Mandat
-
swifttarnow Użytkownik archiwalnynapisał 27 lut 2007, 11:44 ostatnio edytowany przez swifttarnow 11 paź 2016, 04:07
nie jestem pewien jak wyglada to w przypadku mandatu od policji (te place), ale zdarzylo mi sie nie zaplacic mandatu za parkowanie i wygladalo to tak ze po roku przyslali mi ponaglenie i ostrzezenie ze jesli nie zaplace w ciagu 7 dni to sciagna mi z wyplaty. Od kwoty 50zl (tyle wynosil mandat) kosztow upomnienia i odsetek naliczyli 8zl.
A co do pytania przez jaki okres masz sie obawiac ze moga sobie przypomniec o tym mandacie to zgadzam sie z MOKRY'm- 3 latka
-
ArtuZ Użytkownik archiwalnynapisał 27 lut 2007, 13:00 ostatnio edytowany przez ArtuZ 11 paź 2016, 04:07
Jak już nie chciałeś płacić mandatu to trzeba było go
nie podpisywać.Ale wtedy może grozić Ci wniosek do kolegium <img src="/images/graemlins/sciana.gif" alt="" />
-
rafall Użytkownik archiwalnynapisał 27 lut 2007, 13:05 ostatnio edytowany przez rafall 11 paź 2016, 04:07
Bylo wykroczenie ? Bylo . Nadgorliwy policjat ? Moze normalny . Z calym szacunkiem Jarku -jesli lamie sie przepisy , to i trzeba poniesc tego konsekwencje .
-
kokeeno Użytkownik archiwalnynapisał 27 lut 2007, 13:50 ostatnio edytowany przez kokeeno 11 paź 2016, 04:07
Ale wtedy może grozić Ci wniosek do kolegium
Nie kolegium, ale sąd grodzki i nie "może grozić" a "na pewno", no i było przewinienie? Było. Wypierał się? Nie.
-
Mickey Użytkownik archiwalnynapisał 27 lut 2007, 13:52 ostatnio edytowany przez Mickey 11 paź 2016, 04:07
trzeba było odmówić przyjęcia mandatu i w sądzie wykazywać swoje racje, przy takim obłożeniu sądów pewnie sprawa i tak spadłaby z wokandy <img src="/images/graemlins/myjzeby.gif" alt="" />
-
rafall Użytkownik archiwalnynapisał 27 lut 2007, 14:03 ostatnio edytowany przez rafall 11 paź 2016, 04:07
trzeba było odmówić przyjęcia mandatu i w sądzie wykazywać swoje racje, przy takim obłożeniu sądów pewnie sprawa i
tak spadłaby z wokandyCzytaj uwaznie-Jarek przyznaje sie do winy ....
-
Mickey Użytkownik archiwalnynapisał 27 lut 2007, 14:09 ostatnio edytowany przez Mickey 11 paź 2016, 04:07
Czytaj uwaznie-Jarek przyznaje sie do winy ....
nie przyjęcie mandatu nie oznacza nie przyznania się do winy.
Jeśli ktoś za takie wykroczenie wpakowałby Ci mandat 500PLN to chyba naturalne byłoby nieprzyjęcie go pomimo pełnego przyznania się do winy. -
rafall Użytkownik archiwalnynapisał 27 lut 2007, 14:31 ostatnio edytowany przez rafall 11 paź 2016, 04:07
nie przyjęcie mandatu nie oznacza nie przyznania się do winy.
Jeśli ktoś za takie wykroczenie wpakowałby Ci mandat 500PLN to chyba naturalne byłoby nieprzyjęcie go pomimo pełnego
przyznania się do winy.Moze niech Jarek poda wysokosc mandatu oraz to co na mandacie ma napisane-zobaczymy czy miesci sie to w przedziale taryfikatora .
-
Yendrek Użytkownik archiwalnynapisał 27 lut 2007, 14:41 ostatnio edytowany przez Yendrek 11 paź 2016, 04:07
Policja jeszcze nie wpadła na wspaniały pomysł, a w szczecinie już wymyślili i teraz.....
jak nie zapłacisz kary za jazdę bez ważnego biletu to wpisują cię do krajowego rejestru dłużników
i z kredyciku w banku nici.. -
rychu_poz Użytkownik archiwalnynapisał 27 lut 2007, 16:10 ostatnio edytowany przez rychu_poz 11 paź 2016, 04:07
Ja dostałem mandat wysokości 20 zł za "używanie słów nieprzyzwoitych" ( miało być więcej za inne wykroczenie, ale mniejsza o to). Policjant zapewniał mnie, że jak nie zapłace tego mandatu to nic mi nie grozi bo "postępowanie egzekucyjne za niezapłacone mandaty zaczyna sie od kwoty 50zł"(jak sie później dowiedziałem takie zarządzenie w ogóle nie istnieje) . Dawał mi nawet słowo policjanta że nic mi za to nie grozi...
Nie zapłaciłem tego mandatu, ale po okolo 3 miesiącach od wystawienia tego mandatu odwiedził mnie pan z urzędu. Musiałem zapłacić te 20 zł, bo gdybym nie zapłacił to uprzedził mnie że kieruje sprawe do sądu( czy jakoś tak ) nie pamiętam dokładnie jego słów.
Żadnych odsetek nie płaciłem, ale nie wiem jak to jest przy większych kwotach.
I powiedzcie koledzy komu ufać w tym kraju, jeśli nawet policji zaufać nie można...
<img src="/images/graemlins/pad.gif" alt="" /> -
Freak Użytkownik archiwalnynapisał 27 lut 2007, 17:04 ostatnio edytowany przez Freak 11 paź 2016, 04:07
Kiedyś miałem dwa mandaty do zapłacenia, 150 zł. po półtora roku od dostania pierwszego zadzwonił do mnie pan z urzędu skarbowego. Jak się okazało naliczyli mi 10 zł. odsetek, płaciłem na miejscu w US. W kwietniu 2006 dostałem kolejny mandat (100 zł), czekam co się będzie działo... <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" />
-
PanJarosław Użytkownik archiwalnynapisał 27 lut 2007, 17:51 ostatnio edytowany przez PanJarosław 11 paź 2016, 04:07
trzeba było odmówić przyjęcia mandatu i w sądzie wykazywać swoje racje, przy takim obłożeniu sądów
pewnie sprawa i tak spadłaby z wokandyDaj spokój wolę im zapłacić i niech się ode mnie odstosunkują. Twierdzę tylko że mandat otrzymałem przez nadgorliwość policjanta z prewencji i dlatego też postanowiłem opóźnić płatność
-
PanJarosław Użytkownik archiwalnynapisał 27 lut 2007, 17:55 ostatnio edytowany przez PanJarosław 11 paź 2016, 04:07
Moze niech Jarek poda wysokosc mandatu oraz to co na mandacie ma napisane-zobaczymy czy miesci sie to
w przedziale taryfikatora .100 PLN + 1 pkt. karny.
Opis:
Coś nabazgrane gorzej niż przez lekarza, a później chyba "Niezastosowanie się do znaku poziomego linia ciągła P-2" -
PanJarosław Użytkownik archiwalnynapisał 27 lut 2007, 18:02 ostatnio edytowany przez PanJarosław 11 paź 2016, 04:07
Bylo wykroczenie ? Bylo . Nadgorliwy policjat ? Moze normalny . Z calym szacunkiem Jarku -jesli
lamie sie przepisy , to i trzeba poniesc tego konsekwencje .Z całym szacunkiem moim zdaniem nadgorliwy. Tak samo nadgorliwy był kiedyś inny policjant z prewencji, który zatrzymał mnie za wjazd tyłem w jednokierunkową. Nie potrafił powołać się na przepis jaki złamałem i pojechałem sobie dalej (parę tygodni wcześniej w tym miejscu zatrzymała mnie drogówka za jazdę pod prąd, wyjaśnili wtedy że wjazd tyłem będzie zgodny z przepisami). Uważam więc że prewencja powinna zająć się prewencją, a drogówka PRD. Bo prewencja w przypadku PRD z reguły wie że dzwoni, ale nie wie w którym kościele <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />
-
PanJarosław Użytkownik archiwalnynapisał 27 lut 2007, 18:04 ostatnio edytowany przez PanJarosław 11 paź 2016, 04:07
Jak już nie chciałeś płacić mandatu to trzeba było go nie podpisywać.
Czy ja mówię że nie zapłacę ? Zapłacę, tylko jak są nadgorliwie to niech nie będzie tak łatwo <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" />
-
PanJarosław Użytkownik archiwalnynapisał 27 lut 2007, 18:10 ostatnio edytowany przez PanJarosław 11 paź 2016, 04:07
Nie kolegium, ale sąd grodzki i nie "może grozić" a "na pewno", no i było przewinienie? Było.
Wypierał się? Nie.Tak jest, ja się nie wypieram. Zrobiłem to w pełni świadomie nie pierwszy i nie ostatni raz. Zapewne każdy z nas codzień popełnia jakieś lekkie przewinienia (choćby przekroczenie dopuszczalnej prędkości o 10 km/h) Drogówka nie reaguje na takie rzeczy bo sami dużo jeżdżą i wiedzą jak się jeździ. Mnie się trafił pan z prewencji, który się snuje na trzecim biegu 30km/h po mieście i mu się nudzi <img src="/images/graemlins/jezor.gif" alt="" /> Dodać do tego że jachałem autem firmowym, a wiadomo jaka jest opinia o kierowcach aut firmowych... Tak więc jak wrócił ze zmiany to mógł się poszczycić że interweniował dwa razy przy kłótni małżeńskiej, odebrał jedno wino zorganizowanej grupie nurków śmietnikowych i zatrzymał jednego pirata drogowego <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" /> <img src="/images/graemlins/rotfl.gif" alt="" />
-
PanJarosław Użytkownik archiwalnynapisał 27 lut 2007, 18:19 ostatnio edytowany przez PanJarosław 11 paź 2016, 04:07
-
myszywy Użytkownik archiwalnynapisał 27 lut 2007, 18:46 ostatnio edytowany przez myszywy 11 paź 2016, 04:07
Jeżeli pracujesz, dostaniesz do domu pismo z US o zajęciu części wynagrodzenia na poczet niezapłaconego mandatu, takie same pismo dostaje Twój pracodawca. <img src="/images/graemlins/032.gif" alt="" />
Miałem taki mandat niezapłacony (200zł) dostałem go w sierpniu ub. roku, a w listopadzie już miałem pismo ze skarbówki. <img src="/images/graemlins/tongue.gif" alt="" /> Kosztów egzekucyjnych wyszło coś koło 12zł. -
rafall Użytkownik archiwalnynapisał 27 lut 2007, 19:16 ostatnio edytowany przez rafall 11 paź 2016, 04:07
100 PLN + 1 pkt. karny.
Opis:
Coś nabazgrane gorzej niż przez lekarza, a później chyba "Niezastosowanie się do znaku poziomego linia ciągła P-2"No to przepraszam-jaki problem ? I tak potraktowal Cie w lagodny sposob <img src="/images/graemlins/waytogo.gif" alt="" />
-
rafall Użytkownik archiwalnynapisał 27 lut 2007, 19:19 ostatnio edytowany przez rafall 11 paź 2016, 04:07
Z całym szacunkiem moim zdaniem nadgorliwy. Tak samo nadgorliwy był kiedyś inny policjant z prewencji, który
zatrzymał mnie za wjazd tyłem w jednokierunkową. Nie potrafił powołać się na przepis jaki złamałem i pojechałem
sobie dalej (parę tygodni wcześniej w tym miejscu zatrzymała mnie drogówka za jazdę pod prąd, wyjaśnili wtedy
że wjazd tyłem będzie zgodny z przepisami). Uważam więc że prewencja powinna zająć się prewencją, a drogówka
PRD. Bo prewencja w przypadku PRD z reguły wie że dzwoni, ale nie wie w którym kościeleJarku , bylo wykroczenie ? Jestes tego przeciez swiadomy-mandat sluszny i wysokosc jest ok. A policjant to policjant-jesli widzi lamanie przepisow -reaguje . Sprobuj dyskutowac z policjantem za granica <img src="/images/graemlins/waytogo.gif" alt="" />
15/32