Dziwne dźwięki po załączeniu świateł



  • Od kilku dni za każdym razem jak załączam światła obojętnie czy postojowe czy mijania w kabinie z prawej strony deski rozdzielczej słychać terkotanie podobne do tego gdy liść wpadanie do wentylatora nawiewu powietrza. Wentylator trzeba wykluczyć bo ten dźwięk nie pojawia się i też nie znika po złączeniu/wyłączeniu wentylatora. Podejrzewam, że ten odgłos pochodzi od jakiegoś przekaźnika, który bez przerwy się przełącza. Chyba z prawej strony kokpitu jest przekaźnik od centralnego zamka i może on jest winowajcą choć wątpię bo centralny zamek działa bez zarzutu a, może jakiś przekaźnik tam umieszczony od instalacji alarmowej? Dziś jak wrócę z Mazur przyjrzę się temu dokładnie bo na razie nie miałem warunków do działania.



  • wyjmij bezpiecznik świateł 1 lub 2 ,to zobaczysz czy z obwodu oświetlenia ten przekaźnik trzeszczy , ja dzisiaj robiłem oświetlenie na przekaźnikach ale umieściłem je w komorze silnika



  • Winowajcą okazał się prawy siłownik regulacji ustawienia świateł.
    DSCN9080.JPG

    Trzpień roboczy siłownika zablokował się w samym siłowniku w pozycji wyjściowej (maksymalnie schowany). Silnik siłownika stara się wysunąć zablokowany trzpień stąd słychać ustawiczne terkotanie. Ktoś rozbierał siłownik? Da się w prosty sposób naprawić bo jeżeli nie to kupię używany na szrocie.



  • Lepiej kup używkę , teraz dużo ludzi złomuje Tico , później będzie gorzej z częściami .



  • @ryszard a to jest rozbieralne? Masz nadkole ? Bo jeśli nie masz to woda zrobiła swoje.
    Kup używkę . Ja tak robiłem gdy miałem pierwsze Tico bo z jednej strony siłownika nie było wcale.



  • Rozebrałem siłownik. Na zdjęciu widać wyzębione koło zębate przesuwu trzpienia roboczego ze slimakiem. Szczątkowe zazębienie powodowało przeskakiwanie zębów slimaka po unieruchomionym (wskutek całkowitego schowania trzpienia) kole przesuwu trzpienia i słyszane ciągłe "terkotanie".
    Koło osadzone na trzpieniu przesuwa się wraz z trzpieniem i aby się nie wyzębiało w ramach normatywnego wysunięcia trzpienia (4 mm) jest dosyć szerokie.
    DSCN9082.JPG
    Ręcznie pokręcając kołem slimaka doprowadziłem do zazębienia kół przekładni ślimakowej.
    Przy ustawieniu korektora ustawienia świateł na 0 trzpień siłownika powinien się wysuwać a przy nastawie 3 chować się. Niestety niezależnie od ustawienia korektora silnik kręci tylko w jedną stronę i nie zatrzymuje się powodując chowanie trzpienia i w końcu wyzębienie przekładni ślimakowej.
    Uszkodzona jest płytka sterująca, prawdopodobnie zepsuł się potencjometr suwakowy, który daje do układu sterowaniu sygnał zwrotny o bieżącym a w tym także skrajnych położeniach trzpienia roboczego siłownika (rola krańcówek). Wymieniłem uszkodzoną płytkę na płytkę sprawną z używanego siłownika z zapasów i siłownik działa poprawnie.

    Budowa siłownika: płytka sterowania siłownika z potencjometrem suwakowym i napęd
    DSCN9083.JPG

    Przy składaniu siłownika trzeba zwrócić uwagę aby bolec potencjometru znalazł się między stopką mosiężnej blaszki (osadzonej na trzpieniu) a obrzeżem koła przesuwającego trzpień siłownika.
    DSCN9085.JPG

    DSCN9084.JPG

    Dwa rodzaje siłowników: z dodatkową regulacją wstępnego wysunięcia trzpienia od strony nadkola (z prawej str zdjęcia) i bez dodatkowej regulacji (z lewej).
    DSCN9093.JPG

    Każdy z tych siłowników posiada alternatywną regulację od strony reflektora (nacięcie w główce trzpienia pod wkrętak krzyżowy) ale wymaga to odłączenia siłownika od reflektora.

    Zanim zamontowałem do auta naprawiony prawy siłownik sprawdziłem czy trzpień wysuwa się / chowa na odpowiednie odległości. Ponieważ nie znalazłem fabrycznych danych porównałem wysunięcia prawego siłownika z siłownikiem lewym w moim aucie, który nie był przestawiany (ustawiony był w fabryce).
    Wysunięcia trzpienia w siłownikach w moim aucie (ustawienia fabryczne)
    DSCN9094.JPG

    Siłowniki (bez wsporników) na lewą i prawą stronę są takie same.



  • @Jaco napisał w Dziwne dźwięki po załączeniu świateł:

    @ryszard a to jest rozbieralne?

    Jak widać jest.

    Masz nadkole ? Bo jeśli nie masz to woda zrobiła swoje.

    Mam fabryczne małe plastikowe nadkola, akurat siłowniki dosyć dobrze chronią przed wodą. Złączki elektryczne siłownika są hermetyczne, podobnie obudowa (zastosowano uszczelkę między części obudowy).

    Kup używkę . Ja tak robiłem gdy miałem pierwsze Tico bo z jednej strony siłownika nie było wcale.

    Na szczęście znalazłem w swoich zapasach kompletny (ze wspornikiem) używany siłownik na lewą stronę. Z tego siłownika przełożyłem płytkę sterującą do naprawianego. Mogłem przełożyć cały siłownik po odłączeniu lewego ramienia ale ten siłownik nie miał dodatkowej regulacji wstępnego wysunięcia trzpienia od strony nadkola dlatego zdecydowałem o przełożeniu samej płytki.


  • Moderator

    Jak zawsze świetny opis :) Niedługo zabieram się za silniczki w moim Ignisie więc Twój opis będzie przydatny.



  • @ryszard gratuluję udanej naprawy. Ja w swoim polo też wymienialem silniczki i regulację az w końcu zaczęło działać jak powinno.



  • @Jaco
    Dzięki. W sumie przy samym siłowniku to można tylko wyregulować wstępne wysuniecie trzpienia przez wkręcanie / wykręcanie jego kulistego zakończenia (lub wygodniej przez pokręcanie na drugim końcu trzpienia jeżeli siłownik daje taką możliwość).
    Skok trzpienia siłownika w Tico wynosi ok 4 mm i w tym zakresie może być zmieniane położenie trzpienia pokrętłem korektora ustawienia świateł. Ja nie regulowałem wstępnego wysunięcia trzpienia bo nie miałem na czym sprawdzić ustawienia świateł więc pozostawiłem ustawienie fabryczne, zadbałem tylko aby to wysunięcie w naprawianym prawym siłowniku było takie same jak lewym sprawnym.



  • @ryszard Ja bym proponował przelutować starą płytkę. Może tylko zimne luty się pojawiły.



  • @Szarik
    Mnie się wydaje, że zużył się potencjometr suwakowy.



  • @ryszard Oczywiście, że jest to możliwe. Zapewne możnaby znaleźć taki potencjometr. Jednak zimnych lutów także bym nie wykluczał.



  • Było nie było, przy tej ilości elementów na płytce, zamkniętych w obudowie umieszczonej w tak narażonym miejscu, aż dziw że tyle lat to wytrzymało :)


Log in to reply