Witam,
szukając przyczyn nieco gorszego odpalania na zimnym silniku (trzeba ok 30 s przytrzymać gaz bo inaczej się dławi) zainteresowałem się tzw. dławikiem. Z oględzin wynika, że jest to banieczka wypełniona gąbką. Dławik przewodzi powietrze przekazując podciśnienie, jednak sprawia, że przepływ jest bardzo powolny. Jaka jest jego rola w układzie? Ma nie dopuścić do zbyt szybkiego i gwałtownego uchylenia przepustnicy rozruchowej przez siłownik I stopnia?
Waikiki
Posty
-
Układ ssania w gaźniku TiCO - dyskusja -
Aku Delkor - koniec służby po 9 latach i 4 miesiącach...Niniejszym wpisem chciałbym oddać hołd mojemu akumulatorowi marki Delkor. Po blisko 9 i pół roku bezawaryjnej i bezobsługowej pracy przeszedł dzisiaj na emeryturę. To niesamowita trwałość. Szkoda, że ciężko jest kupić nowy akumulator tej marki, bo nawet gdyby był 2 razy droższy od konkurencji, nie wahałbym się ani chwili.
<img src="/images/graemlins/winner.gif" alt="" /> <img src="/images/graemlins/uklon.gif" alt="" /> <img src="/images/graemlins/uklon.gif" alt="" /> <img src="/images/graemlins/uklon.gif" alt="" /> DELKOR <img src="/images/graemlins/uklon.gif" alt="" /> <img src="/images/graemlins/uklon.gif" alt="" /> <img src="/images/graemlins/uklon.gif" alt="" /> <img src="/images/graemlins/winner.gif" alt="" /> -
Poduszki skrzyni biegówWitam.Mam prośbe do wymieniających poduszki-czeka mnie wymiana i prosze o podpowiedź jak zabrać
się za te 3 poduszki-z góry dziękuję.Niedawno w warsztacie wymieniali mi poduszke dolną - przy skrzyni biegów. Patrząc na męki mechanika, w życiu bym się sam tego nie podjął. Poduszka za chiny ludowe nie chciała wyjść z tulei. Prasa hydrauliczna nic nie dała, końcówka udarowa do pistoletu na sprężone powietrze też poległa. W końcu Panowie wypalili gumowe wyścielenie starej poduszki palnikiem acetylenowym i brzeszczotem nacięli starą tuleję. Potem udało się ją jakoś oderwać i na koniec wcisnąć nową poduchę. Skasowali mnie na 80 PLN, poduszka kosztowała 30 PLN.
-
Instalacja Gazowa 5l\100No i wreszcie udało mi się dobrać tak instalację, że w trasie przy prędkości 90-100 km/h
mieszczę się bez problemu w 5l gazu.No to żebyś tylko z klubu "5l LPG/100km" nie dołączył za szybko do klubu "powypalanych tłoków"...
Podjedź sobie na analizator spalin i zobacz czy mieszanka nie jest za uboga.
-
Mało brakowało!Coś lub ktoś skasowało mi posta, więc ponownie:
Misiek, a co powiesz na to?
W 2006 roku po konkretnej burzy w Warszawie zastałem na parkingu pod biurem taki oto widok.
Chociaż ciężko uwierzyć skończyło się na kilku ryskach na dachu, które zniknęły po lekkim polerowaniu. Drzewo oparło się o parkan <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" /> -
hamulce poraz kolejny :(Podjedz na sciezke diagnostyczna na sprawdzenie hamulcow. Obstawiam, ze tylne LEWE kolo w ogóle nie hamuje, bo masz zapieczony cylinderek hamulcowy.
-
wymiana pompy paliwaNajlepszym rozwiązaniem problemu pompki paliwa jest .... jej usunięcie. Zamiast pompki
mechanicznej założyłem pompkę elektryczną (nie wiem od jakiego samochodu pochodzi).Jeżdżę
na Lpg, więc nie jest dużo używana. Wygląda to tak:
Potrzebne do tego są:- standardowe podkładki,
- dorobiony kawałek metalu na wzór podkładek.
Aż mi słów brakuje żeby wyrazić podziw. Rewelacyjny pomysł i porządne wykonanie. Jedyne co może niepokoić, to natężenie prądu w przewodzie zasilającym. Pompa ciągnie sporo więcej niż elektrozawór.
-
Wymiana rozrządu dylematJa kupiłem zestaw, dokładnie taki sam i od tego samego sprzedającego i nie narzekam.
Pozdrawiam.<img src="/images/graemlins/shocked.gif" alt="" /> 107 PLN za komplet! Jeśli to nie są jakieś tanie podróbki a pompa wody nie jest z plastiku, to cena jest super-okazyjna.
-
Zmiana uszczelki pod klawiatura (pokrywa silnika).Do tego, co napisano, dodam: najczęściej potrzebny jest solidny klucz imbusowy, gdyż te
najtańsze często potrafią zepsuć łeb śruby. Z powrotem dokręcać z czuciem - pewnie i mocnoW żadnym wypadku nie należy ich mocno dokręcać. Dla szczelności powierzchni styku pokrywa-głowica zdecydowanie większe znaczenie ma stan i ułożenie uszczelki niż siła dociągnięcia śrub.
Najlepszym sposobem od lat praktykowanym jest dokręcanie tych śrub bez stosowania ramienia, czyli jak mam końcówkę imbusową nakładaną na grzechotkę, to łapię grzechotkę za "główkę", a nie za ramię i z ogromnym wyczuciem dokręcam śrubkę. Tak powinno dokręcać się wszystkie śruby o łbie poniżej 10mm. -
problem z piastą kołaWitam wszystkich na forum. Chciałbym się was poradzić w pewnej sprawie. Mianowicie ostatnio
musialem wymienić łożysko w prawym przednim kole. Dodatkowo musialem zakupić piaste bo się
nie nadawała. Po zmontowaniu wszystkiego biore sie za dokrecanie piasty śrubą i co sie
okazuje ładnie się kreci itd. dalej chce mocowac szczeki ale niestety nie wchodza wrecz
blokuja sie o tarcze. o czym mogłem zapomnieć przy zakładaniu piasty może jakiś pierścień
dystansowy ?Może zapiekły się te prowadnice wewnątrz gumowych rurek-harmonijek? Zacisk jest typu pływającego, powinien się przesuwać względem piasty.
-
Słychać tarcie rano!!!Tak, tylko nie wiem czy niedociśnięte łożysko oporowe osiąga tę prędkość.
OK, jeśli Twoja diagnoza jest słuszna, to tarcie powinno ustępować już po lekkim wcisnięciu sprzęgła (dociążamy łożysko, zanikają luzy), jeśli z kolei moja teoria jest prawdziwa, to tarcie zaniknie dopiero po pełnym wyłączeniu sprzęgła, gdy wałki w skrzyni biegów przestaną się obracać. Sprawdzę to przy najbliższej okazji. Pozdrawiam.
-
Słychać tarcie rano!!!Wlej do skrzyni mobila atf do automatycznych skrzyń .Nic nie powinno szumieć
Mam praktycznie od nowości Castrola SMX, który złym olejem nie jest. Poza tym mi to szumienie w ogóle nie przeszkadza, bo jak sie jedzie na biegu to go nie słychać, poza tym zanika po minucie pracy silnika.
-
Słychać tarcie rano!!!To nie do końca taka bzdura! Gdy łożysko oporowe jest wyrobione, pojawiają się luzy, które
znikają po dociśnięciu. Stąd też dżwięk tarcia znika po naciśnięciu sprzęgła.Przy predkosci obrotowej ok. 1000 obr/min to nie bedziesz mial tarcia tylko stały pisk / wizg. Poza tym gdzie niby te luzy... u mnie szumi praktycznie od nowości, a zapewniam Cię, że ani łożysk skrzyni, ani łożyska oporowego nie mam zużytego. Po prostu taki urok tych łożysk na wałkach skrzyni.
-
Słychać tarcie rano!!!Cze
Łożysko oporowe sprzęgła, się zużywa. Jest to częsta przypadłość tico, nie trzeba się tym
przejmować. U mnie szura już ładnych parę lat. Można z tym jeździć bez obaw. Przy wymianie
jest strasznie dużo roboty, więc robi się to przy wymianie sprzęgła, komplet to sprzęgło,
docisk i łożysko.Sorry, ale to co piszesz to bzdura. Jak może być winne łożysko oporowe sprzęgła, skoro zaczyna ono pracować w momencie wciśnięcia pedału sprzęgła, czyli wtedy kiedy szum się wycisza ?!
A szumią sobie łożyska w skrzyni biegów. Gdy olej i łożyska się trochę rozgrzeją, to szum zanika. Nie jest to absolutnie szkodliwe, u mnie też tak jest i się nie martwię. Jeśli to Ci bardzo przeszkadza, to możesz spróbować zastosować inny olej przekładniowy, ale nie wiem czy jest sens.
-
Bialy dym z rury na ssaniuWitam
Po wymianie silniczka nastapil kolejny problem. Otoz po odpaleniu autka na zimnym silniku z rury
wydobywa sie bialy dym(po nagrzaniu jest wszystko ok), spytany mechanik powiedzial ze to
uszczelka pod glowica. Tylko to dymienie nie wystepuje zawsze. Wiem ze to glupio zabrzmi,
ale spaliny i tak maja dziwny zapach (tak jakby nieczystego paliwa). Dodam ze z moich
obserwacji wynika, ze ubywa plynu chlodzacego ze zbiorniczka wyrownawczego.Może to być uszczelka pod głowicą, ale np. może być też tak, że płynu ubywa, bo się układ chłodzenia odpowietrza, a dym z rury to po prostu para wodna, która skropliła się w wydechu przez noc. Po pierwsze zobacz na korku wlewu oleju, czy nie robi się "majonez", po drugie złap prawą ręką górny przewód chłodnicy, lewą poruszaj dźwignią przepustnicy, jeśli przy dodaniu gazu przewód chłodnicy pęcznieje, to jest trzaśnięta uszczelka pod głowicą.
-
Zabezpieczeni drzwi i zamków przed włamaniemNo oki ale przynajmniej bym miał czyste sumieni że coś zrobiłem. A pozatym radyjka nie zawsze
wezmę ze sobą a i nie wszyscy chcą mieć "safari" zamiast pionnerka. Otworzyć to pewnie i
BMW zrobią ale chyba lepiej zabezpieczyc bo po co wogóle montować alarm.Kolego, co ma tu sumienie do rzeczy. Sprawa jest prosta, jeśli jakiś patałach postanowi przeszukać Twoje auto to są dwa scenariusze:
1. Nie zmieniasz nic przy zamkach, złodziej otwiera Twoje auto "tradycyjnym" sposobem. W zależności od tego czy trzymasz radio pod siedzeniem czy panel w schowku <img src="/images/graemlins/smirk.gif" alt="" /> coś Ci pewnie ginie. Jak nic nie masz w samochodzie (zalecane i praktykowane) strat brak.
2. Masz zamki zakryte blachą, złodziej chwile podłubie pod uszczelka, potem wybija szybę lub wygina/wyłamuje blachę wokół bebenka zamka. Ponownie, w zależności od tego czy trzymasz radio pod siedzeniem czy panel w schowku <img src="/images/graemlins/smirk.gif" alt="" /> coś Ci pewnie ginie. Jeśli nie to i tak jesteś w plecy szybę albo drzwi, bo takie uszkodzenia się cholernie trudno naprawia.Nie łudź się, że takie wzmocnione zamki kogokolwiek odstraszą lub zniechęcą. Jak ktoś uzna, że ma po co się włmywać to i tak się włamie, tylko więcej szkód narobi.
-
Zabezpieczeni drzwi i zamków przed włamaniemWitam.
"Może ktoś z Was już się bawił w zamocowanie dodatkowej blaszki by oslaniała od góry zapadkę
zamka, aby utrudnić włamanie do auta? Byłaby to dobra rada dla wszystkich by sobie to
zrobili z zamkami".
Proszę o pisanie wszelkich pomysłów, bo sam myślę nad tym jak to zrobić, bo troszkę tam ciano
ale z uporem można coś by wymyśleć. Dziękuję Koledze Leo za wyrozumienie i zaczerpnięty
zwięzły tekst pytania.
Pozdrawiam wszystkich użytkowników tikacza.Jest to do zrobienia, tylko po co, że tak przewrotnie spytam. Jak ktoś będzie chciał zajrzeć co masz w aucie, to zamiast kulturalnie wsadzić listewkę pod uszczelke szyby przekręci ci zamek w drzwiach łamakiem. Po prostu nic cennego nie trzymaj w samochodzie i tyle.
-
Termostat ?No to pozwolę sobie na mały epilog do tematu nagrzewania auta.
Przed momentem zakończyłem wymianę chłodnicy. Kupiłem na allegro o taką:
Kosztowała 110 PLN i jest to model już wypróbowany przez niektórych forumowiczów.
Jedyne ulepszenia jakie w niej zastosowałem to podziękowanie gustownemu łańcuszkowi przy korku oraz podklejenie ramki wentylatora gąbką uszczelniającą.Z kolei stara, blisko 9-letnia chłodnica wygląda tak:
Widać spore ubytki w lamelkach, poza tym jest lekko podkorodowana i utleniona, przez co na pewno gorzej przewodziła ciepło. Natomiast jest nadal szczelna i nie cieknie.Tak więc w skrócie spuściłem wodę destylowaną z układu, wymontowałem starą chłodnicę, odłączyłem od niej wentylator i przełożyłem na nową chłodnicę, zamontowałem nową chłodnicę, poskładałem rury do kupy, nalałem mieszaniny Dynagelu i wody destylowanej i tyle.
Rezultat jest taki, że w czasie jazdy temperatura jest bardzo stabilna. Podczas jazdy z predkoscia do 50km/h wskazowka opiera sie o początek "falki" na piktogramie we wskaźniku. Podczas jazdy na IV i V biegu wskazówka jest w połowie drogi między początkiem skali a położeniem pionowym. Jazda z prędkością 20 km/h na II nie powoduje załączania wentylatora, wskazówka ani drgnie. Wentylator załączył się po ok. 3 minutowym postoju z włączonym silnikiem.
W moim odczuciu wymiana chłodnicy, płynu, płukanie układu oraz kontrola termostatu (prawidłowe ułożenie w gnieździe - zaworek odpowietrzający do góry) załatwiły problem przyspieszonego nagrzewania silnika.
TAGI: wymiana chłodnicy, przegrzewanie, chłodnica, układ chłodzenia, płukanie, płyn chłodzący, temperatura silnika
-
Termostat ?No to tak... jestem świeżo po dłubanku w Tico, jeszcze mi łapska Borygo zalatują <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" />
Zabrałem się za wymianę płynu chłodzącego, a skończyło się na gruntownej inspekcji układu chłodzenia.Rozgrzałem silnik, wyjąłem akumulator, odkręciłem podstawkę aku, spuściłem płyn, wymontowałem chłodnicę, odkręciłem wentylator, przepłukałem chłodnicę wodą z węża ogrodowego (wewnątrz i na zewnątrz). Chłodnica wygląda marnie (postaram się wrzucić zdjęcia), lamelki się sypią jak próchno, także zamierzam ją wymienić. Podejrzewam, że to właśnie przez tak kiepski stan chłodnicy wentylator się ostatnio częściej załącza. W środku nie ma żadnych osadów ani kamienia, jest zupełnie szczelna, ale ze względu na wysypujące się użebrowanie nie widzę szans na naszą dalszą współpracę.
Następnie wyjąłem termostat, przepłukałem silnym strumieniem wody wnętrze bloku silnika, umyłem wszystkie przewody, wymyłem zbiornik wyrównawczy. Komora termostatu jest jak nowa, w bloku nie ma żadnych osadów ani korozji, jestem bardzo podbudowany widokiem wnętrza kanałów wodnych w silniku.
Ponieważ w tym tygodniu chłodnicę wymienię na nową, to postanowiłem nie zalewać kupionego płynu chłodzącego (koncentrat Dynagel) - szkoda kasy, jak i tak go zaraz będę spuszczać. Także wszystko zmontowałem do kupy i wypełniłem układ czystą wodą destylowaną. Tak, wiem, że nie ma dodatków antykorozyjnych, ale kilka dni wytrzyma, niektóre auta całe swoje życie przejeżdżają na samej wodzie.
Podczas krótkich testów podłubaniowych zauważyłem, że temperatura silnika jest znacznie stabilniejsza niż poprzednio, wentylator załączył się po znacznie dłuższym postoju niż zazwyczaj. Czyżby to prawda, że woda zdrowia doda? A może to dlatego, że dzisiaj nie było takich strasznych upałów. Coś czuję, że po wymianie chłodnicy wszystko będzie wzorowo.
Jaką chłodnicę możecie polecić, a jakiej absolutnie nie kupować?
-
Termostat ?U mnie sprawa wygląda tak: stojąc w korku wskazówka dochodzi do znaczka po czym opada o połowę(
pomiędzy znaczek, a punkt zero na wskaźniku), i tak się powtarza, póki nie ruszę.No to u mnie jest też podobnie.
Przyokazji telepie mi trochę autem ale to zapewne któraś z poduszek jest wywalona, nie miałem
jeszcze czasu zajrzeć.A ja właśnie jestem świeżo po wymianie poduszki, tej pod skrzynią biegów. Zauważyłem, że przu uruchamianiu i gaszeniu silnika mniej nim telepie, tak samo teraz wogóle nie szarpie przy dodawaniu i odejmowaniu gazu.