Wymiana linki hamulca ręcznego - czy tak da radę?



  • Witam!

    Dzisiaj wziąłem się za regulację tylnych hamulców po okresie zimowym.
    Czyszczenie, regulacja itp. poszło bezproblemowo, jednak sprawdzając hamulec ręczny pociągnąłem za dźwignię i nagle poczułem luz.
    Szybkie sprawdzenie i okazało się, że skorodowała i pękła linka tuż przy tylnym lewym bębnie.
    Z lektury tego Forum wiem, że wymiana jest trochę kłopotliwa, gdyż linka mocowana jest w okolicach baku paliwa, gdzie dostęp jest beznadziejny.

    I teraz zastanawiam się, czy jest możliwość włożenia samej nowej linki do starego pancerza, bez demontowania go od strony podwozia?
    Myślę, że można by wprowadzić samą linkę od strony jednego bębna do pancerza, wejść do kabiny, po czym w kolejnym pancerzu dojść do drugiego bębna.

    Czy to jest w ogóle możliwe, bo jeżeli tak, to sama praca byłaby wtedy prosta i szybka do wykonania?


  • Użytkownik archiwalny

    mnie się wydaje że jeśli by nawet się dało, to nie opłaca się tego robić.

    lepiej całą z pancerzem wymienić, ja nawet chyba nie odkręcałem całego baku tylko trochę go opuściłem i wtedy też od strony koła się dojdzie.
    A nie wiem czy warto by było w stary pancerz wstawiać nową linkę, tak to tylko kiepski mechanik samochodowy może zrobić...

    linkę to nawet w 2h można wymienić... a ze zbiornikiem nie ma dużo roboty


  • Użytkownik archiwalny

    czesc.

    wymiana z pancerzem jest trudna, ukrecają sie sruby.

    Ja "nadsztukowalem"

    Uploaded with ImageShack.us
    poniewaz zazwyczaj pęka tylko przy jednym bebnie , a przy drugim bywa zupelnie dobra, wzialem ze szrotu kawalek linki z innego auta , nasmarowalem, wsunalem w bebnie i w kabinie, przy dzwigni skrecilem z uprzednia uciętą koncówką tej dobrej . Efekt 100%

    zanim znalazlem ten kawalek linki , zablokowalem sobie tą trzymającą stronę i jezdzilem z jednostronnym ręcznym Polecam wczesniej opisany spozob, bo u mnie sie sprawdził


  • Użytkownik archiwalny

    Ja jakiś miesiąc temu zmieniałem linkę ręcznego bez jakiegokolwiek ruszania baku, po prostu każdą śrubę opukałem młotkiem i popsikałem i żadna się nie ukręciła, a baku nie musiałem ściągać bo linka po prostu była nad nim przewleczona. Nie wiem czy tylko w tym Tico tak było, czy u każdego tak jest?



  • Myślę, że można by
    wprowadzić samą linkę od strony jednego bębna do pancerza, wejść do kabiny, po czym
    w kolejnym pancerzu dojść do drugiego bębna.
    Czy to jest w ogóle
    możliwe, bo jeżeli tak, to sama praca byłaby wtedy prosta i szybka do wykonania?

    Nasz Stach tak wlasnie robil, z tego co pamietam I ponoc to trwale rozwiazanie.



  • mnie się wydaje że jeśli by nawet się dało, to nie opłaca się tego robić.

    Ja też jestem zwolennikiem wykonywania wszystkich prac zgodnie ze sztuką, jednak znając problemy z linką w okolicach zbiornika paliwa zastanawiam się, czy można naprawę wykonać nieco inaczej, ale nadal poprawnie.

    lepiej całą z pancerzem wymienić, ja nawet chyba nie odkręcałem całego baku tylko trochę go opuściłem i wtedy też od strony koła się dojdzie.

    Obawiam się odkręcania śrub, bo od nowości (15 lat) nigdy nie były odkręcane, a ukręcając je dokładam sobie tylko dodatkowej pracy.

    linkę to nawet w 2h można wymienić... a ze zbiornikiem nie ma dużo roboty

    Jakbym miał pewność, że praca będzie bezproblemowa i zajmie 2 godziny to oczywiście na to się decyduję, jednak te śruby i kiepski dostęp w okolicach baku .....


  • Użytkownik archiwalny

    Jak wymieniałem linkę ręcznego to był mały problem przy baku, ale baku nie demontowałem ponieważ to dodatkowa robota. Z czego pamiętam to są takie metalowe blaszki i jedną chyba zdemontowałem i na "zipie" złapałem i się trzymało W najgorszym razie brzeszczot lub kątówka i jazda



  • Nasz Stach tak wlasnie robil, z tego co pamietam hmm I ponoc to trwale rozwiazanie.

    Coś mi też świta, że Stach robił to po swojemu, ale nie mogę tego znaleźć

    Ciekawe, czy chodzi o ten temat



  • wymiana z pancerzem jest trudna, ukrecają sie sruby.
    Ja "nadsztukowalem"

    Powiem szczerze, że również nad takim rozwiązaniem się zastanawiam, szczególnie że na jutro muszę to mieć zrobione, bo jadę na przegląd rejestracyjny


  • Użytkownik archiwalny

    Nie trzeba demontować baku przy wymianie linki w Tico. Jest tam mało miejsca ale da rade ją wymienić. (Małe raczki dadzą rade)
    Jak 3 lata temu ją wymienieniałem miałem problem z jedną opaska co trzymała linke koło baku ale zeszła po paru prubach.
    Trzeba troche popsikać jakims środkiem penetrującym i powinno pomóc. Dobrze to robić na kanale jak jest możliwość wtedy łątwiej ją zdemontować.


  • Użytkownik archiwalny

    Myślę, że można by wprowadzić samą linkę od strony jednego bębna do pancerza, wejść do >kabiny, po czym w kolejnym pancerzu dojść do drugiego bębna.

    Czy to jest w ogóle możliwe, bo jeżeli tak, to sama praca byłaby wtedy prosta i szybka ?>do wykonania?

    Ja tak zrobiłem, wstawiłem tylko nowa linkę zakupiona w sklepie żelaznym. Koszt ok 1 zł za metr. Tylko najwięcej trudności sprawiło zakończenie z dwóch stron. Ja zabiłem mocno 2 nakrętkami. Testuje już to pół roku i dziala lineczka jak marzenie. A koszt wymiany wyniósł mnie ok 2zł plus godzinka roboty. Ściągłem pomysł ten od kolegi Stacha bo nie pasiło mi wydawać na linkę 50zł plus kupa roboty z wymianą....


  • Użytkownik archiwalny

    Fajny sposób na łączenie linki Ja na to nie wpadłem gdyż wymieniałem całą zakupioną na metry sklepie. Jedynie Trzeba zarobić końcówki a to troszkę kłopotliwe ale wykonalne w prosty sposób.



  • Jedynie Trzeba zarobić końcówki a to troszkę kłopotliwe ale wykonalne w prosty sposób.

    No właśnie, jak zrobić te końcówki, aby dobrze trzymały i spełniały swoją funkcję?


  • Użytkownik archiwalny

    Ja zrobiłem końcówki zabijając na linkach dwie małe nakrętki na klucz 8.Można dać i 3 lub cos innego. Zbiłem śrubki na tak by zacisnęły się obok siebie na lince ale nie tak by poprzecinały nitki linki. Trzyma jak ulał od tego remontu. A to wygląda tak tak porównując z oryginałem - choć słabej jakości zdjęcie jest.



  • Można wsadzić nową linkę do starego pancerza... ale trzeba sprawdzić czy pancerz jest cały, w moim wypadku, pancerz jakimś cudem się przetarł, dostała się woda i w tym miejscu zerwała się linka.


  • Użytkownik archiwalny

    Ja ostatnio też wymieniałem linke ręcznego, wszystko ładnie się poodkręcało ale najgorzej było nad bakiem zero dojśćia a bałem się, że ukręce śruby od baku.

    Więc uciąłem diaksem starą linke z jednej i drugiej strony baku ( został kawałek nad bakiem, niewidoczny ) a nową wepchałem bez mocowania w okolicach baku.

    Reszte przymocowałem normalnie i ręczny łapie elegancko .


  • Użytkownik archiwalny

    może warto spróbować wymienić cała, mi się udało bez odkręcania baku i tylko przy jednej się chwilę zatrzymałem bo nie chciała puścić.


  • Użytkownik archiwalny

    Podepnę się pod temat:)
    Obecnie majstruje sobie z tylnymi hamulcami, w zasadzie mam je już rozebrane:)
    Czy na linkach firmy Linex jest wybita data produkcji? Coś mi się zdaje że była ona wymieniana dwa lata temu, bo taki kod jest na niej wybity - 11.01.09... Jeśli ma ona dopiero dwa lata to nie będę jej wymieniać, szkoda tylko że przedwcześnie kupiłem sobie nową:(

    Do tego mam problem z odkręceniem przewodów hamulcowych, które jeszcze pamiętają fabrykę:(


  • Użytkownik archiwalny

    Do tego mam problem
    z odkręceniem przewodów hamulcowych, które jeszcze pamiętają fabrykę:(

    Znam dwa wyjścia:
    1. kupić specjalny klucz do przewodów ham.
    2. uciąć i kupić nowe i cylinderek
    ja u siebie skorzystałem z opcji 2 bo i tak przewody były lekko podrdzewiałem.



  • Jestem już po wymianie linki i przeglądzie rejestracyjnym

    Teraz kilka informacji dla tych, którzy staną przed dylematem - kupić nową kompletną linkę, czy też wymienić samą linkę stalową.

    Ja wybrałem ten drugi wariant i nie żałuję.

    Przede wszystkim wymieniając sam "wkład" w ogóle odpada problem z odkręcaniem śrub mocujących linkę do podwozia, a z tym często może być problem.
    Kolejna sprawa, jak niektórzy pisali są problemy z oddzieleniem linki przy tarczach kotwicznych oraz nie posiadając kanału trzeba się trochę namęczyć.
    Fabryczna linka też nie jest specjalnie tania, bo najczęściej kosztuje od ok. 60 do 80zł.

    Wersja alternatywna, którą ja wybrałem.
    W Castoramie kupiłem linkę stalową i wepchnąłem ją od strony kabiny do dwóch bębnów i tam zakończyłem kupionymi w tym samym sklepie tulejkami aluminiowymi przeznaczonymi do zakończeń linek.

    Na koniec parę uwag dla naśladowców:

    • trzeba kupić min. 3.10m linki stalowej o średnicy 3mm lub 3.5mm w powłoce igielitowej (teflonowej), z linką o większej średnicy może być problem przy jej wkładaniu do pozostawionego pancerza,
    • w przypadku wsuwania linki stalowej bez powłoki warto ją wcześniej dobrze nasmarować w celu ochrony przed korozją oraz swobodnego ruchu w pancerzu,
    • linkę zakończyć z obu stron solidnymi zaciskami, stosowanie "kostek" elektrycznych nie zda egzaminu,
    • rzecz niesamowicie ważna - dobrać długość linki zależnie do stopnia zużycia szczęk i bębnów hamulcowych. Najlepiej mieć nowe bębny i szczęki, a linkę w pobliżu dźwigni hamulca w kabinie ustawić na początek zakresu.
    • w moim przypadku, gdy bębny są na granicy dopuszczalnej średnicy 182mm oraz szczęki są zużyte w 80%, długość linki dobrałem do ustawień regulacji linki hamulca również w okolicach 80%.

    Początkowo w jednym bębnie linkę zakończyłem specjalną zaciskaną aluminiową tulejką, natomiast w drugim założyłem "kostkę" elektryczną (na 2 śruby), aby ewentualnie skorygować długość linki.
    Na Forum pisano, że takie kostki zdają egzamin i można je stosować, jako zakończenie linek hamulcowych. Być może to jest dobre, gdy używa się średniej siły naciągu, jednak na przeglądzie rejestracyjnym, gdy diagnosta zaciągnął naprawdę mocno hamulec ręczny to mocowanie stosunkowo szybko puściło. Na szczęście diagnosta mnie przepuścił, bo był przekonany, że to on zerwał linkę
    Po powrocie do domu ponownie zdemontowałem bęben i po usunięciu "latającej" kostki elektrycznej na zakończenie linki nasunąłem aluminiową tulejkę i solidnie zacisnąłem.
    Krótka regulacja szczęk i wszystko działa naprawdę dobrze.

    Podsumowując - nie żałuję, że wymieniłem samą linkę, bo nowa jest droga, a sam montaż może być kłopotliwy z powodu kiepskiego dostępu do śrub i możliwości ich ukręcenia. Dodatkowo kilku użytkowników sygnalizowało problem z połączeniem linka - tarcza kotwiczna.
    W moim przypadku koszty zamknęły się kwotą 15zł, tzn. 10.50zł za 4 m linki, 4.50 za 2 tulejki zaciskowe na koniec linki.


Log in to reply