Telefony komórkowe w samochodach...


  • Użytkownik archiwalny

    ...a raczej ich użytkowanie podczas jazdy <img src="/images/graemlins/mad.gif" alt="" />
    Jeżdżąc sporo po W-wie, często napotykam kwiatki pod tytułem: rozmowa przez komórkę podczas prowadzenia samochodu.
    Chodzi mi tutaj o sytuację rozmowy kierowcy trzymającego telefon przy uchu.
    Co ciekawe, jest to wręcz nagminne u właścicieli drogich aut.
    I tutaj moje pytanie: czy posiadając (czyli wcześniej kupując) samochód za kilkadziesiąt tysięcy, nie można wyskrobać kilkunastu złotych na HF-a lub nawet stu-paru złotych na słuchawkę bluetooth <img src="/images/graemlins/sciana.gif" alt="" /> (nie wspomnę już o samochodowym zestawie głośno mówiącym)
    Oczywiście taki kierowca ma ograniczoną możliwość manewrowania i stwarza realne zagrożenie w ruchu (czego już nieraz doświadczyłem)


  • Użytkownik archiwalny

    Wiesz - trzeba być trendy i pokazać że się ma komórkę <img src="/images/graemlins/hehe_.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    I tutaj moje pytanie: czy posiadając (czyli wcześniej
    kupując) samochód za kilkadziesiąt tysięcy, nie
    można wyskrobać kilkunastu złotych na HF-a lub
    nawet stu-paru złotych na słuchawkę bluetooth (nie
    wspomnę już o samochodowym zestawie głośno
    mówiącym)
    Oczywiście taki kierowca ma ograniczoną możliwość
    manewrowania i stwarza realne zagrożenie w ruchu
    (czego już nieraz doświadczyłem)

    wiesz , nawet moja nokia 5510 swego czasu miala cos takiego jak zestaw sluchawkowy w pudeleczku ...
    Obecny tel tez mial w standardzie wiec chyba powinni miec tez w zestawie <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />
    p.s: a moze stac ich na auto a na koma nie

    <img src="/images/graemlins/rotfl.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    to tak samo jest jak z niektórymi właścicielami mercedesów..
    przyjeżdżają kopić nowe opony u gumiarza i się dziwią że sztuka kosztuje 350 zeta..
    "bo przecież dębica jest za 150" <img src="/images/graemlins/sciana.gif" alt="" /> <img src="/images/graemlins/sciana.gif" alt="" /> <img src="/images/graemlins/sciana.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    I tutaj moje pytanie: czy posiadając (czyli wcześniej kupując) samochód za kilkadziesiąt
    tysięcy, nie można wyskrobać kilkunastu złotych na HF-a lub nawet stu-paru złotych na
    słuchawkę bluetooth

    Mam stary jak świat telefon Sagem 3020. Jest w nim tryb głośnomówiący, który doskonale sprawdza się w samochodzie. Podejrzewam, że skoro mój zabytek posiada takie coś, to nowe telefony tym bardziej? Więc nie trzeba wydawać ani złotówki, a jazda z komórką przy uchu to chyba po prostu kwestia głupiej mody.


  • Użytkownik archiwalny

    (nie wspomnę już o samochodowym zestawie głośno mówiącym)

    Może boją się o akumulator... Wiesz... Światła, zestaw głośnomówiący... I akuś do wymiany po pół roku

    <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    A mnie sluchawka do ucha jakos nie podchodzi nie powiem zeby wygodnie sie gadalo trzymajac telefon, ciagle zapominam kupic jakies sensowne cosik, do mojego malego uszka <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" />
    A co zauwazylam gadam przez telefon gdziekolwiek jade zeby mi droga szybciej mijala.

    Jutro sie poprawie <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    A mnie sluchawka do ucha jakos nie podchodzi nie powiem
    zeby wygodnie sie gadalo trzymajac telefon, ciagle
    zapominam kupic jakies sensowne cosik, do mojego
    malego uszka
    A co zauwazylam gadam przez telefon gdziekolwiek jade
    zeby mi droga szybciej mijala.
    Jutro sie poprawie

    zycze dalszej takiej jazdy <img src="/images/graemlins/zolta.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    zycze dalszej takiej jazdy

    wiem wiem ale mam automatyczna skrzynie wiec nie ma tragedi, ale i tak mam swiadomosc ze bezpieczne to nie jest.


  • Użytkownik archiwalny

    wiem wiem ale mam automatyczna skrzynie wiec nie ma
    tragedi, ale i tak mam swiadomosc ze bezpieczne to
    nie jest.

    Sama rozmowa rozprasza już bardzo mocno (jak moja żona coś do mnie mówi, jak prowadzę, to się mogę zgodzić na wszystko <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" /> Zakazane jest tylko jazda i gadanie z telefonem w łapie (dziwne, ale takie prawo).

    Ja tam w aucie nie odbieram (mimo głośnomówiącego telefonu, czy słuchawki, nie wiem gdzie rzuconej). Czasami takie rzeczy dzieją się na jezdni, że lepiej uważać (dzisiaj chciał mnie wrobić koleś z pękniętym zderzakiem do roboty, który postanowił gwałtownie zahamować bez żadnej przyczyny (droga czysta, brak jakichkolwiek przeszkód czy dziur). Wrobić się nie dam, więc mimo wszystko udało mi się uniknąć małej kraksy...


  • Użytkownik archiwalny

    A tak o sobie powiem .... zdaje sobie sprawe, ze lapie prawo, ale czesto odbieram telefon w czasie jazdy. Tylko, ze rozmowe minimalizuje tak do max minuty. I zauwazam jakie to fatalne jest .... NIC nie pamietam z odcinka, ktory przejechalem <img src="/images/graemlins/frown.gif" alt="" /> I prawde mowiac sluchawkowy zestaw nic mi w tym nie pomaga. Mam naprawde podzielna uwage, ale gadajac przez tel wylaczam sie zupelnie (to o czym Kokeeno mowi) <img src="/images/graemlins/frown.gif" alt="" />

    Z reszta kiedys przeprowadzono badania, ze gadanie przez tel tak rozprasza, ze powinno sie zakazac go zupelnie. Jesli gadamy z osoba siedzaca obok: widzimy to samo, chociaz rozmowa jest o zupelnie czyms innym, to jest lekko nacechowana tym co sie dzieje na drodze. Jak jakas sytuacja sie trudniejsza na drodze robi - chwilowa przerwa itd. Gadajac przez telefon jest sie zupelnie oderwanym od tego co sie dzieje na drodze.
    A jeszcze nawiazujac tak lekko do wypowiedzi Tradycji: manualna skrzynia i telefon nigdy mi nawet przez chwile nie skomplikowaly prowadzenia samochodu <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" /> Niebezpieczenstwo jest wlasnie w tym "rozdwojeniu jazni", a nie w kierowaniu, czy zmianie biegow.


  • Użytkownik archiwalny

    A mnie sluchawka do ucha jakos nie podchodzi nie powiem zeby wygodnie sie gadalo trzymajac telefon, ciagle zapominam kupic jakies sensowne cosik, do mojego malego uszka

    Sluchawka bluetooth <img src="/images/graemlins/skromny.gif" alt="" />



  • Odbieram tel na prostych odcinkach drogi gdzie mam pewnosc ze zaraz nie bedzie ronda skrzyzowania
    w innym przypadku klijent musi dzwonic do skutku
    ale jestem "be"

    ps jak juz nastale bede jezdzil jednym samochodem to sprawie sobie zestaw glosnomowiacy


  • Użytkownik archiwalny

    Tu nie chodzi o pieniadze. Przeciez do wiekszosci lepszych telefonow dostaje sie zestaw w komplecie.
    Po prostu zestawy glosnomowiace sa niewygodne. I do tego trzeba nosic dodatkowe badziewie.

    Ja tez zlewam ten przepis bo mi komorka w reku nie przeszkadza a jak przeszkadza to nie odbieram albo odkladam/upuszczam.

    Jak chlopaki zauwazyli niebezpieczne jest rozkojazenie a nie jedna reka zajeta.



  • Ja tez zlewam ten przepis bo mi komorka w reku nie przeszkadza a jak przeszkadza to nie odbieram
    albo odkladam/upuszczam.

    dobre to z tym upuszczaniem <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" />

    i zauwazylem ze jak powiem o kur.... policja i sie rozlacz to jeszcze nikt sie nieobrazil <img src="/images/graemlins/myjzeby.gif" alt="" />



  • Z reszta kiedys przeprowadzono badania, ze gadanie przez
    tel tak rozprasza, ze powinno sie zakazac go
    zupelnie.

    Też to gdzieś czytałem. Chyba amerykanie przeprowadzili takie badania i stwierdzili, że rozmowa przez telefon (nawet przy zestawie głośnomówiącym) jest bardziej niebezpieczna niż kierowanie w stanie po spożyciu. Nie pamiętam tylko do ilu promilli



  • Też to gdzieś czytałem. Chyba amerykanie przeprowadzili takie badania i stwierdzili, że rozmowa
    przez telefon (nawet przy zestawie głośnomówiącym) jest bardziej niebezpieczna niż
    kierowanie w stanie po spożyciu. Nie pamiętam tylko do ilu promilli

    polacy tez robili takie badania , posadzili kogos przy maszynie do badania kierowcow i dzwonili do klijenta
    czas reakcji spadal dramatycznie , niestety niepamietam w jakim stopniu



  • polacy tez robili takie badania , posadzili kogos przy maszynie do badania kierowcow i dzwonili
    do klijenta
    czas reakcji spadal dramatycznie , niestety niepamietam w jakim stopniu

    Ale mikrofon do CB radia można trzymać w ręce i nie dostaniemy mandatu! <img src="/images/graemlins/hahaha.gif" alt="" />
    Widocznie rozmowa przez CB radio, nie wpływa na spadanie czasu reakcji.


  • Użytkownik archiwalny

    Boze jakbym wyliczyla ile rzeczy robie podczas jazdy to byscie mi zabrali prawo jazdy <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" /> choc napewno mam przejechane z 150 000 km jak nic.



  • Ale mikrofon do CB radia można trzymać w ręce i nie dostaniemy mandatu!

    nie dostaniemy <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" />

    Widocznie rozmowa przez CB radio, nie wpływa na spadanie czasu reakcji.

    <img src="/images/graemlins/niewiem.gif" alt="" />

    inna sprawa ze aby uzyc cb trzeba nacisnac jeden slownie jeden guzik , a wykrecanie nr za pomoca klawiszy troszka odciaga uwage

    no i 5 lat temu ile bylo cb w samochodach ....


Log in to reply