problem z hamulcami


  • Użytkownik archiwalny

    dzis sobie jade do pracy a jak wsiadam po robocie do auta to moj hamulec zaczynal dopiero hamowac przy samej ziemi, ale to jeszcze nie koniec... po kilku kilometrach hamulce byly normalnie ale auto cos samo hamowalo, jak stalem pod gorke w korku to nie musialem nawet hamulca trzymac... jak wrocilem do domu kazde koło bylo tak gorace ze dotknąć nie mogłem... juz powoli mam dosyc tego auta co tydz cos z nim mam.


  • Użytkownik archiwalny

    dzis sobie jade do pracy a jak wsiadam po robocie do auta to moj hamulec zaczynal dopiero
    hamowac przy samej ziemi, ale to jeszcze nie koniec... po kilku kilometrach hamulce byly
    normalnie ale auto cos samo hamowalo, jak stalem pod gorke w korku to nie musialem nawet
    hamulca trzymac... jak wrocilem do domu kazde koło bylo tak gorace ze dotknąć nie mogłem...
    juz powoli mam dosyc tego auta co tydz cos z nim mam.

    Na tyle, ile wyczytałem w różnych wątkach na forum, to coś z pewnością dzieje się z układem hamulcowym.
    Wydaje mi się, ze masz walniętą pompę hamulcową (serwo inaczej zwane).
    Nie mów, ze masz już dość tego auta <img src="/images/graemlins/wsciekly1.gif" alt="" /> nasze Tikusie są bardzo wrażliwe na emocje kierowcy <img src="/images/graemlins/hahaha.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Na tyle, ile wyczytałem w różnych wątkach na forum, to coś z pewnością dzieje się z układem
    hamulcowym.
    Wydaje mi się, ze masz walniętą pompę hamulcową (serwo inaczej zwane).
    Nie mów, ze masz już dość tego auta nasze Tikusie są bardzo wrażliwe na emocje kierowcy

    ale bez przesady dopiero co skonczylem wymieniac amorki z przodu a potem zrobilem uklad chlodzenia to teraz to... i tak mam juz przez caly rok.jeszcze troche to wysle go na zlom.


  • Użytkownik archiwalny

    dzis sobie jade do pracy a jak wsiadam po robocie do auta to moj hamulec zaczynal dopiero
    hamowac przy samej ziemi, ale to jeszcze nie koniec... po kilku kilometrach hamulce byly
    normalnie ale auto cos samo hamowalo, jak stalem pod gorke w korku to nie musialem nawet
    hamulca trzymac... jak wrocilem do domu kazde koło bylo tak gorace ze dotknąć nie mogłem...
    juz powoli mam dosyc tego auta co tydz cos z nim mam.

    Może tłoczki w przednich hamulcach się zapiekły i nie odbijają.Wszystkie koła były gorące?
    Co do tylnich hamulców to może szczęki się zacięły na skorodowanej tarczy kotwicznej.

    P.S
    Nadaj jakiś sensowny temat wątkowi...


  • Użytkownik archiwalny

    ale bez przesady dopiero co skonczylem wymieniac amorki z przodu a potem zrobilem uklad
    chlodzenia to teraz to... i tak mam juz przez caly rok.jeszcze troche to wysle go na zlom.

    Jak go masz wysylaś na złom to ja się nim mogę zaopiekować <img src="/images/graemlins/zakrecony.gif" alt="" /> <img src="/images/graemlins/zakrecony.gif" alt="" /> <img src="/images/graemlins/zakrecony.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Jak go masz wysylaś na złom to ja się nim mogę zaopiekować

    no wszystkie byly gorące... chce ktos sie nim zaopiekowac za 1500zl??


  • Użytkownik archiwalny

    Wydaje mi się, ze masz walniętą pompę hamulcową (serwo inaczej zwane).

    Co ma pompa do grzania sie hamulców? I serwo to nie pompa tylko wspomaganie hamulców.

    Które koła sie grzeją?


  • Użytkownik archiwalny

    Na tyle, ile wyczytałem w różnych wątkach na forum, to coś z pewnością dzieje się z układem
    hamulcowym.
    Wydaje mi się, ze masz walniętą pompę hamulcową (serwo inaczej zwane).

    Kolego chyb się słabo wczytywałeś w wątki o układzie hamulcowym, bo piszesz "Wydaje mi się, ze masz walniętą pompę hamulcową (serwo inaczej zwane)". Serwo to serwo, a pompa to pompa i to nie jest to samo. Wracając do wątku. Kolego co do grzania sie hamulców najprawdopodobniej masz zapieczone toczki na przednich kolach, a na tylnych może być, że tarcza kotwicza jest skorodowana i blokuje szczęki, dokładnie tak jak już wcześniej koledzy pisali.

    P.S. I nie denerwuj się na swoje Tico bo z tego może coś nie dobrego wyjść, sam wiem na swoim przykładzie, że złość i nerwy związane z autem to tylko dodatkowe problemy niż te co mamy do tej pory, no i nie oddawaj tego auta na złom, bo to co najgorsze mógłbyś zrobić, tez miałem takie myśli, że swoje Tico oddam na żyletki, ale spokojnie podszedłem do naprawy autka, naprawiłem no i jakoś nie mam takich myśli o oddawaniu go na złom i ty jak rozwiążesz swój problem będziesz tak samo myślał.
    Pozdrawiam i powodzenia.


  • Użytkownik archiwalny

    Jak go masz wysylaś na złom to ja się nim mogę zaopiekować

    nie no spoko troche mnie nerwy poniosly... wie ktos gdzie mozna tanio i dobre serwo kupic??


  • Użytkownik archiwalny

    nie no spoko troche mnie nerwy poniosly... wie ktos gdzie mozna tanio i dobre serwo kupic??

    Czy Ty czytasz wszystkie odpowiedzi? Przecież koledzy wyżej pisali, że to nie serwo! Pierwszy raz się spotykam z takim problemem, że się grzeją wszystkie koła. <img src="/images/graemlins/hmm.gif" alt="" /> Chyba, że układ hamulcowy totalnie "zapuszczony". Najczęstszą przyczyną grzania się kół, są zapieczone cylinderki i od nich powinieneś zacząć.


  • Użytkownik archiwalny

    Czy Ty czytasz wszystkie odpowiedzi? Przecież koledzy wyżej pisali, że to nie serwo! Pierwszy
    raz się spotykam z takim problemem, że się grzeją wszystkie koła. Chyba, że układ
    hamulcowy totalnie "zapuszczony". Najczęstszą przyczyną grzania się kół, są zapieczone
    cylinderki i od nich powinieneś zacząć.

    Dokładnie Kolego zacznij od tego co przychodzi do głowy na samym początku.

    TOK MYŚLENIA:
    GRZEJĄ SIĘ HAMULCE --> COŚ MUSI JE BLOKOWAĆ --> JAK COŚ BLOKUJE, CZYLI NIE POWRACA DO STANU PIERWOTNEGO I OCIERA --> A JAK OCIERA TO WYTWARZA CIEPŁO (fizyka się kłania) --> SPRAWDZASZ CYLINDERKI I SZCZĘKI I ROZWIĄZUJESZ PROBLEM.

    No chyba że tobie kolego co innego na początku przyszło do głowy niż zapieczone cylinderki i szczęki, no ale każdy z nas ma inne myśli, które mu przychodzą do głowy.


  • Użytkownik archiwalny

    No chyba że tobie kolego co innego na początku przyszło do głowy niż zapieczone cylinderki

    Nieprawda, ja od razu pomyślałem o cylinderkach.

    no ale każdy z nas ma inne myśli, które mu przychodzą do głowy.

    Fakt, mi przyszło do głowy, że mylisz osoby. <img src="/images/graemlins/zakrecony.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Nieprawda, ja od razu pomyślałem o cylinderkach.
    Fakt, mi przyszło do głowy, że mylisz osoby.

    Nie kolego po prostu się pod piąłem pod twoją wypowiedz, a mój tekst był skierowany do autora tego postu.


  • Admin

    ale bez przesady dopiero co skonczylem wymieniac amorki z przodu a potem
    zrobilem uklad chlodzenia to teraz to... i tak mam juz przez caly
    rok.jeszcze troche to wysle go na zlom.

    Nie ma co się denerwować. Po prostu: jak dbasz, tak masz. <img src="/images/graemlins/jezor.gif" alt="" />
    Chyba że dysponujesz nowiutkim autem, w którym przez najbliższe miesiące nie ma prawa się cokolwiek zepsuć.

    Nie wiem, jak Ciebie, ale mnie nie dziwi brak wpływu nowych amortyzatorów (lub "zreperowanego" układu chłodzenia) na bezproblemowe działanie hamulców. <img src="/images/graemlins/niewiem.gif" alt="" />


  • Admin

    wie ktos gdzie mozna tanio i
    dobre serwo kupic??

    Łomatko... <img src="/images/graemlins/sciana.gif" alt="" />
    Kolego, czytaj uważnie! To nie serwo!
    Problem tkwi w poszczególnych kołach, a może w pompie hamulcowej (co jest mniej możliwe).

    Przy okazji: warto zwrócić uwagę na Twój wcześniejszy problem: "Grzeje się nieziemsko" - KLIK. Moim zdaniem obie sprawy są związane ze sobą: blokujące się koła wpływają na kosmiczne grzanie się silnika.
    Ale pisałeś w tym wątku, że "zrobiłeś" układ chłodzenia - znaczy udało się wyeliminować pozaziemskie temperatury silnika? Bo nie wspomniałeś w tamtym wątku, że udało się zlikwidować usterkę... a warto byłoby podsunąć innym rozwiązanie.


  • Użytkownik archiwalny

    Nieprawda, ja od razu pomyślałem o cylinderkach.
    Fakt, mi przyszło do głowy, że mylisz osoby.

    a co do cylinderków to wymieniałem je niecały rok temu więc nie sądze że to... czy ktos mi powie co mam teraz najlepiej zrobic? czy rozkrecić każde koło i odbić te hamulce czy jechac do mechanika który mnie skasuje nieziemsko czy zwrócić uwagę na pompe i servo bo kiedyś mechanik mi gadał że moja pompa długo nie pożyje;/ dobrze ze jutro mam wolne to bede mial okazje aby to zrobic..


  • Użytkownik archiwalny

    Kolego chyb się słabo wczytywałeś w wątki o układzie hamulcowym, bo piszesz "Wydaje mi się, ze
    masz walniętą pompę hamulcową (serwo inaczej zwane)". Serwo to serwo, a pompa to pompa i to
    nie jest to samo. Wracając do wątku. Kolego co do grzania sie hamulców najprawdopodobniej
    masz zapieczone toczki na przednich kolach, a na tylnych może być, że tarcza kotwicza jest
    skorodowana i blokuje szczęki, dokładnie tak jak już wcześniej koledzy pisali.
    P.S. I nie denerwuj się na swoje Tico bo z tego może coś nie dobrego wyjść, sam wiem na swoim
    przykładzie, że złość i nerwy związane z autem to tylko dodatkowe problemy niż te co mamy
    do tej pory, no i nie oddawaj tego auta na złom, bo to co najgorsze mógłbyś zrobić, tez
    miałem takie myśli, że swoje Tico oddam na żyletki, ale spokojnie podszedłem do naprawy
    autka, naprawiłem no i jakoś nie mam takich myśli o oddawaniu go na złom i ty jak
    rozwiążesz swój problem będziesz tak samo myślał.
    Pozdrawiam i powodzenia.

    wiesz u mnie wszyscy maja jakieś pożądne auta i denerwuje mnie to jak ktos mi gada "sprzedaj ten złom i kup se lepszy" tak sie tylko gada ale żal by mi bylo tak oszczedne auto sprzedac:(



  • wiesz u mnie wszyscy maja jakieś pożądne auta i denerwuje mnie to jak ktos mi gada "sprzedaj ten
    złom i kup se lepszy" tak sie tylko gada ale żal by mi bylo tak oszczedne auto sprzedac:(

    Zapytaj się ile kosztuja części do tych ich lepszych "porządnych" aut. Mówię Ci z doświadczenia, bo sam przesiadłem się na auto dużo wyższej klasy. Do jeżdżenia po mieście nie trzeba nic lepszego, żałuję osobiście, że musiałem sprzedać tikacza, bo mało jest teraz tak oszczędnych i prostych konstrukcyjnie samochodów, w których wiele rzeczy zrobisz bez pomocy mechanika <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    wiesz u mnie wszyscy maja jakieś pożądne auta i denerwuje mnie to jak ktos mi gada "sprzedaj ten
    złom i kup se lepszy" tak sie tylko gada ale żal by mi bylo tak oszczedne auto sprzedac:(

    Kolego znam to uczucie, ja osobiście mam daw autka tej marki i tego modelu, powiem tak jedno bym też najchętniej sprzedał, ale mi po prostu szkoda, drugiego raczej nie sprzedam, a raczej na pewno bo za dużo w niego włożyłem pracy no, a efekty są takie że koledzy którzy najczęściej mówią sprzedaj to g... (dosłownie), na odcinkach od świateł do świateł jakoś nie mogą trzymać się na zderzaku tego jak oni to mówią g..., no a i na trasie czasami mają problemy żeby trzymać się blisko. Więc Kolego nie przejmuj się gadaniem innych, po prostu czasami nie którzy nie potrafią się pogodzić z tym że takie małe autko jak Tico rysuje ich "potwory szos" (fiat, mazda, bracia daewoo). Każdy jeździ tym czym lubi. Ludzie gadali, gadają i będą gadać.


  • Użytkownik archiwalny

    a co do cylinderków to wymieniałem je niecały rok temu więc nie sądze że to... czy ktos mi powie
    co mam teraz najlepiej zrobic?

    Jeśli masz możliwość to podnieś przód auta i zakręć kołem wtedy zobaczysz czy koło jest blokowane mocno przez klocek hamulcowy.Powinno lekko ocierać (szurać).Skoro twierdzisz,że mocno Ci się grzeje to zapewne jest blokowane.Przy pomocy drugiej osoby (osoba naciska hamulec nożny) sprawdź jak zachowuje się klocek(czy dociska i odbija).Sprawdź tak jedno i drugie koło przednie.

    Co do tylnego układu to również podnieś auto i sprawdź jak zachowują się koła( podczas obracania koła powinien być słyszalny dzwięk ocierania szczęk o bęben).Jęśli koło będzie ciężko obrócić to znak że szczęki zbyt mocno blokują koło.Potrzeba wtedy ściągnąć bębny aby zobaczy co jest nie tak.Bo tak to jest wróżenie z fusów.Do ich ściągnięcia przydatny jest ściągacz choć nie koniecznie.Można Sobie z tym poradzić młotkiem.

    czy rozkrecić każde koło i odbić te hamulce czy jechac do
    mechanika który mnie skasuje nieziemsko czy zwrócić uwagę na pompe i servo bo kiedyś
    mechanik mi gadał że moja pompa długo nie pożyje;/

    To zależy od Ciebie czy masz jakieś pojęcie o układzie hamulcowym,ponieważ z tym układem nie ma zabawy.On musi być zawsze sprawny.Co do pompy to ja bym ją zajął się w ostateczności.


Log in to reply