Czujnik deszczu, zmierzchu


  • Moderator

    Jeśli ktoś chciałby wyposażyć Tico w bajery z drogich limuzyn to jest to coraz prostsze i tańsze. Na ebay uniwesalny czujnik deszczu kosztuje z wysyłką do Polski 56$, na Allegro jest odrobinę droższy. Czujnik automatycznie uruchamia wycieraczki i reguluje częstotliwość ich pracy. Są także nieco droższe modele z czujnikiem zmierzchu - dodatkowo automatyczne przełączanie między światłami dziennymi a mijania.



  • A jeżeli ktoś się boi ebaya - jest też na allegro: tutaj np. lub tutaj taniej.



  • Jeśli ktoś chciałby wyposażyć Tico w bajery z drogich limuzyn to jest to coraz prostsze i tańsze.

    Nawet ciekawy bajer, ale ja już chyba powoli daruję sobie udoskonalenia w Tico.
    Po "elektrycznych szybach" zamontuję jedynie regulowany przerywacz pracy wycieraczek i to chyba wszystko, co będzie zrobione w Tico.

    Muszę tylko przemyśleć sprawę, czy lepiej zastosować przełącznik z Fiata 125P, czy też jeszcze radziecki z płynną regulacją potencjometrem. Ale to już pod koniec sierpnia.


  • Admin

    Nawet ciekawy
    bajer, ale ja już chyba powoli daruję sobie udoskonalenia w Tico.

    Pewnie, że ciekawy, sam bym się skusił. Ale jednak nie - wolę własną kontrolę i samemu sterować wycieraczkami. Dlatego zresztą niedawno kupiłem nowy samochód z ograniczoną ilością podobnych udogodnień. Ale jeśli ktoś jest przyzwyczajony do czujnika deszczu lub chciałby spróbować, na pewno warto zakupić ten czujnik i pomajsterkować. Cena już do przełknięcia...

    Muszę tylko
    przemyśleć sprawę, czy lepiej zastosować przełącznik z Fiata 125P, czy też jeszcze
    radziecki z płynną regulacją potencjometrem. Ale to już pod koniec sierpnia.

    Od fiata, czyli z taką zębatką?
    Nie wiem, jak wygląda radziecki z potencjometrem; gdzie był montowany?
    Jeśli jednak mógłbym wybierać, polecałbym potencjometr z jakąś widoczną skalą (choćby orientacyjną). Sam mam zębatkę i nie jest to zbyt wygodne rozwiązanie (choć cieszę się, że w ogóle jest). A jeszcze lepiej jest założyć sterownik APE, wielu ludzi go chwali - no i wygodny manual by Pszemeg do niego jest.


  • Użytkownik archiwalny

    Pewnie, że ciekawy,
    sam bym się skusił. Ale jednak nie - wolę własną kontrolę i samemu sterować
    wycieraczkami. Dlatego zresztą niedawno kupiłem nowy samochód z ograniczoną ilością
    podobnych udogodnień. Ale jeśli ktoś jest przyzwyczajony do czujnika deszczu lub
    chciałby spróbować, na pewno warto zakupić ten czujnik i pomajsterkować. Cena już do
    przełknięcia...

    Warto na początek poczytać o problemach z czujnikami deszczu jak zaczęli je montować kilkanaście lat temu, bodajże w Reanult...
    Więcej było z tym problemów niż satysfakcji, bo działało jak chciało, np. czujnik reagował zbyt późno - wycieraczki włączały się jak już prawie nic nie było widać od kropel wody.
    A do uniwersalnego zestawu to już jestem sceptycznie nastawiony, bo jak coś jest do wszystkiego...

    Od fiata, czyli z
    taką zębatką?
    Nie wiem, jak
    wygląda radziecki z potencjometrem; gdzie był montowany?
    Jeśli jednak
    mógłbym wybierać, polecałbym potencjometr z jakąś widoczną skalą (choćby
    orientacyjną). Sam mam zębatkę i nie jest to zbyt wygodne rozwiązanie (choć cieszę
    się, że w ogóle jest). A jeszcze lepiej jest założyć sterownik APE, wielu ludzi go
    chwali - no i wygodny manual by Pszemeg do niego jest.

    We Fiacie 126P był fajny regulator przerywacza wycieraczek, takie małe pokrętło na lewo od kierownicy - świetnie to działało.


  • Moderator

    Warto na początek
    poczytać o problemach z czujnikami deszczu jak zaczęli je montować kilkanaście lat
    temu, bodajże w Reanult...
    Więcej było z tym
    problemów niż satysfakcji, bo działało jak chciało, np. czujnik reagował zbyt późno

    • wycieraczki włączały się jak już prawie nic nie było widać od kropel wody.
      A do uniwersalnego
      zestawu to już jestem sceptycznie nastawiony, bo jak coś jest do wszystkiego...

    Jak sam napisałeś te problemy były kilkanaście lat temu, teraz te czujniki to zupełnie inna technika. Są na youtube filmy z działania takiego uniwersalnego sterownika - całkiem przyzwoicie się to zachowuje. Instrukcję z opisem funkcji i schemat montażu można pobrać z tej strony.

    We Fiacie 126P był
    fajny regulator przerywacza wycieraczek, takie małe pokrętło na lewo od kierownicy -
    świetnie to działało.

    Też miałem taki. Mimo wszystko teraz raczej wolałbym zamontować sobie pełną automatykę niż tylko manualną regulację. Manualna jest ok, jak jedzie się z w miarę stałą prędkością przy równomiernych niewielkich opadach. Automatyka przydaje się w mieście, gdzie ciągle trzeba się rozpędzać i hamować. Myślę zresztą o założeniu takiego czujnika deszczu do Alto, tyle że oryginalny w ASO kosztuje jakieś 700 zł, a wole nie dłubać w instalacji podłączając nieoryginalny póki auto jest na gwarancji.

    A co myślicie o tym sterowniku świateł z czujnikiem zmierzchowym (automatyczne przełączanie dziennych/mijania, funkcja "follow home" itp.)?



  • A co myślicie o tym
    sterowniku świateł z czujnikiem zmierzchowym (automatyczne przełączanie
    dziennych/mijania, funkcja "follow home" itp.)?

    Fajne dopóki nie dostaniesz mandatu jak się nie przełączy. Nie zaufałbym tego typu automatowi w tak ważnej kwestii jak oświetlenie. Zatrzymasz sie na światłach, czujnik dostanie przez kilka sekund mocniejsze światło np. z reklamy, wyłączy światła mijania i czepialski policjant już ma pożywkę. Wycieraczki jak się nie włączą to możesz zrobić to sam. Przy światłach możesz nie zdążyć, albo nawet nie zauważyć że niewłączone.



  • Manualna jest ok, jak jedzie się z w miarę stałą prędkością przy równomiernych niewielkich opadach. Automatyka przydaje się w mieście, gdzie ciągle trzeba się rozpędzać i hamować.

    Zastanawiam się - jak by się to zachowało z "mądrymi" wycieraczkami w Santku (tzn. jest automat zmieniający prędkość wycieraczek w zależności od prędkości samochodu) - tyle że nieposiadającymi czujnika.


  • Moderator

    Zastanawiam się -
    jak by się to zachowało z "mądrymi" wycieraczkami w Santku (tzn. jest automat
    zmieniający prędkość wycieraczek w zależności od prędkości samochodu) - tyle że
    nieposiadającymi czujnika.

    Tak samo jak ze zwykłymi, bez takiego automatu. Ze schematu podłączeń wynika, że fabryczny przerywacz jest odłączany.



  • Tak samo jak ze zwykłymi, bez takiego automatu. Ze schematu podłączeń wynika, że fabryczny
    przerywacz jest odłączany.

    Chyba zrezygnuję bo nie jestem specjalnie ciekawy jak na to "zareaguje" samochód A do tego dźwigienka ze sterowaniem wszelkimi trybami wycieraczek spełniająca potem rolę włącznika on-off

    Niemniej jednak - rzecz ciekawa - bo to kolejny element wyposażenia "luksusowego" trafiający "pod strzechy"



  • Od fiata, czyli z taką zębatką?

    Mam od Fiata, niestety tylko trzy pozycje (model z zębatką).

    Nie wiem, jak wygląda radziecki z potencjometrem; gdzie był montowany?

    Tego nie wiem niestety.
    Ten moduł dostałem od kolegi, który w dawnych czasach jeździł do krajów WNP i tam kupował głównie części do Łady i sprzedawał w Polsce.
    Ponieważ trochę rzeczy mu zostało, to dał mi.

    Regulator wycieraczek, o którym pisałem widoczny jest na dołączonych fotkach.

    Jeśli jednak mógłbym wybierać, polecałbym potencjometr z jakąś widoczną skalą (choćby
    orientacyjną). Sam mam zębatkę i nie jest to zbyt wygodne rozwiązanie (choć cieszę
    się, że w ogóle jest).

    Dzięki za radę, prawdopodobnie tak zrobię
    Tak w ogóle to oba sterowniki mam od ładnych kilku lat i wciąż nie mogę zabrać się za ich montaż.
    Mam pomysł, aby zgodnie z sugestią regulator z potencjometrem dostosować do przednich wycieraczek, a ten od Fiata podłączyć do tylnej wycieraczki. Denerwuje mnie ciągła praca tylnej wycieraczki i myślę, aby to zmodyfikować.

    A jeszcze lepiej jest założyć sterownik APE, wielu ludzi go chwali - no i wygodny manual by Pszemeg do niego jest.

    Mam coś podobnego w Astrze
    Układ o identycznej funkcjonalności był kiedyś montowany w niektórych VW (np. Vento). Mieścił się on w kostce przekaźnika montowanego w skrzynce bezpieczników. Kiedyś zaryzykowałem i kupiłem taki programowalny przekaźnik z VW. Trochę na pałę i bez analizy schematu wyjąłem mój przekaźnik w Astrze i włożyłem ten z VW - działa wyśmienicie do dziś


  • Admin

    Mam od Fiata, niestety tylko trzy pozycje (model z zębatką).

    Moja zębatka jest od starego poloneza i ma 5 lub 6 ustawień.

    Tego nie wiem niestety.
    Ten moduł dostałem od kolegi, który w dawnych czasach jeździł do krajów WNP i tam kupował głównie
    części do Łady i sprzedawał w Polsce.

    Hmm, wygląda solidnie i powinien posłużyć. W polskim zębatkowym kwestia przełączania prądu rozwiązana jest inaczej, bardziej "staroświecko" - mianowicie za pomocą małego przekaźnika z elektromagnesem. Niewielka cewka nie sprawia kłopotu, ale po kilku latach niezbyt intensywnego użytkowania musiałem już czyścić styki tego przekaźnika i regulować elektromagnes, bo regulator przestał działać. Z tym rosyjskim ustrojstwem nie powinno być kłopotów, wszystko oparte na elektronice, zero mechaniki.

    Dzięki za radę, prawdopodobnie tak zrobię
    Tak w ogóle to oba
    sterowniki mam od ładnych kilku lat i wciąż nie mogę zabrać się za ich montaż.
    Mam pomysł, aby
    zgodnie z sugestią regulator z potencjometrem dostosować do przednich wycieraczek, a
    ten od Fiata podłączyć do tylnej wycieraczki. Denerwuje mnie ciągła praca tylnej
    wycieraczki i myślę, aby to zmodyfikować.

    Bardzo dobrze, też bym tak zrobił, gdybym dopiero zabierał się za instalację regulatorów.

    Mam coś podobnego w Astrze
    Układ o identycznej
    funkcjonalności był kiedyś montowany w niektórych VW (np. Vento). Mieścił się on w
    kostce przekaźnika montowanego w skrzynce bezpieczników. Kiedyś zaryzykowałem i
    kupiłem taki programowalny przekaźnik z VW. Trochę na pałę i bez analizy schematu
    wyjąłem mój przekaźnik w Astrze i włożyłem ten z VW - działa wyśmienicie do dziś

    Ja mam ochotę pomajstrować coś w tej podobie przy dusterze. Ale tu trochę strach, boję się uszkodzenia UCH (taki wewnętrzny komputerek sterujący wieloma funkcjami elektryki). Niby proste auto, a jednak bardziej skomplikowane od naszych Tico czy Astry.


  • Moderator

    Ja mam ochotę
    pomajstrować coś w tej podobie przy dusterze. Ale tu trochę strach, boję się
    uszkodzenia UCH (taki wewnętrzny komputerek sterujący wieloma funkcjami elektryki).

    Ten wątek pewnie czytałeś?
    http://www.daciaklub.pl/forum/viewtopic.php?t=6363


  • Użytkownik archiwalny

    Ten wątek pewnie
    czytałeś?
    http://www.daciaklub.pl/forum/viewtopic.php?t=6363

    Swoją drogą ciekawe czy gościu, z zagranicznego foruma sam zrobił peszel ze szkota czy tak fabrycznie są kable "związane"


  • Admin

    Ten wątek pewnie czytałeś?

    Oczywiście.
    Po tej lekturze własnie mnie coś tknęło, żeby wykorzystać przekaźnik APE. Może się uda.


  • Admin

    Swoją drogą ciekawe
    czy gościu, z zagranicznego foruma sam zrobił peszel ze szkota czy tak fabrycznie są
    kable "związane"

    Pokaż konkretne zdjęcie, bo ja tu "peszla" nie widzę. A co to jest "szkot"?



  • Moja zębatka jest od starego poloneza i ma 5 lub 6 ustawień.

    Też taki chciałem, ale akurat na aukcji była tylko ta wersja.

    Hmm, wygląda
    solidnie i powinien posłużyć. W polskim zębatkowym kwestia przełączania prądu
    rozwiązana jest inaczej, bardziej "staroświecko" - mianowicie za pomocą małego
    przekaźnika z elektromagnesem. Niewielka cewka nie sprawia kłopotu, ale po kilku
    latach niezbyt intensywnego użytkowania musiałem już czyścić styki tego przekaźnika
    i regulować elektromagnes, bo regulator przestał działać. Z tym rosyjskim
    ustrojstwem nie powinno być kłopotów, wszystko oparte na elektronice, zero
    mechaniki.

    Z pobieżnych oględzin wynika, że jest on tyrystorowy. Powinien się sprawdzić też w Tico.
    Pamiętam, jak jeszcze w latach 80-tych w 126P rodzice mieli właśnie taki prosty sterownik tyrystorowy (polska produkcja), który sprawdzał się wyśmienicie. Też miał pokrętło potencjometru do regulacji czasu przerwy.

    Bardzo dobrze, też bym tak zrobił, gdybym dopiero zabierał się za instalację regulatorów.

    Dopóki mam Tico myślę, aby non-stop je udoskonalać

    Ja mam ochotę
    pomajstrować coś w tej podobie przy dusterze. Ale tu trochę strach, boję się
    uszkodzenia UCH (taki wewnętrzny komputerek sterujący wieloma funkcjami elektryki).
    Niby proste auto, a jednak bardziej skomplikowane od naszych Tico czy Astry.

    Tak naprawdę należy sprawdzić wyprowadzenia przekaźnika. Jeżeli tylko jego styki (wsuwki) będą identyczne, jak we własnym samochodzie, to można śmiało montować.
    Te programowalne przekaźniki mocno staniały (ja płaciłem kilka lat temu ok. 50zł) - Przykładowa aukcja


  • Użytkownik archiwalny

    Pokaż konkretne
    zdjęcie, bo ja tu "peszla" nie widzę. A co to jest "szkot"?

    Szkot = izolacja



  • Szkot = izolacja

    A w żadnym wypadku! Schotch to przede wszystkim zbrojona taśma, ewentualnie ta przezroczysta biurkowa. Scotch nawet nie produkuje izolacji

    Pomijam już, ze ta wiązka wygląda na fabryczną


  • Użytkownik archiwalny

    A w żadnym wypadku!
    Schotch to przede wszystkim zbrojona taśma, ewentualnie ta przezroczysta biurkowa.
    Scotch nawet nie produkuje izolacji

    Hanysy na Śląsku na izolacje mówią szkot, a że mam kumpli na śląsku to po paru latach zadawania z nimi tak mi już zostało i tak mówię

    Pomijam już, ze ta
    wiązka wygląda na fabryczną

    Owszem wygląda na fabryczną i dlatego się zacząłem zastanawiać czy to w fabryce tak "związali" te kable izolacją i tryktykami.


Log in to reply