Podnośnik do kół.


  • Użytkownik archiwalny

    Witam,
    czy któryś z Forumowiczów orientuje się jakie jest max obciążenie oryginalnego podnośnika do kół? Po przygodzie z tico pozostał mi i zastanawiam się czy można go wykorzystać do nieco większego auta (ok. 1 t).

    pozdrawiam


  • Admin

    Nie mamy takiej informacji.
    Myślę, że do lekkiego, małego autka się nada - właśnie tak do 1 t, bo z większą masą raczej bym nie próbował.


  • Użytkownik archiwalny

    Podnośnik jest bardzo dobry i spokojne wytrzymuje podnoszenie o połowę cięższego auta jak seat ibiza. Fajny i mocny taki jak te sklepowe trapezowe.


  • Użytkownik archiwalny

    Powiem że do 1,5t obsłuży
    Dwie tony jednak nie dźwignie


  • Użytkownik archiwalny

    O.K,
    dzięki za szybkie podpowiedzi, moje tico po 19-stu latach "służby" przechodzi w stan spoczynku, muszę powiedzieć, że nigdy mnie nie zawiodło. No cóż, kiedy je kupowałem byłem 30-latkiem, dziś już wolę jeździć czymś trochę wygodniejszym (honda jazz). Ale wtedy kupując tego małego koreańczyka, znajomi trochę się pukali w głowę, jak się okazało bezpdstawnie. Tico ma przegląd do konca sierpnia i zastawnawiam się co dalej z nim zrobić, złom, albo na części (oryginalny przebieg 96 tys, km). Ze względu na bezpieczeństwo bierne tego autka, raczej nie nie chciałbym, by "dojeżdżał" go ktoś z rodziny lub znajomych...(teściowa nie ma prawa jazdy ). Czyli jak rozumiem, mogę spokojnie w razie potrzeby jazza na nim podnosić.

    pozdrawiam



  • O.K,
    dzięki za szybkie
    podpowiedzi, moje tico po 19-stu latach "służby" przechodzi w stan spoczynku, muszę
    powiedzieć, że nigdy mnie nie zawiodło. No cóż, kiedy je kupowałem byłem 30-latkiem,
    dziś już wolę jeździć czymś trochę wygodniejszym (honda jazz). Ale wtedy kupując
    tego małego koreańczyka, znajomi trochę się pukali w głowę, jak się okazało
    bezpdstawnie. Tico ma przegląd do konca sierpnia i zastawnawiam się co dalej z nim
    zrobić, złom, albo na części (oryginalny przebieg 96 tys, km). Ze względu na
    bezpieczeństwo bierne tego autka, raczej nie nie chciałbym, by "dojeżdżał" go ktoś z
    rodziny lub znajomych...(teściowa nie ma prawa jazdy ). Czyli jak rozumiem, mogę
    spokojnie w razie potrzeby jazza na nim podnosić.
    pozdrawiam

    Jeśli nie jest jeszcze w złym stanie, warto go odsprzedać, niech służy dzielnie komuś innemu Nie miałbym serca oddawać samochodu w dobrym stanie do kasacji tylko dlatego, że jest stare


  • Użytkownik archiwalny

    Wystaw sobie ogłoszenie na tablicy.pl i spokojnie znajdzie się klient za 2-3 razy tyle co dają na złomie. Jest teraz sporo chętnych na tanie wozidła. U mnie sam sprzedałem tikacza to kupił młody chłopak za 750zł. Co ciekawe po ponad tygodniu przyszło pismo o szkodzie zyli szybko zrobił stłuczkę lub rozbił mojego byłego bolida.
    A i drugi gościu chciał jechać 90km pociągiem jeśli bym go nie sprzedał to on kupi.


  • Użytkownik archiwalny

    Witam
    Podobnie jak koledzy- jak jest sprawny to sprzedaj.
    Ja pół roku temu kupiłem Tico- wq.... mnie do białości znane Ci pewnie kuleje śląskie, a dojazd tico na gazie kosztuje +- tyle co bilet miesieczny...

    A gdybyś jednak złomował i Twoje auto to zielony metalik- daj znać, podmienimy drzwi, bo moje już ruda obgryzła


  • Użytkownik archiwalny

    Jeśli komprecha na silniku jest po tym przebiegu ok to ja chętnie przygarnąłbym serduszko
    Moje po 261kkm już nie domaga


  • Użytkownik archiwalny

    moje tico po 19-stu latach "służby" przechodzi w stan spoczynku, muszę
    powiedzieć, że nigdy mnie nie zawiodło.

    Miałem podobną sytuację. Tico okazało się niezawodne.

    Tico ma przegląd do konca sierpnia i zastawnawiam się co dalej z nim
    zrobić, złom, albo na części (oryginalny przebieg 96 tys, km).

    Możesz sprzedać lub zezłomować. Ja wybrałem złomowanie, bo miałem pękniętą szybę
    przednią i pewnie bujałbym się ze sprzedażą a OC trzeba by było zapłacić, choćby
    za kwartał. Druga sprawa, że na sprzedawanie trzeba mieć czas i cierpliwość.

    Czyli jak rozumiem, mogę
    spokojnie w razie potrzeby jazza na nim podnosić.

    Tu bym jednak sugerował ostrożność. Używałem podnośnika od Tico, i chyba trafiłem na felerny model,
    bo mi się rozsypał gwint (smarować nie zapomniałem).
    Byłem więc zmuszony kupić inny - wybrałem hydrauliczny 2T + 2 kobyłki i chwalę do dziś.


  • Użytkownik archiwalny

    Dzięki Kolegom za wypowiedzi,

    tak jak mówiłem, przegląd techniczny i OC jest do końca sierpnia i myślę, że wtedy ostatecznie zadecyduję co dalej, Napewno dam znać na tym forum, choćby tylko ze względu na silnik, który może jeszcze komuś posłużyć.

    pozdrawiam


Log in to reply