[GTi] Zatrzymany przez śrubkę


  • Użytkownik archiwalny

    Jest późnawo więc postaram się streścić jak to tylko możliwe.
    Postanowiłem zmierzyć moc swifta sprzedałem wałki sportowe zostałem na seryjnych pozostały tylko mody wykonane przezemnie więc mówię sobie, zobaczymy czy trzyma teraz chociaż serię
    Hamownia wypluła 121KM i 131niutków

    Proszę się nie czepiać, że kręciłem swifta do 8k rpm to był jeden jedyny pomiar do 8k rpm reszta była seryjna 7500. Chciałem poprostu zobaczyc czy jest sens go tak katować.
    Zmierzając do senda. Było wykonanych kilkanaście pomiarów staraliśmy się złagodzić trochę wykres, dolny zakres masakra zalewało go paliwem wszelkie modyfikacje w Ecumajstrze nie przynowiły większego rezultatu. Po którymś pomiarze poszliśmy jak zawsze oglądać co wyszło itp. itd. Suzuka chodziła sobie na wolnych obrotach silnik stygł aż tu nagle trzask zatrzymał się momentalnie było wyraźnie słychać, że coś go zablokowało. Rozrusznik nie dawał rady wał nie mógł ruszyć ani w lewą ani w prawą Nie znęcałem się nad biedakiem laweta i do domu.
    Tego samego dnia wymiękłem niestety gdyż powrót do domu byl naprawdę późno i nie poszedłem rozkręcać silnika. Nastepnego dnia mówię sobie co będę zdejmował głowicę pięknie trzymała tym razem nic się nie działo żadnych przedmuchów, więc postanowiłem zaczać od innej strony. Ściągnałem dekiel patrze wsyztsko wygląda super (wszystko na swoim miejscu) ściągnałem kolektor wydechowy i dolotowy zaglądałem kamerką inspekcyjną przez kanały żeby zobaczyć czy grzybki zaworów na miejscu i tu również wszystko ok.
    No to napewno coś z korbą a może wałem, olej spuszczony wał korby też nie pokazywały żeby coś było nie tak. Ściągnałem pasek altka i później pasek rozrządu klapa wał nadal nie kręci. Wywnioskowałem, że skoro w głowicy wszystko ok wał też góra czyli wałki zawory są ok, mówię sprzęgło a może zamach coś zablokowało. Tak więc do dzieła skrzynia ściągnięta sprzęgło no i zamach i wał nadal stoi Postanowiłem jednak ściągnąć tą głowicę
    Co się okazało ciało obce


    Nie będę komentował sposobu w jaki zaczałem szukać usterki

    poniżej kilka zdjęć głowicy, bloku i uszkodzeń jakie sposodowała.
    Tak naprawdę to uszkodzeń nie ma żadnych na szczęście stało się to na wolnych obrotac i nie męczyłem później autka na siłę Jedyne uszkodzenia to gwint który się odcisnął na głowicy i na tłoku który i tak będzie niebawem zmieniony innym ślicznym odprężającym. Silnik poprostu dał znać jak nie dmuchniesz to nie pojedziesz.

    Pozdrawiam


  • Użytkownik archiwalny

    Tak naprawdę to
    uszkodzeń nie ma żadnych na szczęście stało się to na wolnych obrotac i nie męczyłem
    później autka na siłę Jedyne uszkodzenia to gwint który się odcisnął na głowicy i
    na tłoku który i tak będzie niebawem zmieniony innym ślicznym odprężającym. Silnik
    poprostu dał znać jak nie dmuchniesz to nie pojedziesz.

    No ciekawe... A skąd ta śrubka się tam wzięła?


  • Użytkownik archiwalny

    ta sruba wyglada jak sruba z pokrywy zaworow .oryginalnie sa na klej .


  • Użytkownik archiwalny

    Śruba jest a raczej była na śrubokręt gwiazdkę Taka jak ta która trzyma przepływomierz albo jest przykrecona na kolektorze dolotowym. Te w pokrywie zaworów są 6stki a ta jest mniejsza


  • Użytkownik archiwalny

    Przepraszam, ale taki stempel na tłoku wygląda niesamowicie Historia kosmiczna.


  • Użytkownik archiwalny

    To teraz proszę zmierzyć wał na czopie korbowodowym 4 gara i na przyległych czopach głównych.


  • Użytkownik archiwalny

    No i po co było tak męczyć auto? W instrukcji stoi, by nie kręcić silnika powyżej pewnych obrotów. No i się zemścił jak galernicy, którym na chwilę odpięto łańcuchy.


  • Użytkownik archiwalny

    Podobna historia ale nie tak tragiczna byla u mnie. Zmienialem walki na sportowe i jakims cudem znalazlem srubke pod stopka walka ssacego. Az dostalem uderzenia goraca po ciele jak to zobaczylem

    A ona spokojnie sie moczyla w oleju


  • Użytkownik archiwalny

    A ona spokojnie sie
    moczyla w oleju

    ale jakim cudem te śruby tam wciąga ?


  • Użytkownik archiwalny

    ale jakim cudem te
    śruby tam wciąga ?

    przez odme


  • Użytkownik archiwalny

    U mnie zawór się odcisnął na nowym tłoku i na głowicy i jak narazie działa od 8000km i oby tak zostało
    Mam nadzieję, że to wyczerpało przygody zderzeniowe silnika i z żadnymi śrubkami nie będę miał do czynienia

    U ciebie to trzeba zrobić to co Toydols napisał i w wolnossącym powinno być dobrze - do turbo nie wiem czy ta głowica by się nadawała z takim uszkodzeniem.


  • Użytkownik archiwalny

    Ladne znaczki masz ba tloku i glowie, az dziwne ze tlok nie poszedl w pyl.
    A sruba faktycznie wyglada jak jedna z tych co jest na pokrywie zaworow od wewnatrz.



  • Przepraszam, ale
    taki stempel na tłoku wygląda niesamowicie Historia kosmiczna.

    Na przyszłość tnij cytaty.


Log in to reply