Nie odpala po jeździe,kręci pół obrotu rozrusznika => ROZWIĄZANE


  • Użytkownik archiwalny

    Cześć wszystkim!

    Mam problem następujący:
    nie kręci rozrusznik - wydaje z siebie odgłos jakby chciał zakręcić z pół obrotu, ale mu nie wychodzi i załącza się immobilizer.
    Wcześniej problem się objawiał ten na ciepłym silniku. Rano odpalał bardzo ładnie, ale po rozgrzaniu pojawiał się wyżej wymieniony problem.
    Od czego zacząć szukać?

    Pozdrawiam


  • Użytkownik archiwalny

    Wrzuciłem dwa krótki filmiki pokazujące jak się zachowuje auto
    ciepłe a jak zimne. Może ktoś znajdzie chęci aby poczekac tą chwilę na ściągnięcie <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />

    http://rapidshare.com/files/95472687/P1010096.avi.html
    http://rapidshare.com/files/95473760/P1010097.avi.html

    W weekend zabiore się za grzebanie, może jakieś wskazówki ktoś będzie miał, bo objawy wydają się dziwne.

    Jak ściągnąć te filmy ??? == > klikasz na free i później czekasz chwilę aż czas zleci i wpisujesz w okienko ten kod co wyskoczy i download


  • Użytkownik archiwalny

    Wrzuciłem dwa krótki filmiki pokazujące jak się zachowuje auto
    ciepłe a jak zimne. Może ktoś znajdzie chęci aby poczekac tą chwilę na ściągnięcie
    http://rapidshare.com/files/95472687/P1010096.avi.html
    http://rapidshare.com/files/95473760/P1010097.avi.html

    Jak ściągnąć te filmy ???


  • Użytkownik archiwalny

    Jak ściągnąć te filmy ???

    klikasz na free i później czekasz chwilę aż czas zleci i wpisujesz w okienko ten kod co wyskoczy i download
    <img src="/images/graemlins/20.gif" alt="" />
    Ja osobiście obstawiałbym na rozrusznik, a dokładnie na cewkę od rozrusznika prawdopodobnie albo sie zawiesza, albo jest na niej zwarcie i dlatego
    Stuknij kilka razy delikatnie młotkiem tą cewkę i jak odpali to znaczy że musisz ją wymienić


  • Użytkownik archiwalny

    klikasz na free i później czekasz chwilę aż czas zleci i wpisujesz w okienko ten kod co wyskoczy
    i download

    Dzięki


  • Użytkownik archiwalny

    klikasz na free i później czekasz chwilę aż czas zleci i wpisujesz w okienko ten kod co wyskoczy
    i download

    Ja osobiście obstawiałbym na rozrusznik, a dokładnie na cewkę od rozrusznika prawdopodobnie albo
    sie zawiesza, albo jest na niej zwarcie i dlatego

    Stuknij kilka razy delikatnie młotkiem tą cewkę i jak odpali to znaczy że musisz ją wymienić

    Okej, spróbuję. Dzięki <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    A ja co prawda, jestem tu nowy i nikt pewnie nie wierzy że potrafie coś w temacie:):)
    Hehe, TiCo mam od niedawna ale tyle czasu ile spędziłem naprawiając auta, ciagniki i motory czy motorowey to hohohoo ale nie o to tu chodzi, nie bede sie nikomu przechwalać<img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" />

    MOim zdaniem masz wy tarte tulejki w rozruszniki, jak kolega powyzej wspomniał faktycznie moze stojan (cewka) trzec o korpus z powodu za duzych luzów na tulejkach. Druga sprawa, chyba za mocnego akumulatora to nie masz, bo dość ostro ci przygasają kontrolki a i immobiliser sie wyłącza chyba z braku prądu.

    POlecam wymontowac rozrusznik, poszarpac nim prostopadle do osi wirnika i posłuchac czy stuka, jak tak to rozebrac , wyminic tulejki i po sprawie. Ew. troszke je smarnąc jakimś tofocikiem, przeczyscić bendix i bedzie jak nowy.


  • Użytkownik archiwalny

    nie kręci rozrusznik - wydaje z siebie odgłos jakby chciał zakręcić z pół obrotu, ale mu nie wychodzi i załącza się
    immobilizer.

    Jeżeli akumulator jest sprawny, wszystkie styki elektryczne mają dobry kontakt to rzeczywiście mogą być wyrobione tulejki wirnika, powodując że układa się on ukośnie i utrudniony jest jego obrót.


  • Użytkownik archiwalny

    Jeżeli akumulator jest sprawny, wszystkie styki elektryczne mają dobry kontakt to rzeczywiście
    mogą być wyrobione tulejki wirnika, powodując że układa się on ukośnie i utrudniony jest
    jego obrót.

    Okazało się, że była to wina...akumulatora. Po podmianie na nowy jest perekcyjnie niezależnie od temperatury
    Jednak nie rozumiem tego kompletnie - dlaczego po nagrzaniu auta (przejechaniu kilku km) było gorzej? Przecież akumulator zostawał doładowany.

    Nie wpadłbym na to, gdyby nie to, że na szczęście po kilku dniach przestal kompletnie odpalać.A na zaciskach pojawiła się magiczna liczba 11,5V.

    Dziękuje wszystkim za pomoc i ciesze się, że nie wyciągałem jeszcze rozrusznika, bo on jest naprawdę w ferelnym miejscu.


  • Użytkownik archiwalny

    A ja co prawda, jestem tu nowy i nikt pewnie nie wierzy że potrafie coś w temacie:):)

    Tego nikt nie powiedział i jak się okazało - masz rację <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />

    Druga sprawa, chyba za
    mocnego akumulatora to nie masz, bo dość ostro ci przygasają kontrolki a i immobiliser sie
    wyłącza chyba z braku prądu.

    Zgadza się - to była wina akumulatora. Już kilka razy w życiu załączał się immobilizer z powodu braku prądu (zostawiłem na światłach), ale byłem zdziwiony, czemu po przejechaniu kawałka bywało - gorzej <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />.
    No nic - dziękuje za pomoc

    POlecam wymontowac rozrusznik, poszarpac nim prostopadle do osi wirnika i posłuchac czy stuka,
    jak tak to rozebrac , wyminic tulejki i po sprawie. Ew. troszke je smarnąc jakimś
    tofocikiem, przeczyscić bendix i bedzie jak nowy.


  • Użytkownik archiwalny

    Tego nikt nie powiedział i jak się okazało - masz rację
    Zgadza się - to była wina akumulatora. Już kilka razy w życiu załączał się immobilizer z powodu
    braku prądu (zostawiłem na światłach), ale byłem zdziwiony, czemu po przejechaniu kawałka
    bywało - gorzej .
    No nic - dziękuje za pomoc

    Jak wiadomo zawesze najpierw sie sprawdza to co najmniej roboty, czyli najpierw trzeba było podmienic akumulator lub podłączyc równolegle inny i test dopiero wtedy gdyby cos nie halo to wymontowac rozrusznik. NO to okey ze tylko akumulator, choc powiem ci ze tansza sprawa byłaby z tymi tulejkami, no ale teraz juz przynajmniej przy czym kolwiek innym, jakichś wątpliwosciach wiesz ze masz akumulator 100% sprawny:)

    pozdro


  • Użytkownik archiwalny

    Witam, mam bardzo podobny problem.. auto (najczesniej po ok 2 dniach postoju) nie odpala, a dokladniej nawet nie kreci.. slychac tylko buczenie i lekko przygasaja kontrolki, jakby chcial zakrecic,ale slychac dzwiek (jak rozpedzajace sie wentylatory komputera po wlaczeniu) :\ aku jest naladowany, przewaznie bywalo tak, ze 2 proby odpalenia konczyly sie buczeniem, a za 3 razem odpalal normalnie.

    Dzis nie odpalil nawet po 10 probie, natomiast to buczenie, jak sie domyslam wyczerpalo znacznie akumlator, bo juz ledwo swieca kontrolki.. przed probami odpalenia mial sie calkiem dobrze.. aku to roczny Bosh, wiec watpie ze moze on byc zly, wczesniej nie bylo zadnych oznak ze moze dzialac niesprawnie.. jak dla mnie albo rozrusznik, albo cewka - zastanawia mnie co buczy <img src="/images/graemlins/niewiem.gif" alt="" />

    Przypomian sobie jeszcze sytuacje jak spieszylem sie na uczelnie i nie chcial zapalic, problem byl taki sam - buczal, nie krecil. Pojechalem dziadka autem, a gdy wrocilem odpalil bez problemu, choc czuc bylo ze aku jest slabszy, przez te wczesniejsze prob odpalenia..

    Jestem na 80% pewien, ze gdy zaladuje aku na prostowniku bedzie odpalal, ale cos musi go rozladowywac (buczenie?), ni moge przeciez co tydzien ladowac aku <img src="/images/graemlins/jezor.gif" alt="" /> chyba, ze problem tkwi np w alternatorze, lub slizgajacym sie pasku klinowym.
    Ale z drugiej strony jesli bylby rozladowany to ledwie by krecil, a nie buczal.. <img src="/images/graemlins/hmm.gif" alt="" />

    PS.sorki, troche sie rozpisalem.. <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />


  • Admin

    Witam, mam bardzo podobny problem.. auto (najczesniej po ok 2 dniach
    postoju) nie odpala, a dokladniej nawet nie kreci.. slychac tylko
    buczenie i lekko przygasaja kontrolki, jakby chcial zakrecic,ale
    slychac dzwiek (jak rozpedzajace sie wentylatory komputera po
    wlaczeniu)

    Witam.
    Jeżeli po przekręceniu kluczyka na uruchamianie słyszysz dźwięk rozpędzającego i szybko obracającego się wirnika (coś jak startujący wentylator, albo turbo jakoweś), to znaczy, że rozrusznik pracuje. Jeżeli przy tym wał korbowy nie zostaje wprawiony w ruch, to zapewne coś się stało z automatem wyrzucającym bendiks (zębnik) rozrusznika. Radziłbym szybko wyjąć rozrusznik, wymontować automat i sprawdzić, co jest z nim źle. Może samo wyczyszczenie i nasmarowanie mechanizmu wystarczy? Warto też przyjrzeć się połączeniom elektrycznym.
    Przy okazji nie zawadzi skontrolować rozrusznik, przeczyścić, nasmarować tulejki, sprawdzić stan i długość szczotek.
    Może to wystarczy? Jeśli nie, będziesz musiał rozejrzeć się za nowym automatem.

    Jeszcze coś: źle działający automat nie dość, że utrudnia (lub uniemożliwia) rozruch, to jeszcze może spowodować większe uszkodzenia. W moim innym aucie zębnik poharatał wieniec na kole zamachowym (czyli to wielkie koło zębate) do połowy szerokości - musiałem wyciągać silnik i razem z automatem wymieniać wieniec. Usterka zaczęła się podobnie, jak w Twoim opisie, z biegiem czasu doszło grzechotanie zębów... i potem większy problem.

    PS. Nie wiem, dlaczego rezygnowałeś z jazdy, jeśli nie mogłeś uruchomić silnika w zwykły sposób. Tico ma tę zaletę, że sam kierowca może nieco pchnąć autko i "odpalić na pych" - jeżeli nie ma z motorem kłopotów, jest prawidłowo wyregulowany, zapala już po połowie metra. <img src="/images/graemlins/OK.GIF" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Witam.
    Jeżeli po przekręceniu kluczyka na uruchamianie słyszysz dźwięk rozpędzającego i szybko
    obracającego się wirnika (coś jak startujący wentylator, albo turbo jakoweś), to znaczy, że
    rozrusznik pracuje. Jeżeli przy tym wał korbowy nie zostaje wprawiony w ruch, to zapewne
    coś się stało z automatem wyrzucającym bendiks (zębnik) rozrusznika. Radziłbym szybko wyjąć
    rozrusznik, wymontować automat i sprawdzić, co jest z nim źle. Może samo wyczyszczenie i
    nasmarowanie mechanizmu wystarczy? Warto też przyjrzeć się połączeniom elektrycznym.
    Przy okazji nie zawadzi skontrolować rozrusznik, przeczyścić, nasmarować tulejki, sprawdzić stan
    i długość szczotek.
    Może to wystarczy? Jeśli nie, będziesz musiał rozejrzeć się za nowym automatem.
    Jeszcze coś: źle działający automat nie dość, że utrudnia (lub uniemożliwia) rozruch, to jeszcze
    może spowodować większe uszkodzenia. W moim innym aucie zębnik poharatał wieniec na kole
    zamachowym (czyli to wielkie koło zębate) do połowy szerokości - musiałem wyciągać silnik i
    razem z automatem wymieniać wieniec. Usterka zaczęła się podobnie, jak w Twoim opisie, z
    biegiem czasu doszło grzechotanie zębów... i potem większy problem.
    PS. Nie wiem, dlaczego rezygnowałeś z jazdy, jeśli nie mogłeś uruchomić silnika w zwykły sposób.
    Tico ma tę zaletę, że sam kierowca może nieco pchnąć autko i "odpalić na pych" - jeżeli nie
    ma z motorem kłopotów, jest prawidłowo wyregulowany, zapala już po połowie metra.

    Witam, to co piszesz jest bardzo prawdopodobne i przyznam, ze mnie troche zmartwilo. Zastanawia mnie jednak, dlaczego w cieple dni nie ma wiekszego problemu z rozruchem, w chlodniejsze (ale nie -10) dzieje sie tak jak wczoraj, dlaczego przez 10 min krecenia nie odpala (nie kreci), a po godzinie pali od dotkniecia..bede musial to dokladniej zbadac, choc teraz nie mam warunkow zbytno..ale wg. Ciebie wadliwa cewke mozna wykluczyc? pozdrawiam i dziekuej za odpowiedz <img src="/images/graemlins/pub2.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Wczoraj sprobowalem jeszcze raz odpalic, ale ponownie tylko buczalo.. bylo widac ze aku juz jest nieco rozladowany tymi probami z poprzednich dni. Z ciekawosci podpialem kablami swoj aku do auta dziewczyny i .. odpalil jak za dotknieciem.. <img src="/images/graemlins/niewiem.gif" alt="" />

    Przypomne, ze aku nie byl rozladowany na poczatku problemow z zakreceniem, a mimo to nie odpalal. Mam wrazenie, jakby aku musial byc conajmniej w 80% naladowany zeby auto zaczelo krecic, ponizej tej wartosci choc nie widac zadnych oznak rozladowania, nie kreci tylko buczy.. tylko szczerze mowiac nie widze zadnego zwiazku.. ma ktos jakies pomysly?


  • Użytkownik archiwalny

    Wczoraj sprobowalem jeszcze raz odpalic, ale ponownie
    tylko buczalo.. bylo widac ze aku juz jest nieco
    rozladowany tymi probami z poprzednich dni. Z
    ciekawosci podpialem kablami swoj aku do auta
    dziewczyny i .. odpalil jak za dotknieciem..

    <img src="/images/graemlins/hmm.gif" alt="" /> No to podejrzenie pada teraz również na akumulator. Sprawdź to dokładnie. Zmierz prąd upływu na wyłączonym i wyciągniętym kluczyku, może któryś z elementów w układzie elektrycznym pobiera zbyt duży prąd. Sprawdź też akumulator. Ostatnio wiele nowych akumulatorów okazuje się wadliwych i mam wrażenie że jakość akumulatorów znanych i dobrych firm uległa dużemu pogorszeniu.


  • Użytkownik archiwalny

    No to podejrzenie pada teraz również na akumulator. Sprawdź to dokładnie. Zmierz prąd upływu
    na wyłączonym i wyciągniętym kluczyku, może któryś z elementów w układzie elektrycznym
    pobiera zbyt duży prąd. Sprawdź też akumulator. Ostatnio wiele nowych akumulatorów okazuje
    się wadliwych i mam wrażenie że jakość akumulatorów znanych i dobrych firm uległa dużemu
    pogorszeniu.

    Sprawdze.. ale jesli aku mialby byc zly to normalnie jest tak, ze rozrusznik kreci dobrze albo slabiej, zaleznie od naladowania aku, a kiedy sie rozladuje maksymalnie to nie kreci. Tutaj bylo tak ze nie krecil od poczatku, jak aku byl naladowany, a kiedy odpalalem od kabli jestem pewien ze nie byl na tyle rozladowany aby 'nie miec sily' zakrecic, kontrolki przygasaly, ale nie gasly. Moze jest tez problem z ladowaniem podczas jazdy.. dzieki za odpowiedz i pozdrawiam


  • Użytkownik archiwalny

    Sprawdze.. ale jesli aku mialby byc zly to normalnie jest tak, ze rozrusznik kreci dobrze albo
    slabiej, zaleznie od naladowania aku, a kiedy sie rozladuje maksymalnie to nie kreci. Tutaj
    bylo tak ze nie krecil od poczatku, jak aku byl naladowany, a kiedy odpalalem od kabli
    jestem pewien ze nie byl na tyle rozladowany aby 'nie miec sily' zakrecic, kontrolki
    przygasaly, ale nie gasly. Moze jest tez problem z ladowaniem podczas jazdy.. dzieki za
    odpowiedz i pozdrawiam

    Wykluczam akumulator - ponieważ przełożony do innego samochodu jest sprawny.
    Najpierw sprawdź wszystkie połączenia kabli. Czyli:
    1 - na samych klemach, nie mają prawa być nawet minimalnie luźne
    2 - na połączeniu przewodu masowego pomiędzy akumulatorem a nadkolem wewnętrznym - rozebrać i wyczyścić.
    3 - grubego przewodu na samym rozruszniku (automacie)
    4 - połączenia masowego pomiędzy karoserią samochodu a silnikiem. Dla próby można użyć dodatkowego przewodu łącząc klemę akumulatora z blokiem silnika.

    Jeżeli wszystkie te połączenia są czyste i nie budzą żadnych zastrzeżeń to winny jest rozrusznik.

    W rozruszniku może być uszkodzony np sam automat rozrusznika (wypalone styki) lub/i zbyt duży luz wirnika - czyli tulejki do wymiany. Może być też kilka innych powodów, np uzwojenie wirnika lub stojanu, przebicia na zespole szczotek itp itd. Jednak pierwsze co trzeba zrobić to wymienić tulejki w rozruszniku adopiero później szukać dalej.


  • Admin

    Witam, to co piszesz jest bardzo prawdopodobne i przyznam, ze mnie troche
    zmartwilo.

    Nie ma się czym martwić na zapas. Może to tylko rzeczywiście wina kiepskich połączeń elektrycznych? Sprawdź na początku to, o czym pisze Wolff - od tego najlepiej zacząć, bo usterka kabli jest prawdopodobna i tak naprawdę najmniej by Cię kosztowała.

    Zastanawia mnie jednak, dlaczego w cieple dni nie ma
    wiekszego problemu z rozruchem, w chlodniejsze (ale nie -10) dzieje sie
    tak jak wczoraj, dlaczego przez 10 min krecenia nie odpala (nie kreci),
    a po godzinie pali od dotkniecia..

    Zacznij działać, sprawdzać - nie zastanawiaj sie dłużej nad temperaturami. <img src="/images/graemlins/OK.GIF" alt="" />

    ale wg. Ciebie wadliwa cewke mozna
    wykluczyc?

    Nie bardzo wiem, o jakiej cewce piszesz. Jeżeli masz na myśli cewkę zapłonową, to niewiele ma ona wspólnego z działaniem samego rozrusznika. Uściślij, proszę, jaki element masz na myśli (bo mam wrażenie, że jesteś laikiem w tym temacie i błędnie nazywasz jakąś część). <img src="/images/graemlins/hmm.gif" alt="" /> <img src="/images/graemlins/niewiem.gif" alt="" />

    pozdrawiam i dziekuej za odpowiedz

    Nie ma sprawy, pozdrawiam także. <img src="/images/graemlins/20.gif" alt="" />


  • Admin

    Wczoraj sprobowalem jeszcze raz odpalic, ale ponownie tylko buczalo.. bylo
    widac ze aku juz jest nieco rozladowany tymi probami z poprzednich dni.
    Z ciekawosci podpialem kablami swoj aku do auta dziewczyny i .. odpalil
    jak za dotknieciem..

    Wina rozładowującego się akumulatora w ogromnej większości przypadków objawia się tym, że po przekręceniu kluczyka przygasają kontrolki i słychać jedynie charakterystyczne (i dość głośne) kliknięcie pod maską - to działa automat, wyrzucając zębnik do wieńca na kole zamachowym; ale sam rozrusznik nie kręci. Po puszczeniu kluczyka znowu słychać KLIK - bendix wraca na swoją pozycję spoczynkową. Upraszczając: prądu "wystarcza" tylko do zadziałania automatu, ale aku nie jest w stanie "dać" wystarczająco dużo mocy, aby rozrusznik poruszył wałem korbowym.
    IMHO akumulator masz w porządku.


Log in to reply