wyrzucenie katalizatora.


  • Użytkownik archiwalny

    Witam. Czy ktoś już próbował rozkręcić i wyrzucić wkład z katalizatorem, wiem że obudowa jest dość zardzewiała ale czy dają się odkręcić 3 śruby. Zastanawiam się nad tym by go nawet przebić ale nie wiem czy się da go zdemontować.



  • Witam. Czy ktoś już próbował rozkręcić i wyrzucić wkład z katalizatorem, wiem że obudowa jest dość zardzewiała ale
    czy dają się odkręcić 3 śruby. Zastanawiam się nad tym by go nawet przebić ale nie wiem czy się da go
    zdemontować.

    .... a po co chcesz wyrzucić wkład katalizatora <img src="/images/graemlins/hmm.gif" alt="" />


  • Admin

    .... a po co chcesz wyrzucić wkład katalizatora

    Jak pisze, ze obudowa jest zardzewiala, to mozna doyslec sie co jest w srodku



  • Jak pisze, ze obudowa jest zardzewiala, to mozna doyslec sie co jest w srodku

    Obudowa to nic innego jak odlew żeliwny (chyba się nie mylę), który rdzewieje bardzo szybko, podobnie jak bębny hamulcowe. Nie jest to równoznaczne z kiepskim stanem katalizatora, który z załozenia pracuje w trudnych warunkach.


  • Użytkownik archiwalny

    Witam. Czy ktoś już próbował rozkręcić i wyrzucić wkład z katalizatorem, wiem że obudowa jest
    dość zardzewiała ale czy dają się odkręcić 3 śruby. Zastanawiam się nad tym by go nawet
    przebić ale nie wiem czy się da go zdemontować.

    witam
    ja zrobilem to tak, wjechalem na kanal, odkrecilem od dolu uklad wydechowy i wybilem katalizator mlotkiek i pretem, odkrecilem tylko dwie sruby w sumie i tyle (sa usadowione na sprezynkach)..
    pzdr



  • .... a po co chcesz wyrzucić wkład katalizatora

    Sharky nie udawaj że nie wiesz.
    Samochód będzie miał lepszy wydech,będzie mniej palił,będzie mocniejszy.Samochód będzie można zapalać na pych,lub z górki bez obawy uszkodzenia kata,bo go po prostu nie będzie.
    Ale takie rzeczy powinno się robić po około 100kkm przebiegu,gdy kat.przestaje już byc drożny.
    Wcześniej nie polecam.Po co niepotrzebnie zatruwać środowisko?



  • Sharky nie udawaj że nie wiesz.

    Nie wiem, mogę jedynie się domyślać.

    Samochód będzie miał lepszy wydech,

    • co przez to rozumiesz?,

    będzie mniej palił,

    • możesz oszacować rząd wielkości?

    będzie mocniejszy.

    • było wielokrotnie mówione - zyska może 0.1KM (kiedyś były podawane testy z hamowni).

    Samochód będzie można zapalać na pych,lub z
    górki bez obawy uszkodzenia kata,bo go po prostu nie będzie.

    To żaden argument, przez ponad 4 lata zapalałem samochód "normalnie" zgodnie z przeznaczeniem rozrusznika. Na pych zapalałem tylko raz kiedy zostawiłem włączone światła na ponad 8 godzin.

    Ale takie rzeczy powinno się robić po około 100kkm przebiegu,gdy kat.przestaje już byc drożny.
    Wcześniej nie polecam.Po co niepotrzebnie zatruwać środowisko?

    Skąd masz informacje, że kolega przedborzak ma przebieg ponad 100kkm <img src="/images/graemlins/hmm.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Nie wiem, mogę jedynie się domyślać.

    • co przez to rozumiesz?,
    • możesz oszacować rząd wielkości?
    • było wielokrotnie mówione - zyska może 0.1KM (kiedyś były podawane testy z hamowni).
      To żaden argument, przez ponad 4 lata zapalałem samochód "normalnie" zgodnie z przeznaczeniem
      rozrusznika. Na pych zapalałem tylko raz kiedy zostawiłem włączone światła na ponad 8
      godzin.
      Skąd masz informacje, że kolega przedborzak ma przebieg ponad 100kkm

    Zapalam TICO na pych za każdym razem kiedy przełączam z LPG na BENZYNĘ,
    czyli w zimie raz dziennie, kataklizator jest OK,
    wynik badania spalin 0,00%
    bardziej chodzi o zapalanie uszkodzonego auta na pych kiedy benzyna nie jest spalana.



  • Zapalam TICO na pych za każdym razem kiedy przełączam z LPG na BENZYNĘ,
    czyli w zimie raz dziennie, kataklizator jest OK,
    wynik badania spalin 0,00%
    bardziej chodzi o zapalanie uszkodzonego auta na pych kiedy benzyna nie jest spalana.

    Wreszcie ktoś zapala samochód tak jak ja i nie katuje niepotrzebnie rozrusznika i akumulatora.
    Tylko że jest drobna różnica.Ja nie pcham,a staczam się z górki na 2-jce.



  • Wreszcie ktoś zapala samochód tak jak ja i nie katuje niepotrzebnie rozrusznika i akumulatora.
    Tylko że jest drobna różnica.Ja nie pcham,a staczam się z górki na 2-jce.

    Zastanawiam się, po co zapalasz samochód na pych <img src="/images/graemlins/niewiem.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Przyokazji wymiany tłumika wytłukłem katalizator , było z tym roboty bo kawałki które zostały trzeba było rozbić na mniejsze żeby wyleciały przez otwór , co do osiągów to zauważyłem że dużo szybciej wchodzi na obroty, troche głośniej działa silnik, no i spaliny ciut bardziej śmierdzą.Co do samego katalizatora to po wytłuczeniu okazał sie że jeszcze był drożny, aczkolwiek pokryty był białym nalotem .Stan licznika to 136 tyś.


  • Użytkownik archiwalny

    Witam. Czy ktoś już próbował rozkręcić i wyrzucić wkład z katalizatorem, wiem że obudowa jest
    dość zardzewiała ale czy dają się odkręcić 3 śruby. Zastanawiam się nad tym by go nawet
    przebić ale nie wiem czy się da go zdemontować.

    Witam
    Sam osobiscie nie wybijalem wkladu kat. ale rozmawialem z gosciem ktory to zrobil.
    Jemu poszly sroby bez problemu. Ale stanowczo odradzal pozostawienie Ticzka bez katalizatora. Podobno bardzo glosno chodzi i jak nie wybije sie wsiego to spliny dostaja dziwnych zawirowan i kiepawo sie jezdzi (glosno). Bardzo szybko zalozyl kat na rure przed 1 tlumikiem.
    Achas. Trzeba uwazac na jakiekolwiek odlamki porcelanki. Strasznie potrafia dzwonic.
    Pozdrawiam


  • Użytkownik archiwalny

    ja również wyrzuciłem katalizator,a powodem było to ze sie wykruszył i wleciał w rure i brzeczał...było troszke zabawy przy min...kilka piwek i wiele przeklenstw...skonczyło sie na tym ze musiałem przyspawac srube,poniewaz sie urwała...powiem ze jest problem z odkreceniem...ale nie zauwazyłem zeby lepiej jezdził lub głosniej chodził...kwestia przyzwyczajenia...sporo jezdze...

    P.S. Wie moze ktos czy ktos chce sie zamienic Audiczką na Tico?:)


  • Użytkownik archiwalny

    Zastanawiam się, po co zapalasz samochód na pych

    Każde przełączenie przy jadącym aucie z LPG na benzynę jest zapalaniem na pych,
    choć w miarę delikatnym, ale tylko siła z kół powoduje że silnik sie obraca.
    Osobiście przy 30km/h na 3 biegu zdejmuję nogę z gazu i przełączam,
    bez żadnych zerwań.



  • Każde przełączenie przy jadącym aucie z LPG na benzynę jest zapalaniem na pych,

    No dobra, jest to sytuacja specyficzna wynikająca z założonej instalacji LPG.
    Nadal nie rozumiem, dlaczego nie korzystać ze standardowych i przeznaczonych do uruchamiania silnika urządzeń (rozrusznik) <img src="/images/graemlins/niewiem.gif" alt="" />



  • No dobra, jest to sytuacja specyficzna wynikająca z założonej instalacji LPG.
    Nadal nie rozumiem, dlaczego nie korzystać ze standardowych i przeznaczonych do uruchamiania
    silnika urządzeń (rozrusznik)

    <img src="/images/graemlins/bravo.gif" alt="" />

    moje zdanie jest niezmienne : mamy 21 wiek i nie pchamy ....


  • Użytkownik archiwalny

    .... a po co chcesz wyrzucić wkład katalizatora
    Bowiem trwałość katalizatorka to ok 85tys km a ja mam już na liczniku ponad 107 i jeżdże na gazie. Więc po co mi ma jeszcze dodatkowo hamować spaliny owy katalizator.


  • Użytkownik archiwalny

    Faktycznie to co jest z żeliwa i poddawane takim warunkom to na pewno rdzewieje. Ale tak pomyślałem że można nie wyrzucić całego a ttlko spróbować przewiercić owy wkład. O ile zaś się orientuje to katalizator spełnia swoje funkcje tylko z sondą lambda a więc musi być także wtrysk paliwa. Tak więc w tikaczu mamy gaźnik i raczej to zę mamy w nik katalizator to tylko dla tego że we wszystkich samochodach to powinno być. KAtalizator wymaga ściśle określonej mieszanki czego nie może dać gaźnik.



  • Bowiem trwałość katalizatorka to ok 85tys km a ja mam już na liczniku ponad 107 i jeżdże na gazie. Więc po co mi ma
    jeszcze dodatkowo hamować spaliny owy katalizator.

    Kolega wilga napisał:
    Co do samego katalizatora to po wytłuczeniu okazał sie że jeszcze był drożny, aczkolwiek pokryty był białym nalotem .Stan licznika to 136 tyś.

    Z tego wynika, że mimo Twojego przebiegu katalizator może być jeszcze sprawny.
    Temat wyrzycania/przebijania katalizatorów powtarza się okresowo i jak dotąd jeszcze nikt nie potwierdził rzeczywistych i wymiernych efektów.



  • Bowiem trwałość katalizatorka to ok 85tys km a ja mam już na liczniku ponad 107 i jeżdże na
    gazie. Więc po co mi ma jeszcze dodatkowo hamować spaliny owy katalizator.

    Jasna sprawa,szczególnie że jeździsz na gazie.Gaz jest paliwem ekologicznym.

    Policja zatrzymała kiedyś do kontroli spalin mojego znajomego,który jechał Polonezem przerobionym na gaz.
    Krzyknął tylko do policjanta przez uchyloną szybę: "GAZ",a ten machnął ręką aby jechał dalej.
    Samochody na gaz spełniają normy zanieczyszczenia spalin nawet bez kata.
    Policja też o tym wie.

    Chociaż...z inteligencją policjantów różnie bywa.

    "Policjant wszedł do księgarni.
    Sprzedawczyni zdziwiona patrzy na niego jak na wariata i pyta:
    Co... pada deszcz?"
    <img src="/images/graemlins/hehe_.gif" alt="" />


Log in to reply