Uwaga na akumulator...
-
Użytkownik archiwalnynapisał 12 cze 2004, 14:30 ostatnio edytowany przez DrACoola 11 wrz 2016, 22:33
Dzisiaj, w spokoju ducha, sobie przygotowywałem Felcię do wyjazdu na urlop (płyny pouzupełniałem <img src="/images/graemlins/wino.gif" alt="" /> ) i coś mnie tknęło, coby akumulator wyciągnąć. Sąsiad mnie przyuważył i zaczął krakać, żeby zostawić, bo to bezobsługowy, rok temu kupiony, bla, bla, bla... I co sie okazało? Że bezobsługowemu też paruje woda. Już było kilka milimetrów pod kreską i trzeba było dolać. Także uważajcie na "bezobsługowe" akumulatory. <img src="/images/graemlins/20.gif" alt="" />
-
Użytkownik archiwalnynapisał 12 cze 2004, 21:27 ostatnio edytowany przez mate64 11 wrz 2016, 22:33
Także uważajcie na "bezobsługowe"
akumulatory.
jak widać, niema bezobsługowych urządzeń.... <img src="/images/graemlins/biglaugh_.gif" alt="" /> -
Użytkownik archiwalnynapisał 13 cze 2004, 18:42 ostatnio edytowany przez gradek 11 wrz 2016, 22:33
jak widać, niema bezobsługowych urządzeń....
Do każdego AQ, który ma korki trzeba wody destylowanej czasami dolać. Nie dolewa się tylko do AQ szczelnie zamkniętych np. Centra FUTURA
-
Użytkownik archiwalnynapisał 13 cze 2004, 19:01 ostatnio edytowany przez samar 11 wrz 2016, 22:33
Do każdego AQ, który ma korki trzeba wody destylowanej
czasami dolać. Nie dolewa się tylko do AQ szczelnie
zamkniętych np. Centra FUTURAa bezobsługowy znacz że nie musisz zatrudniać obsługi do AQ <img src="/images/graemlins/biglaugh_.gif" alt="" />
-
Użytkownik archiwalnynapisał 13 cze 2004, 19:26 ostatnio edytowany przez DrACoola 11 wrz 2016, 22:33
Do każdego AQ, który ma korki trzeba wody destylowanej
czasami dolać. Nie dolewa się tylko do AQ szczelnie
zamkniętych np. Centra FUTURANo ja mam Exide, nie pamiętam modelu... Ale jak byk stoi na samym AQ że jest bezobsługowy! <img src="/images/graemlins/wsciekly1.gif" alt="" />
-
Użytkownik archiwalnynapisał 13 cze 2004, 19:31 ostatnio edytowany przez mate64 11 wrz 2016, 22:33
No ja mam Exide, nie pamiętam modelu... Ale jak byk stoi
na samym AQ że jest bezobsługowy!no widzisz to znaczy że możes sam sobie dolać wody, nie musisz wzywać obsługi <img src="/images/graemlins/hahaha.gif" alt="" /> <img src="/images/graemlins/hahaha.gif" alt="" /> <img src="/images/graemlins/hahaha.gif" alt="" />
-
Użytkownik archiwalnynapisał 13 cze 2004, 21:12 ostatnio edytowany przez gradek 11 wrz 2016, 22:33
No ja mam Exide, nie pamiętam modelu... Ale jak byk stoi na samym AQ że jest bezobsługowy!
Bezobsługowy to wg polskich norm PN-EN60095-1 - W rozumieniu tej normy termin "bezobsługowy" oznacza, że AQ umieszczony w kąpieli wodnej o temp. 40stC i ładowany przy stałym napięciu 14,4V przez 500 godzin, zmniejsza swoją masę mniej niż 4g/Ah lub 2,7g/min.
Nie bardzo wiem co to oznacza, ale znalazłem to zdanie w poradniku CENTRY -
Użytkownik archiwalnynapisał 13 cze 2004, 21:20 ostatnio edytowany przez DrACoola 11 wrz 2016, 22:33
Bezobsługowy to wg polskich norm PN-EN60095-1 - W
rozumieniu tej normy termin "bezobsługowy" oznacza,
że AQ umieszczony w kąpieli wodnej o temp. 40stC i
ładowany przy stałym napięciu 14,4V przez 500
godzin, zmniejsza swoją masę mniej niż 4g/Ah lub
2,7g/min.
Nie bardzo wiem co to oznacza, ale znalazłem to zdanie w
poradniku CENTRYA mógłbyś na polski przetłumaczyć? Co za **** moczy AQ w wodzie? <img src="/images/graemlins/hahaha.gif" alt="" /> <img src="/images/graemlins/hahaha.gif" alt="" /> <img src="/images/graemlins/hahaha.gif" alt="" />
-
Użytkownik archiwalnynapisał 14 cze 2004, 06:11 ostatnio edytowany przez gradek 11 wrz 2016, 22:33
-
Użytkownik archiwalnynapisał 14 cze 2004, 06:37 ostatnio edytowany przez DrACoola 11 wrz 2016, 22:33
Wiem, że to śmieszne, ale żebyś nie myślał, że to
wziąłem z powietrza to masz na dowódNie ma to jak dobry inżynier na właściwym miejscu... <img src="/images/graemlins/rotfl.gif" alt="" />
-
Użytkownik archiwalnynapisał 14 cze 2004, 06:47 ostatnio edytowany przez Vip42 11 wrz 2016, 22:33
W skrócie to można określić w ten sposób - bezobsługowy w okresie gwarancji (oczywiście gwarancja nie obejmuje płynów)
-
Użytkownik archiwalnynapisał 14 cze 2004, 06:56 ostatnio edytowany przez DrACoola 11 wrz 2016, 22:33
W skrócie to można określić w ten sposób - bezobsługowy
w okresie gwarancji (oczywiście gwarancja nie
obejmuje płynów)Płyny trzeba samemu uzupełniać <img src="/images/graemlins/wino.gif" alt="" /> <img src="/images/graemlins/hahaha.gif" alt="" />
A na poważnie ktoś zwrócił uwagę, że bezobsługowe korków nie mają. Mój ma, ale takie, które trzeba śrubokrętem wykręcać. I są dobrze zamaskowane.
-
Użytkownik archiwalnynapisał 15 cze 2004, 22:38 ostatnio edytowany przez forman 11 wrz 2016, 22:33
Bezobsługowy to wg polskich norm PN-EN60095-1 - W
rozumieniu tej normy termin "bezobsługowy" oznacza,
że AQ umieszczony w kąpieli wodnej o temp. 40stC i
ładowany przy stałym napięciu 14,4V przez 500
godzin, zmniejsza swoją masę mniej niż 4g/Ah lub
2,7g/min.
Nie bardzo wiem co to oznacza, ale znalazłem to zdanie w
poradniku CENTRY
To jest zwykly bajer reklamowy zgodny z norma i jak piszesz chodzi o to ze budowa niekturych AQ jest taka ze mniej odparowuje i jezeli odparowanie miesci sie w/w normie to kwalifikuje go do bezobslugowego ,ale i tak wymaga on dolewania wody tylko w mniejszym stopniu niz te obslugowe .Podobnie jest z pradem rozruchu sa dwie normy DIN i EN obecnie wiekszosc producentow posluguje sie EN ,ktora ma wieksza wartosc od DIN i tak AO w DIN ma 210 a w EN360 i jezeli ktos niezwruci uwagi na normy (a porownuje AQ to wybierze ten mocniejszy ktory i tak jest taki sam).Ciekawy jest temat gwarancji bo jak piszecie w niektorych AQ te korki sa przykryte naklejka i co jak zerwiemy te naklejke zeby uzupelnic (sprawdzic), -
Użytkownik archiwalnynapisał 16 cze 2004, 06:20 ostatnio edytowany przez Vip42 11 wrz 2016, 22:33
|Bardzo mi się podobają czarne nieprzezroczyste obudowy AQ, w których trzeba wyjmować korki aby sprawdzić poziom elektrolitu <img src="/images/graemlins/wsciekly1.gif" alt="" /> <img src="/images/graemlins/wsciekly1.gif" alt="" /> <img src="/images/graemlins/wsciekly1.gif" alt="" />
-
Użytkownik archiwalnynapisał 16 cze 2004, 06:41 ostatnio edytowany przez DrACoola 11 wrz 2016, 22:33
|Bardzo mi się podobają czarne nieprzezroczyste obudowy
AQ, w których trzeba wyjmować korki aby sprawdzić
poziom elektrolituWłaśnie taki miałem... musiałem go wyjąć całkowicie z auta i sprawdzić poziom metodą "na patyk".
-
Użytkownik archiwalnynapisał 16 cze 2004, 06:48 ostatnio edytowany przez Vip42 11 wrz 2016, 22:33
Właśnie taki miałem... musiałem go wyjąć całkowicie z
auta i sprawdzić poziom metodą "na patyk".Bo trudno im wstawić przezroczyste okienko
-
Użytkownik archiwalnynapisał 16 cze 2004, 06:53 ostatnio edytowany przez DrACoola 11 wrz 2016, 22:33
Bo trudno im wstawić przezroczyste okienko
W sumie lepiej żeby klient pojechał do warsztatu, a najlepiej do ASO. Po co ma sam w swoim za ciężkie pieniądze kupionym samochodzie grzebać?
-
Użytkownik archiwalnynapisał 16 cze 2004, 06:59 ostatnio edytowany przez Vip42 11 wrz 2016, 22:33
W sumie lepiej żeby klient pojechał do warsztatu, a
najlepiej do ASO. Po co ma sam w swoim za ciężkie
pieniądze kupionym samochodzie grzebać?Ale kupowane w sklepie AQ powinny być przezroczyste.
Tyle że jak nie widac ile płynu przez obudowe to nie każdy umie sprawdzić przez odkręcenie korków. Poziom elektrolitu spada, AQ się psuje i klient idzie po drugi - Biznes się kręci -
Użytkownik archiwalnynapisał 16 cze 2004, 07:03 ostatnio edytowany przez kriss_tof 11 wrz 2016, 22:33
Ale kupowane w sklepie AQ powinny być przezroczyste.
Tyle że jak nie widac ile płynu przez obudowe to nie
każdy umie sprawdzić przez odkręcenie korków.
Poziom elektrolitu spada, AQ się psuje i klient
idzie po drugi - Biznes się kręcito jest robione celowo
-
Użytkownik archiwalnynapisał 16 cze 2004, 21:10 ostatnio edytowany przez forman 11 wrz 2016, 22:33
Ale kupowane w sklepie AQ powinny być przezroczyste.
Tyle że jak nie widac ile płynu przez obudowe to nie
każdy umie sprawdzić przez odkręcenie korków.
Poziom elektrolitu spada, AQ się psuje i klient
idzie po drugi - Biznes się kręci
nic niejest wieczne kazdy musi zarobic .