LPG w Tico



  • Co mozecie polecic? Chce zalozyc gaz, jakis dobry (zeby nie narzekac na niego zbytnio).
    Zna ktos dobry zaklad w lublinie?


  • Użytkownik archiwalny

    Ja znam w Dęblinie - sprawdź PW. Poleca sam Porucznik Borewicz


  • Użytkownik archiwalny

    Ja może zakładu nie polecę, ale przynajmniej coś napiszę na temat instalki. Ja przetestowałem i polecam założyć gazik na parowniku lovato a nie jakieś wynalazki typu elpigas czy inne. Mam instalkę od maja 2006 i od jakiś 3 lat zapalam tylko na gazie i parownik nadal śmiga jakieś 60tys km.


  • Użytkownik archiwalny

    Ja zakładałem tutaj. http://www.zavoli.pl/kontakt.php Jestem zadowolony, do tej pory przejechałem 70 tyś i jest oki. Cena 1200 trzy lata temu.


  • Użytkownik archiwalny

    Mam instalacje LPG Lovato włoska od 2002 roku.
    Bardzo dobrze się sprawuje kosztowała wtedy z butlą w koło zapasowe 1300 PLN.
    Tylko mikser do Tico żeby ci zamontowali odrazu min. 34 mm a moze być nawet 36 mm średnica.

    Ponad 100 tys na niej zobiłem i raz parownik wymieniałem koszt 190 PLN + 2 razy filtr gazu ok 14 PLN.

    Za zaoszczędzone pieniądze 100 000km na PB przy spalaniu 5l x5 PLN/100km = 25 PLNx1000= 25000 PLN

    Na gazie 100 000km przy spalaniu 6,5l x2,40 PLN = 15,60 PLNx1000= 15 600 PLN.

    Zostało jakieś 9400 PLN oszczędności. Dodam że jak zakładałem gaz to kosztował 1,35 a potem długo był w granicach 1,8 PLN czy zaoszczedzone dużo więcej.

    Nie polecam montażu polskich instalek.

    Najlepsze są włoskie Lovato, BRC, Tartalini.


  • Użytkownik archiwalny

    Parownik nie trzeba wymieniać, bo można go zregenerować. Sam to robiłem przy firmie BRC i bez bólu. Jak to wygląda?
    Kupno zestawu naprawczego gdzie w skład wchodzą uszczelki , membrany, iglice, sprężynki, śrubki itd.
    Parownik się rozbiera po czym należy go wyczyścić z z różnych zanieczyszczeń, wymienić wszystko złożyć do kupy i ewentualnie jechać na ustawienie.
    W moim parowniku w KAdecie były stwardniałe i popękane membany, zdezelowany taki filcowy młoteczek. Objaw był takie, że auto przełączało się na gaz ale po spuszczeniu gazu od razu obroty spadały i auto gasło dosłownie momentalnie.


  • Moderator

    Dodam że jak zakładałem gaz to kosztował 1,35 a potem długo był w
    granicach 1,8 PLN czy zaoszczedzone dużo więcej.

    Ale jak zakładałeś gaz (2002 rok) to benzyna kosztowała ok. 3,2 zł więc zaoszczędzone dużo mniej Faktycznych oszczędności nie obliczysz nie biorąc pod uwagę zmian cen benzyny i gazu od 2002 roku i rzeczywistych przebiegów w poszczególnych okresach. Jak już chcesz orientacyjnie oszacować, to przyjmij jakąś średnią cenę benzyny i gazu od 2002 roku do teraz (np. 4 zł i 2 zł - być może gdzieś na necie są historyczne ceny i da się przyjąć dokładniejsze wartości).


  • Użytkownik archiwalny

    Jak zakładałem gaz w 2002 i długo potem benzyna była nie po 3,2 tylko 3,8. Gaz był wtedy prawie 3x tańszy od bezyny stąd oszczędności były jeszcze większe. Tutaj podałem symulacje przy obecnych cenach gdzie gaz jest ok 2,2 raza tańszy od benzyny.


  • Użytkownik archiwalny

    Parownik nie trzeba
    wymieniać, bo można go zregenerować. Sam to robiłem przy firmie BRC i bez bólu.

    Mój parownik miał juz 70 tys przejechane i stwierdziłem że zamontuje nowy za 190 PLN bo zestaw naprawczy orginalny lovato kosztował 75 zł a oprócz zużytej membrany, gumek jakbyś nie wiedział przy takim dużym przebiegu są już nawet przytarte inne elementy w parowniku. Ten nowy ma ok 20 tys przebieg i narazie ładnie chodzi. Za jakieś 10-15 tys pewnie wymienie samą membrane w nim, gumki + sprężynki jak reszta będzie jeszcze w miare.

    Do tego jeszcze przy zakupie nowego parownika kolego masz 2 lata gwarancji na niego a na same membrany nikt ci nie da gwarancji


  • Użytkownik archiwalny

    W porządku,każdy robi jak woli, przedstawiłem swoje niedomagania, swoją naprawę, dzięki której niedomaganie wyeliminowałem tak jak mówisz za 75 zł.
    Uważam , że jeśli nie dało by się tego naprawić to nie produkowano by tych zestawów.



  • u mnie po regeneracji wytrzymało pół roku i zaczyna się to samo dziać...


  • Użytkownik archiwalny

    Rozumiem, u mnie hulało kupę czasu aż do sprzedania autka, niestety nie którzy sami są sobie winni przez złe eksploatowanie.


  • Użytkownik archiwalny

    u mnie po
    regeneracji wytrzymało pół roku i zaczyna się to samo dziać...

    Właśnie tego chciałem uniknąć



  • Właśnie tego
    chciałem uniknąć

    I słusznie.
    Jeszcez koniec końców musiałem po regeneracji dać gaziarzowi do poprawki bo miałem problemy ze złożeniem tak, żeby działało. Wyszło mnie nawet drożej niż jakbym wymienił cały...


  • Użytkownik archiwalny

    I słusznie.
    Jeszcez koniec
    końców musiałem po regeneracji dać gaziarzowi do poprawki bo miałem problemy ze
    złożeniem tak, żeby działało. Wyszło mnie nawet drożej niż jakbym wymienił cały...

    Parowniki nie drogie są przecież raz na te 50k jak 190 się wyda to nie majątek.

    Zestaw naprawczy 75 i moze z 6 mies pochodzi.

    Jak cos spier... to gazownik nas skasuje i wyjdzie jak za nowy parownik a dalej mamy stary.


  • Użytkownik archiwalny

    Będę stał przy swoim. Tam nie masz co [BIP], nie wiem czemu go źle złożyłeś. W nim jest mniej części i grzebania jak w gaźniku.



  • Będę stał przy swoim. Tam nie masz co [BIP]

    Ja też będę stał przy swoim - dbaj o styl i formę wypowiedzi



  • Będę stał przy
    swoim. Tam nie masz co [BIP], nie wiem czemu go źle złożyłeś. W nim jest mniej
    części i grzebania jak w gaźniku.

    Kolego!


  • Użytkownik archiwalny

    Sorki wymksnęło mi się. Każdemu może się chyba zdarzyć prawda?



  • Po starej znajomości wybaczam


Log in to reply