[mk5] 1 raz mnie zawiódł ten fantastyczny swifciak nr 5


  • Użytkownik archiwalny

    Witam wszystkich

    A było to tak:
    Wczoraj wybrałem się z Gdańska do Gdyni wieczorkiem i po 3h wróciłem. Po drodze zatrzymałem się na stacji paliw zatankować. Po zatankowaniu swift nie chciał już odpalić. Rozrusznik tylko cyknął a silnik się nie kręcił nawet. Po przekręceniu kluczyka był chyba wykrzyknik a po dalszym przekręceniu wszystkie ikonki znikały. Check się nie palił.
    Zauważyłem że klema na - była luźno na styku akumulatora ale błąd ładowania akumulatora się nie palił nigdy. Samochód odpaliłem za pomocą kabli z innego auta i zapalił od pierwszego przekręcenia.
    Przyjechałem do domu. Na drugi dzien juz nie mogłem odpalić auta. takie same objawy - cykniecie a silnik sie nie kreci.

    [b][/b]KTOS MOZE MIAL TAKIE OBJAWY W SWIFCIE ???/

    Pomocy.

    pozdro.


  • Użytkownik archiwalny

    sprawdź kabelek od aparatu zapłonowego do ściany grodziowej... (masa)


  • Użytkownik archiwalny


  • Użytkownik archiwalny

    nie nie. taki czarny z wtyczką do ściany grodziowej idzie a klemy i tak popraw na akumulatorze jak najlepiej się da.


  • Użytkownik archiwalny

    jesli rozrusznik zrobil cyk i kna tym zakonczyl swoja prace tow iedz ze cos sie dzieje.
    problem wg mnie lezy albo w rozruszniku(konczace sie szczorki-czesto czasem jeszcze uda sie zaskoczyc im jak dostana wiecej pradu) albo w okablowaniu do rozrusznika. posprawdzaj.


  • Użytkownik archiwalny

    ale do wczoraj zawsze palił od 1 razu - po kablu tez odpalił no moze za 2 razem.

    to co przewody zapłonowe zamienię na inne i sprawdzę

    a akumulator może nie ładować przy luźnej klemie ?


  • Użytkownik archiwalny

    ale do wczoraj
    zawsze palił od 1 razu - po kablu tez odpalił no moze za 2 razem.
    to co przewody
    zapłonowe zamienię na inne i sprawdzę
    a akumulator może
    nie ładować przy luźnej klemie ?

    szczotki jak sei koncza to czasem niezaskakuja mimo 40 krecen a zakrecisz 41 raz i zaskocza, czesto jak prad dostana wiekszy to wiadomo z dalszej odleglosci moga zlapac. jak przekrecasz kluczyk to kontrolki sie pala a jak dajesz na rozruch to gasna? wlacz swiatla i zobacz czy tez gasna jak tak to prawdopodobnie zwarcie na rozruszniku,zawiesil sie albo szczotki.



  • A akumulator w jakiej kondycji? Podmień aku na "wiesz, że dobry" i sprawdź reakcję. Jeśli dalej tylko cyka rozrusznik, to faktycznie cos na kabelkach lub sam rozrusznik wymaga pieszczot. Rozruszniki w MK5 miały dźwignię od wysprzęglania z tworzywa sztucznego. Jeśli ktoś uporczywie "odpalał" uruchomiony silnik to mógł doprowadzić do dewastacji. Część dostępna osobno (kiedyś to nie było takie oczywiste), po rozebraniu rozrusznika łatwa do zweryfikowania.


  • Użytkownik archiwalny

    Wydziwiacie tutaj, jedynie mati ma trochę racji. Naładuj poprostu akumulator i dokręć pożądnie klemy. Na luźnych klemach aku się ładuje słabo lub wcale. Jeśli alternator sprawny, kontrolka od ładowania Ci się nie zaświeci nawet przy odłączonym całkowicie aku, bo gówno ją to obchodzi. Jak weźmiesz na starter pojawia się cyknięcie, które jest spowodowane utratą styku na klemie/klemach i/lub słabym akumulatorem. Gdyby była która kolwiek z opisywanych przez Was przyczyn, to przecież nigdy by nie zapalił od strzału z kabli.


  • Użytkownik archiwalny

    Wydziwiacie tutaj,
    jedynie mati ma trochę racji. Naładuj poprostu akumulator i dokręć pożądnie klemy.
    Na luźnych klemach aku się ładuje słabo lub wcale. Jeśli alternator sprawny,
    kontrolka od ładowania Ci się nie zaświeci nawet przy odłączonym całkowicie aku, bo
    gówno ją to obchodzi. Jak weźmiesz na starter pojawia się cyknięcie, które jest
    spowodowane utratą styku na klemie/klemach i/lub słabym akumulatorem. Gdyby była
    która kolwiek z opisywanych przez Was przyczyn, to przecież nigdy by nie zapalił od
    strzału z kabli.

    po 1:
    przyjmujemy ze uzytkownik nie zawraca d..puy ludziom na forum i wpadl na pomysl naladowania akumulatora(oraz sprawdzenia go) i ze musi zadbac o przykrecenie klemy, jesli nie to zamiast marnowac czas swoj i nasz na pisanie tematu mogl to dawno zrobic.
    po 2:
    Jesli masz pojecie o podstawach eletryki to bedziesz wiedzial dlaczego po otrzymaniu wiekszego pradu kończące się szczotki potrafią jeszcze dobrze zakrecic silnikiem, jesli chcesz zebym Ci odpowiedzial to LINK


  • Użytkownik archiwalny

    No dobra koledzy. Cwaniakujecie i tyle, bo żaden z Was nie miał takich objawów.
    A ja miałem.
    Żona wróciła z trasy, ze 20 km, parkując samochód jej zgasł. Gdy chciała go uruchomić było słychać pół zakręcenia rozrusznika, gasnące kontrolki i tyle. Akumulator okazał się rozładowany. Później też zbrakło prądu, a gdy jechałem do handlarza, stojąc na światłach, silnik zaczął gubić obroty. Po naciśnięciu gazu niby się wkręcał, ale na obrotomierzu nie było tego widać. Okazało się, że znów padł aku. Pomogła wymiana alternatora, bo biedak się skończył.
    Polecam sprawdzić ładowanie, dokręcić klemę. Będzie trochę więcej wiadomo.


  • Użytkownik archiwalny

    tez podejrzewam akumulator - wezme go do domu naładuje i zobacze czy odpala.


  • Użytkownik archiwalny

    Naładuj, ale radzę też sprawdzić czy alternator daje wystarczająco dużo prądu. U mnie dawał bodajże 12,5 V i prądu nie wystarczało nawet na potrzeby samochodu, o ładowaniu aku nie wspominając.


  • Użytkownik archiwalny

    Sprawdź kable przy klemach, miałem identyczny przypadek i powodem okazał się niedokręcony kabel od klemy.


  • Użytkownik archiwalny

    ok posprawdzam.
    a czy problemem moze byc masa w aku lub alternatorze ?



  • Wydziwiacie tutaj,
    jedynie mati ma trochę racji.

    Wszystko co napisałem to same fakty to dlaczego tylko "trochę" .
    Temat rozrusznika znam "od zaplecza", często się powtarzał (w zasadzie jedyny typ awarii rozrusznika w MK5 z jakim się spotykałem) i dlatego o nim wspomniałem. Ale z pobudek zdroworozsądkowych zacząłbym od aku - objawy pasują jak ulał.



  • po 1:
    przyjmujemy ze
    uzytkownik nie zawraca d..puy ludziom na forum i wpadl na pomysl naladowania
    akumulatora(oraz sprawdzenia go) i ze musi zadbac o przykrecenie klemy, jesli nie to
    zamiast marnowac czas swoj i nasz na pisanie tematu mogl to dawno zrobic.

    Czasem jest tak, że dla nas coś oczywistego, może dla kogoś być wiedzą tajemną

    Warto to brać pod uwagę.


  • Użytkownik archiwalny

    Troszkę bijecie pianę
    Trzeba po kolei:
    1. sprawdzić klemy (czy nie zaśniedziałe, czy dobrze przykręcone) - jeśli nie pomoże to
    2. sprawdzić napięcie ładowania (jeśli za małe naprawić alternator)
    3. jeśli napięcie ładowania jest ok, to zostają nam dwie możliwości - akumulator umarł - możemy podpiąć inny, sprawny akumulator - jeśli nie pomoże to
    4. rozrusznik do naprawy



  • Panowie! Ja wiem, że niektóre posty moga przyprawiać o palpitację serca ale...proszę odpowiadać jedynie merytorycznie bez wdawania się w niepotrzebne dyskusje.
    Posty nie podlegające tym zasadom poleciały do kosza.


  • Użytkownik archiwalny

    Panowie;
    Po naładowaniu akumulatora, wymieniłem luźną klemę minusową, wyczyściłem styki aku., sprawdziłem bezpieczniki.
    Napięcie na aku to 13,1-12,9 V w spoczynku, przy włączonym nie miałem okazji.

    po podłączeniu nadal nie odpala.

    Za którymś razem odpalił. Pomyślałem jest OK. Zrobiłem rundkę , wyłączyłem - teraz znowu nie odpala.

    Zrobiłem pomiar na klemach = 10,4 V - wiec aku się rozładował

    a klemą [-] = 8,9V

    Po kilkunastu próbach odpalenia klema [+] akumulatora zrobiła się cieplutka.

    Jak przekręcę kluczyk to słychać tylko pompę paliwa z tyłu albo jakieś takie trzaski z przodu

    Czyli co
    --Aku na złom
    --alternator-szczotki
    --rozrusznik ( ale z kabla odpalił wiec chyba nie)
    czy to coś innego ?


Log in to reply