Amortyzatory tył Optimal - opinie


  • Użytkownik archiwalny

    Witam

    Chcę kupić amortyzatory na tył bo buja tikolotem jak ... Mam czas teraz w sobote żeby je wymienić ale w całej Łodzi nigdzie nie ma Kayab na stanie.

    Sa za to amortyzatory Optimal, Nipparts. Czy ktoś jeździł na tych Optimalach nie ma żadnej opinii o nich na forum niby są gazowe <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Witam
    Chcę kupić amortyzatory na tył bo buja tikolotem jak ... Mam czas teraz w sobote żeby je
    wymienić ale w całej Łodzi nigdzie nie ma Kayab na stanie.
    Sa za to amortyzatory Optimal, Nipparts. Czy ktoś jeździł na tych Optimalach nie ma żadnej
    opinii o nich na forum niby są gazowe

    Łożyska optimala sa niskiej jakosci, amorki - nie wiem


  • Użytkownik archiwalny

    Łożyska optimala sa niskiej jakosci, amorki - nie wiem

    Już nie aktualne, ale opinie na pewno się przydadzą innym.

    Zamówiłem Kayaby i o dziwo za 88 zł sztuka.
    W całej Łodzi najtaniej 107 zł a w małej miejscowości są za tyle
    <img src="/images/graemlins/yay.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Już nie aktualne, ale opinie na pewno się przydadzą innym.
    Zamówiłem Kayaby i o dziwo za 88 zł sztuka.
    W całej Łodzi najtaniej 107 zł a w małej miejscowości są za tyle

    Ja rowniez slyszalem ze to taki produkt amortyzatoropodobny. Szybko ulegaja uszkodzeniu i generalnie nie warto tracic na nie srodkow pienieznych <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" /> Z wlasnego doswiadczenia moge polecic DACO- niby nieznana marka, ale naprawde dobry produkt- made in Germany. Kolejna ich zaleta jest cena- okolo 40 zl/szt.


  • Użytkownik archiwalny

    Ja rowniez slyszalem ze to taki produkt amortyzatoropodobny. Szybko ulegaja uszkodzeniu i
    generalnie nie warto tracic na nie srodkow pienieznych Z wlasnego doswiadczenia moge
    polecic DACO- niby nieznana marka, ale naprawde dobry produkt- made in Germany. Kolejna ich
    zaleta jest cena- okolo 40 zl/szt.

    ja mam daco przednie i chodza jak narazie bardzo dobrze:)
    jak chcesz zamowic to masz tutaj orginalna strone z czesciami daewoo

    http://daewoo.win.pl/eshop/store.php


  • Użytkownik archiwalny

    ja mam z tyłu optimale jak narzie jezdza 3 tydzien i nic im nie dolega ,wczesniej tez miałem optimale ale padły po 450 tys km <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" /> dałem za nie 70 zl/szt w intercars. moje zdanie jest takie jak padna a napewno kiedys padna to i tak 3a kupic nowe to co za róznica jakie wazne zeby byly <img src="/images/graemlins/jezor.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Ja kupowałem w sklepie amorki kayaby na przód w sklepie za 146zł sztuka podczas gdy u nas wołali za takie ponad 220zł. Dojazd do sklepu 40km i tak mi się opłacił. Za tylnie które kupiłem u mechanika ale sam zakładałem dałem 85zł. Naprawdę warto dać więcej i kupić dobrą firmę. Nie polecam szajsu pod nazwą Monroe <img src="/images/graemlins/biglaugh_.gif" alt="" /> Dawniej były dobre ale teraz to badziew, że lepiej kupić jakieś tanie niż ładować w kaskę w tą firmę.


  • Użytkownik archiwalny

    wczesniej tez miałem optimale ale padły po 450 tys km

    A co cię skłoniło do wymiany dopiero przy 450 tys. ? Czy brak tłumienia? <img src="/images/graemlins/hehe_.gif" alt="" />

    moje zdanie jest
    takie jak padna a napewno kiedys padna to i tak 3a kupic nowe to co za róznica jakie wazne
    zeby byly

    Różnica jest w trwałości, jakości, a nie "żeby były". Amortyzatory mają wpływ na bezpieczeństwo jazdy.

    PS. Zadbaj trochę o formę tego co piszesz i uszanuj tych, którzy to będą czytać.


  • Użytkownik archiwalny

    A po co sie pakować w jakies niewiadomo co <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" /> Amortyzatory firmy Kayaba długo trzymają, przynajmniej te co ja mam. Dzisiaj po tescie amortyzatorów na stacji diagnostycznej wyszlo iż tył ma 42 i 66% (amorki maja przejechane 57 kkm) i przód 76 i 66% (amorki od nowości), także myśle ze lepiej troszke dopłacic i mieć amorki dobrej marki <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    A co cię skłoniło do wymiany dopiero przy 450 tys. ? Czy brak tłumienia?
    Różnica jest w trwałości, jakości, a nie "żeby były". Amortyzatory mają wpływ na bezpieczeństwo
    jazdy.
    PS. Zadbaj trochę o formę tego co piszesz i uszanuj tych, którzy to będą czytać.

    brak czasu <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" /> mnie do tego skłonił <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" /> a mówac "żeby były" miałem to na mysli ze mozna je wymienic 2 razy za cene lepszych amorków i na to samo wyjdzie a co do bezpieczenstwa jazdy tico hmm 2 razy miałem daszek w tico i raczej amortyzatory mi by nie pomogły bo wszystko sie rozleciało co mogło :0 taki to jest bezpieczny wozik ale mam kolejny bo mało pali:) i za 1000zeta to kupuje zajade go na amen i na wage <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" /> a i tak lataja weekendowo 900 km w dwie strony wiec nie narzekam i jest takie małe poiedzonko kabaretowe "choćbyście nie wiem jak się starali to nie zrobicie z tico ferrari"


  • Użytkownik archiwalny

    A po co sie pakować w jakies niewiadomo co Amortyzatory firmy Kayaba długo trzymają,
    przynajmniej te co ja mam. Dzisiaj po tescie amortyzatorów na stacji diagnostycznej wyszlo
    iż tył ma 42 i 66% (amorki maja przejechane 57 kkm) i przód 76 i 66% (amorki od nowości),
    także myśle ze lepiej troszke dopłacic i mieć amorki dobrej marki

    No tak jeśli ktoś chce jeździć długo samochodem to warto zakładać Kayaby. Są bardzo dobre choć może 2 razy droższe od jakiś tanioch.Bratu do Ibizy w sklepie za tą samą kaskę polecili Monroe no i jeden padł po 40tys. Badziew i to drogi dłużej pewnie wytrzymają te tanie jakieś tam niemieckie. A jazda bez amorków to horror chyba że ktoś jeździ jak emeryt.


  • Admin

    brak czasu mnie do tego skłonił

    Kurcze, nie miałeś godziny wolnego czasu, robiąc przebieg 450 tys. km? <img src="/images/graemlins/shocked.gif" alt="" />
    Ile to lat trzeba, aby przejechać taki dystans?

    a mówac "żeby były" miałem to na mysli ze
    mozna je wymienic 2 razy za cene lepszych amorków i na to samo wyjdzie

    Czy ja wiem... Jeśli weźmiemy pod uwagę również cenny czas potrzebny na wymianę dwóch kompletów amorków, to jednak bardziej opłaca się kupić te lepsze i wymienić je jeden raz. <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" />

    a co do bezpieczenstwa jazdy tico hmm 2 razy miałem daszek w tico i
    raczej amortyzatory mi by nie pomogły bo wszystko sie rozleciało co
    mogło :0

    A może sprawne amortyzatory przyczyniłyby się do niespowodowania tych "daszków"? Tego nie można wykluczyć. <img src="/images/graemlins/hmm.gif" alt="" />

    taki to jest bezpieczny wozik

    O, następna dyskusja się szykuje. <img src="/images/graemlins/zakrecony.gif" alt="" />
    Otóż ja napiszę Ci tak: bezpieczna to może być jazda sprawnym samochodem, uskuteczniana przez bezpiecznie jeżdżącego kierowcę. Na dalszym miejscu postaw "bezpieczeństwo" danego auta.
    Jeśli będziesz wyprawiał cuda za kierownicą, możesz zejść tragicznie w każdym samochodzie. Chyba, że uważasz, iż w Volvo, BMW czy Audi ludzie nie giną... <img src="/images/graemlins/frown.gif" alt="" />
    Najgorsze, co może być, to brak wyobraźni. Wiedząc, że jedziesz jednym z najmniejszych i najtańszych autek, będziesz oczekiwał bezpieczeństwa czołgu? Może jednak warto byłoby dostosować styl jazdy i zachowania się na drodze do sprzętu, jakim się przemieszczasz? Przypominam: Tico jest samochodem małym, przeznaczonym przede wszystkim do jazdy miejskiej, ważącym połowę tego, co przeciętne auto klasy B (a takich aut jest chyba najwięcej na drogach) i pozbawionym współczesnych rozwiązań dot. bezpieczeństwa (ze względu na cenę i datę konstrukcji).
    Naprawdę nie wiem, czego żądasz od tego samochodziku. Ale, ale... chyba jednak nie jest tak źle z tym bezpieczeństwem, skoro po tylu "przygodach" nadal normalnie żyjesz i piszesz do nas? <img src="/images/graemlins/waytogo.gif" alt="" /> <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" />

    ale mam kolejny bo mało pali:)
    i za 1000zeta to kupuje zajade go na amen i na wage a i tak lataja
    weekendowo 900 km w dwie strony wiec nie narzekam

    Co kto lubi. <img src="/images/graemlins/OK.GIF" alt="" />

    i jest takie małe
    poiedzonko kabaretowe "choćbyście nie wiem jak się starali to nie
    zrobicie z tico ferrari"

    Po pierwsze: nie powiedzonko, lecz fragment sparodiowanej piosenki (jest pewna różnica <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" /> ).
    Po drugie: czego dotyczy ten cytat w aktualnej dyskusji, bo się pogubiłem i nie bardzo wiem, do czego się akurat odniosłeś? <img src="/images/graemlins/niewiem.gif" alt="" />



  • To ja w gwoli podsumowania napiszę - CC oraz SC "gniotą się" tak samo jak tico <img src="/images/graemlins/biglaugh_.gif" alt="" /> . To jest autko miejskie i skonstruowano je tak, aby w tych warunkach zapewnić podstawowy poziom bezpieczeństwa <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    moje tikawki lubia dużo jezdzic do Niemiec i po Polsce miesieznie roba po 20k km <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" /> a czas to pieniadz jak mówia a mi go zawsze brakuje , praca dom praca , kilka godzin snu i do przodu:) a co do zdrowia to po jednym daszku to na OIOM`e wyladowałem i nieładnie wygladam teraz od magicznej przedniej szyby i lewego słupka <img src="/images/graemlins/frown.gif" alt="" /> obezne moje tico juz obkreciło zegar i ma juz kolejne 270k km a wiec juz szykuje nastepne tylko juz w tym bede miał klatke <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" /> co do innych samochodów to masz racje nie ma bezpiecznych aut ale po co inwestowac 200 , 300 zł w tiktaka skoro mozna nabyc 2 autko i je katowac a stare na wage oddac i 300zł dostac. niom chyba ze nie kazdego stac na zmiane aut jak skarpetki to sie zgodze .

    moje stare tico miało daszek na autostradzie w okolicach zjazdu na wrzesnie praktycznie zaraz po uderzeniu w prawy bok a 2 tico kolo nowego dworu mazowieckego na wysokosci zjazdu na O.P.S. JW .... na wyprzedzaniu złapal lewy row bo bym czołowe zaliczył a wolalem daszek . wiec moje daszki nie były spowodowane zepsutymi podzespołami tylko raz przypadek a 2 raz za ciezka noga <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />))))


  • Użytkownik archiwalny

    moje stare tico miało daszek na autostradzie w okolicach zjazdu na wrzesnie praktycznie zaraz
    po uderzeniu w prawy bok a 2 tico kolo nowego dworu mazowieckego na wysokosci zjazdu na
    O.P.S. JW .... na wyprzedzaniu złapal lewy row bo bym czołowe zaliczył a wolalem daszek .
    wiec moje daszki nie były spowodowane zepsutymi podzespołami tylko raz przypadek a 2 raz
    za ciezka noga ))))

    Ale oszczędność 60 zł pomiędzy Optimalami a Kayabami to nie jest dużo pieniędzy nie przesadzajmy a na pewno są trwalsze i lepsze. A mam zamiar tym samochodem pojeździć z 2-3 lata jeszcze.

    Spieszę się z wymianą bo jak jedzie się we czterech a tak mam zamiar jechać na rajd polski to juz troszkę nieprzyjemnie i niebezpiecznie buja
    <img src="/images/graemlins/czerwona.gif" alt="" />



  • Spieszę się z wymianą bo jak jedzie się we czterech a tak mam zamiar jechać na rajd polski to
    juz troszkę nieprzyjemnie i niebezpiecznie buja

    Nie, zebym krytykowal Kayabe, ani tym bardziej chwalil jakis Optimal <img src="/images/graemlins/biglaugh_.gif" alt="" /> Ale slysze juz od mniej wiecej 2 lat opinie kilku niezaleznych dobrych mechanikow na temat amortyzatorow Kayaby, ze ich jakosc (i tym samym trwalosc) w ostatnich latach mocno sie pogorszyla. Jest wiele przeslanek, ktore mogly by to tlumaczyc <img src="/images/graemlins/wino.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Nie, zebym krytykowal Kayabe, ani tym bardziej chwalil jakis Optimal Ale slysze juz od mniej
    wiecej 2 lat opinie kilku niezaleznych dobrych mechanikow na temat amortyzatorow Kayaby, ze
    ich jakosc (i tym samym trwalosc) w ostatnich latach mocno sie pogorszyla. Jest wiele
    przeslanek, ktore mogly by to tlumaczyc

    miecho masz racje <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" /> na nasych polskich drogach to i zawieszenie z piranha buggy bu nie wytrzymało długo a ta jedna kolumna mcpershona kosztyje 2400 zł w pl a w us 2100 zetka do tego pojazdu sa potrzebne 4. wiec ja nie widze sensu klasc kyb <img src="/images/graemlins/jezor.gif" alt="" />.

    drodzy koledzy nie ma sensu dalej wywazac otwartych drzwi wszystko zalezy kto po jakich drogach jezdzi i tyle <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" /> i jak szanuje samochod bo dla mnie to rzecz nabyta


  • Użytkownik archiwalny

    Nie, zebym krytykowal Kayabe, ani tym bardziej chwalil jakis Optimal Ale slysze juz od mniej
    wiecej 2 lat opinie kilku niezaleznych dobrych mechanikow na temat amortyzatorow Kayaby, ze
    ich jakosc (i tym samym trwalosc) w ostatnich latach mocno sie pogorszyla. Jest wiele
    przeslanek, ktore mogly by to tlumaczyc

    Ale to niestety tyczy się wszystkiego dookoła nas nie tylko częsci do samochodów. Kiedyś jak robili coś to było porządne a teraz wszystko MADE IN CHINA nawet najdroższe rzeczy i jakość już nie ta.


  • Użytkownik archiwalny

    Ale to niestety tyczy się wszystkiego dookoła nas nie tylko częsci do samochodów. Kiedyś jak
    robili coś to było porządne a teraz wszystko MADE IN CHINA nawet najdroższe rzeczy i
    jakość już nie ta.

    nio u nas w kutnie w miflexie robili podzespoły do lamp dla zakładu INLAM ZAKŁAD PRACY CHRONIONEJ łodz TO BYŁO PRZEpAKOWYWANE I SZŁO DO Fabryki Porsche znajde zdjęcie tego układu jak i kondenstatorów z nadrukiem Porsche i wrzuce bo mam pracowałem tam troche to przywłaszczyłem co nie co


  • Użytkownik archiwalny

    i wrzuce bo mam pracowałem tam troche to
    przywłaszczyłem co nie co

    to raczej nie jest powód do chwalenia się, bo to zwykła kradzież <img src="/images/graemlins/czerwona.gif" alt="" />


Log in to reply