Witam wszystkich posiadaczy Swifta
Serdecznie witam. Dopiero co kupiłem Swifta- po dokładnie takich samych rozterkach, jak Twoje. Długo się zastanawiałem, odbywaliśmy z żoną narady. Wygrał Swift- stosunek ceny do jakości w najprostszej wersji. W Swifcie oprócz pięknego, oszczędnego i dynamicznego silniczka masz za free np. dzieloną tylna kanapę- dla mnie bomba, bo jestem kontrabasistą i muszę jakoś przemieszczać się z instrumentem mierzącym prawie 2 metry. Okazuje się, że w Świstaku nawet bez składania kanapy rzecz jest prosta. To dobrze świadczy o przestrzeni wewnątrz auta. W Pandzie musisz dopłacać za dzielone siedz. 400 zł, w dodatku tylko w wersji Dynamic, co wiąże się z homologacją na 4 osoby (kiepska sprawa).
Tak, jak bardziej doświadczeni koledzy radzą- trzeba rozważyć wszystkie plusy i minusy Pandy oraz "plusy dodatnie i plusy ujemne" Swifta. Trzeba pamiętać, że Swift, choć może przestarzały, jest konstrukcją sprawdzoną. Przejedż się jednym i drugim autem i wybierzto, które Cie zachwyca... Pozdrawiam
Pat