kontrolka od ładowania Tico


  • Użytkownik archiwalny

    Witam, mam dziwną sprawę a dokładnie chodzi mi o kontrolkę od ładowania w moim tico, objaw jest taki gdy rano wyjeżdżam z garażu i przejadę parę metrów i nacisnę hamulec np gdy stoję na krzyżówce to na chwile zapali mi się kontrolka od ładowania i zgaśnie i tak czasami kilka razy ale jak już auto się rozgrzeje to objaw znika czy ktoś spotkał się z takim przypadkiem? nie wiem co to może być? słabe styki? trzeba kable przeczyścić? akumulator też nie jest nowy i co jakiś czas muszę go podładować ale ogólnie pali dobrze rocznik auta 1998 akumulator nie wymieniany od nowości ale kręci bez problemu.
    z góry dzięki za pomoc


  • Użytkownik archiwalny

    prawdopodobnie słaby pasek na alternatorze - rano jak zimny jest duży pobór prądu, zimne styki, duże straty więc i może niedomagać ładowanie, jeśli pasek słabo naciągnięty, lub ślizga.

    Myślę że od tego najlepiej zacząć sprawdzać. A przy okazji - u mnie najprędzej ten efekt występował jak wjechałem w dużą kałużę. Odrazu zaczęło świecić i za chwilę gasło. Często temu towarzyszyło piszczenie paska.


  • Użytkownik archiwalny

    Skoro akumulator musisz czasem podładować, to pomijając jego wiek i stan, masz za słabe ładowanie. Najlepiej by było przeczyścić styki i ogólnie przejrzeć cały układ ładowania, z paskiem włącznie. Pasek można by nawet profilaktycznie zmienić i naciągnąć, nie są to wielkie pieniądze, a napewno dobrze wydane.


  • Użytkownik archiwalny

    Dokładnie tak jak mówi kolega wyżej. Sprawdź naciąg paska idący na alternator. Jeśli nie wiesz gdzie znaleźć ten pasek daj znać to poratujemy jakimś zdjęciem.


  • Użytkownik archiwalny

    Wiem gdzie jest pasek trochę sam mechanizuje, jakiś czas temu rozrząd sobie sam wymieniłem i pasek od alternatora też dałem nowy, co do samego alternatora chyba ok 8 miesięcy temu dawałem do warsztatu bo łożyska huczały już dość głośno ale czy oprócz łożysk coś jeszcze sprawdzali to nie wiem dali na pół roku gwarancję, co do paska to ani razu mi nie piszczał więc naciąg raczej jest dobry ewentualnie sprawdzę jeszcze raz oraz przeczyszczę kable i zobaczymy Akumulator nowy sporo kosztuje ;/ więc póki kręci to nie chce za bardzo kasy wywalać w bagażniku kable wożę tak na wszelki wypadek ale jak narazie i przy mrozach -15 pali od strzała, sprawdzę jeszcze miernikiem napięcie ładowania na sucho oraz z włączonymi światłami i dam znać wieczorkiem jak nie zapomnę.


  • Użytkownik archiwalny

    Więc kolega robi podobnie jak ja. Pod maską akumulator nie pierwszej młodości (mój ma 8 lat), ale póki kręci jest wystarczający, a w razie czego przewody w bagażniku są.
    Właśnie, nie napisaliśmy żebyś sprawdził napięcie ładowania, ale widać że masz głowę na karku. Napięcie mierzone na zaciskach akumulatora przy pracującym silniku powinno wynosić od 13,8V do 14,4V, niezależnie od obciążenia nie powinno być niższe.


  • Użytkownik archiwalny

    Więc tak kable wydają się być ok zmierzyłem napięcia i chyba coś jest nie tak tylko teraz nie wiem co! poniżej wypisze wszystkie objawy:

    • 12,58 napięcie akumulatora w spoczynku
    • 14,20 napięcie przy zapalonym silniku bez obciążenia
    • 13,50 napięcie z włączonymi światłami
    • 13,20 napięcie z włączonymi światłami i (tu dochodzi naciśniecie hamulca lub włączenie wycieraczek)
    • 12,90(13,00) napięcie z włączonymi światłami naciśniętym hamulcem oraz włączone wycieraczki przednie

    znalazłem gwarancje z alternatora na wymianę łożysk i data na niej jest 06.06.2010 teraz pytanie co dalej czy regulator napięcia czy szczotki czy alternator po prostu trzeba będzie cały wymienić? (kupić używany co nie daje gwarancji w jakim jest stanie czy dać obecny do naprawy do warsztatu z opisem co zauważyłem)


  • Użytkownik archiwalny

    Najpierw sprawdź napięcie na samym alternatorze. Zwykle wina nie jest po stronie alternatora tylko strat napięcia w samochodzie.


  • Użytkownik archiwalny

    Mówisz na samym alternatorze oj widzisz to nie przyszło mi do głowy ale dziś już mi się nie chce iść jutro po południu postaram się to sprawdzić dzięks za podpowiedź


  • Admin

    co do paska to ani
    razu mi nie piszczał więc naciąg raczej jest dobry ewentualnie sprawdzę jeszcze raz

    Sprawdziłeś?
    BTW brak pisków nie musi świadczyć o tym, że pasek jest luźny; może być zbyt słabo naciągnięty i wcale nie piszczeć.


  • Użytkownik archiwalny

    pasek jest ok sprawdziłem wzorując się wg instrukcji ugięcie ok 9 mm nie chce naprężać za mocno żeby łożyska nie cierpiały. Jutro sprawdzę napięcia wychodzące na samym alternatorze tylko wkurza mnie ta plastikowa wtyczka dostęp jest tragiczny a żeby ją wyciągnąć i przeczyścić styk to masakra. Ale korzystając zapytam do czego ona służy bo się nie zagłębiłem w ten temat, rozumiem że ten grubszy kabel przykręcany nakrętka 6 mm na klucz 10 jest od ładowania więc tu podepnę czerwoną końcówkę od miernika a czarną normalnie do masy czy muszę to jakoś bardziej precyzyjnie mierzyć?


  • Użytkownik archiwalny

    Cześc.

    A ja ci powiem że masz problem z ładowaniem akumulatora a co dalej za tym idzie regulator napięcia w altku. Dobry ,sprawny sprzęt nie powinien tak nisko ładować. Zawsze powinno się mierzyć na obciążeniu i jeśli spadnie do 13,8 to jeszcze tragedii nie ma lecz gdy spada poniżej to już trza myśleć. W alternatorze jest właśnie regulator napięcia do utrzymywania poprawnego ładowania. I tutaj kolega leo ma rację , żebyś sprawdził ładowanie na altku bo zapewne jeszcze dojdzie spadek na kablach,połączeniach, połączenia mogą być zaśniedziałe ,pordzewiałe i już dupa blada.

    Jak możesz to pokaż na tym zdjęciu o co ci chodzi???


  • Użytkownik archiwalny

    Więc tak dziś sprawdzę napięcie jeszcze na samym alternatorze mam rozumieć że czerwoną końcówkę miernika przykładam do tego miejsca jak na rysunku czyli(tu gdzie przykręcamy przewód grubszy) a czarną (masa) tylko czy tą czarną końcówkę mam przyłożyć np do obudowy alternatora, jakiejś części przy silniku czy bezpośrednio do klemy(-) w akumulatorze? chyba że po prostu zmierzę to na kilka sposobów i potem to opisze wraz z wartościami jakie mi wyszły, spróbuje też pomierzyć to na wyższych obrotach tyle że nie mam obrotomierza ale może coś wykombinuję bo wyczytałem w tym temacie http://zlosniki.pl/stary_zlosniki/showflat.php?Cat=0&Number=493939&Main=450385 że poprawne ładowanie osiąga się przy obrotach 2000rpm. Generalnie już zacznę szukać jakiegoś warsztatu do naprawy w mojej okolicy.


  • Użytkownik archiwalny

    Najlepiej właśnie zmierzyć miernikiem napięcie bezpośrednio na alternatorze a potem na akumulatorze. Jeśli będzie spadek spory między pomiarami znaczy, że trzeba poprawić styki na owej kostce obok akusia. U mnie przez nią spadek napięcia był ok 0,3V i na światłach grzała się ta kostka. Teraz mam napięcie po naprawie bez świateł 14,4-14,3 a na światłach 14,2-14,1v.
    Miernik można podpinać jak się chce bo i tak pokaże wynik. A naprawić słabe styki na przewodach samemu bez pomocy mechaników bo to prosta sprawa.
    Ja dałem dodatkowy przewód od tej śruby w alternatorze do akumulatora by odciążyć te fabryczne dość cienkie przewodziki oraz wyciąłem tą kostkę. Teraz jak pisałem ładowanie idealne.


  • Użytkownik archiwalny

    ok to już z grubsza wiem co i jak tyle że dostęp do altka jest beznadziejny ale cóż jakoś sobie poradzimy sprawdzę jeszcze ta ową kostkę ale to wszystko wieczorkiem jak żona wróci autem z pracy.


  • Moderator

    Mówisz na samym
    alternatorze oj widzisz to nie przyszło mi do głowy ale dziś już mi się nie chce iść
    jutro po południu postaram się to sprawdzić dzięks za podpowiedź

    Chodzi o polaczenia - styki mocowan przewodow od alternatora do akumulatora. Samo przeczyszczenie tych polaczen poprawia sytuacje.


  • Użytkownik archiwalny

    już po zabiegu, po zmierzeniu napięcia bezpośrednio na alternatorze okazało się to co zwykle czyli kable, ponieważ dostęp jest masakryczny i szczerze mówiąc nie mogłem namierzyć tej kostki co pisał kolega poszedłem po najmniejszej linii oporu i po prostu wstawiłem dodatkowy kabel które dałem bezpośrednio od alternatora do klemy akumulatora i wszystko wróciło do normy
    poniżej napięcia już na klemach po zastosowaniu dodatkowego kabla, jako ze miernik mam za 20 zł z bazaru może nie mierzy dokładnie ale chyba wystarczająco aby stwierdzić różnicę wahania czasem było o 0,01 więc tu już aż tak szczegółowo nie będę opisywał:
    -12,50 akumulator w spoczynku bez włączania czegokolwiek
    -14,30 auto odpalone bez obciążenia
    -14.05 włączone światła mijania
    -13,96 włączone światła mijania oraz dmuchawa na max
    -13,86 włączone światła mijania, dmuchawa na max, ogrzewanie tylnej szyby, światło przeciwmgłowe tył

    więc jeśli chodzi o alternator do raczej jest wszystko z nim ok winy był odcinek pomiędzy alternatorem a akumulatorem - dokładając dodatkowy kabel wyeliminowałem tą różnice i chyba teraz wszystko powinno być ok

    dzięks wszystkim za rady


  • Użytkownik archiwalny

    I tutaj kolega leo ma rację , żebyś sprawdził
    ładowanie na altku

    Dzięki, dzięki


  • Admin

    Dzięki, dzięki

    Proszę, proszę!


  • Użytkownik archiwalny

    No i super, że doszedłeś sedna. Ja za Twoim przykładem pomierzyłem dziś napięcia u siebie (ciągle mam niedoładowany aku) i zgroza. To co u Ciebie.
    Po zapaleniu (zimny bardzo)
    ssanie - ładowanie bez obciążenia 14,45 V
    jak się nagrzał 14,2 V
    ze światłami 13,4 V
    ze światłami i stopem 13,1 V
    ze światłami, stopem oraz dmuchawą 12,9 V

    No cienko - więc pewnie obstawiam u siebie to samo co Ty masz.. Możesz zrobić foto co i jak i gdzie ucinałeś i do czego podpinałeś?

    Pomoże to pewnie nie tylko mnie. Z góry dzięki.