prace konserwacyjne przy Śnieżynce kol. Maku25



  • Ponieważ wątek ciekawy, a sprawa rozwojowa... warto obserwować walkę Maku25 w osobnym wątku. Maku - trzymam kciuki! Leo

    Witka
    a ja sobie w końcu odświeżam swą śnieżynkę na wiosnę...
    na pierwszy ogień poszły wszystkie drzwi ( ruda atakuje powoli już spody ), fotki dopiero zarzucę w międzyczasie..
    teraz, ogólne z reszty prac:

    dalsze fotorelacje postaram sie wrzucić już jutro.. oczywiście po zdjęciu przedniego zderzaka kolejna niespodzianka..ale to wkrótce..


  • Admin

    Belka - cud malina... Szczena mi opadła.


  • Użytkownik archiwalny

    Belka - cud
    malina... Szczena mi opadła.

    Żywy dowód na to, że Polak potrafi Jak widzę takie rzeczy zastanawia mnie co kieruje takimi ludźmi, czy nie zdają sobie sprawy jak to się może zachować przy wypadku czy po prostu sa na tyle głupi i nieodpowiedzialni, że robią to z premedytacją..



  • Żywy dowód na to,
    że Polak potrafi Jak widzę takie rzeczy zastanawia mnie co kieruje
    takimi ludźmi, czy nie zdają sobie sprawy jak to się może zachować przy wypadku czy
    po prostu sa na tyle głupi i nieodpowiedzialni, że robią to z premedytacją..

    Leżał słupek na podwórku to wziął co miał pod ręką Na lekkie cofanie wystarczy



  • Belka - cud malina... szok Szczena mi opadła. szczena

    Żywy dowód na to, że Polak potrafi czerwona Jak widzę takie rzeczy zastanawia mnie co kieruje takimi ludźmi, czy nie zdają sobie sprawy jak to się może zachować przy wypadku czy po prostu sa na tyle głupi i nieodpowiedzialni, że robią to z premedytacją..

    Leżał słupek na podwórku to wziął co miał pod ręką hehe Na lekkie cofanie wystarczy szczerbaty

    sam byłem w szoku gdy to obejrzałem..

    aż mi się tył autka dźwignął gdy ją zdjąłem..

    jeszcze bym przebolał gdyby chociaż była jakimś podkładem zabezpieczona.. a tu goła stal ( właściwie już rdza!! ), na dodatek mnóstwo pianki i drewniane ( właściwie już zgniłe i spróchniałe!! ) kliny!!, a ja się dziwiłem dlaczego zawsze kabelki ze wstecznego i przeciwmgłowego wciąż wilgotne i z nich kapało

    aż strach pomyśleć gdyby ktoś mi w "tyłek" przysolił .. NO COMMENT!!

    Powróciwszy do tematu.. tak jak sobie potem pomyślałem i pod kolejnym zderzakiem czekała mnie miła nioespodzianka.. wozik musiał już kiedyś zaliczyć mały "dzwonek"

    .. postaram się jeszcze dziś zarzucić kolejne "fotostory" z prac "konserwacyjnych"..


  • Użytkownik archiwalny

    Witam jakie środki kolega używa do walki z rudą? U mnie klasyka na drzwiach już na wylot miejscami przeżarte czekam na pogodę mam troch sprzętu ale nie wiem jakie środki kupić co jest warte swojej ceny bo w mojej okolicy w sklepach to ślepemu telewizor z HD potrafia wcisnać i poeiedzą że jest ok ; (


  • Użytkownik archiwalny

    Najtanszym kosztem to lakier w spreju plus lakier bezbarwny akrylowy. Na rdzę mozna dać preparat typu cortanin ale u mnie nic nie dawał. Na wyczyszczoną blachę daje się podkład minię a na to lakier właściwy a potem bezbarwny. ja tak co roku powtarzałem i rdza nie buszowała już mocno.


  • Użytkownik archiwalny

    Ja to widziałem tak :
    1 wyczyścic ile można szczotka drucianą na wiertarce
    2 cortanin
    3 szpachla z włóknem szklanym
    4 szpachla wykończeniowa
    i co dalej jakąś minie na to wszystko ??



  • Ponieważ wątek ciekawy, a sprawa rozwojowa... zlosniki warto obserwować walkę Maku25 w osobnym wątku. Maku - trzymam kciuki! zlosniki Leo

    Dzięki śliczne za przerzutke

    A co się tyczy walki z rudą..
    No cóż, przede wszystkim, całkowicie ją usuwam ile się da.Druciakiem, szlifierką, papierami ściernymi itp. Przy pracy ze szlifierką, staram się nie przegrzać blachy i tyle, resztę trudnych miejsc dojeżdżam papierem ściernym
    Jedynie przy drzwiach od kierowcy miałem najwięcej pracy, poprzedni właściciel całkowicie zaślepił cały spodni, wewnętrzny rant drzwi silikonem dekarskim ( CAŁKOWICIE!! zaślepił otwory odpływowe! ), zamalował no i rudzia zaczęła swe podboje. W tych też drzwiach całkowicie rozwarstwiło mi się łączenie blach w tym miejscu. Myślałem nad złączeniem tego żywicą i matą, ale skończyło się jednak na pospawaniu Jedynie większe nierówności pouzupełniałem żywicą wraz z matą z włókna szklanego a na pozostałe nierówności poszła szpachlówka. Po usunięciu rdzy, odtłuszczeniu blachy rozpuszczalnikiem ( jakiś z auto-fix`a )psikałem miejsca do obróbki pod żywicę lub szpachlówkę podkładem akrylowym w sprayu ( 20 parę złociszy, w Castoramie kupowany ), na to po wyschnięciu szpachla itp,ostateczne szlify, znowu podkład, zmatowienie papierem wodnym min 800, na to baza akrylowa w kolorze nadwozia, potem lakier...Przyznam że wszystko "lakieruję" sprayami, co mogę to zdziałam
    Żałuję tylko że akurat tych drzwi nie fotografowałem przed i w trakcie obróbki, a prawie są gotowe, ale pozostałe mają parę poprawek, więc wkrótce zapodam fotki w trakcie prac
    Poza tym jest parę miejsc punktowych do pomalowania na autku, odnowa progów, myślę nad pomalowaniem pod kolor listw bocznych no i lusterek i klamek, ale jak wyjdzie.. zobaczymy..

    Dodam jeszcze że drzwi, te od kierowcy najbardziej też ucierpiały po najechaniu mojej śnieżynki przez TIRa, ale troche klepania, szpachli i wyglądają prawie jak nowe
    Musiałbym poszukać jeszcze zdjęć jak autko wyglądało po tamtym małym wypadku, to pokażę.

    cdn..



  • TO JUŻ PRZESADA!!!!!!!!!!!!!!!!!

    MAKU25 chłopaku dolnej belki zderzaka się nie prostuje,jest to jednorazowy element.
    Nie prostuje się go tylko wymienia na nowy.
    Ta belka pochłania siłę uderzenia i teoretycznie służy do tego aby ratować Ciebie.

    Nie masz kasy,można ją naprostować aby zderzak ładnie pokrywał się z gabarytem,ale trzeba mieć na uwadze że trzeba wstawić ten element nowy.!!


  • Użytkownik archiwalny

    Ta belka ma uratować życie To czy ona będzie nowa czy wyprostowana to niewielka różnica. Jest taka cienka, że u mnie wgnieciona była od uderzenia w psa.A cofnęła się lekko wginając mocowania od puknięcia w ścianę w garażu przy niewielkiej prędkości Więc widać jaka jest mocna i po co wydawać kaskę na nową i tak ona guzik daje.



  • napisałem,jakie przeznaczenie jest tej belki...subiektywną opinie ma każdy,ja osobiście wiem co się dzieje przy uderzeniu w przeszkodę stojącą przy 30km/h z tą belką i bez niej...
    jak zminimalizuje wgniecenie o 1 centymetr to dla mnie i tak będzie warta kupienia nowej...

    A po drugie ona po to jest aby się zgięła bo to ona ma przejąć część uderzenia i dlatego jest tak żebrowana przy uchwytach...
    Z reszta co cie będę przekonywał,z doświadczenia mogę Ci powiedzieć że nie jedną belkę zdejmowałem i ta w tico nie jest w cale cienka,nie dalej jak tydzień temu klepałem cały przód u astry i tam jest np. jeszcze cieńsza



  • Ta belka ma
    uratować życie To czy ona będzie nowa czy wyprostowana to niewielka różnica.
    Jest taka cienka, że u mnie wgnieciona była od uderzenia w psa.A cofnęła się lekko
    wginając mocowania od puknięcia w ścianę w garażu przy niewielkiej prędkości Więc
    widać jaka jest mocna i po co wydawać kaskę na nową i tak ona guzik daje.

    Zawsze można zastosować profil 20x20 mm ze ścianką 4-5 mm


  • Admin

    Zawsze można
    zastosować profil 20x20 mm ze ścianką 4-5 mm

    ... jak to "coś" z tyłu...



  • No, tu się zgadzam diametralnie z Waszymi wypowiedziami
    Będzie wymieniona na nową, już zakupiłem i czekam na dostawę
    Próbowałem ja naprostować, ale.. po pierwsze,może się wydawać cieńsza ale to tylko pozory, dodatkowo wzmocniona od wewnętrznej strony profilem z blachy. Ciężko w ogóle się poddawała, więc nie ma sensu.
    Po drugie, mocowania tej belki są już całe pogięte i niekompletne. Za dużo z tym zachodu a powinna też spełniać swe zadanie.Prace renowacyjne trwają nadal ( w miarę wolnego czasu, ile mogę, tyle zdziałam.. ), także wkrótce się znów odezwę.
    Dzięki za wypowiedzi


  • Admin

    Działaj, działaj! I pisz w tym wątku, jak się sytuacja rozwija.



  • Działaj, działaj! I pisz w tym wątku, jak się sytuacja rozwija. <

    Działam cały czas właściwie to prawie codziennie po pracy, w miarę możliwości
    Cierpliwości, wkrótce dopiszę kolejne niespodzianki, które odkryłem... i już zreperowałem nie obyło się znów bez spawania oczywiście.. Teraz dłuuuuugi weekend, więc i więcej czasu
    Do zobaczenia wkrótce

    oj dłuugo mie nie było, niestety brak czasu i za dużo innych zajęć, ale Śnieżynka już prawie gotowa..
    Oczywiście dokładniejsza relacja z całej pracy oraz inne fotki już wkrótce Dziś oraz jutro autko już będzie składane, najpóźniej w piątek wyjazd



  • ...i witam po dłuuugiej przerwie
    ..a więc..autko już od przeszło miesiąca śmiga po Naszych pięknych drogach..
    ..wprawdzie jeszcze troszkę pracki przy autku będzie, ale poruszać się nim aż miło..
    Po kolei:
    Postanowiłem sobie co nieco odświeżyć swoją śnieżynkę po zimie, więc nie obeszło się bez "małych" poprawek blacharsko-lakierniczych znalazło się i parę niespodzianek ( patrz posty wyżej )ale już wszystko ( no prawie ) naprawione..
    Podłoga jak się okazało, była w nieciekawym stanie..zastanawiałem się zawsze dlaczego dziwnie "pachnie" stęchlizna..po zdjęciu całej wykładziny ukazał się taki oto piękny widok.. :



  • ..w ruch po całym wyczyszczeniu poszła oczywiście spawarka.. niestety nie miałem wtedy możliwości zobrazowania wszystkiego na fociach, ale zachowało się parę po w/w zabiegach..

    ..także zostało mi jeszcze pomalowanie na nowo całej maski, spody dwóch prawych drzwi ( jest tylko podkład.. no i prace ogólne, czyli zawieszenie ( szykuje się wymiana ), UPG, czujnik termiczny wentylatora, dziś jak na złość coś się stało z hamulcami ( ubytek płynu w drodze powrotnej z Sosnowca.. ) a tak p[oza tym autko jak narazie sprawuje się wręcz bez zarzutu
    Oczywiście czekam z wszelakimi pytankami oraz uwagami Pozdrawiam wszystkich!
    ps. jeszcze zarzucę parę fotek nowym temacie o naszych maszynkach.. [>> TU



  • Gratulacje Kawał dobrej roboty Te wszystkie gazety przeczytałeś przed usunięciem?


Log in to reply