Samoobrona...



  • Po obejrzeniu kilku filmów na YT jakiś czas temu oraz po analizie sytuacji na drogach gdy jakiś "kierowca" próbuje nam "ręcznie" wytłumaczyć po czyjej stronie jest racja... doszedłem do wniosku, że czas wozić ze sobą jakieś "oręże". Długi metalowy pręt powinien wystarczyć... Czy Wy również wozicie jakieś obronne żelastwo lub inne przedmioty w Waszych samochodach?

    Ja należę do najbardziej spokojnej grupy ludzi na drodze ustępującej większości ale jeśli ktoś ruszy moją żonę lub syna - za... morduję

    P.S. już raz dostałem dosłownie "w gębę" mając 18 lat wpychając się Tico przed Golfa



  • Po obejrzeniu kilku filmów na YT jakiś czas temu oraz po analizie sytuacji na drogach gdy jakiś "kierowca" próbuje nam "ręcznie" wytłumaczyć po czyjej stronie jest racja... doszedłem do wniosku, że czas wozić ze sobą jakieś "oręże". Długi metalowy pręt powinien wystarczyć...

    I na pewno chcesz iść siedzieć za pobicie z użyciem niebezpiecznego narzędzia (polecam lekturę art. 156-159 KK)?

    Czy Wy również wozicie jakieś obronne żelastwo lub inne przedmioty w Waszych samochodach?

    Nie - nie wożę niczego takiego. Kilka razy "supermeni" wysiadali do mnie - szybko z powrotem wsiadali po oglądnięciu mojej wrednej gęby Potem zrobiło się ciut spokojniej - SUV z ciemnymi szybami i "wschodnią" rejestracją działa uspokajająco na wariatów.

    Ja należę do najbardziej spokojnej grupy ludzi na drodze ustępującej większości ale jeśli ktoś ruszy moją żonę lub syna - za... morduję

    Sporadycznie po gębie dostają pasażerowie - szczególnie kobiety i dzieci - raczej oberwać może kierowca, więc nie szukaj tutaj poparcia dla marnego pomysłu eskalowania przemocy

    P.S. już raz dostałem dosłownie "w gębę" mając 18 lat wpychając się Tico przed Golfa

    Warto było się wpychać?


  • Użytkownik archiwalny

    W Polsce nawet w swoim domu nie możesz czasem zlodzieja uszkodzić bo pozwie Cię do sądu jak już były przypadki. Tak samo pewnie w samochodzie jeśli będziesz się bronił to potem udowodnij kto zaczął. A to nie takie proste i tanie bez adwokata, świadków sie nie obędzie.
    Dlatego ludzie nie zwaracają uwagi na co się dzieje na ulicach i nie pomagają bo potem tylko kłopot. Niestety nie mieszkamy w stanach gdzie możesz się bronić wszelkimi środkami.


  • Użytkownik archiwalny

    Czy Wy również wozicie jakieś obronne żelastwo lub inne
    przedmioty w Waszych samochodach?

    ja nic nie wożę ...
    Jeśli Ty chcesz coś wozić to proponuję gaz ... chyba najskuteczniejsze w obronie z auta i do tego nie pójdziesz siedzieć ...


  • Użytkownik archiwalny

    ja nic nie wożę ...
    Jeśli Ty chcesz coś
    wozić to proponuję gaz ... chyba najskuteczniejsze w obronie z auta i do tego nie
    pójdziesz siedzieć ...

    Z gazem to ostrożnie, wystarczy że trochę zawieje Ci akurat do auta (dużo nie trzeba) i sam jesteś "załatwiony". Wiem, że ma strumień pod pewnym ciśnieniem, ale lubi dać o sobie znać też w innych kierunkach niż zamierzony.



  • Po obejrzeniu kilku
    filmów na YT jakiś czas temu oraz po analizie sytuacji na drogach gdy jakiś
    "kierowca" próbuje nam "ręcznie" wytłumaczyć po czyjej stronie jest racja...
    doszedłem do wniosku, że czas wozić ze sobą jakieś "oręże". Długi metalowy pręt
    powinien wystarczyć... Czy Wy również wozicie jakieś obronne żelastwo lub inne
    przedmioty w Waszych samochodach?

    Też ostatnio o tym myślałem. Najlepiej i chyba najrozsądniej byłoby kupić jakiś gaz łzawiący. Chyba najszybsza metoda obrony (o ile będzie pod ręką)

    A docelowo - planuję kupić jakiś wideorejestrator. Niestety coraz większa dzicz i chamstwo na naszych drogach, już prawie jak u ruskich



  • I na pewno chcesz
    iść siedzieć za pobicie z użyciem niebezpiecznego narzędzia (polecam lekturę art.
    156-159 KK)?

    IMO nie warto

    Nie - nie wożę
    niczego takiego. Kilka razy "supermeni" wysiadali do mnie - szybko z powrotem
    wsiadali po oglądnięciu mojej wrednej gęby Potem zrobiło się ciut spokojniej -
    SUV z ciemnymi szybami i "wschodnią" rejestracją działa uspokajająco na wariatów.

    Nie każdy ma wredną gębę i wschodnie rejestracje No i nie zawsze metoda gęby podziała uspokajająco.


  • Użytkownik archiwalny

    Ja wożę ze sobą gaz paraliżujący ,mam go zawsze w schowku pod ręką,a na inne okazje w bagażniku Sig Sauera ,gdyby ktoś za bardzo cwaniakował .


  • Użytkownik archiwalny

    Najlepszy pewnie będzie gaz pieprzowy bo działa dobrze a krzywdy nie zrobi raczej. Sam mam z 10 lat przeterminowany i nadal działa. A takie rozdawali inkasentom w energetyce.



  • Po obejrzeniu kilku
    filmów na YT jakiś czas temu oraz po analizie sytuacji na drogach gdy jakiś
    "kierowca" próbuje nam "ręcznie" wytłumaczyć po czyjej stronie jest racja...

    Mój kolega wozi między przednimi siedzeniami kij bejsbolowy.
    Jeszce go nie użył, ale do dyskusji, na przykład czyja wina, wychodzi z bejsbolem w ręce.
    Łatwiej z bronią w ręce gotowej do użycia jest przeforsować swoje racje stronie przeciwnej.



  • Ja wożę ze sobą gaz
    paraliżujący ,mam go zawsze w schowku pod ręką,a na inne okazje w bagażniku Sig
    Sauera ,gdyby ktoś za bardzo cwaniakował .

    Atrapa na kulki?

    Ja ostatnio zastanawiam się nad takim czymś klik



  • Mój kolega wozi
    między przednimi siedzeniami kij bejsbolowy.
    Jeszce go nie użył,
    ale do dyskusji, na przykład czyja wina, wychodzi z bejsbolem w ręce.
    Łatwiej z bronią w
    ręce gotowej do użycia jest przeforsować swoje racje stronie przeciwnej.

    Gorzej jak trafi na zakapiora z pistoletem


  • Użytkownik archiwalny

    Atrapa na kulki?

    Ja ostatnio
    zastanawiam się nad takim czymś
    klik

    to cie wyprowadzę z błędu każdy komu litera prawa jest obca na widok takiego przedmiotu nie zatrzyma się przed niczym wiec się dwa razy zastanów,bo straszyć to można dzieci



  • to cie wyprowadzę z
    błędu każdy komu litera prawa jest obca na widok takiego przedmiotu nie
    zatrzyma się przed niczym wiec się dwa razy zastanów,bo straszyć to można
    dzieci

    Tak. Jak się ma jakąś broń, to wcześniej czy później trzeba jej użyć.
    Nie wystarczy tylko straszyć. Dlatego ja nic z sobą nie wożę w samoobronie, bo musiałbym tego czegoś użyć, a nie chcę sobie narobić kłopotów.


  • Użytkownik archiwalny

    Ostrej nie mam , mam replike ASG , i to nawet lepiej bo już z niej strzelałem , po trafieniu w czoło masakrycznie boli (420fps),jak komuś mało to poprawiam gazem , a na ten niema mocnych , jeden wdech ,leżysz,płaczesz,i nie możesz oddychać ,i to wszystko bez bicia!


  • Użytkownik archiwalny

    Traf w oko, miłego procesu i ew. odsiadki


  • Użytkownik archiwalny

    Odsiadki nie będzie raczej ale dożywotnia renta od winowajcy a jakże. U nas chłopaszek wybił oko z łuku innemu no i płaci.


  • Użytkownik archiwalny

    Jak poszkodowany weźmie dobrą papugę to i odsiadka niewykluczona



  • Odsiadki nie będzie
    raczej ale dożywotnia renta od winowajcy a jakże. U nas chłopaszek wybił oko z łuku
    innemu no i płaci.

    Orientujesz się ile musi miesięcznie płacić



  • Orientujesz się ile
    musi miesięcznie płacić

    A co masz zamiar kogoś zlać?


Log in to reply