Lepszy brak DR czy badań technicznych ?


  • Użytkownik archiwalny

    Tak się zastanawiam bo na dniach mi się kończą badania. Jeżeli bym zapomniał pojechać je odnowić i zatrzymała by mnie policja to co jest dla mnie korzystniejsze ? Pokazać dowód rejestracyjny z nieważnymi badaniami technicznymi czy powiedzieć "zapomniałem dowodu z domu" ?



  • Tak się zastanawiam bo na dniach mi się kończą badania. Jeżeli bym zapomniał pojechać je odnowić
    i zatrzymała by mnie policja to co jest dla mnie korzystniejsze ? Pokazać dowód
    rejestracyjny z nieważnymi badaniami technicznymi czy powiedzieć "zapomniałem dowodu z
    domu" ?

    Zawsze możesz ustawić sobie przypomnienie w komórce <img src="/images/graemlins/smirk.gif" alt="" />

    A tak na poważnie to jeszcze chyba działa to prawo, że za brak dowodu rejestracyjnego policja ma prawo odholować Twoje auto na parking policyjny (ponosisz koszty lawety + mandacik). A jeśli w czasie kontroli misiaczek zobaczy, że nie masz ważnego przeglądu, to zabierze Ci DR, da pokwitowanie ważne bodajże 7 dni oraz symboliczny mandat i puści dalej. Tak więc lepiej przyciąć głupa i po prostu się przyznać, że zapomniałeś zrobić badanie.
    Zresztą kontrole nie zdarzają się aż tak często. Brak Badań technicznych może być jednak istotnym problemem w razie kolizji, ubezpieczyciel może odmówić wypłaty odszkodowania


  • Użytkownik archiwalny

    Tak się zastanawiam bo na dniach mi się kończą badania. Jeżeli bym zapomniał pojechać je odnowić
    i zatrzymała by mnie policja to co jest dla mnie korzystniejsze ? Pokazać dowód
    rejestracyjny z nieważnymi badaniami technicznymi czy powiedzieć "zapomniałem dowodu z
    domu" ?

    Z tego co kojarzę to policja nawet bez pokazywania jej dowodu rejestracyjnego sprawdzi czy jest ważny przegląd <img src="/images/graemlins/hmm.gif" alt="" />



  • Z tego co kojarzę to policja nawet bez pokazywania jej dowodu rejestracyjnego sprawdzi czy jest
    ważny przegląd

    Tak by się to zmieniło, po tej aferze z nielegalnymi Stacjami Kontroli Pojazdów?
    A może to z ubezpieczeniem OC tak mają? Teraz ma wejść (a może już weszła) nowelizacja Prawa o ruchu drogowym, która zezwala na jazdę bez ważnego OC. Do tej pory jeśli policjant stwierdził jego brak, to auto od razu szło na lawetę.


  • Użytkownik archiwalny

    Tak by się to zmieniło, po tej aferze z nielegalnymi
    Stacjami Kontroli Pojazdów?
    A może to z ubezpieczeniem OC tak mają? Teraz ma wejść
    (a może już weszła) nowelizacja Prawa o ruchu
    drogowym, która zezwala na jazdę bez ważnego OC. Do
    tej pory jeśli policjant stwierdził jego brak, to
    auto od razu szło na lawetę.

    <img src="/images/graemlins/szok.gif" alt="" /> Na pewno? Może chodzi o brak dowodu opłacenia składki (np. nie ma papieru ale sprawdzone przez radio w bazie, ze OC jest).


  • Użytkownik archiwalny

    Na pewno? Może chodzi o brak dowodu opłacenia składki (np. nie ma papieru ale sprawdzone przez radio w bazie, ze
    OC jest).

    chodzi o papier, co oczywiście nie zwalnia z obowiązku jego posiadania, za brak masz mandat, ale nie odcholują auta


  • Użytkownik archiwalny

    Tak by się to zmieniło, po tej aferze z nielegalnymi Stacjami Kontroli Pojazdów?

    Chodziło mi o to, że musi być jakaś centralna baza, w której każde auto które przeszło legalnie przegląd jest tam wpisane <img src="/images/graemlins/hmm.gif" alt="" />
    Bo inaczej to wystarczyłoby zrobić sobie identyczną pieczątkę i samemu podbijać sobie DR w domu <img src="/images/graemlins/hmm.gif" alt="" />



  • Chodziło mi o to, że musi być jakaś centralna baza, w której każde auto które przeszło legalnie
    przegląd jest tam wpisane
    Bo inaczej to wystarczyłoby zrobić sobie identyczną pieczątkę i samemu podbijać sobie DR w domu

    Pewnie dopiero jak jest jakiś dzwon porządny i wg biegłych auto nie było sprawne, to wtedy sprawdzają w tej SKP, której pieczątka widnieje w DR, czy auto rzeczywiście miało tam badanie. Wątpię, żeby istniała taka centralna baza monitorująca przeglądy techniczne... I po takim sprawdzeniu jakby się okazało, że sam sobie wbiłeś pieczątkę i podpisałeś się za diagnostę miałbyś pewnie niezłą jazdę z prokuratorem <img src="/images/graemlins/cfaniaczek.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    która zezwala na jazdę bez ważnego OC.

    nie ma takiego zezwolenia <img src="/images/graemlins/skromny.gif" alt="" />

    mozna jezdzic bez dowodu wplaty skladki ale OC na auto ma byc


  • Użytkownik archiwalny

    Chodziło mi o to, że musi być jakaś centralna baza, w której każde auto które przeszło legalnie
    przegląd jest tam wpisane
    Bo inaczej to wystarczyłoby zrobić sobie identyczną pieczątkę i samemu podbijać sobie DR w domu

    tak jest taka baza

    CEPIK
    centralna ewidencja pojazdow i kierowcow <img src="/images/graemlins/skromny.gif" alt="" />


  • Admin

    tak jest taka baza
    CEPIK
    centralna ewidencja pojazdow i kierowcow

    ZTCW to ona jest, ale szczegółowych danych (typu ostatnia data przejścia badań diagnostycznych) to ona nie zawiera. <img src="/images/graemlins/hmm.gif" alt="" />
    Policjant łącząc się przez radio z komendą może sprawdzić, czy dany człowiek jest właścicielem danego auta, czy nie zostało ono zgłoszone jako skradzione i takie tam... W zasadzie CEPIK dysponuje danymi uzyskanymi przy rejestracji pojazdu (czyli przy wydaniu DR). Bieżących badań to tam raczej nie ma.


  • Admin

    Tak się zastanawiam bo na dniach mi się kończą badania. Jeżeli bym zapomniał
    pojechać je odnowić i zatrzymała by mnie policja to co jest dla mnie
    korzystniejsze ? Pokazać dowód rejestracyjny z nieważnymi badaniami
    technicznymi czy powiedzieć "zapomniałem dowodu z domu" ?

    Najkorzystniejsze jest zrobienie badań we właściwym czasie <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" />. Jeżeli akurat coś Ci wypada, możesz zrobić je wcześniej (ale wtedy data następnego badania będzie wcześniejsza, bo zależy od dnia, w którym robisz przegląd).
    Mam kolegę, któremu zapomniało się to rzeczywiście i jeździł tak prawie rok... Gdy zajrzał do DR i się przestraszył, pojechał na stację i zrobił badanie. Uzyskał wpis i termin następnego zgłoszenia się normalnie, czyli za rok.
    Zaś co do Twojego pytania... To wydaje mi się, że brak DR byłby rzeczywiście "korzystniejszy" - policjant sprawdzi jedynie przez radio, czy jesteś właścicielem pojazdu. Za ujawniony brak badania może być gorzej. Ale i tak zawsze ryzykujesz mandat i/lub odholowanie auta (wszystko zależy od sytuacji i człowieka w czapce)... więc nie opłaca się. Lepiej pamiętać o terminie.


  • Użytkownik archiwalny

    Bieżących badań to tam raczej nie ma.

    Badania przeprowadzam co rok u tego samego diagnosty i on prowadzi we własnym komputerze bazę danych aut które przechodzą u Niego w SKP badania techniczne.Nie wiem jak w innych SKP jest,ale nie wydaje mi się żeby było inaczej.
    Tak myślę,że akcja z podrabianiem badań raczej nie przejdzie.


  • Użytkownik archiwalny

    Badania przeprowadzam co rok u tego samego diagnosty i on prowadzi we własnym komputerze bazę
    danych aut które przechodzą u Niego w SKP badania techniczne.Nie wiem jak w innych SKP
    jest,ale nie wydaje mi się żeby było inaczej.

    Dokładnie jest tak samo w moim przypadku, też co roku udaję się na tą samą SKP i tam po przejściu badania technicznego diagnosta wpisuje dane auta do komputera.



  • Dokładnie jest tak samo w moim przypadku, też co roku udaję się na tą samą SKP i tam po
    przejściu badania technicznego diagnosta wpisuje dane auta do komputera.

    Ale to, że wpisuje dane do kompa to raczej tylko na własny użytek w celu archiwizacji. Po prostu komputery zastąpiły niegdysiejsze książki, do których wcześniej wpisywano badanie. Pamiętam jeszcze takie księgi, komputery są stosowane stosunkowo od niedawna.


  • Użytkownik archiwalny

    Ale to, że wpisuje dane do kompa to raczej tylko na własny użytek w celu archiwizacji. Po prostu
    komputery zastąpiły niegdysiejsze książki, do których wcześniej wpisywano badanie. Pamiętam
    jeszcze takie księgi, komputery są stosowane stosunkowo od niedawna.

    Aha <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" />


  • Admin

    Badania przeprowadzam co rok u tego samego diagnosty i on prowadzi we
    własnym komputerze bazę danych aut które przechodzą u Niego w SKP
    badania techniczne.Nie wiem jak w innych SKP jest,ale nie wydaje mi się
    żeby było inaczej.
    Tak myślę,że akcja z podrabianiem badań raczej nie przejdzie.

    Mam wrażenie, że związek komputera Twojego diagnosty z każdym policjantem dokonującym kontroli drogowych jest dokładnie taki sam, jak powiązanie mojego notatnika z centrum NASA <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" /> . Ma się po prostu nijak, bo dane z SKP nie są nigdzie dalej przesyłane. Takie jest moje zdanie.
    Owszem, to miałoby sens - połączyć zawartość komputerów na wszystkich stacjach obsługi z CEPiKiem, lecz jest to nierealne... Nie przy tej ilości stacji i nie przy tych możliwościach teleinformatycznych, jakimi dysponują służby. A może po prostu jeszcze nie dziś... <img src="/images/graemlins/niewiem.gif" alt="" />


  • Admin

    Dokładnie jest tak samo w moim przypadku, też co roku udaję się na tą samą
    SKP i tam po przejściu badania technicznego diagnosta wpisuje dane auta
    do komputera.

    Chriss, wyobraź sobie taką oto historię: przy każdym przeglądzie do kompa na SKP są wpisywane dane. Zaraz potem trafiają do centralnego komputera policji. No i wszystko gra.
    Ale jest jakiś pan Kowalski, który jeździ autem, ale nie ma aktualnego przeglądu - bo zapomniał / nie chce mu się / nie ma kasy / wie, że jego strucel nie przejdzie badania <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" /> . No i teraz, ponieważ policja dokładnie wie, że dany pojazd nie ma bieżących badań (tak stwierdza komputer), nie czeka przypadkowej kontroli na drodze, lecz przychodzi do domu pana Kowalskiego i wręcza mu mandat oraz zatrzymuje DR.
    Czy tak jest? <img src="/images/graemlins/biglaugh_.gif" alt="" />

    To, czy zrobiłeś badanie, czy nie, jest Twoją słodką tajemnicą do czasu, aż policjant na drodze Cię nie zatrzyma.


  • Użytkownik archiwalny

    Chriss, wyobraź sobie taką oto historię: przy każdym przeglądzie do kompa na SKP są wpisywane
    dane. Zaraz potem trafiają do centralnego komputera policji. No i wszystko gra.

    Tak sobie właśnie gdybałem, że usprawniłoby to pracę policji i wyeliminowałoby lewe pieczątki.

    Ale jest jakiś pan Kowalski, który jeździ autem, ale nie ma aktualnego przeglądu - bo zapomniał
    / nie chce mu się / nie ma kasy / wie, że jego strucel nie przejdzie badania . No i teraz,
    ponieważ policja dokładnie wie, że dany pojazd nie ma bieżących badań (tak stwierdza
    komputer), nie czeka przypadkowej kontroli na drodze, lecz przychodzi do domu pana
    Kowalskiego i wręcza mu mandat oraz zatrzymuje DR.
    Czy tak jest?

    Nie jest, bo jeśli pan Kowalski siedział by wtedy w domu tzn., że auto nie poruszało by się wtedy i nie byłoby podstaw do wystawienia mandatu <img src="/images/graemlins/jezor.gif" alt="" /> Co innego brak OC, które jest obowiązkowe i wtedy upomniał by się Fundusz Gwarancyjny czy jak mu tam.

    To, czy zrobiłeś badanie, czy nie, jest Twoją słodką tajemnicą do czasu, aż policjant na drodze
    Cię nie zatrzyma.

    Bo to Polska właśnie i robienie sobie przeglądów na komputerze w domu <img src="/images/graemlins/pad.gif" alt="" />



  • Z tego co kojarzę to policja nawet bez pokazywania jej dowodu rejestracyjnego sprawdzi czy jest
    ważny przegląd

    A niby w jaki sposob <img src="/images/graemlins/hmm.gif" alt="" />


Log in to reply