[Tico] Nie chce odpalić


  • Użytkownik archiwalny

    Witam serdecznie,
    Mam problem z moim samochodzikiem DW Tico. Wczoraj podjechałem nim do szkoły i zaparkowałem. Po chwili przypomniałem sobie że lepiej odwrócić samochód bo z drugiej strony jest jednokierunkowa. Więc odpaliłem samochód zbyt szybko puściłem sprzęgło i zgasł. Później chciałem odpalić i już się nie dało. Jest sygnał jak przy odpalaniu, kontrolki się święcą ale nie odpala. Wziąłem akumulator do domu i naładowałem do pełna - nic to nie dało. Samochód stał na miejscu płatnym (40zł za 2 dni mandatu dostałem) dziś taksówkarz sholował mi go pod dom. Zatankowałem bo nie było paliwa - myślałem że to też może być powód. Niestety również nic to nie dało. Będę wdzięczny jeśli pomożecie rozwiązać mi mój problem bo nie mam jak do szkoły dojechać.


  • Użytkownik archiwalny

    Sprawdź czy paliwo dochodzi do gaźnika, sprawdź czy jest iskra na świecach.



  • Jak paliwo wyszło, to może za szybko się poddałeś przy odpalaniu po zalaniu wachy i paliwko jeszcze nie doszło


  • Moderator

    problem może być banalny, mi np zsunoł się przewód zapłonowy z cewki czego tak odrazu wcale nie zauważyłem

    a tak wogóle to użyj sformułowania: silnik kręci czy też nie z twojego opisu nie jest to do końca jasne



  • problem może być
    banalny, mi np zsunoł się przewód zapłonowy z cewki czego tak odrazu wcale nie
    zauważyłem
    a tak wogóle to
    użyj sformułowania: silnik kręci czy też nie z twojego opisu nie jest to do końca
    jasne

    dokładnie z posta wynika rozrusznik.


  • Użytkownik archiwalny

    Panowie, to o czym do mnie piszecie to czarna magia. Jestem kilka dni po odebraniu prawka i nie znam się na mechanice samochodu. Postaram się wszystko sprawdzić tylko muszę wiedzieć gdzie dokładnie. Czy silnik się kręci? Głos jest taki jak przy odpalaniu, ale nie chce ruszyć. Samochód zatankowany już kilka razy próbowałem go odpalać w odstępach czasowych więc z paliwem chyba wszystko ok.



  • Czy silnik się kręci? Głos jest taki jak przy odpalaniu, ale nie chce ruszyć.

    Chyba wiesz, jak działa rozrusznik, więc pytanie jest zasadnicze, czy po przekręceniu stacyjki następuje jego praca, ale silnik nie zapala, czy też jest cisza.
    Kolejna rzecz, skoro dopuściłeś do "osuszenia" baku z benzyny to możesz mieć kłopoty chociażby z możliwości zassania nagromadzonych zanieczyszczeń wraz z resztką paliwa. Co prawda po drodze jest filtr, ale jeżeli długo nie był wymieniany nie można być pewnym jego funkcjonalności.
    I jeszcze jedno, skoro w przewodach paliwowych, aż po gaźnik jest powietrze, to mogą być problemy z zassaniem paliwa przez pompę, bo ona mieli tylko powietrze.
    Najlepiej jest więc zdjąć wężyk z jej dolotu i zassać paliwo, aż do momentu jego wycieku z tej rurki (najlepiej to nie robić ustami, chyba że zachowa się szczególną ostrożność).
    Potem to już tylko założenie tego wężyka na króciec pompy i ponowne (dłuższe) próby dokonania rozruchu.

    To powinno pomóc, jeżeli tylko sprawa dotyczy paliwa


  • Użytkownik archiwalny

    Rozrusznik działa, ale samochód nie zapala. Dźwięk jest jak przy zapalaniu, ale zapalić nie chce. Wątpię aby była to przyczyna paliwa, wiele razy wlewałem benzynę i nigdy nie miałem takich problemów. Filtr wszystkie były wymieniane kilka dni temu.


  • Moderator

    to że wcześniej się udawało nie znaczy że teraz też musiało
    zrób na początek tak jak Ci kolega wyżej radzi i sprawdź czy przewody zapłonowe są na swoim miejscu,
    każdy mechanik tak postępuje a nie jest to skomplikowane..


  • Użytkownik archiwalny

    to że wcześniej się
    udawało nie znaczy że teraz też musiało
    zrób na początek
    tak jak Ci kolega wyżej radzi i sprawdź czy przewody zapłonowe są na swoim miejscu,
    każdy mechanik tak
    postępuje a nie jest to skomplikowane..

    EDIT: Jeśli chodzi o aparature zaplonowa to wszystko jest na miejscu. Dziś sprawdzałem.


  • Admin

    A gdzie przewody
    zapłonowe powinny być? Bardziej koło silnika, filtru powietrza?

    Mam takie pytanie: teraz naprawdę na kursie nie ma takich zagadnień z budowy? Tylko bagnet oleju i zbiorniki płynów?

    Co do tematu - nie odbierz tego źle, ale... poproś kogoś bardziej kumatego o pomoc. Z Twoich postów odnoszę wrażenie, że sam nie dasz rady (chociażby przyczyna była prosta). Niech ktoś znający się nieco na mechanice podziała, najlepiej z Tobą, pokazując to i owo.


  • Admin

    No nieee, kolego... jeśli będziesz edytował i w całości kasował i nadpisywał swoje posty, to do niczego na forum nie dojdziemy.
    Przed chwilą pytałeś, gdzie są przewody WN, a zaraz piszesz, że z zapłonem wszystko gra...


  • Użytkownik archiwalny

    No nieee, kolego...
    jeśli będziesz edytował i w całości kasował i nadpisywał swoje posty, to do niczego
    na forum nie dojdziemy.
    Przed chwilą
    pytałeś, gdzie są przewody WN, a zaraz piszesz, że z zapłonem wszystko gra...

    Bo w końcu zeszedłem do samochodu i doszedłem do tego. W mieście nie ma mojej rodziny, bo jestem tu tylko ze względu na szkołę więc teraz ani do szkoły, ani do domu wrócić, bo z wioski dojeżdżam do miasta gdzie jest moja szkoła. We wsi kilka osób którzy nie mają pojęcia o samochodzie. Niestety, ale nie mam pojęcia o samochodach. To tak gdybym Ci kazał naprawić lustrzankę z obiektywami - trzeba mieć jakieś pojęcie, albo krok po kroku pokazać co i jak. Jestem kumaty, ale nie w rzeczach których nigdy nie widziałem i słyszę o nich pierwszy raz w życiu. Po jednym zdaniu się nie domyśle co gdzie jest a na kursie były podstawy czyli opis płynów - nic więcej.


  • Admin

    Bo w końcu
    zeszedłem do samochodu i doszedłem do tego. W mieście nie ma mojej rodziny, bo
    jestem tu tylko ze względu na szkołę więc teraz ani do szkoły, ani do domu wrócić,
    bo z wioski dojeżdżam do miasta gdzie jest moja szkoła.

    Gdybyś choć trochę wypełnił profil, wiedzielibyśmy, o jakim mieście piszesz i (kto wie?) może znalazłby się wśród nas ktoś, kto tam mieszka i mógłby Ci pomóc... A tak, to...


  • Użytkownik archiwalny

    KOlega chyba się uczy na fotografa bo wyjechał z ze sprzętem.
    Nasunęła mi się jedna myśl o której nikt nie wspomniał i nawet nie zapytał całkiem zielonego kolegę przy tak wyjątkowym aucie jakie jest Tico.
    Do rzeczy. W jaki sposób kolega odpala auto?? Wszyscy wiemy że należy coś zrobić i to z głową a potem kręcimy rozruchem.

    Co robisz po wejściu do auta?????


  • Admin

    Ja myślę, że po prostu zapowietrzył układ paliwowy po wyczerpaniu do cna benzyny. Albo coś rzeczywiście pod maską spadło (po szybkim puszczeniu sprzęgła - czyli jakiś wstrząs nastąpił).



  • wejściu do auta?????

    Ja wiem ja wiem....:D
    Wbijam na luz,przekręcam stacyjkę,wychodzem4 skłony,3 rozkroki i zaparcie....:D
    Szybki zryw co by z miejsca była siła...
    Następnie skok wzwyż przez drzwi szybka jedynka i pochwałą od laski....
    Ty mój świrusie....
    bezcenne :D:D


  • Użytkownik archiwalny

    W jaki

    sposób kolega odpala auto?? Wszyscy wiemy że należy coś zrobić i to z głową a potem
    kręcimy rozruchem.
    Co robisz po
    wejściu do auta?????

    Wchodzę, zapinam pasy, wkładam kluczyk do stacyjki, odpalam. Tak jak mówię zawsze odpalało normalnie. Jeśli chodzi o paliwo to nie wyczerpało się do końca. Z 2 litry tam jeszcze były.


  • Użytkownik archiwalny

    no to chyba nie poprawnie. Nie wiem być może koledzy mają rację. Popełniasz jeden błąd zawsze podczas odpalania zimnego silnika musisz wcisnąć 1-2 razy pedał gazu. Nie można wciskać więcej tzn pompować bo go wtedy zalejesz i będzie lub może być problem z odpaleniem. Fakt , dziwny jest ten twój objaw bo jak sądzę wtedy kiedy ci szarpnął był ciepły. Wejdz do auta naciśnij 2 razy pedał gazu a potem spróbuj odpalić.
    Zobaczymy .
    Skąd Jesteś?



  • W jaki
    Wchodzę, zapinam pasy, wkładam kluczyk do stacyjki, odpalam. Tak jak mówię zawsze odpalało normalnie.
    Jeśli chodzi o paliwo to nie wyczerpało się do końca. Z 2 litry tam jeszcze były.

    Skoro paliwo jeszcze było, domniemam też, że nagle z wysokim napięciem nic się nie stało, to podejrzewam najgorsze - zerwany pasek rozrządu

    Dobra rada, skoro o samochodach nie masz za bardzo pojęcia, a problem jest trudny do rozwikłania na odległość, to pozostaje odstawić samochód do polecanego (dobrego) warsztatu


Log in to reply