Niemcy - brak limitu na autostradzie - prawo


  • Admin

    Na początek zagadka: jak może wyglądać rozkład winy z filmu poniżej?

    https://www.youtube.com/watch?v=uBZOdEXY5ec



  • Widziałem ten filmik parę dni temu. Obstawiałbym, że wina Skody bo zmieniała pas, ale skoro pytasz to pewnie jest inaczej 😉 generalnie jestem w szoku, że skończyło się tylko na takich uszkodzeniach.


  • Admin

    @Gooral napisał w Niemcy - brak limitu na autostradzie - prawo:

    Widziałem ten filmik parę dni temu. Obstawiałbym, że wina Skody bo zmieniała pas, ale skoro pytasz to pewnie jest inaczej 😉 generalnie jestem w szoku, że skończyło się tylko na takich uszkodzeniach.

    No jest. Jak słusznie zauważają Niemcy w komentarzach sprawa jest bardziej skomplikowana.

    W Niemczech częsta jest współwina. Generalnie jeśli mogłeś się czegoś spodziewać, zapobiec, to jest współwina.

    W tym przypadku jeśli sędzie nie przyjąłby nagrania jako dowodu to jest współwina bo:

    • Skodziarz nie użył kierunkowskaz i nie upewnił się że nic go nie wyprzedza.
    • Golfiarz jechał ponad 200km/h w sytuacji gdzie taka prędkość jest niebezpieczna (duży ruch). Przy takim ruchu powinien spodziewać się że ludzie będą robić różne dziwne rzeczy i powinien dostosować prędkość do warunków.

    Gdyby nagranie miało udział to golftiarz miałby może i nawet całą winę (no, ten kierunkowskaz Skodziarza przeszkadza) bo jak na dłoni widać że ruch jest spory i przede wszystkim zamiast hamować od razu to zajęty jest miganiem długimi.

    Już kiedyś pisałem, że jestem fanem tego prawa bo powoduje że każdy na każdego uważa. Nie ma "mój pas to z drogi". Codziennie jeżdzę do żłobka i fajnie się ogląda jak kierowcy jeżdżą jak na szpilkach jak widzą rodziców z dziećmi na chodniku. Tam jest 30km/h ale często się zwalnia jak się omija dzieciaki bo potrącenie takiego bajtla na 30km/h jest wykluczone.


  • Admin

    @esen A, no i zapomniałem o tytułowym wstępie.

    Na autostradach gdzie nie ma ograniczenia nie znaczy że można jechać ile się chce nie zważając na nic. Gdy się jedzie "przepisowe" rekomendowane 130km/h to w takiej sytuacji jak na nagraniu generalnie jest się "w prawie". Przy znacznie większej prędkości nie, bo policja zaczyna węszyć jakie były warunki, czy ten który wyjechał na twój pas mógł się faktycznie widzieć, czy powinien się spodziewać itd.

    Poza tym jest też reguła "połowy widoczności". Można jechać tak szybko by móc wyhamować w połowie odległości swojej widoczności.

    Czyli jak jest zakręt taki że widać tylko na 100m do przodu, to teoretycznie powinno się jechać tak by się móc zatrzymać w połowie widoczności.

    Nie wiem czy to jest w przepisach gdzieś explicite ale słyszałem nie raz od znajomych. W sumie to się mieści w "prędkości dostosowanej do warunków".



  • @Gooral tutaj zdecydowanie zawazyly umiejetnosci kierowcy jak i sprawnosc techniczna samochodu, na codzien jezdze po niemieckich autostradach i naprawde duzo widzialem, nie raz zdarzylo mi sie byc w podobnej sytuacji, fakt ruch byl nieco wiekszy jak na taka predkosc ale kierowca skody nie popatrzyl w lusterko przed zmiana pasa, zachowal sie jak wiekszosc kierowcow ciezarowek, nie chce nikogo obrazac ale niestety tak to wyglada.



  • Jak dla mnie kierowca skody jest winien. Nie upewnił się że ma wolny pas lub źle ocenił zbliżający się samochód i gotowe. Panowie tam są trzy pasy. Już tym skrajnym lewym zapierdzielają ile fabryka dała. No i podstawowa zasada . Upewnić się czy jest wolny pas. Sam kierunkowskaz nie wystarczy gdy ktoś za tobą musi zwolnić.


  • Admin

    Moim zdaniem wina jest obu kierowców, przy czym skodziarza obwiniłbym w 70%, golfiarza w 30%.
    Ja również uważam, że niemieckie rozwiązanie współwiny jest o wiele lepsze i bardziej cywilizowane, niż polskie szukanie jedynego winnego. Oj, przydałoby się to na polskich drogach... Parę lat wdrażania, kilkanaście tysięcy "szoków" dla niektórych polskich "husarzy dróg"... i zrobiłoby się bezpieczniej.


  • Admin

    @leo napisał w Niemcy - brak limitu na autostradzie - prawo:

    Moim zdaniem wina jest obu kierowców, przy czym skodziarza obwiniłbym w 70%, golfiarza w 30%.
    Ja również uważam, że niemieckie rozwiązanie współwiny jest o wiele lepsze i bardziej cywilizowane, niż polskie szukanie jedynego winnego. Oj, przydałoby się to na polskich drogach... Parę lat wdrażania, kilkanaście tysięcy "szoków" dla niektórych polskich "husarzy dróg"... i zrobiłoby się bezpieczniej.

    Już to tu kiedyś pisałem. Gdyby w PL to wprowadzić to 90% tych stłuczek z kamerek na YouTube by nie zaistniało. Szczególnie te jak durnie przyspieszają żeby potrąbić bo "wyjechoł mi".



  • @esen napisał w Niemcy - brak limitu na autostradzie - prawo:

    i przede wszystkim zamiast hamować od razu to zajęty jest miganiem długimi.

    Czyli Niemcy opracowali własny system hamowania! U nas hamuje się klaksonem, a w Niemczech światłami... XD Dobrze wiedzieć na przyszłość. ;)


  • Admin

    @BPX33 napisał w Niemcy - brak limitu na autostradzie - prawo:

    Czyli Niemcy opracowali własny system hamowania! U nas hamuje się klaksonem, a w Niemczech światłami... XD Dobrze wiedzieć na przyszłość. ;)

    xD


Log in to reply