Wpływ luzu zaworowego na spalanie auta


  • Użytkownik archiwalny

    Ostatnio mechanik regulował zawory w moim autku (stukały już trochę). Według specyfikacji na zimnym silniku luz zaworowy powinien wynosić: zawór dolotowy: 0,13-0,17mm, zawór wydechowy: 0,15-0,19mm. Wszystkie zawory zostały ustawione na 0,15 mm. Chciałbym zapytać, jaki ma wpływ takie ustawienie zaworków na spalanie, bo odczułem, jakby apetyt Swifta na paliwo nieco się zwiększył (biorę oczywiście pod uwagę wzrost cen paliw w ostatnim czasie). Chodzi mi dokładnie o to, czy istnieje jakaś zależność - większy/mniejszy luz zaworowy = wyższe/niższe spalanie?


  • Użytkownik archiwalny

    wydaje mi sie ze ja mam wlasnie luzy na zaworach bo slysze halasy w tym rodzaju i od tego czasu autko zaczelo mi palic jakies 0.5 litra wiecej na setke.

    Przy okazji, ktos wie jakie sa orientacyjne koszty wyregulowania luzow w warsztatach ?
    I czy majac szczelinomierze nie bedzie ewentualnie wiekszych problemow zeby to ustawic ?


  • Użytkownik archiwalny

    wydaje mi sie ze ja mam wlasnie luzy na zaworach bo slysze halasy w tym rodzaju i od tego czasu
    autko zaczelo mi palic jakies 0.5 litra wiecej na setke.
    Przy okazji, ktos wie jakie sa orientacyjne koszty wyregulowania luzow w warsztatach ?
    I czy majac szczelinomierze nie bedzie ewentualnie wiekszych problemow zeby to ustawic ?

    A to przypadkiem nie jest tak, że kiedy stukają zawory to znaczy że luz jest za mały? <img src="/images/graemlins/hmm.gif" alt="" />
    Bo wiem że np. auta jeżdżące na gazie mają właśnie tendencję do "kasowania" luzu zaworowego

    W każdym razie jak mi stukały zawory, to potrafił spalić nawet 4,9 l/100km jadąc w góry. Średnio 6,2-6,5
    Po regulacji zrobiło się ciszej i jakby nabrał mocy. Mam wrażenie że spalanie minimalnie wzrosło, choć może po prostu teraz wyżej go kręcę bo nie przeszkadza mi stukanie <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" />

    A koszt regulacji to jakieś 30zł + ewentualnie drugie tyle za uszczelkę pod klawiaturę. Więc nawet jak się ktoś nie zna zupełnie to można raz na jakiś czas podjechać do warsztatu <img src="/images/graemlins/cool.gif" alt="" />

    Aha no i oczywiście regulacja w 1.3 8V, w litrówkach i GTI jest regulacja hydrauliczna


  • Użytkownik archiwalny

    Aha no i oczywiście regulacja w 1.3 8V, w litrówkach i GTI jest regulacja hydrauliczna

    Znaczy sie szklaneczki ?


  • Użytkownik archiwalny

    Znaczy sie szklaneczki ?

    Dokładnie, w 1.0 i 1.3 DOHC są hydropopychacze. W moim 8V niestety ich nie ma i luz trzeba co jakiś czas regulować. Do tego mam pecha, bo jakoś nie trafiłem jeszcze na osobę, która potrafiłaby to porządnie zrobić. Już 3-ci mechanik się za to zabrał i mimo, że za każdym razem było lepiej, to jeszcze troszkę stuka (szczególnie przy przyspieszaniu na 2-gim i 3-cim biegu). I do tego po ostatniej regulacji Suzuka więcej pali. Prosiłbym zatem o odpowiedzi na pytanie z pierwszego postu w tym temacie, jeśli ktoś ma o tym pojęcie. <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Prosiłbym zatem o

    odpowiedzi na pytanie z pierwszego postu w tym temacie

    Luz może masz już w porządku ustawiony, ale może już wybity wałek krzywkowy, gniazda itd.


  • Użytkownik archiwalny

    Prosiłbym zatem o
    Luz może masz już w porządku ustawiony, ale może już wybity wałek krzywkowy, gniazda itd.

    Też biorę pod uwagę taką ewentualność. Stukaniem nie przejmuję się jednak tyle, co podwyższonym spalaniem o ok. 1l/100km po ostatniej regulacji. Czy nieprawidłowa regulacja zaworów mogłaby mieć taki wpływ na spalanie? Czy 0,15 mm luzu w 1.3 8V na każdy zawór to poprawne ustawienie, czy też powinno się ustawiać wartość średnią podanych dopuszczalnych wartości granicznych (w tym przypadku na zimnym silniku powinno być: 0,15 mm dolot, 0,17 mm wydech)? Tak na marginesie, to powinno się regulować luzy zaworowe na zimnym, czy ciepłym silniku (a może nie ma to większego znaczenia)?


  • Użytkownik archiwalny

    Też biorę pod uwagę taką ewentualność. Stukaniem nie
    przejmuję się jednak tyle, co podwyższonym
    spalaniem o ok. 1l/100km po ostatniej regulacji.
    Czy nieprawidłowa regulacja zaworów mogłaby mieć
    taki wpływ na spalanie? Czy 0,15 mm luzu w 1.3 8V
    na każdy zawór to poprawne ustawienie, czy też
    powinno się ustawiać wartość średnią podanych
    dopuszczalnych wartości granicznych (w tym
    przypadku na zimnym silniku powinno być: 0,15 mm
    dolot, 0,17 mm wydech)? Tak na marginesie, to
    powinno się regulować luzy zaworowe na zimnym, czy
    ciepłym silniku (a może nie ma to większego
    znaczenia)?

    Opcja szukaj nie boli:
    silnik zimny (15-25 st.C)
    zawór (ewentualnie zawory) dolotowy: 0,13-0,17mm
    zawór wydechowy: 0,15-0,19mm

    silnik ciepły (60-68st.C)
    zawór dolotowy 0,23-0,27mm
    zawór wydechowy 0,25-0,29


  • Użytkownik archiwalny

    Opcja szukaj nie boli:

    Eh, nie zrozumiałeś mnie... Te dane już dawno znalazłem na forum (i nie tylko te). Wiem, że istnieje pewien dopuszczalny margines błędu przy ustawianiu zaworów, jednak załóżmy, że się uparłem i chcę to zrobić naprawdę bardzo dokładnie. Dlatego pytam, czy lepiej jest ustawiać zawory na zimnym, czy rozgrzanym silniku, czy też absolutnie nie ma to żadnego znaczenia. I czy przy ustawianiu zaworów najlepiej jest ustawiać je w dolnej, czy górnej granicy dopuszczalnego przedziału, czy też ustawić wartość pośrednią? Proszę o pomoc kogoś, kto ma doświadczenie w ustawianiu zaworków w 8V i wie jak znaleźć "złoty środek", by auto nie muliło i było ekonomiczne, jeśli chodzi o zużycie paliwa, bo mam już dość podawania "mechanikowi" ciągle tych samych danych regulacyjnych i jego komentarzy w stylu, że on to ustawi po swojemu, "bo on wie lepiej".


  • Użytkownik archiwalny

    W ASO mi kiedys ustawiali zawory za 80 pln na ciepłym silniku...
    Mówili że na ciepłym sie ustawia dokładniej i że tak jest lepiej... Ustawili wartość pośrednią i było OK...


  • Użytkownik archiwalny

    W ASO mi kiedys ustawiali zawory za 80 pln na ciepłym silniku...
    Mówili że na ciepłym sie ustawia dokładniej i że tak jest lepiej... Ustawili wartość pośrednią i
    było OK...

    Wielkie dzięki! Właśnie o to mi chodziło... W takim razie w piątek jadę ustawiać zaworki, bo w sobotę czeka mnie dłuuuga trasa.


  • Użytkownik archiwalny

    Wielkie dzięki! Właśnie o to mi chodziło... W takim razie w piątek jadę ustawiać zaworki, bo w
    sobotę czeka mnie dłuuuga trasa.

    A mi z kolei mechanik za 30pln ustawił na zimnym silniku i twierdził, że zawsze robią na zimnym i wychodzi to dokładniej, bo nie parzy ich silnik... <img src="/images/graemlins/biglaugh_.gif" alt="" />

    I śmiga aż miło, naprawdę słychać różnicę (jest dużo ciszej)


  • Użytkownik archiwalny

    Eh, nie zrozumiałeś mnie... Te dane już dawno znalazłem na forum (i nie tylko te). Wiem, że
    istnieje pewien dopuszczalny margines błędu przy ustawianiu zaworów, jednak załóżmy, że się
    uparłem i chcę to zrobić naprawdę bardzo dokładnie. Dlatego pytam, czy lepiej jest ustawiać
    zawory na zimnym, czy rozgrzanym silniku, czy też absolutnie nie ma to żadnego znaczenia. I
    czy przy ustawianiu zaworów najlepiej jest ustawiać je w dolnej, czy górnej granicy
    dopuszczalnego przedziału, czy też ustawić wartość pośrednią? Proszę o pomoc kogoś, kto ma
    doświadczenie w ustawianiu zaworków w 8V i wie jak znaleźć "złoty środek", by auto nie
    muliło i było ekonomiczne, jeśli chodzi o zużycie paliwa, bo mam już dość podawania
    "mechanikowi" ciągle tych samych danych regulacyjnych i jego komentarzy w stylu, że on to
    ustawi po swojemu, "bo on wie lepiej".
    Zawsze na goracym silniku, bo wiecej czasu jest silnik goracy niz zimny gdy jedziesz <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" />, i wartosci posrednie sa idealne.
    Pozdrawiam


  • Użytkownik archiwalny

    Zawsze na goracym silniku, bo wiecej czasu jest silnik goracy niz zimny gdy jedziesz , i
    wartosci posrednie sa idealne.
    Pozdrawiam

    Też mi się tak wydaje - to najbardziej logiczne. Tylko znowu jeśli chcesz ustawić dokładnie to spróbuj wyczuć taki moment, kiedy silnik ma temperaturę 60-68 stopni (do takiej temperatury odnoszą się dane regulacyjne). Trzeba by było chyba pirometrem mierzyć po kolei każdy zawór. <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" /> Może wiecie jaka jest temperatura silnika podczas pracy, gdy wskazówka znajduje się w środkowym położeniu (nie mogę tego nigdzie znaleźć)? Myślę, że to bardzo ułatwiłoby mi sprawę... <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Może wiecie jaka
    jest temperatura silnika podczas pracy, gdy
    wskazówka znajduje się w środkowym położeniu (nie
    mogę tego nigdzie znaleźć)? Myślę, że to bardzo
    ułatwiłoby mi sprawę...

    Termostat otwiera się przy 82^C więc pewnie temperatura silnika to około 90-95^C. Można też policzyć max temperaturę z faktu że można wlać zwykłą wodę i ona się nie gotuje (w układzie masz korek na 0,9bara więc to jest w teorii max ciśnienie)


Log in to reply