Radziecka latarka z wbudowanymi akumulatorkami



  • W swoich zabawkach znalazłem taką latarkę, którą postanowiłem wskrzesić.
    654aa5bc-8e4a-4240-880d-c83d12be746d-obraz.png

    Pamięta ona jeszcze moje dzieciństwo.
    Zamówiłem już 3 akumulatorki i powinna ruszyć :)


  • Moderator

    @tom83ek Też kiedyś taką miałem. Sprawdź kondensator elektrolityczny na plytce, po latach może już nie trzymać parametrów.


  • Admin

    @tom83ek Ja również miałem taką. Jeśli się nie mylę, był to zakup u Ruskich na targu, początki lat 90-tych. :-)
    Po kilku latach plastik popękał, akumulatorki straciły żywotność... i latarka poszła do śmieci. Ale wynalazek na tamte lata był fajny.
    Potem kupiłem podobną w Ikei, ale już z wbudowanymi akumulatorkami AA. Gdy też straciły swoje własności, wlutowałem inne o podobnej pojemności, ale to nie chciało już współpracować tak, jak należy.


  • Moderator

    @leo Obecnie, jeśli chodzi o latarkę do używania, to najlepiej wybrać taką na akumulator LiIon, oczywiście z silną diodą LED i regulacją jasności, np. popularną Convoy S2. Co innego jeśli chodzi o hobbystyczne wskrzeszanie starych sprzętów z sentymentu do nich.


  • Admin

    @drzonca Racja. Warto się pobawić, chociażby po to, żeby czasem użyć, a kiedyś zostawić potomnym. :-)



  • Znalazłem do tej latarki pakiet 3 ogniw za 10zł (tyle jeszcze mogę w nią zainwestować) :) więc postanowiłem, że spróbuje ją reanimować, choć na dobrą sprawą teraz w telefonie każdy ma latarkę. O Convoy S2 słyszałem pozytywne opinie. Ja niedawno temu sprawiłem sobie przenośny reflektor do garażu na ogniwa Li-ion 18650
    5d27e6c8-0c10-4749-b846-0f403cbe3527-obraz.png

    Natomiast tą radziecką jak uda mi się wskrzesić zostawię mamie :)


Log in to reply