Gaźnik problem z ssaniem


  • Użytkownik archiwalny

    Witam,

    mam taki problem że po uruchomieniu zimnego silnika na PB, ssanie sie załacza na ok 7s po czym obroty spadaja i silnik gaśnie, ponownie odpala odrazu i to samo i tak w kółko póki sie nie rozgrzeje, wolne obroty są. Termoelement działa poprawnie raczej, z tego co zauważyłem obserwujac elementy ssania podczas rozgrzewania sie silnika. Obie przepustnice na zimnym silniku sa zamkniete, to samo sie tyczy górnej przesłony.Na lpg problem nie wystepuje. Tzn na lpg ssanie działa poprawnie.Na poprzednim gaźniku wogóle nie było ssania ani wolnych obrotów. Miałem drugi gaźnik, wiec go wczoraj założyłem i stad ten problem i temat. Regulacja śrubka od ssania nic nie daje, można ja wkrecic do konca i bedzie wył jak szalony przez te 7s i zgaśnie. Może miał ktos podobny problem? pozdrawiam i Wesołych Świąt



  • ale kręcisz śrubką od czasu ssania czy od obrotów na ssaniu?


  • Użytkownik archiwalny

    regulowałem obiema i bez rezultatu, teraz na lpg na ssaniu wyje jak typowe tico.


  • Użytkownik archiwalny

    po podkreceniu śruby od czasu trwania ssania, wczoraj przed 24 silnik zgasł mi standardowo po ok 10s, nastepnie odpaliłem silnik, juz nie gasl, tzn. wchodził na ssanie na ok 10s, po czym schodzil na bardzo niskie obroty na ok 5s po czym znów sie ssanie załączało i tak w kółko dopóki ssanie sie nie wyłączyło. Wczoraj podmieniłem zaworek PCV, bez zmian. Sprawdziłem czy napięcie dochodzi do kostki przy gaźniku, dochodzi z spadkiem ok 0,3V, dodatkowa masa na silnik nic nie dała. Odpięcie kostki powoduje zgaśniecie silnika na wolnych obrotach. Dodatkowo wczoraj odkryłem, ze zatkanie zaworka PCV na PB powoduje stabilizacje wolnych obrotów, silnik się wkreca na obroty bez problemu. Nie wiem jak jest zimny co sie dzieje, ale za to na LPG nie ma wtedy wogóle wolnych obrotów.



  • po podkreceniu
    śruby od czasu trwania ssania, wczoraj przed 24 silnik zgasł mi standardowo po ok
    10s, nastepnie odpaliłem silnik, juz nie gasl, tzn. wchodził na ssanie na ok 10s, po
    czym schodzil na bardzo niskie obroty na ok 5s po czym znów sie ssanie załączało i
    tak w kółko dopóki ssanie sie nie wyłączyło. Wczoraj podmieniłem zaworek PCV, bez
    zmian. Sprawdziłem czy napięcie dochodzi do kostki przy gaźniku, dochodzi z spadkiem
    ok 0,3V, dodatkowa masa na silnik nic nie dała. Odpięcie kostki powoduje zgaśniecie
    silnika na wolnych obrotach. Dodatkowo wczoraj odkryłem, ze zatkanie zaworka PCV na
    PB powoduje stabilizacje wolnych obrotów, silnik się wkreca na obroty bez problemu.
    Nie wiem jak jest zimny co sie dzieje, ale za to na LPG nie ma wtedy wogóle wolnych
    obrotów.

    Mam nowy, kilkumiesięczny gaźnik i mam podobne objawy: po odpaleniu nie wchodzi od razu na obroty i lubi zgasnąć. Trzeba go przegazować po rozruchu. Nie wiem, ale wydaje mi się, że ma to związek z podciśnieniem serwa hamulca.


  • Użytkownik archiwalny

    właśnie mi sie przypomniało że zdarza mi sie rano po nocce jak rusze z miejsca ze mam twardy pedał hamulca, tak jakby wspomaganie nie działało. Zdarza sie to ale rzadko, po świętach pokombinuje z tym przewodem w którym jest ten zawór zwrotny.


  • Moderator

    Mam nowy,
    kilkumiesięczny gaźnik i mam podobne objawy: po odpaleniu nie wchodzi od razu na
    obroty i lubi zgasnąć. Trzeba go przegazować po rozruchu. Nie wiem, ale wydaje mi
    się, że ma to związek z podciśnieniem serwa hamulca.

    może da się to zweryfikować podpompowując hamulec przed lub zaraz po rozruchu



  • oj tam, ja pompuję gaz przez przekręceniem 4 razy tak solidnie, a podczas kręcenia i zaraz po, opieram nogę o gaz, jak odpala i nie złapie ssania od razu to go wkręcam do 2500 i już dalej sobie radzi sam, ale faktem jest to że dzieje się to tylko po dłuższym postoju oraz przy zimnie.



  • może da się to
    zweryfikować podpompowując hamulec przed lub zaraz po rozruchu

    Zaraz po rozruchu można depnąć i zgaśnie (jest wyraźnie twardy przed odpaleniem i zaraz po). Czyżby znowu wężyk z zaworkiem do wymiany?


  • Moderator

    Zaraz po rozruchu
    można depnąć i zgaśnie (jest wyraźnie twardy przed odpaleniem i zaraz po). Czyżby
    znowu wężyk z zaworkiem do wymiany?

    nie jest to skomplikowana konstrukcja,
    jeśli nie popękał to może zaworek jest zanieczyszczony.. dobrze byłoby go zdjąć, przedmuchać, przepłukać wodą z mydłem pod ciśnieniem..

    pamiętaj też, że gaźnik mimo tego że jest nowy to jednak jest leżakiem magazynowym i swoje lata już ma..



  • nie jest to
    skomplikowana konstrukcja,
    jeśli nie popękał
    to może zaworek jest zanieczyszczony.. dobrze byłoby go zdjąć, przedmuchać,
    przepłukać wodą z mydłem pod ciśnieniem..

    Może spróbuję, ewentualnie kupię nowy przewód.

    pamiętaj też, że
    gaźnik mimo tego że jest nowy to jednak jest leżakiem magazynowym i swoje lata już
    ma..

    Fakt, ale pomimo swojego wieku pracuje ładnie


  • Użytkownik archiwalny

    dzis wymieniłem przewód od serwa w którym wmontowany jest zaworek zwrotny. Na "sucho" na ssaniu silnik chodził nawet ok, zobaczymy jak bedzie w rzeczywistości. Stary zaworek w starym przewodzi chyba był czyms zasyfiony, bo dmuchajac ustami w niego wogóle nie puszczał powietrza od serwa do kolektora ssacego.


  • Użytkownik archiwalny

    dzis wymieniłem
    przewód od serwa w którym wmontowany jest zaworek zwrotny. Na "sucho" na ssaniu
    silnik chodził nawet ok, zobaczymy jak bedzie w rzeczywistości. Stary zaworek w
    starym przewodzi chyba był czyms zasyfiony, bo dmuchajac ustami w niego wogóle nie
    puszczał powietrza od serwa do kolektora ssacego.

    Ten zaworek jest jednostronnego działania.
    Kolektor-->serwo TAK
    Serwo--->Kolektor NIE


  • Użytkownik archiwalny

    Ten zaworek jest jednostronnego działania.
    Kolektor-->serwo TAK
    Serwo--->Kolektor NIE

    pomyliłes się,przepustnica w ZI powoduje dławienie silnika, wiec w kolektorze występuje podciśnienie, serwo działa na podciśnienie które panuje w kolektorza ssacym a nie na nadciśnienie. w ZS masz pompe vacuum od tego, bo jak wiadomo ZS nie maja przepustnicy.


  • Użytkownik archiwalny

    pomyliłes
    się,przepustnica w ZI powoduje dławienie silnika, wiec w kolektorze występuje
    podciśnienie, serwo działa na podciśnienie które panuje w kolektorza ssacym a nie na
    nadciśnienie. w ZS masz pompe vacuum od tego, bo jak wiadomo ZS nie maja
    przepustnicy.

    Nie wiem czy mnie dobrze zrozumiałeś,ale chodziło mi o to że zaciagając ustami powietrze(zaworek się otwiera i jest przepływ kolektor-->serwo).Próba dmuchnięcia w niego powoduje brak przepływu powietrza(zaworek się zamyka,brak przepływu serwo--> kolektor).


  • Użytkownik archiwalny

    no tak nie dogadaliśmy się, w porzadku


  • Użytkownik archiwalny

    i tak tico po wymianie w.w. przewodu od serwa zachowuje sie tak, na zimnym tak jak w pierwszym poście ale nie gaśnie, na ssaniu obroty faluja, po przegazowaniu spadaja znacznie, po rozgrzaniu obroty sie stabilizuja silnik na wolnych nie faluje. Czyli jest lepiej, przynajmniej nie gaśnie. Podczas jazdy nie ma problemu z jazda na PB, tylko jest problem z z tym nieszczesnym ssaniem.


  • Użytkownik archiwalny

    szukajac dalej odpowiedzi na mój problem, znalazłem jak narazie że mam uszkodzoną przeponę lub spężynę siłownika urządzenia rozruchowego, w sobote bede działał. Na szczeście w drugim gaźniku który poprzednio jeździł ten siłownik jest sprawny, wiec przełoże elementy i zobaczymy.


  • Użytkownik archiwalny

    i po problemie, uszkodzona była przepona siłownika urządzenia rozruchowego I stopnia. Przepustnica od ssania z chwila odpalenia zimnego silnika była cały czas zamknieta, co powodowało zalewanie silnika bogata mieszanką. Ta przepustnica jest sterowana podciśnieniem z kolektora ssącego. Temat można zamknąc.


  • Moderator

    • za podanie rozwiązania swojego problemu na forum

Log in to reply