sworzni-kulistych-przegubow-i1724681275.html

    No ale dostęp trza mieć do spawarki.


  • Moderator

    Mam nadzieję że
    zejdzie lekko, bo było mniej niż roktemu rozkładane, więc nie powinno się mocno
    zapiec.

    Kolega w lanosie demontował końcówkę z pół roku temu i wczoraj nie mogliśmy jej odkręcić


  • Użytkownik archiwalny

    Kolega w lanosie demontował końcówkę z pół roku temu i wczoraj nie mogliśmy jej odkręcić

    Znajomy bawiący się w mechanikę pojazdową w garażu nie dał rady rozłączyć końcówki drążka kierowniczego z jego gniazda w mojej Astrze. Walił i to zdrowo dużym młotem, próbował przeróżne sposoby i po ponad godzinie poddał się.
    Ja wpadłem na inny pomysł, kupiłem w Castoramie mały palnik za 10zł i ogrzałem gniazdo, w którym był sworzeń końcówki drążka kierowniczego. Po dobrym ogrzaniu wystarczyło parę razy uderzyć w samą końcówkę, aby nastąpiło rozłączenie


  • Moderator

    Znajomy bawiący się
    w mechanikę pojazdową w garażu nie dał rady rozłączyć końcówki drążka kierowniczego
    z jego gniazda w mojej Astrze. Walił i to zdrowo dużym młotem, próbował przeróżne
    sposoby i po ponad godzinie poddał się.
    Ja wpadłem na inny
    pomysł, kupiłem w Castoramie mały palnik za 10zł i ogrzałem gniazdo, w którym był
    sworzeń końcówki drążka kierowniczego. Po dobrym ogrzaniu wystarczyło parę razy
    uderzyć w samą końcówkę, aby nastąpiło rozłączenie

    Wiesz, myślałem już o palniku, jeśli by ściągacz nie pomógł. Mam butlę gazową turystyczną, kwestia tylko dokupienia palnika



  • Mam butlę gazową turystyczną, kwestia tylko
    dokupienia palnika

    I możesz otwierać budkę z gyrosem

    U mnie w każdym razie nigdy nie było problemów z rozłączeniem, zawsze lekkie podważenie wystarczyło...


  • Moderator

    I możesz otwierać
    budkę z gyrosem

    U mnie w każdym
    razie nigdy nie było problemów z rozłączeniem, zawsze lekkie podważenie
    wystarczyło...

    Pytanie jak to zamontował poprzedni fachowiec ramię kolumny mcphersona jest dośc moco potraktowane młotkiem, że się tak wyrażę


  • Użytkownik archiwalny

    Jakby ktoś miał kłopot ze sciagnięciem zwrotnicy z wahacza, to ja wymontowałem zwrotnicę razem z wahaczem.
    Po wyjeciu półosi, można wreszcie założyć ściagacz (identyczny jak do końcówek drążków - patrz post kolegi Jahura)
    i da się łatwo ściągnąć zapieczone cholerstwo.