Nie znam się na czyszczeniu przepustnic.
Kieruję się logiką.
Jeżli bezpośrednio po wyczyszczeniu przepustnicy nie
było skutków ubocznych,
znaczy to, że ta czynność nie przyniosła żadnych
efektów.
Ani pozytywnych, ani negatywnych.
Wszystkie efekty które zauważyłeś po przebiegu ok. 700
km, nie mają związku z powyższą czynnością.
napewno jakby to byla wina P. Henia to nie mialbym do Ciebie pretensji. to ja podejmuje dezycje czy oddaje fure do niego czy tez gdzies inndziej. Ale jak na razie o P. Heniu mam pozytywne zdanie, pojechalem w piatek podpial Fele pod komputer i okazalo sie ze ma wyniki ksiazkowe. Zrobil to za free gdzie zapewne w ASO chcieli by juz na dwie flachy. Obroty jak w szwajcarskim zegraku. Pogadalismy i postanowilem ze pojezdze troche i poobserwuje co sie dzieje, na razie wg obrotomierza obroty lekko plywaja ale w granicach normy, ale nie skacza powyzej 1000 ani sie nei zawieszaja. A co do czyszczenia przepustnicy to sa efekty pozytywne, auto na razie nei gasnie na wolnych. Poza tym gdzies czytalem aby po przeczyszczeniu niezbyt sie cieszyc kulturalna praca silnika bo skaczace obr. wychodza dopiero po jakims czasie - ale u mnie chyba troche za dlugo.