Zle pali po przejechaniu pewnego odcinka SWIFT 92 r


  • Użytkownik archiwalny

    Witam serdecznie mam pewien problem z paleniem w swift 92r 1.0 ccm.

    Po przejechaniu jakiegos odcinka trasy (12 km) zgasilem auto i nie moglem odpalic, musialem dlugo krecic pare razy, ale wkoncu zaskoczyl.. Myslalem, ze cos z gaznikiem na biegu jalowym kiedy chcialem przygazowac to przerywal do 3000 obrotow, wyzej juz dobrze gazowal. Wiec pojechalem po paru minutach auto zgaslo i nie moglo odpalic.. Wyciagnalem i wlozylem kable od wys. napecie na swiecach i poruszalem kable na kopulce. Odaplil bez problem i pojechalem. Myslalem, ze przejdzie.

    Dzis odpalil mi bez problemu i po przejechaniu 1 kilomtera zgasilem auto i znow to samo musialem dlugo krecic a kiedy wcisnalem caly gaz to przy kreceniu rozrusznikiem mi kichal z rury wydechowej, ale nie zaskoczyl poruszalem tymi kablami i urwalem troche kopluki ale jakos wcisnalem te urwana czesc od kupulki i odpalil bez problemu nawet na 2 tloki palil..

    Macie jakies sugestie lub pomysly co moze sie dziac ? Kable, platynki ?

    W poniedzialek musze kupic kopulke i nie wiem czy kabli tez nie kupic..

    I jeszcze jedno pytanie jaka powinna bez odleglosc platynek ? Moze zaplon sie przestawia


  • Użytkownik archiwalny

    Wymień kopułkę, palec, przewody WN i sprawdź a najlepiej wymień również świece.


  • Użytkownik archiwalny

    Chcialem wymienic swiece z pol roku temu, ale mechanik mi powiedzial, ze sa dobre wiec zostawilem...

    A platynki ? co myslisz o tym ?


  • Użytkownik archiwalny

    Chcialem wymienic
    swiece z pol roku temu, ale mechanik mi powiedzial, ze sa dobre wiec zostawilem...
    A platynki ? co
    myslisz o tym ?

    Nie ma potrzeby, zwykłe wystarczą.


  • Użytkownik archiwalny

    A przestawienie się zapłonu ?

    Dziwi mnie to, ze ta usterka wystepuje po przejechaniu pewnego odcinka i zgaszeniu auta..

    Myslalem o wymiania calego aparatu zaplonowego. Ale po Twoich postach mysle, ze to byl zly pomysl...


  • Użytkownik archiwalny

    Mialem identycznie, zachowanie samochodu takie samo jak twoje, wymienilem swiece i filtr paliwa i dziala jak nowka.


  • Użytkownik archiwalny

    Tez wlasnie myslalem o filtrze paliwa.. Narazie i tak musze wymienic kopulke bo rozwalila sie wymienie filtr i zobacze. Bo swiece jak juz pisalem, mechanik pol roku temu powiedzial, ze sa dobre.. Chyba nic za pol roku sie nie stalo... ?


  • Użytkownik archiwalny

    Wymień świece lepiej tak na wszelki wypadek, to nie aż taki duży wydatek, a masz już zrobione pare rzeczy wcześniej niż zaś później to robic zupełnie osobno
    Ile na tych świecach co są aktualnie przejechałeś już samochodem?


  • Użytkownik archiwalny

    Ja na nich jezdze juz rok czasu a poprzedni wlasciciel nie mam pojecia...

    Tylko mi auto pali dobrze tylko no jak przejade pewien odcinek to ma klopot... Cos tam posturam poruszam to pali dobrze... tylko chodzi na dwa gary... Czasem sie rozrusza, a czasem nie...


  • Użytkownik archiwalny

    Ja na nich jezdze
    juz rok czasu a poprzedni wlasciciel nie mam pojecia...
    Tylko mi auto pali
    dobrze tylko no jak przejade pewien odcinek to ma klopot... Cos tam posturam
    poruszam to pali dobrze... tylko chodzi na dwa gary... Czasem sie rozrusza, a czasem
    nie...

    Na początek KableWN wymień bo pewnie są od nowości (pełnoletnie)


  • Użytkownik archiwalny

    Ja go kupilem od takiego znajomego co dbal o auto i wygladaja na takie zdrowe...

    Psikalem woda w nie w nocy i nie ma nigdzie iskier.. Ale pewnie i tak wymienie...

    Na poczatek wymienie swiece bo rok jezdze juz na nich, a pewnie maja wiecej... Kopulka i palec w aparacie+ te kable WN.

    A jeszcze mi powiedzcie jedno.. Jak odkrecalem aparat zaplanowy to mam taka regulacje na dwoch srubach, ze mozna sobie ustawic albo w prawo albo w lewo (krącąc) calym aparatem. I nie zaznaczylem sobie jak bylo Po czym bede wiedział, ze dobrze jest zakręcony ? Domyslam, się, ze cos z obrotami silnika.


  • Użytkownik archiwalny

    albo sam to robisz lampa stroboskopową albo jedziesz do mechanika skoro sobie nie zaznaczyłeś niestety


  • Użytkownik archiwalny

    A dojade do mechanika jak bede mial zle ustawione ?
    Nie da sie powoli krecic, zeby naszło na dobry tor ?
    Czy to musi byc jakis wyspecjalizowany mechanik i czy to dlugo zejdzie bo niestety, ale auto mi potrzebne bardzo i niechce zostawiac na pare dni.


  • Użytkownik archiwalny

    wsumie to nie powin dlugo zająć. poprostu kat zapłonu musi ci ustawić. wiec pozostawianie na pare dni to nie bedzie. jak bedzie mial czas to ci od reki utawi. chodzi o to zebys nie mial spalania stukowego. czyli szkodliwego dla silnika. tak zeby dojechac jesli chociaz troche znasz pozycje w jakiej byc powinien aparat zapłonowy przed zdjeciem, to dojedziesz smialo, bez szalenstw. kazdy pierwszy lepszy ci to powinien zrobic


  • Użytkownik archiwalny

    Mniej wiecej to znam pozycje.. dobra to skoro tak mowisz to nie powinno byc problemu..

    I zauwazlym nieszczelnosc na aparacie zaplonowy.. Dolna sruba byla w oleju.. Silikon rozwiarze problem, czy sa jakies uszczelki ?


  • Użytkownik archiwalny

    Mniej wiecej to
    znam pozycje.. dobra to skoro tak mowisz to nie powinno byc problemu..
    I zauwazlym
    nieszczelnosc na aparacie zaplonowy.. Dolna sruba byla w oleju.. Silikon rozwiarze
    problem, czy sa jakies uszczelki ?

    Może być silikon (ja mam tak u siebie), tylko dobrze oczyść i odtłuść.



  • Mniej wiecej to
    znam pozycje.. dobra to skoro tak mowisz to nie powinno byc problemu..
    I zauwazlym
    nieszczelnosc na aparacie zaplonowy.. Dolna sruba byla w oleju.. Silikon rozwiarze
    problem, czy sa jakies uszczelki ?

    Tam trzeba kupić tylko taki mały oring za 80 groszy i po sprawie - odkręcasz aparat, wydłubujesz oring i jedziesz z nim do sklepu z łożyskami/uszczelniaczami. Skoro nie wiesz jakie było ustawienie aparatu zapłonowego to zaznaczać jego położenia nie musisz. Koszt ok. 80 gr za oring jest tak niewielki, że szkoda paćkać silikonem


  • Użytkownik archiwalny

    Zamówiłem te części, problem był z palcem... gość mi wziął jakieś dwa palce... Jeden uniwersalny; wygląda tak samo jak orginał tylko nie ma tej "obejmki" co wchodzi w tego dinksa na środku kopułki. A drogi jakiś od innego auta.. Powiedział, ze raczej będzie pasować.

    Zostawiłem mu cały aparat i ma sprawdzić..

    Mam na końcu aparatu jakiś znacznik na tym bolcu co wchodzi w blok silnika taka kreska. To jest jakiś znacznik jak go włożyć ? Żebym chociaż odpalił, aby dojechać do mechanika.
    Nie mogę znaleźć nigdzie chociaż jak mniej więcej ustawić ten zapłon. Może ktoś zna jakąs stronę ? Ile schodzi ustawienie zapłonu jakbym chciał przywieźć mechanika pod dom ? Bo czytałem coś na ten temat to trzeba patrzeć na tłoki na rozrząd.. Wydaje się, że sporo czasu na to potrzeba..

    Części, które zamówiłem: Świece NGK (3x 8.50 zl=ł) Kopułka jakaś lepsza (15 zł) Kable tez jakieś lepsza za 50 zł i dwa palce (uniwersalny i od innego auta, a koszt to około 10 zł)


  • Użytkownik archiwalny

    Mam te czesci.

    Ten palec rozdzielacza na koncu ma ksiezyc ktorym iskry skacza... w orginale ten ksiezyc jest na jakies 1.5 cm, a w nowym z silnika 1.3 na 1 cm, pozatym wszystko to samo... Ale patrze na uniwersalny do 1.0 to ten ksiezyc tez jest na 1 cm... Wiec to ma jakies znaczenie ?


  • Użytkownik archiwalny

    wsadzilem ten krótszy i działa, wiec nie ma sie co zastanawiać, a zakładać


Log in to reply