Spadające obroty i gasnięcie przy hamowaniu



  • Witam, od dłuższego czasu borykam się z gaśnięciem i zarazem zalaniem silnika podczas hamowania. Na początku wyglądało to tak że po przejechaniu nawet niewielkich odległości po wyłączeniu silnika nie dało się go już odpalić, rozrusznik kręci, akumulator naładowany iskra na świecach jest. Odpalał dopiero po około godzinie (zależnie od temp. na dworze - czym zimniej tym dłużej trzeba było odczekać). Najgorsze było to że nie gasł zawsze, średnio raz na tydzień albo nawet na dwa mu się to zdarzyło co było trochę uciążliwe i ciężko zlokalizować usterkę. Więc zacząłem standardowo czyli wymiana:
    -kabli WN
    -świec
    -filtr powietrza,paliwa i oleju (kupiłem zestaw)
    -oleju (podczas wymiany filtra)
    -kopułki i palca
    -moduł zapłonowy
    -pompka paliwa (zauważyłem wtedy że sączy się z niej olej przez wiadomy otworek)
    -cewka zapłonowa
    -akumulator i klemy
    w ciągu 4 miesięcy wymieniłem dużo elementów a problem z gaśnięciem nadal się pojawiał,
    najgorsze że stan auta się pogorszył bo zaczął gasnąć podczas jazdy - dokładniej podczas hamowania ale też nie zawsze.
    Przeczytałem mnóstwo tematów na różnych forach, kiedy natrafiłem na temat "3 kabelków w gaźniku" które niestety u mnie były sprawne (sprawdzałem omomierzem wyginając je we wszystkie strony licząc że może się ukruszyły w środku), podjąłem decyzje wymiany gaźnika.
    Kupiłem regenerowany gaźnik, wymieniłem , miałem małe problemy z regulacją (wykręciłem całkiem śrubkę reg. skład mieszanki i zalałem silnik benzyną) ale względnie pomogło nie wiem czy ustawiłem dobrze obroty biegu jałowego (wcześniej były za niskie i silnik się dusił) ale autko jeździło i przyspieszało tak jak wcześniej.
    Problem z gaśnięciem znikł... na 2 tygodnie więc to po prostu przypadek.

    Zaczęło mi już brakować pomysłów więc chętnie przyjmę każdy pomysł.
    I mam też kilka pytań na temat niepokojącego mnie zachowania auta tzn.:
    po odpaleniu silnika i włączeniu świateł obroty silnika spadają co słychać
    po wciśnięciu i puszczeniu hamulca obroty również spadają, a przy włączonych światłach i szybkim wciśnięciu i puszczeniu hamulca około 3 razy obroty spadają tak ze silnik zaczyna się dusić i potrafi nawet zgasnąć.

    Ostatnio wiozłem pod "lupę" alternator i kupiłem obrotomierz by sprawdzić dokładniej obroty silnika. Mierzyłem napięcie na akumulatorze, napięcie w gnieździe zapalniczki i obroty silnika i wygląda to tak:

    • włączony silnik // 14,2V // 13,8V //1200 r.p.m
    • włączone światła // 13,6V // 13V //1000 r.p.m
    • włączone światła ,wciśnięcie i puszczenie hamulca 13,1V // 12,6V // 900-800 r.p.m

    Kupiłem na szrocie drugi alternator ale i zachowanie auta po wymianie i pomiary praktycznie bez zmian.
    Pozostają mi tylko 2 pytania bo zakładam że to nie wina alternatora, czy uszkodzone serwo hamulca lub luz na zaworach może powodować takie zachowanie bo więcej koncepcji nie mam.
    Trochę się rozpisałem ale chciałem jak najdokładniej opisać problem i sposób jaki staram sobie z nim poradzić. Będę wdzięczny za każdą pomoc.


  • Użytkownik archiwalny

    Wygląda to na problem z serwem lub nieszczelnością pomiędzy serwem a silnikiem(pęknięty wężyk)
    Tak się dzieje na benzynie czy na LPG(masz ?)


  • Moderator

    Wygląda to na
    problem z serwem lub nieszczelnością pomiędzy serwem a silnikiem(pęknięty
    wężyk)

    Też tak myślę. Gaźnik w Tico jest bardzo czuły na problemy z podciśnieniami. Dokładnie sprawdź wszystkie wężyki podciśnieniowe, zaczynając od tego do serwa.



  • Tak się dzieje na benzynie czy na LPG(masz ?)
    Fakt nie napisałem, mam tylko benzynę.
    Wężyki sprawdzałem zanim wymieniłem gaźnik, ale od serwa faktycznie nie ruszałem wężyka.
    Zaraz sprawdzę bo mam na noc do pracy więc troszkę czasu mi jeszcze zostało.
    ....
    Wężyki są 2, od kolektora do metalowego przewodu i z tego przewodu do serwa nie są pęknięte ani urwane, a objemki dobrze je dociskają. Serwo jest troszkę przyrdzewiałe ale raczej to nie będzie powodem takiego zachowania.
    Czyli pozostaje wykręcenie i chyba raczej wymiana na "nowe", bo serwa się chyba nie naprawia



  • Fakt nie napisałem,
    mam tylko benzynę.
    Wężyki sprawdzałem
    zanim wymieniłem gaźnik, ale od serwa faktycznie nie ruszałem wężyka.
    Zaraz sprawdzę bo
    mam na noc do pracy więc troszkę czasu mi jeszcze zostało.
    ....
    Wężyki są 2, od
    kolektora do metalowego przewodu i z tego przewodu do serwa nie są pęknięte ani
    urwane, a objemki dobrze je dociskają. Serwo jest troszkę przyrdzewiałe ale raczej
    to nie będzie powodem takiego zachowania.
    Czyli pozostaje
    wykręcenie i chyba raczej wymiana na "nowe", bo serwa się chyba nie naprawia

    Serwa się nie naprawia, ale można sprawdzić jego działanie. Przewód podciśnienia też warto sprawdzić. Ja ze swoim miałem problem, bo przepuszczało. Ponadto miałem problem z odpalaniem, gdzie wymieniłem trochę mniej części niż Ty jednak problem ustąpił dopiero po wymianie serwa.


  • Użytkownik archiwalny

    Albo jest problem z gaźnikiem. Sasyfione dysze , regulacja bądź coś w nim padło. Ale zrób jak koledzy mówią może najpierw z servem. Może jakaś podmianka?


  • Użytkownik archiwalny

    Albo jest problem z
    gaźnikiem. Sasyfione dysze , regulacja bądź coś w nim padło. Ale zrób jak koledzy
    mówią może najpierw z servem. Może jakaś podmianka?

    Oj przepraszam nie doczytałem że robiłeś coś z gaźnikiem. sorki.



  • Gaźnik wymieniony na regenerowany, osobiście go rozbierałem i czyściłem przed założeniem.
    Do serwa dobiorę się w sobotę dopiero.
    Mam jeszcze pytanie dot. gaźnika, jakie powinny być mniej więcej obroty biegu jałowego bo wydaje mi się że są troszeczkę za niskie.



  • według sam naprawiam 950 +- 50


  • Użytkownik archiwalny

    według sam
    naprawiam 950 +- 50

    Te +50, to takie mocno naciągane, bo 1000obr./min to już delikatnie włączone ssanie.


  • Użytkownik archiwalny

    Widzisz moze zaczne z innej beczki być moze juz twoje cylinderki z tyłu mają dosyć, u mnie było tak ze w samych cylinderkach padły spręzynki dobijające tłoczki i cylinderki cały czasy zapadnięte były. I serwo musiało pompować wyzsze ciśnienie aby pedał nie opadał i stad te zmeczenie silnika i opadające obroty w dol u mnie tak było że trzęsło całą budą bo obroty spadały do 750obr/min. Po wymianie cylinderków problem zniknał. W trakcie hamowania badz tez nacisniecia hamulca miałem tak ze auto prawie mi gasło



  • hej

    Sam teraz mam podobny problem tylko brak mi czasu aby usterkę usunąć a takich spadków z obrotów można przytoczyć:

    zawory do regulacji
    za słabo naciągnięty lub zużyty pasek klinowy lub rolka alternatora
    przy puszczeniu z gazu któryś kabel wn jest uszkodzony i nie przewodzi na któryś cylinder
    brak prawidłowego odpowietrzenia skrzyni korbowej
    zasyfiona pompa paliwa

    ja akurat mam podobny teraz problem tylko ze wiem co i jak a mianowicie od obrotów 3,5tys silnik odcina się od paliwa i pedał gazu nie reaguje,jak mi spadają obroty przy 2tys zassie paliwo jak jest min 30% w zbiorniku poniżej od razu gaśnie

    gdy wsadziłem nowy zbiornik i jakiś filtr szary który razem z nim dostałem zauważyłem ze mam tez rurę wlewową uszkodzoną,zakleiłem taśmą na szybkiego,ale benzyna takie taśmy moment rozkleja.
    Mam założony świeży zbiornik i myślę że:
    -któryś z przewodów jest nie w pełni drożny
    -filtr który założyłem jest wadliwy
    -dalej mam nieszczelny bak i przy wysokich obrotach pompa poprzez rozszczelnienie nie jest w stanie zassać większej porcji paliwa

    rurę mam za 40zł z allegro nawet w dobrym stanie,filtr kupie i najwyżej przewody powymieniam

    co do gaźnika,jak nigdy nie zasysał paliwa bez filtra to iglice powinny być czyste.
    jest dobry preparat w sprayu który wypryskuje się od góry i czyści go super.
    sprawdziłem na rozebranym gaźniku i złożonym.
    Nie sądzę aby twój przypadek od samego początku dotyczył gaźnika...

    Choć myślę że na zlosnikiu jest paru super chłopaków którzy jakby tylko fizycznie widzieli tą usterkę to by Ci z miejsca powiedzieli co i jak po zaobserwowaniu jak się samochód zachowuje kiedy gaśnie i jak opada skazówka



  • Z tym serwem w sumie racja,ale gdy masz zachowane wartości na instalacji elektrycznej,sprawny pasek klinowy i dobrze ustawione zawory to nawet bez tych cylinderków wskazówka ani drgnie:)



  • Widzisz moze zaczne
    z innej beczki być moze juz twoje cylinderki z tyłu mają dosyć, u mnie było tak ze w
    samych cylinderkach padły spręzynki dobijające tłoczki i cylinderki cały czasy
    zapadnięte były. I serwo musiało pompować wyzsze ciśnienie aby pedał nie opadał i
    stad te zmeczenie silnika i opadające obroty w dol u mnie tak było że trzęsło całą
    budą bo obroty spadały do 750obr/min. Po wymianie cylinderków problem zniknał. W
    trakcie hamowania badz tez nacisniecia hamulca miałem tak ze auto prawie mi gasło

    Trochę mnie zmartwiłeś, bo naprawa silnika to jeszcze chyba niem mój level (chciałem punki co zawory ustawić i szukam instrukcji).
    Silnik był remontowany kiedyś tam bo za czasów użytkowania autka przez mojego ojca, padłł rozrząd ale mechanicy jakoś go poskładali.
    u mnie było tak ze w

    samych cylinderkach padły spręzynki dobijające tłoczki i cylinderki cały czasy
    zapadnięte były.
    Nie wiem czy dobrze rozumiem ale mówisz o sprężynach zaworów które widać jak się odkręci pokrywę zaworów ?



  • również wątpię że mój problem dotyczy gaźnika, ale po jeśli już go wymieniłem i regulowałem to chciałbym go ustawić bo zauważyłem że na ssaniu ma za niskie obroty..

    Wymyśliłem też taka teorię że za niskie obroty na ssaniu (a raczej źle wyreg. mieszanka za dużo paliwa za mało powietrza)+ np. uszkodzone serwo daje taki efekt.
    Bo w zasadzie od wymiany gaźnika (czyli około 3 tygodnie) autko nie gaśnie jak na początku po wyłączeniu silnika. zgasło i nie chciało odpalić (dopiero po około godz. odpaliło) tylko raz, na ssaniu podczas hamowania a w zasadzie po zahamowaniu bo obroty silnika spadają po puszczeniu pedału hamulca a nie podczas wciskania. Puki co jeżdżę co dzień do pracy około 20km dziennie i nic niepokojącego się nie dzieje podczas jazdy.

    Zajżę dziś do serwa hamulca i pod pokrywę zaworów do tych sprężynek może sytuacja się wyklaruje.


  • Admin

    Trochę mnie
    zmartwiłeś, bo naprawa silnika to jeszcze chyba niem mój level (chciałem punki co
    zawory ustawić i szukam instrukcji).
    Silnik był
    remontowany kiedyś tam bo za czasów użytkowania autka przez mojego ojca, padłł
    rozrząd ale mechanicy jakoś go poskładali.
    u mnie było tak ze w

    samych cylinderkach padły spręzynki dobijające tłoczki i cylinderki cały czasy
    zapadnięte były.

    Nie wiem czy dobrze
    rozumiem ale mówisz o sprężynach zaworów które widać jak się odkręci pokrywę zaworów ?

    Lepiej nie zabieraj się sam do poważnych robót, jeszcze sporo wiadomości i doświadczenia musisz zdobyć. Poproś kogoś obeznanego z autami o pomoc, bo możesz narobić głupstw.
    On pisał o hamulcach (które są przy kołach), nie o zaworach (które są w silniku).



  • Faktycznie
    Nie przypaliłem tłoczki w tylnych hamulcach wymieniałem w zeszłe wakacje razem tarczami kotwiczymi, szczękami hamulcowymi i samo-regulatorami.

    Problem w tym że nie mam znajomych którzy są bardziej obeznani z mechaniką samochodową niż ja. Nie jestem całkiem zielony jeśli chodzi o mechanikę,odkąd mechanik wymienił mi łożyska w tylnych kołach ze starych oryginalnych na stare oryginalne z innego tico i po miesiącu znowu się posypały przestałem jeździć do mechaników i od tej pory praktycznie wszystko robię sam.



  • Wymieniłem wczoraj serwo na nowe-używane (koszt 20zł + godzina pracy).
    w starym wszystko wygląda na sprawne.
    Przy testowaniu autka podczas wciskania hamulca obroty silnika spadają ale nieznacznie, także wydaje mi się że wszystkie moje problemy były winą serwa.
    W mojej teorii gdzieś w serwie jest uszkodzenie które powoduje zasysanie lewego powietrza do kolektora przez co spadają obroty silnika.

    Pojeżdżę trochę i jeśli nic się nie będzie działo będę mógł stwierdzić jednoznacznie że uszkodzone było serwo hamulca.

    Mam jeszcze prośbę do posiadaczy tica, czy mógłby ktoś sprawdzić czy jego autko przy szybkim wciskaniu i puszczaniu hamulca powiedzmy około 6-8 razy raz za razem również spadają obroty silnika


  • Użytkownik archiwalny

    U mnie w Tico jeśli ciągle wciskam i puszczam hamulec to obroty falują, myślę że jest to normalne, a jeśli nie to po prostu nie będę z tym nic robił, bo silnik nie gaśnie.



  • Problem w tym że
    nie mam znajomych którzy są bardziej obeznani z mechaniką samochodową niż ja. Nie
    jestem całkiem zielony jeśli chodzi o mechanikę,odkąd mechanik wymienił mi łożyska w
    tylnych kołach ze starych oryginalnych na stare oryginalne z innego tico i po
    miesiącu znowu się posypały przestałem jeździć do mechaników i od tej pory
    praktycznie wszystko robię sam.

    Brawo, mechanik pierwsza klasa


Log in to reply