Osłona zimowa w Tico.



  • Macie u siebie coś takiego http://allegro.pl/oslona-oslona-zimowa-daewoo-tico-heko-ro1-i1805038655.html

    Jak się sprawuje? Nie ma problemu z montażem. Czy ktoś to zgubił w czasie jazdy.


  • Użytkownik archiwalny

    Mam taką samą już dwie zimy przejechało i dobrze się trzyma. Przy zakładaniu trzeba uważać żeby zaczepów nie pourywać.


  • Użytkownik archiwalny

    Mam taką samą już
    dwie zimy przejechało i dobrze się trzyma. Przy zakładaniu trzeba uważać żeby
    zaczepów nie pourywać.

    a ja już 3 lata mam tekturkę wkładaną na chłodnice i tez świetnie działa:P



  • Nie ma problemu z montażem. Czy ktoś to zgubił w czasie jazdy.

    Mam w Matizie podobną - tzn. zeszłej zimy nie zdążyłem zamontować, ale 2 lata temu miałem zamontowaną. Montuje się pewnie identycznie, jak w Matizie - tzn. na wcisk - przy czym przy dużych mrozach można wyłamać zaczepy (ale od czego są popularne opaski zaciskowe ). Ja dostałem taką za darmo - z wyłamanym jednym zaczepem - niemniej jednak na pozostałych trzyma się tak stabilnie, że nie kombinowałem nic.

    Oczywiście w samochodzie ze sprawnym termostatem taka osłona nie daje praktycznie nic - auto na pewno nie będzie się szybciej nagrzewało (jeżeli tak to może o kilkadziesiąt sekund). Jedyna różnica - znacznie wolniej stygnie - nawet po kilkunastu (bliżej kilkudziesięciu nawet) minutach silnik jest ciepły, podczas gdy bez takiej osłony komora silnikowa jest wychładzana znacznie szybciej.



  • Mam taką samą już
    dwie zimy przejechało i dobrze się trzyma. Przy zakładaniu trzeba uważać żeby
    zaczepów nie pourywać.

    Z tymi zaczepami rzeczywiście jest problem, bo lubią się łamać. Trzeba uważać. Ja u siebie mam dorobioną blachę z nierdzewki.


  • Użytkownik archiwalny

    Moim zdaniem szkoda dawać tyle kaski za tą osłonę. Po prostu ta pleksja co robią owiewki jest bardzo krucha i łatwo pęka a do tego rysuje się od byle czego. Sam mam niedaleko ten zakład Heko i akurat tego bym nie kupił. Jedynie co się przydaje to owiewki na drzwi.
    A za osłonę może posłużyć zwykły kawałek tektury zasłaniający 1/3 chłodnicy.Proste i skuteczne na duzym mrozie.



  • tektura rzondzi! właściwie rzondziła.
    teraz mam blachę.



  • Na tekturę trzeba uważać, bo pod wpływem wilgoci ze śniegu, błota itp. potrafi się rozwarstwić, a jej szczątki skutecznie zapchać żeberka w chłodnicy



  • tektura rzondzi!
    właściwie rzondziła.

    O co chodzi z tym "rzondzeniem" mi to przeglądarka na czerwono podkreśla, choć i bez podkreślenia razi w oczy

    teraz mam blachę.

    Też mam, odpowiednio dopasowaną, szybko można ją zamontować i zdemontować



  • tektura rzondzi!
    właściwie rzondziła.
    teraz mam blachę.

    Komuś słownik by się przydał

    Na tekturę trzeba
    uważać, bo pod wpływem wilgoci ze śniegu, błota itp. potrafi się rozwarstwić, a jej
    szczątki skutecznie zapchać żeberka w chłodnicy

    Dokładnie jest jak piszesz. Już nie będę pisał o rudej która potrafi z tej tektury się urodzić i narobić szkód.

    Ja akurat kupię to cudo.


  • Użytkownik archiwalny

    Ja z kolei nie wkładam nic na zimę i nie mam problemów z zagrzaniem się silnika czy nagrzaniem w kabinie. Moim zdaniem osłona jest niepotrzebna


Log in to reply