wymiana uszczelniaczy zaworow


  • Moderator

    Ostatnio zauwazylem, ze podczas rozruchu zimnego silnika pojawia sie niebieski dym. Nie za kazdym razem, ale mniej wiecej 1 na 10 przypadkow jest niebieski start Dymi tylko przez chwile. Podejrzewam uszczelniacze zaworow. Czy przy okazji warto cos jeszcze wymienic? Zamierzam to powierzyc mechanikowi. Chce doprowadzic silnik do ladu przed ewentualnym montazem gazu. Przebiegu mam ok 210 000 km, silnik pracuje rowno, nie brakuje mu mocy, tylko to dymienie.



  • Jeżeli mechanik wymieni uszczelniacze bez demontażu głowicy (da się - ale trzeba trochę pokombinować - bo można zawory "podwiesić" np. kompresorem - ewentualnie mechanicznie - sznurem itp. wpychanym przez gniazdo świecy) - to wymieniaj uszczelniacze i tyle.

    Jeżeli trzeba będzie zdejmować głowicę - to zależy co mechanik zastanie w środku.


  • Moderator

    Jeżeli mechanik
    wymieni uszczelniacze bez demontażu głowicy (da się - ale trzeba trochę pokombinować

    • bo można zawory "podwiesić" np. kompresorem - ewentualnie mechanicznie - sznurem
      itp. wpychanym przez gniazdo świecy) - to wymieniaj uszczelniacze i tyle.

    Czyli lepszy spec moze tego dokonac bez demontazu glowicy?

    Jeżeli trzeba
    będzie zdejmować głowicę - to zależy co mechanik zastanie w środku.

    Ten gorszy scenariusz na pewno zwieksza koszta. Czyli co moze mnie czekac? Pytam hipotetycznie, bo musze sie przygotowac


  • Użytkownik archiwalny

    Witam.A jakie jest zużycie oleju? Nieraz jest tak że siadają pierścienie olejowe.A to z tej racji że mają najmniejszą powierzchnie przylegania do cylindrów.A przebieg jest trochę duży.Co dotyczy uszczelniaczy to ich wymiana nie załatwia sprawy.Trzeba wziąć pod uwagę wymianę prowadnic zaworów.


  • Moderator

    Witam.A jakie jest
    zużycie oleju? Nieraz jest tak że siadają pierścienie olejowe.A to z tej racji że
    mają najmniejszą powierzchnie przylegania do cylindrów.A przebieg jest trochę
    duży.Co dotyczy uszczelniaczy to ich wymiana nie załatwia sprawy.Trzeba wziąć pod
    uwagę wymianę prowadnic zaworów.

    Nie wiem jakie jest zuzycie oleju. Musze znow wymienic uszczelke pokrywy zaworow, bo przez nia cieknie (mimo, ze niedawno byla zmieniana). Czyli jak stwierdze ubytek oleju, to pierscienie do wymiany? Czy ewentualnie analiza spalin pomoze ustalic czy olej jest spalany?


  • Użytkownik archiwalny

    Nie wiem jakie jest
    zuzycie oleju. Musze znow wymienic uszczelke pokrywy zaworow, bo przez nia cieknie
    (mimo, ze niedawno byla zmieniana). Czyli jak stwierdze ubytek oleju, to pierscienie
    do wymiany? Czy ewentualnie analiza spalin pomoze ustalic czy olej jest spalany?

    Należy ja równo poukładać w ten rowek w pokrywie. Dobrze by tez było ją posmarować tym olejem i przykręcić szpilki dobrze.


  • Użytkownik archiwalny

    Witam.To w jakim stanie jest silnik daje pomiar ciśnienia sprężania .Kiedyś zajmowałem się naprawą silników.Przebieg taki powoduje by zainteresować się bardziej stanem tech.głowicy.Tak jak przedmówca pisał demontaż uszczelniaczy bez zdjęcia głowicy jest czynnością ryzykowną.Sam demontaż zamków zaworów wymaga dużej siły nacisku.Bez solidnego podparcia od spodu taka operacja powoduje wpadnięcie zaworu do wewnątrz cylindra.Ale to już jest sprawa mechanika.Przy oddaniu do naprawy trzeba się liczyć dodatkowymi wydatkami jak koszty uszczelki pod głowicę.


  • Użytkownik archiwalny

    Nie wiem jakie jest
    zuzycie oleju. Musze znow wymienic uszczelke pokrywy zaworow, bo przez nia cieknie
    (mimo, ze niedawno byla zmieniana). Czyli jak stwierdze ubytek oleju, to pierscienie
    do wymiany? Czy ewentualnie analiza spalin pomoze ustalic czy olej jest spalany?

    Ja nie smaruję olejem ale wręcz przeciwnie odtłuszczam powierzchnię głowicy oraz powierzchnię pokrywy do której przylega uszczelka a także samą uszczelkę benzyną lubb rozpuszczalnikiem ekstracyjnym i dopóki uszczelka nie jest pęknięta to jeszcze nigdy nic nie ciekło pomimo wielokrotnego zdejmowania pokrywy celem regulacji zaworów i stosowania tej samej uszczelki wielokrotnie. To tak z moich doświadczeń. Sorry za OT


  • Użytkownik archiwalny

    Witam.To w jakim
    stanie jest silnik daje pomiar ciśnienia sprężania .Kiedyś zajmowałem się naprawą
    silników.Przebieg taki powoduje by zainteresować się bardziej stanem
    tech.głowicy.Tak jak przedmówca pisał demontaż uszczelniaczy bez zdjęcia głowicy
    jest czynnością ryzykowną.Sam demontaż zamków zaworów wymaga dużej siły nacisku.Bez
    solidnego podparcia od spodu taka operacja powoduje wpadnięcie zaworu do wewnątrz
    cylindra.Ale to już jest sprawa mechanika.Przy oddaniu do naprawy trzeba się liczyć
    dodatkowymi wydatkami jak koszty uszczelki pod głowicę.

    A czy to nie jest tak, że celem zdjęcia zamka zaworu należy docisnąć sprężynę zaworu która jest oparta o głowicę więc nie naciska się bezpośrednio na zawór ? Pytam bo nie pamiętam dokładnie jak to jest - kiedyś rozbierałem głowicę w maluchu


  • Użytkownik archiwalny

    U mnie też ciekł olej i zamiast ładować nową uszczelkę posmarowałem starą sylikonem. Od tej pory nic nie cieknie i tak zostało. Co do wymiany pierścieni i uszczelniaczy to chyba warto lepiej wymienić te rzeczy razem. Ale jeśli by to robione samemu to moim zdaniem jeszcze opłacalne. A jak ma to robić mechanik to dla mnie by było szkoda kaski. Lepiej dolewać olej jakiś tańszy i jeździć póki silnik wytrzyma. A potem ewentualnie kupić silnik drugi i tyle. Wyjdzie koszt podobny, bowiem taki mały remoncik nie gwarantuje dużej poprawy kondycji silnika.


  • Moderator

    Należy ja równo
    poukładać w ten rowek w pokrywie. Dobrze by tez było ją posmarować tym olejem i
    przykręcić szpilki dobrze.

    Tak tez zrobilem. Moze uszczelka byla slabej jakosci. Kupie nowa i sprobuje jeszcze raz.


  • Moderator

    U mnie też ciekł
    olej i zamiast ładować nową uszczelkę posmarowałem starą sylikonem. Od tej pory nic
    nie cieknie i tak zostało. Co do wymiany pierścieni i uszczelniaczy to chyba warto
    lepiej wymienić te rzeczy razem. Ale jeśli by to robione samemu to moim zdaniem
    jeszcze opłacalne. A jak ma to robić mechanik to dla mnie by było szkoda kaski.
    Lepiej dolewać olej jakiś tańszy i jeździć póki silnik wytrzyma. A potem ewentualnie
    kupić silnik drugi i tyle. Wyjdzie koszt podobny, bowiem taki mały remoncik nie
    gwarantuje dużej poprawy kondycji silnika.

    Koszt samych czesci nie jest zbyt wielki (uszczelki, pierscienie i uszczelniacze). Ciekawe ile krzyknie mechanior. No i zeby tego oleju nie spalalo po naprawie W kupno uzywanego silnika troche strach sie pchac, bo mozna kupic gorszy niz sie ma


  • Użytkownik archiwalny

    Koszt samych czesci
    nie jest zbyt wielki (uszczelki, pierscienie i uszczelniacze).

    Wiem

    Ciekawe ile krzyknie
    mechanior. No i zeby tego oleju nie spalalo po naprawie W kupno uzywanego
    silnika troche strach sie pchac, bo mozna kupic gorszy niz sie ma

    Jak to nie braciak kuzyn itp. to może pare ładnych stówek krzyknąć