wahacz nówka no name czy używka. jaka jakosc allegrowych wahaczy


  • Użytkownik archiwalny

    Witam chciałbym dowiedzieć sie co bedzie lepszym zakupem. Dorwac uzywany wahacz czy kupic jakis nowy z allegro typu http://allegro.pl/item455315807_wahacz_przedni_suzuki_swift_fvat_sklep_jakosc.html . Spotkałem sie ze stwierdzeniem ze są one kiepskiej jakosci i szybko sie wyrobią. Wahacz ma byc do swifta gti 92 rok. Bo zeby same gumy wymienic to bedzie problem z ich wyciągnięciem i wciśnięciem tak?
    z góry dzieki


  • Użytkownik archiwalny

    Witam chciałbym dowiedzieć sie co bedzie lepszym zakupem. Dorwac uzywany wahacz czy kupic jakis
    nowy z allegro typu
    http://allegro.pl/item455315807_wahacz_przedni_suzuki_swift_fvat_sklep_jakosc.html .
    Spotkałem sie ze stwierdzeniem ze są one kiepskiej jakosci i szybko sie wyrobią. Wahacz ma
    byc do swifta gti 92 rok. Bo zeby same gumy wymienic to bedzie problem z ich wyciągnięciem
    i wciśnięciem tak?
    z góry dzieki

    witka
    no z tego co slyszalem to gum sie nie wymienia a kupuje caly wachacz,
    oczywiscie lepiej bedzie kupic cos firmowego niz jakiegos noname <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />

    ps.
    zapraszam do tematu Powitania


  • Użytkownik archiwalny

    Witam chciałbym dowiedzieć sie co bedzie lepszym zakupem. Dorwac uzywany wahacz czy kupic jakis
    nowy z allegro typu
    http://allegro.pl/item455315807_wahacz_przedni_suzuki_swift_fvat_sklep_jakosc.html .
    Spotkałem sie ze stwierdzeniem ze są one kiepskiej jakosci i szybko sie wyrobią. Wahacz ma
    byc do swifta gti 92 rok. Bo zeby same gumy wymienic to bedzie problem z ich wyciągnięciem
    i wciśnięciem tak?
    z góry dzieki

    jak do GTi to bym chyba nie oszczędzał na częściach... Używany wahacz to moim zdaniem pieniądze wywalone w błoto, natomiast na zamienniki trzeba bardzo uważać, bo te najtańsze mogą sie nie nadawać dosłownie do niczego... Kuzyn wymieniał wahacze z tyłu w 1.6 to okazało się że są za długie i nie da się później ustawić geometrii <img src="/images/graemlins/tongue.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    z wymiana gum nie bedzie problemu <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />

    problem jest inny i nazywa sie sworzen wachacza

    ten jest niewymienialny <img src="/images/graemlins/skromny.gif" alt="" />

    do mojego bylego gesa zanabylem jakis wachacz za ~100 pln
    nie slyszalem zeby sie zepsul <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    z wymiana gum nie bedzie problemu
    problem jest inny i nazywa sie sworzen wachacza
    ten jest niewymienialny
    do mojego bylego gesa zanabylem jakis wachacz za ~100 pln
    nie slyszalem zeby sie zepsul

    orginał bedzie kosztował pewnie jakies kosmiczne pieniądze...


  • Użytkownik archiwalny

    orginał bedzie kosztował pewnie jakies kosmiczne pieniądze...

    to kup kager'a po 2kkm 0 problemów


  • Użytkownik archiwalny

    ja kupiłem za 110 pln z JC i po 5k km nie ma problemu zadnego


  • Użytkownik archiwalny

    ja kupiłem za 110 pln z JC i po 5k km nie ma problemu zadnego

    a gdzie moge je idzie dostac?

    juz powinienem pojeździc na nim troche?


  • Użytkownik archiwalny

    Ja latam na tych z allegro juz zrobilem ok. 4k km i jest dobrze placilem za nie 80zl za szt. <img src="/images/graemlins/myjzeby.gif" alt="" /> Jak wytrzymaja do wiosny(nowego zawieszenia) to bedzie dobrze <img src="/images/graemlins/waytogo.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    orginał bedzie kosztował pewnie jakies kosmiczne pieniądze...

    20tys km na wahaczu z JC (140zł) i jak na razie wszystko ok. zapewne wahacze z allegro są tego samego producenta co te sprzedawane pod nazwą JC, więc myśle że śmiało można kupować <img src="/images/graemlins/waytogo.gif" alt="" />
    co do samych gum- 35zł szt. z JC- zmieniałem je na drugim wachaczu, zrobiłem 20tys km i jeszcze żadnych luzów nie ma.


  • Użytkownik archiwalny

    Ja przyznam że kupiłem wahacz z JC i żałuję. Wahacz jak wahacz jest w porządku razem ze sworzniem ale po roku (niezbyt wysilonego) użytkowania diagnosta stwierdził małe luzy na gumach (porównywalne luzy zresztą stwierdził po obu stronach, a drugi przecież mam od nowości <img src="/images/graemlins/bzik.gif" alt="" />) Dla pewności byłem u drugiego i drugi stwierdził to samo. Trochę szkoda kasy moim zdaniem (tym bardziej że potem ustawiałem przecież zbieżność).


  • Użytkownik archiwalny

    W używki to ja bym się nie bawił bo nie wiadomo ile podziałają.
    Nówki jakie by nie były to w obecnych czasach maja gwarancję. Różnie to z nią bywa ale lepiej wiedzieć że jest przynajmniej teoretycznie niż mieć pewność że jej nie ma...
    Poza tym nawet przy samym kupnie używki nie będziesz miał możliwości ocny ich faktycznego zuzycia a tym samym przydatności.


  • Użytkownik archiwalny

    20tys km na wahaczu z JC (140zł) i jak na razie wszystko ok. zapewne wahacze z allegro są tego
    samego producenta co te sprzedawane pod nazwą JC, więc myśle że śmiało można kupować
    co do samych gum- 35zł szt. z JC- zmieniałem je na drugim wachaczu, zrobiłem 20tys km i jeszcze
    żadnych luzów nie ma.

    a jak wygląda sama wymiana gum?


  • Użytkownik archiwalny

    a jak wygląda sama wymiana gum?
    Nieciekawie. Pojechałem do blacharza, ten walczył z palnikiem, ukręcił wszystkie śruby. Wstawił tuleje, skręcił i do tego pospawał tłumik. Robiony był tył. A nieciekawie dlatego, że przyjemność kosztowała mnie raptem 160 zł...


  • Użytkownik archiwalny

    Nieciekawie. Pojechałem do blacharza, ten walczył z palnikiem, ukręcił wszystkie śruby. Wstawił
    tuleje, skręcił i do tego pospawał tłumik. Robiony był tył. A nieciekawie dlatego, że
    przyjemność kosztowała mnie raptem 160 zł...

    przy wymianie całego wahacza byłoby to samo tylko nie trzeba by gum wymieniać więc po prostu miałeś pecha że aż tak Ci się śruby pozapiekały, wymianę gum polecam komuś kto zrobi sobie to sam i nie będzie za to płacił w warsztacie bo pewnie za wymianę gum biorą więcej niż za cały wahacz jak się ma już kupiony



  • 20tys km na wahaczu z JC (140zł) i jak na razie wszystko ok. zapewne wahacze z allegro są tego
    samego producenta co te sprzedawane pod nazwą JC, więc myśle że śmiało można kupować
    co do samych gum- 35zł szt. z JC- zmieniałem je na drugim wachaczu, zrobiłem 20tys km i jeszcze
    żadnych luzów nie ma.

    Wymiana samych tulei w wahaczu to kiepski raczej pomysł, bo komplet gumek na wahacz ok. 70 pln, a nawet jak wahacz samemu sie zdejmie to potem trzeba oddać go na prasę, żeby tuleje wymienili... A jak sworzeń niedługo potem się zdupczy to wahacz i nowe gumki do śmietnika...
    Skoro można mieć wahacz od 70 pln kompletny, to odpowiedź nasuwa się sama. Zawsze można dołożyć z 50 pln i kupić coś trochę lepszego. Chociaż w tygodniku "Motor" testowali kiedyś wahacze markowe i "no name'y" i te tanie w zasadzie nie odbiegały od tych markowych. Zresztą i tak wszystkie pewnie klepią w jednej chińskiej fabryce... <img src="/images/graemlins/biglaugh_.gif" alt="" />



  • przy wymianie całego wahacza byłoby to samo tylko nie trzeba by gum wymieniać więc po prostu
    miałeś pecha że aż tak Ci się śruby pozapiekały, wymianę gum polecam komuś kto zrobi sobie
    to sam i nie będzie za to płacił w warsztacie bo pewnie za wymianę gum biorą więcej niż za
    cały wahacz jak się ma już kupiony

    Ja już kiedyś w Poldku napaliłem się na niskie koszty regeneracji wahaczy właśnie poprzez wymianę samych tulei. Efekt był taki, że kupiłem w końcu używane wahacze w super stanie i wymieniłem całe. Jak próbował ktoś samodzielnie to robić w przydomowym garażu to wie o co chodzi... To niewykonalne bez prasy <img src="/images/graemlins/sciana.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Zresztą i tak
    wszystkie pewnie klepią w jednej chińskiej fabryce...

    I często tak bywa kumpel robi na warsztacie i jest tam też sklep to nieraz ta sama część tylko inne pudełko i z innej hurtowni a różnica w cenie kolosalna


  • Użytkownik archiwalny

    Ja przyznam że kupiłem wahacz z JC i żałuję. Wahacz jak
    wahacz jest w porządku razem ze sworzniem ale po
    roku (niezbyt wysilonego) użytkowania diagnosta
    stwierdził małe luzy na gumach (porównywalne luzy
    zresztą stwierdził po obu stronach, a drugi
    przecież mam od nowości ) Dla pewności byłem u
    drugiego i drugi stwierdził to samo.

    Tyle że diagności na stacjach to niekiedy debile.
    U bracika też stwierdzili luzy na wahaczach a okazało się po wyjęciu jednego że gumy są tak zbudowane że fabrycznie tam jest luz.
    Tak to zaprojektowano bo nawet nowe gumy wyglądają tak samo i po wprasowaniu zachowują się tak samo.
    Brat miał problem z w/w na przeglądzie.
    Wycieczka do mechaniora a potem na inną stację gdzie gość się też przyczepił ale jak mu brat powiedział żeby nie bił piany i się przyjrzał to stwierdził że TTTM i podpisuje bez problemów przegląd.



  • Tyle że diagności na stacjach to niekiedy debile.
    U bracika też stwierdzili luzy na wahaczach a okazało się po wyjęciu jednego że gumy są tak
    zbudowane że fabrycznie tam jest luz.
    Tak to zaprojektowano bo nawet nowe gumy wyglądają tak samo i po wprasowaniu zachowują się tak
    samo.
    Brat miał problem z w/w na przeglądzie.
    Wycieczka do mechaniora a potem na inną stację gdzie gość się też przyczepił ale jak mu brat
    powiedział żeby nie bił piany i się przyjrzał to stwierdził że TTTM i podpisuje bez
    problemów przegląd.

    W moim jak byłem ostatnio na przeglądzie też diagnosta stwierdził, że prawy przedni wahacz ma delikatny luz na silentblocku, ale on jest spoko i nie czepia się o takie pierdółki na szczęście.
    faktycznie czuję na kierownicy takie delikatne stukanie ale ja bym obstawiał prawą końcówkę drążka raczej, bo pękła na niej osłonka i woda tam podchodzi... I teraz mam dylemat: zmieniać ten wahacz, czy jeszcze poczekać przez zimę, aż sworzeń wahacza będzie bardziej zużyty. To też może powodować te drżenia na kierownicy... Diagnosta nie stwierdził na nim ani na końcówce luzów więc mam zagadkę <img src="/images/graemlins/hmm.gif" alt="" />


Log in to reply