Czym walczyć z rdzą w Tico?


  • Użytkownik archiwalny

    Witajcie,

    niestety w tym roku już konieczna jest ponowna walka z rudą. Ticuś wygląda tragicznie, wszędzie pełno pęcherzy a progi to już sitko...

    Ale pytanie moje tyczy tego - co nakładać na ogniska rdzy - po zdrapaniu wierzchniej warstwy (wiadomo, że w Tico nie ma ocynku) dochodzimy do zdrowej blachy (albo i nie :/). Często muszę przestać drapać aby nie wywalić dziury na wylot.

    Aby w miarę powstrzymać dalszą korozję, co można odrazu na to dać - wystarczy jakaś farba np. Hammerite, czy też potrzeba jakieś preparaty specjalistyczne?

    Chciałbym coś zacząć robić - ale narazie te rzeczy, których nie musze kleić i łatać, jedynie zabezpieczyć a później farbą pomalować. Doradźcie coś proszę, bo z pewnością w tej materii sporo osób ma już doświadczenie.



  • Witajcie,
    niestety w tym roku
    już konieczna jest ponowna walka z rudą. Ticuś wygląda tragicznie, wszędzie pełno
    pęcherzy a progi to już sitko...
    Ale pytanie moje
    tyczy tego - co nakładać na ogniska rdzy - po zdrapaniu wierzchniej warstwy
    (wiadomo, że w Tico nie ma ocynku) dochodzimy do zdrowej blachy (albo i nie :/).
    Często muszę przestać drapać aby nie wywalić dziury na wylot.
    Aby w miarę
    powstrzymać dalszą korozję, co można odrazu na to dać - wystarczy jakaś farba np.
    Hammerite, czy też potrzeba jakieś preparaty specjalistyczne?
    Chciałbym coś
    zacząć robić - ale narazie te rzeczy, których nie musze kleić i łatać, jedynie
    zabezpieczyć a później farbą pomalować. Doradźcie coś proszę, bo z pewnością w tej
    materii sporo osób ma już doświadczenie.

    Ja bede sie znowu bral za swoje progi. 2 lata temu je pomalowalem sama konserwacja - barankiem i zaluje. Moglem wczesniej pomalowac jakas farba, najlepiej 2 warstwy walnac. Po roku od nalozenia baranka ruda juz mocno atakowala.

    Dziury w progach latalem matami z zywica, a na wykonczenie szpachla.


  • Użytkownik archiwalny

    Niektórzy radzą żeby po oczyszczeniu walnąć cortanin f, jest to dość tani środek, no a potem pomalować dokładnie antykorozją i powinno pomóc.



  • Niektórzy radzą
    żeby po oczyszczeniu walnąć cortanin f, jest to dość tani środek, no a potem
    pomalować dokładnie antykorozją i powinno pomóc.

    Na korozje od wewnatrz profilu i tak nie ma bata Predzej czy pozniej i tak wylezie

    Bezposrednio na rdze (ale po wyczyszczeniu) uzywalem kiedys srodka sonax, nakladanego pedzelkiem. Na to szedl podklad, baza i lakier. Jest to solidny srodek.


  • Użytkownik archiwalny

    W październiku przeprowadziłem podobny zabieg, tyle, że pod baranka dałem podkład, dwie cienkie warstwy i niestety powoli zaczyna wychodzić rdza co oznacza, że to tylko walka z czasem a nie rdzą . Obecnie jak wyjdzie spod baranka rdza jadę to szczotką drucianą, daje podkład, baranek i do przodu

    Chyba nic więcej się nie opłaca dokładać, przy 14 letnim autku w moim przypadku to chyba już powoli trzeba się do rdzy przyzwyczajać...chociaż tragedii jeszcze nie ma


  • Użytkownik archiwalny

    Kiedys tutaj albo na starym Zlosniku bylo fajnie opisane i sfotografowane przez kilku uzytkownikow jak sobie radzili. Nie moge niestety tego namierzyc.
    Ja tez sie chyba pobawie z rdza, choc szkoda ze tak pozno.
    Dzisiaj przejechalem szlifierka i probowalem zobaczyc czy wyjda dziury i niestety wylatuja, a nie wszedzie sie ich spodziwalem.
    Mam zamiar tak zrobic:
    Sciagnac drzwi, oczyscic ile wlezie, potem mata+zywica, podklad, szpachla, podklad i baranek. tak mi znajomy radzil chodz dodal ze to robota glupiego jak On to nazwal bo ruda i tak wyjdzie Nie mam spawarki mig i nie czuje sie tez na silach ale mozna tez nowa blache probowac powstawiac. Jezeli juz jedziemy z tym tematem to sie jeszcze dopytam. Jaki podklad? Bo na allegro widze jakies na rdze i akrylowe, a chce podklad dac przed szpachla, to jaki?
    Poza tym tak jak ktos wczesniej napisal, jak auto ma 14 lat jak chocby moje, to nic w sumie wielkiego zdzialac sie nie da, bo super profesjonalna naprawa by kilkakrotnie mogla przekroczyc wartosc samochodu. Czyli mamy doslownie walke ze skutkami, a nie z przyczynami
    A tak szczerze to czasem strach sie brac w takich samochodach za cos bo mozna sie nie wyplacic To samo z ta rdza, od spodu krawedz drzwi najbardziej zjedzona, jak sie zacznie czyscic to moga sie cuda podziac ...



  • Mam zamiar tak
    zrobic:
    Sciagnac drzwi,
    oczyscic ile wlezie, potem mata+zywica, podklad, szpachla, podklad i baranek. tak mi
    znajomy radzil chodz dodal ze to robota glupiego jak On to nazwal bo ruda i tak
    wyjdzie Nie mam spawarki mig i nie czuje sie tez na silach ale mozna tez nowa
    blache probowac powstawiac.

    Jak chcesz wstawic blache bez spawarki? Jak ubytki sa duze, nie obejdzie sie bez spawania. Male dziury mozna pokryc mata z wlokna i utwardzic zywica. Przeszlifowac, nalozyc szpachle, przeszlifowac i klasc podklad.

    A tak szczerze to
    czasem strach sie brac w takich samochodach za cos bo mozna sie nie wyplacic To
    samo z ta rdza, od spodu krawedz drzwi najbardziej zjedzona, jak sie zacznie czyscic
    to moga sie cuda podziac ...

    Ja od siebie dodam, ze warto wypelnic konserwacja typu bitgum wnetrze drzwi, szczegolnie na laczeniu rantu blach, czyli na samym dole. Oczywiscie nie wolno zalepic otworow odprowadzajacych wode (kiedys jak jeszcze nie robilem eksperymentow z blacharka, mechanik zalepil te otwory silikonem ). Taka naprawa spowolni nieco rdze.


  • Użytkownik archiwalny

    Zle mnie zrozumiales, napisalem, ze nie mam spwarki wlasnie i nie bede sie bawil w zmiane blachy ale mozna to wykonac, i to najlepsza opcja.
    NIe bede szlifowal maty i zywicy bo zakladam ja od srodka, to bez sensu.
    Narazie mam dwie male dziurki, ale lekko podczyszczone, jak mocno zaczne czyscic to moze wypasc dziura jak w Titanicu czyli taka wysoka na cm, szeroka na 10cm
    Tak jak pisalem strach sie brac, bo nie wiadomo co wyjdzie.
    Co to jest ta bitguma czy cos? Jakies czarnidlo?



  • Zle mnie
    zrozumiales, napisalem, ze nie mam spwarki wlasnie i nie bede sie bawil w zmiane
    blachy ale mozna to wykonac, i to najlepsza opcja.
    NIe bede szlifowal
    maty i zywicy bo zakladam ja od srodka, to bez sensu.
    Narazie mam dwie
    male dziurki, ale lekko podczyszczone, jak mocno zaczne czyscic to moze wypasc
    dziura jak w Titanicu czyli taka wysoka na cm, szeroka na 10cm

    To lepiej poszukac kogos znajomego ze spawarka Moze wiele nie wezmie po znajomosci

    Tak jak pisalem
    strach sie brac, bo nie wiadomo co wyjdzie.
    Co to jest ta
    bitguma czy cos? Jakies czarnidlo?

    Cytat:

    Środek do antykorozyjnego zabezpieczania podwozi samochodowych i trwałych powłok malarskich przed bezpośrednim działaniem czynników korozyjnych. Przeznaczony do konserwacji podwozi samochodów osobowych, oraz części metalowych . Preparat tworzony odporną na warunki atmosferyczne trwałą i elastyczną powłokę charakteryzującą się dużą przyczepnością do podłoża oraz trwałością.

    Zrodlo: http://www.autochemia24.pl/product-pol-1112-BITGUM-preparat-antykorozyjny-3l.html


  • Użytkownik archiwalny

    przy starych autach robiło się zabieg mega nieekologiczny, czyli do profili wlewało się niewielkie ilości oleju silnikowego :-) Całkiem nieźle zabezpieczał nadwyrężone przez rudą profile zamknięte od wewnątrz. Oczywiście lepiej za wczasu było użyć fluidolu. Jest bardzo dobry i nie odporny na warunki atmosferyczne, więc nadaje się tylko do wnętrza prolili. U mnie takie konserwacje (fluidol do środka i bitex na wierzch) dzielnie opierały się rudej wspomaganej przez sól przez 13 lat, a raczej zim, do momentu sprzedania auta i przekazania kluczyków w dobre ręce.


  • Użytkownik archiwalny

    W moim Tico wszystkie drzwi od spodu były skorodowane, do tego całe rogi przednich lewych i prawych drzwi. Wystarczyło pstryknąć w korozję i odlatywała. Zostało wszystko oczyszczone z rdzy. Rogi drzwi przednich zostały skonstruowane za pomącą małych listeweczek, do tego małe kawałki styropianu były przydatne, a całość została pokryta siatką do ścierania gipsu (link: http://1.bp.blogspot.com/_KIEdtSWyXbA/TJD-m7yHUXI/AAAAAAAAALQ/JKQiitu9z4c/s1600/siatka-scierna.jpg ) tak aby szpachla miała się czego trzymać. Na zeszlifowaną później szpachlę poszła minia (link: http://www.autoblizniak.pl/podklady/141-podklad-ftalowy-minia-08l-zloty-stok.html ), po czym czarny spray, wymalowane nim aż do tych czarnych listw. Po roku zaczęła wyłazić znowu rdza, ale tylko w niektórych miejscach. Tam gdzie są ogniska rdzy będę ją szlifował papierem ściernym, potem całe te pasy czarne wymaluję minią, i zapryskam czarnym sprayem, myślę że kolejny rok wytrzyma.
    Zapomniałem o progach, a więc dwa lata temu progi zostały wymienione na nowe (także zakonserwowane już zewnętrznie), a były wymienione z tego powodu że w lewym progu można było sobie pięść wsadzić do środka, a resztę progu gdyby wypstrykać palcami to by dziury leciały, z prawej strony to samo, tylko bez dziury o średnicy około 8 cm.


  • Użytkownik archiwalny

    Czym sa przymocowane czarne listwy na drzwiach?


  • Użytkownik archiwalny

    Te listwy czarne są fabryczne.
    Oto zdjęcie mego Tico:



  • Zapomniałem o
    progach, a więc dwa lata temu progi zostały wymienione na nowe (także
    zakonserwowane już zewnętrznie), a były wymienione z tego powodu że w lewym progu
    można było sobie pięść wsadzić do środka, a resztę progu gdyby wypstrykać palcami to
    by dziury leciały, z prawej strony to samo, tylko bez dziury o średnicy około 8 cm.

    Ile placiles za wymiane progow?



  • Czym sa
    przymocowane czarne listwy na drzwiach?

    Fabrycznie mocowane byly chyba na klej


  • Użytkownik archiwalny

    No wlasnie mi chodzi czym sa przymocowane


  • Użytkownik archiwalny

    Zostało wtedy skasowane 800 zł za wymianę dwóch progów


  • Użytkownik archiwalny

    Za tą kasę to bym wolał kupić sam migo maga i pospawać samemu. 400zł bym za taka robote nie dał bo bym powiedział, że to rozbój na przyszłość lepiej szukać fachmenów co naprawiają często po domach a nie w zakładach dużych gdzie koszą aż miło.


  • Użytkownik archiwalny

    progi 120 zł dwa + robocizna max z częsciami 300 zł

    Więcej ani grosza, ja zrobiłem za 200 zł z tym że miałem swoją blache i farby i nie dość ze progi toj eszcze całą podłoge mi majster połatał + progi robił sam z blachy. Sa igły.

    Zapłaciłem tylko 200 zł za robocizne, ale 3 dni pracy było przy wszystkim


  • Użytkownik archiwalny

    Nie wiem kto wam to robi ale chyba musi narzekac na brak roboty, a za trzy dni zeby wziasc 200zl to chyba ktos rozpaczliwie szuka roboty. Po pierwsze ciezko dobremu majstrowi co ma robote wcisnac tico - tez mnie to irytuje, ale takie sa realia, wszyscy by chcieli nowe auta naprawiac gdzie czesci jest na wyciagniecie reki, po drugie np w takim miescie jak krakow licza sobie 250zl od elementu. Przy takich przednich drzwiach zejdzie caly dzien, bo czyszczenie, malowanie, szpachlowanie lub spawanie, giecie blachy, wszystko musi wyschnac do tego, a poza tym klient chce miec zrobione na cacy najlepiej "po pieniadzach". Dlatego nikt powazny tego nie wezmie bo wie, ze roboty duzo, Ty pewnie bedziesz chcial tanio, wiec nie ma sie ochoty z Toba uzerac ze po robocie CI powie 1000zl a Ty wielkie oczy zrobisz, a jak jest ktos uczciwy to Ci powie wprost jak sprawa stoi i sam zdecydujesz, ze lepiej nie pakowac w auto warte 1500zl pieniedzy w kwocie 1000zl tylko lepiej samemu pokleic za 100zl wartosci lakierow/szpachli itp. przy pomocy kogos kto sie juz w to bawil na przyklad. Rok, dwa, moze jedna zima i pomimo nawet wstawienia nowej blachy ruda wyjdzie. Oczywiscie jak auto jezdzi, silnik ok to trzeba ratowac co sie da i smigac dopuki mozna autkiem


Log in to reply