Przy hamowaniu ściaga na lewo


  • Użytkownik archiwalny

    Witam,

    jakiś czas temu pojawił się u mnie problem z hamulcami z przodu. Podczas normalnej jazy moje tico jedzie równiutko bez problemów (nawet jak puszczę kierownicę). Problem się zaczynaj jak hamuję. Od razu zaczyna ściągać na lewo. Doszło to takiej sytuacji, że jak "ostro" zahamowałem to postawiło mnie w poprzek. Po analizie kilku wątków na forum pojechałem do zaprzyjaźnionego warsztatu i wymieniliśmy klocki hamulcowe, elastyczne przewody idące do zacisków, szczęki z tyłu. Oczywiście po wymianie dwukrotnie odpowietrzyliśmy układ hamulcowy.

    I pomogło, ALE TYLKO NA DWA DNI!!!

    W ciągu tych dwóch dni Tikacz sprawował się perfekcyjnie za równo podczas "ostrego" hamowania jak i "spokojnego". Testy na komputerze przeszedł niemal idealnie (różnice nie większe niż 5%).

    Później wszystko wróciło do sytuacji z przed wymiany.

    Co poradzicie w takiej sytuacji??

    pzdr



  • Sprawdź czy przypadkiem podczas jazdy nie grzeje Ci któreś koło przednie bardziej. Być może zapieka się zacisk hamulca przedniego.


  • Użytkownik archiwalny

    Sprawdź czy
    przypadkiem podczas jazdy nie grzeje Ci któreś koło przednie bardziej. Być może
    zapieka się zacisk hamulca przedniego.

    Ta opcja odpada. Sprawdzałem to już. Autko, jak puszczę pedał hamulca, zaczyna jechać prosto i luźno. Nie czuć żadnego oporu.

    Ale dzięki za propozycję.


  • Użytkownik archiwalny

    Witam.
    No to jeśli wymieniliście wszystko , sprawdziliście dokładnie zacisk, cylinderki czy się nie zapiekają to pora zastanowić się nad pompą.



  • Witam.
    No to jeśli
    wymieniliście wszystko , sprawdziliście dokładnie zacisk, cylinderki czy się nie
    zapiekają to pora zastanowić się nad pompą.

    Racja Ale przed zabieraniem sie do pompy ja bym jeszcze raz odpowietrzyl i sprawdzil uklad hamulcowy, bo moze gdzies lapie powietrze



  • Racja Ale
    przed zabieraniem sie do pompy ja bym jeszcze raz odpowietrzyl i sprawdzil uklad
    hamulcowy, bo moze gdzies lapie powietrze

    Ale co ma pompa do ściągania, jak daje ciśnienie to takie samo na cały obwód, a w tico, (przynajmniej moim) przód i tył to dwa niezależne obwody. Stawiam jednak na zacisk, blokujące się prowadniki lub blokujący klocek/klocki. Czasami np. klocek ustawi sie minimalnie skośnie i już nie ma pełnej siły hamowania na tej stronie.

    Pozdrawiam
    Damian


  • Użytkownik archiwalny

    Ale co ma pompa do
    ściągania, jak daje ciśnienie to takie samo na cały obwód, a w tico, (przynajmniej
    moim) przód i tył to dwa niezależne obwody. Stawiam jednak na zacisk, blokujące się
    prowadniki lub blokujący klocek/klocki. Czasami np. klocek ustawi sie minimalnie
    skośnie i już nie ma pełnej siły hamowania na tej stronie.
    Pozdrawiam
    Damian

    Tak jak pisałem, ściąganie było przed wymianą klocków jak i po wymianie. Także raczej to nie wina samych klocków. Mam jeszcze na półce zestawy naprawcze do zacisków. Nie pozostaje mi nic innego jak jeszcze je wymienić.
    Układ wydaje się być szczelny bo jak wcisnę pedał hamulca do oporu to nie czuję żeby szedł jeszcze w dół.

    Zastanawia mnie dlaczego dwa dni wszystko było dobrze, a nagle po dwóch dnia znowu zaczął ściągać??



  • Ale co ma pompa do
    ściągania, jak daje ciśnienie to takie samo na cały obwód, a w tico, (przynajmniej
    moim) przód i tył to dwa niezależne obwody.

    A jak pompa ma podac takie samo cisnienie, jak masz uklad zapowietrzony?

    Stawiam jednak na zacisk, blokujące się

    prowadniki lub blokujący klocek/klocki. Czasami np. klocek ustawi sie minimalnie
    skośnie i już nie ma pełnej siły hamowania na tej stronie.
    Pozdrawiam
    Damian

    To juz kolega musi sobie sprawdzic.



  • Tak jak pisałem, ściąganie było przed wymianą klocków jak i po wymianie.

    Ja na Twoim miejscu bym pojechał do stacji diagnostycznej na rolki, aby sprawdzić, które to hamulce (przód/tył) biorą z różną siłą.
    Dodatkowo bym ustalił, które koło hamuje z normalną siłą, a które bierze słabo.
    Mając te informacje można przystąpić do naprawy.



  • A jak pompa ma
    podac takie samo cisnienie, jak masz uklad zapowietrzony?

    Ciśnienie to ciśnienie, rozchodzi się bezkierunkowo i tak samo niezależnie czy płynem jest ściśliwy gaz czy nieściśliwa ciecz hydrauliczna. Jak jest zapowietrzony lewy zacisk to prawy(pod warunkiem że jest na tym samym obwodzie pompy) też słabiej hamuje, zapowietrzenie nie zmienia rozkładu sił.



  • Ciśnienie to
    ciśnienie, rozchodzi się bezkierunkowo i tak samo niezależnie czy płynem jest
    ściśliwy gaz czy nieściśliwa ciecz hydrauliczna. Jak jest zapowietrzony lewy zacisk
    to prawy(pod warunkiem że jest na tym samym obwodzie pompy) też słabiej hamuje,
    zapowietrzenie nie zmienia rozkładu sił.

    Dzieki za wyjasnienie Czyli oba kola powinny hamowac slabiej przy zapowietrzonym nawet jednym przewodzie po ktorejs ze stron.


  • Użytkownik archiwalny

    Ja na Twoim miejscu
    bym pojechał do stacji diagnostycznej na rolki, aby sprawdzić, które to hamulce
    (przód/tył) biorą z różną siłą.
    Dodatkowo bym
    ustalił, które koło hamuje z normalną siłą, a które bierze słabo.

    Moim zdaniem, tu nie ma co sprawdzać. W tico 3/4 siły hamowanie przypada na hamulce przednie. Jeżeli przy hamowaniu stawia samochód w poprzek, to na bank źle hamuje przód. kiedyś jeździłem z całkowicie zapieczonym cylinderkiem tylnym i w ogóle tego nie czułem przy hamowaniu. Po rozebraniu nie dało się tłoczka w żaden sposób ruszyć, czyli to koło wcale nie hamowało, a sensacji żadnych nie czułem. Jeżeli jeszcze weźmiemy pod uwagę, to że ściąga na lewą stronę i żadne koło się nie grzeje, to spokojnie można założyć, że coś złego dzieje się w prawym przednim kole, które za słabo hamuje.


  • Użytkownik archiwalny

    Albo prawe przednie koło nie hamuje, albo w lewym przednim kole blokuje Ci się któryś z klocków hamulcowych.



  • Co poradzicie w
    takiej sytuacji??

    Jak ktoś już słusznie zauważył - głównie hamuje przód. Nie sądzę, aby blokowało się lewe koło, więc raczej problemu szukałbym w prawym. Obstawiam zapieczony tłoczek w zacisku. Proponuję wymienić uszczelniacze i zweryfikować stan tłoczka - jeżeli jest skorodowany, ma wżery to wymień na nowy.

    Szczerze mówiąc - zrobiłbym to z obu stron - tak na wszelki wypadek, bo to jednak hamulce. Koszt nie jest wielki a komfort posiadania dobrze hamującego auta (nie wspominając o bezpieczeństwie, bo to oczywiste) bezcenny.

    Oczywiście sprawę ułatwiłoby ponowne skontrolowanie hamulców w OSKP - zobaczysz dokładnie, które koło sprawia kłopot.


  • Użytkownik archiwalny

    Ja na Twoim miejscu
    bym pojechał do stacji diagnostycznej na rolki, aby sprawdzić, które to hamulce
    (przód/tył) biorą z różną siłą.
    Dodatkowo bym
    ustalił, które koło hamuje z normalną siłą, a które bierze słabo.
    Mając te informacje
    można przystąpić do naprawy.

    Miałem dzisiaj trochę wolnego czasu i pojechałem na "rolki".
    I ku mojemu zdziwieniu okazało się, że przód hamuje bardzo dobrze. Sprawdzane były kilka razy i zawsze różnica nie była większa niż 5%.
    Natomiast przy tyle okazało się, że różnica jest 45-50%. Prawe koło o tyle hamuje słabiej od lewego. Też sprawdzane było przynajmniej 3 razy.

    Później w garażu rozkręciłem tylny lewy bęben, ale nic dziwnego tam nie zauważyłem. Cylinderek chodzi luźno w dużym zakresie i się nie blokuje. Przedmuchałem wszystko, wyczyściłem bębny (może jakieś resztki płynu hamulcowego lub smaru pozostały z poprzedniego rozkręcania).
    Niestety nie miałem możliwości dokładnie sprawdzić...

    Jeśli to nie pomoże to przychodzi mi tylko na myśl wymiana bębnów

    Co Wy na ten temat sądzicie??

    Dzięki za info!


  • Użytkownik archiwalny

    Co Wy na ten temat
    sądzicie??
    Dzięki za info!

    Podnieś auto,zakręć kołami tylnymi i porównaj szuranie
    Potrzebna jest ręczna regulacja samoregulatora



  • Jeżeli przy hamowaniu stawia samochód w poprzek, to na bank źle hamuje przód.

    A zobacz, co autor wątku napisał po sprawdzeniu "na rolkach":
    I ku mojemu zdziwieniu okazało się, że przód hamuje bardzo dobrze. Sprawdzane były kilka razy i zawsze różnica nie była większa niż 5%.
    Natomiast przy tyle okazało się, że różnica jest 45-50%. Prawe koło o tyle hamuje słabiej od lewego. Też sprawdzane było przynajmniej 3 razy.

    Moim zdaniem warto ustawić poprawnie odstęp szczęk od bębna (ustawienie samoregulatora) oraz dokładnie wyczyścić powierzchnię samego bębna oraz papierem ściernym przetrzeć warstwę cierną szczęk. Oczywiście trzeba być pewnym, że oba tłoczki poruszają się bezproblemowo w cylinderku.


  • Użytkownik archiwalny

    A zobacz, co autor
    wątku napisał po sprawdzeniu "na rolkach":

    Zobaczyłem i jestem zdziwiony z powodów opisanych w poprzednim poście , może autor wątku trochę przesadził z tym stawaniem w poprzek?


  • Użytkownik archiwalny

    Zobaczyłem i jestem
    zdziwiony z powodów opisanych w poprzednim poście , może autor wątku
    trochę przesadził z tym stawaniem w poprzek?

    Trzeba było zobaczyć moją minę jak usłyszałem o różnicy w hamowaniu Też stawiałem, że problem jest z przednimi hamulcami

    Może troszeczkę przesadziłem ze stawianiem w poprzek, ale na pewno stawiało mnie pod katem 45 stopni. A tak być nie powinno.

    Co do samoregulaczy to wydaje mi się, że są dobrze ustawione. Jak zakładam bęben i koło to koło nie kręci się luźno tylko wyraźnie ociera. Bębny i szczęki są wyczyszczone i przetarte papierem ściernym. Pojeżdżę parę dni i zobaczę jak się zachowują.


  • Użytkownik archiwalny

    W poprzednim poście napisałeś, że prawe hamuje za słabo i po pomiarze rozkręcałeś lewe. Czego tam szukałeś? Logika nakazywałaby zajrzeć do tego, co słabiej hamuje


Log in to reply