Zapalanie na LPG przy ujemnych temperaturach.


  • Użytkownik archiwalny

    Pierwsza zima z LPG. Kiedy było nieco powyżej 0 stopni rano odpalał na LPG bez problemu, teraz przy ujemnych - złapie na kilka sekund i zgaśnie. Na LPG już nie zapali, trzeba przełączyć na benzynę i piłować rozrusznikiem aż napompuje gaźnik i wówczas kulawo jakby na jednym garze zaczyna szrpać i pracować.
    Jest to horror dla rozrusznika i akumulatora, jak również dla mojej żony, która obawia się tej całej zabawy z przełączaniem i wypalaniem benzyny, zwłaszczea w czasie jazdy w ruchu miejskim, gdzie zgaśnięcie silnika robi z auta zawalidrogę.
    Mam pytanie, czy problemy z tym odpalaniem na LPG są tylko w moim przypadku, czy stosujecie to z powodzeniem w Waszych autkach?


  • Użytkownik archiwalny

    Witam. To też moja pierwsza zima z gazikiem w tico. Problem miałem podobny a rozwiązałem go poprzez małe odkręcenie śruby na wężu. Dostaje więcej gazu i odpala co prawda gorzej niż na benzynie, ale odpala.Obecnie na noc przełączam go na benzynkę i rano odpalam na niej. Zaraz po odpaleniu przełączam na zero i bardzo szybko na ssaniu wypala się z gaźnika, tak, że nie zdążę przełączyć na LPG.Czasem zgaśnie ale drugi raz odpalam już na gaziku, membrana już nagrzana i nie ma problemu. Pozdrawiam


  • Użytkownik archiwalny

    Muszę przyzwyczajać <img src="/images/graemlins/piesc.gif" alt="" /> użytkowników do używania benzyny - idą na łatwiznę i stąd te problemy <img src="/images/graemlins/nono.gif" alt="" /> Dzięki za odzew <img src="/images/graemlins/30.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Muszę przyzwyczajać użytkowników do używania benzyny - idą na łatwiznę i stąd te problemy
    Dzięki za odzew

    Odpalam na gazie i jest OK. (trzy razy trzeba zakręcić)


  • Użytkownik archiwalny

    Odpalam na gazie i jest OK. (trzy razy trzeba zakręcić)

    Mi praktycznie zapala od razu (Czasem troszkę potelepie przez 1-2 sekundy) ale tak czy inaczej po nocy nie zapalam na LPG (mimo, że auto zwykle w garażu stoi). Różnica między ceną LPG i Pb już i tak jest niwielka, a szkoda mi instalację męczyć na mrozie.


  • Użytkownik archiwalny

    Mi praktycznie zapala od razu (Czasem troszkę potelepie przez 1-2 sekundy) ale tak czy inaczej
    po nocy nie zapalam na LPG (mimo, że auto zwykle w garażu stoi). Różnica między ceną LPG i
    Pb już i tak jest niwielka, a szkoda mi instalację męczyć na mrozie.

    Escorta odpalałem przez 2 lata na mrozie na gazie teraz ma 18 lat i dalej jeździ OK


  • Użytkownik archiwalny

    Escorta odpalałem przez 2 lata na mrozie na gazie teraz
    ma 18 lat i dalej jeździ OK

    No ale tak czy inaczej parownik na tym podobno cierpi.


  • Użytkownik archiwalny

    Witam,
    Czasem w zime zapomne przelaczc auto na gaz i nwet przy mrozach odpala i chodzi spoko na gazie. Teraz kiedy mrozu praktycznie nie ma lub jest bardzo maly odpalam normalnie na gazie bez problemu.
    Na benzyne pstrykam kiedy jest zimniej niz -5 i wtdy na PB rowniez bez problemu. Na gazie przejechalem juz cos okolo 120 000 km i jest wszystko ok.


  • Użytkownik archiwalny

    To moja druga zima z LPG. Po postoju, kiedy silnik jest zimny, zawsze uruchamiam na benzynie. Przy zupełnie zimnym silniku nie ma szans na zapalenie na gazie. Uniemożliwia to konstrukcja parownika - mam dość drogi, elektroniczny Tartarini. Kiedy jest zupełnie zimno nie zapali choćby nie wiem co. Gazownik mi to tłumaczył, ale nie bardzo słuchałem i zapamiętałem <img src="/images/graemlins/bzik.gif" alt="" /> W każdym razie jest to sprawka szczególnego reduktora.
    Żone natomiast przekazuję wyrazy zrozumienia - moja ma dokładnie to samo. Następne auto juz samo się będzie przełączać, bez tego "wypalania".


  • Użytkownik archiwalny

    a moj pali od razu na LPG nawet w najwieksze mrozy - ponad -20C bez problemu juz 3 zime!!


  • Użytkownik archiwalny

    Ile Wam obecnie palą autka LPG? Chodzi mi o w miarę spokojny tryb mieszany (trochę miasta, trochę trasy).


  • Użytkownik archiwalny

    Ile Wam obecnie palą autka LPG? Chodzi mi o w miarę
    spokojny tryb mieszany (trochę miasta, trochę
    trasy).

    Tydzień temu miałem przejazd na trasie Sopot-Wisła Wisła-Sopot. Średnie spalanie LPG wyszło w granicach 5,5 l/100 km javascript:void(0) (jazda nocna), przyczym na odcinku między Częstochową a Piotrkowem bardzo powoli lub w korku z powodu śnieżycy. W jeździe miejskiej spala ok. 6,2 - 6,5 l/100 km.


  • Użytkownik archiwalny

    Tydzień temu miałem przejazd na trasie Sopot-Wisła
    Wisła-Sopot. Średnie spalanie LPG wyszło w
    granicach 5,5 l/100 km javascript:void(0) (jazda
    nocna),

    No no, niezła trasa <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />
    Ja tankowałem wczoraj to mi wyszło troszkę poniżej 6l przy jeździe miejskiej (trasa to głównie przejazdy między śląskimi miastami).
    Mam nadzieję, że w zimę nie wzrośnie o wiele, bo zeszłej zimy na Pb na tych samych trasach palił praktycznie przy każdym tankowaniu 4,7-4,9l/100km.



  • No ale tak czy inaczej parownik na tym podobno cierpi.

    ostatni mialem poloneza truck po tym jak mi ktos pompe paliwowa zaje...... i po tym jak sie dowiedzialem ile kosztuje wspomniana postanowilem jezdzic only gaz
    trzy zimy bylo bez najmniejszych problemow nawet przy temp - 20 czwarta zima i zaczely sie problemy
    biorac jednak pod uwage ile zaoszczedzilem nietankujac ani kropli paliwa przez trzy lata to nedzne 150 pln za regeneracje parownika to nieduze koszty

    wiec i tikus jezdzi only gaz

    dobra metoda odpalania na gazie jest wlaczenie zaplonu na 3 sekundy zabieg powtarzam 3 razy za czwartym krece rozrusznikiem i odpala bez problemow zarowno polonia jak i tico


  • Użytkownik archiwalny

    Ile Wam obecnie palą autka LPG? Chodzi mi o w miarę
    spokojny tryb mieszany (trochę miasta, trochę
    trasy).

    Dynamiczny jazda po mieście to spalanie w przypadku mojego auta rzędu 6,5- 6,8l/100 poza miastem spalanie spada, jednakże nie mam teraz możliwości sprawdzić.


  • Użytkownik archiwalny

    Po przekreceniu kluczyka, kilkukrotnie nacisnac pedal gazu, zapalac na lekko wcisnietym gazie i wazne, jak zalapie za pierwszym razem dodajemy gazu, nie moze zgasnac, jak sie nie uda to juz tylko benzyna. To musi sie udac za pierwszym razem. Nie wiem jak w Tico, bo mam na benzynke, ale w fiatolocie dzialalo Pozdrawiam <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Witaj.To moja 4 zima na gazie.Mam juz lekkie doswiadczenie jak wygląda praca naszego samochodu w zime z inst lpg.Po pierwsze przed okresem zimowym warto sprawdzić kondycje swiec zapłonowych,przewodow wysokiego napięcia,kopułki,,po około 15 tyś km przejechanych wymienić filtr gazu.Na noc najlepiej samochod przerzucać na benzyne-tak zawsze robiłem.W ciągu dnia jesli postój samochodu nie przekroczy około 5 godz mozna smiało odpalac na gazie-ale nie do konca,zalezy to jeszcze jaką temp mamy na dworzu mowiąc o okresie zimowym,zaden z Was tego nie poruszył.Przy temp przekraczających -10 stopni proponowalbym odpalac z benzyny,a juz mowie dlaczego.Chodzi tu przede wszystkim o bembrane gazową,ktora zeby zacząć pracowac potrzebuje wyzszej temp.Podczas rozruchu w niskich temp niszczy sie po prostu.Nie ma sensu -tak jak kolega proponował rozkręcać ilosc podawanego gazu -po co???,lepiej sprawdz wszystkie elementy czy są oki-wymieniałem na początku.Zycze powodzenia


  • Użytkownik archiwalny

    Witaj.To moja 4 zima na gazie.Mam juz lekkie doswiadczenie jak wygląda praca naszego samochodu w
    zime z inst lpg.Po pierwsze przed okresem zimowym warto sprawdzić kondycje swiec
    zapłonowych,przewodow wysokiego napięcia,kopułki,,po około 15 tyś km przejechanych
    wymienić filtr gazu i koniecznie wyregulowac zawory!!!!!!!.Na noc najlepiej samochod przerzucać na benzyne-tak zawsze robiłem.W
    ciągu dnia jesli postój samochodu nie przekroczy około 5 godz mozna smiało odpalac na
    gazie-ale nie do konca,zalezy to jeszcze jaką temp mamy na dworzu mowiąc o okresie
    zimowym,zaden z Was tego nie poruszył.Przy temp przekraczających -10 stopni proponowalbym
    odpalac z benzyny,a juz mowie dlaczego.Chodzi tu przede wszystkim o bembrane gazową,ktora
    zeby zacząć pracowac potrzebuje wyzszej temp.Podczas rozruchu w niskich temp niszczy sie po
    prostu.Nie ma sensu -tak jak kolega proponował rozkręcać ilosc podawanego gazu -po
    co???,lepiej sprawdz wszystkie elementy czy są oki-wymieniałem na początku.Zycze powodzenia


Log in to reply