Magnetycznych multimag


  • Użytkownik archiwalny

    Ostatnio troche poczytałem na temat magnetyzerów. Lepsza praca silnika, przyrost mocy oraz przede wszystkim mniejsze spalanie bardzo mnie zaciekawiły.Może ktoś z Was słyszał coś o tym lub nawet stosował?



  • Ostatnio troche
    poczytałem na temat magnetyzerów. Lepsza praca silnika, przyrost mocy oraz przede
    wszystkim mniejsze spalanie bardzo mnie zaciekawiły.Może ktoś z Was słyszał coś o
    tym lub nawet stosował?

    Działają tylko w połączeniu z kulą dyskotekową pod lusterkiem
    http://www.multimag.pl/jak-zbudowac-magnetyzer.php

    I czemu mam wrażenie, że próbujesz coś reklamować


  • Użytkownik archiwalny

    Wczoraj były porównywane wszelkie wynalazki w programie galileo. Założone magnetyzery w BMW dały oszczędności coś ok 2,6% czyli jak podali 50euro rocznie przy cenie 30 za magnesy. Więcej dały reklamowane oszczędne opony Michelina bo cos ponad 12%. nawet jeżdżenie na boso dało większe oszczędności niż magnetyzery.


  • Użytkownik archiwalny

    Ostatnio troche
    poczytałem na temat magnetyzerów. Lepsza praca silnika, przyrost mocy oraz przede
    wszystkim mniejsze spalanie bardzo mnie zaciekawiły.Może ktoś z Was słyszał coś o
    tym lub nawet stosował?

    Czytałeś na forach, grupach czy na stronach producentów i sprzedawców?
    Ostatnio widziałem jakieś testy różnych "cudownych środków" i jedyne co przyniosło 10% oszczędności to ekonomiczne opony (oczywiście z odpowiednim ciśnieniem)
    Magnetyzer to ok 1-2% (czyli w granicy błędu pomiarowego) i z tą pracą to też różnie (mówili, że na wyższych obrotach strasznie auto przymulało


  • Użytkownik archiwalny

    Wczoraj były
    porównywane wszelkie wynalazki w programie galileo. Założone magnetyzery w BMW dały
    oszczędności coś ok 2,6% czyli jak podali 50euro rocznie przy cenie 30 za magnesy.
    Więcej dały reklamowane oszczędne opony Michelina bo cos ponad 12%. nawet jeżdżenie
    na boso dało większe oszczędności niż magnetyzery.

    No właśnie w Gallileo było
    Tylko, że przy tym roku brali 10kkm


  • Użytkownik archiwalny

    Na forach trochę poczytałem i tak z ciekawości chciałem się czegoś dowiedzieć jakie zdanie na ten temat mają ludzie ze zlosnikia
    Troche się już naszalałem Tikaczem, dlatego też postanowiłem jeździć oszczędniej. Może to za sprawą małego baku, ale ciągle mam wrażenie że tego paliwa zbyt szybko ubywa Zaznaczam że jeszcze spalania nie obliczałem



  • postanowiłem jeździć oszczędniej.
    Dobre ciśnienie w oponach, sprawny silnik, świeże filtry, sprawne hamulce i łożyska i będzie ok.
    Oczywiście lekka noga i brak zbędnego bagażu są mile widziane.

    Poszukaj sobie tematu "eco-driving".
    Magnetyzery działają na tym samym poziomie, co lisia kita


  • Użytkownik archiwalny

    Wiesz zrób jak chcesz ale ja jak kupilem tikacza to od razu zamontowałem lpg koszt 1200zł i zwróciło mi się to po roku a nie jeżdżę dużo.Wiem że palił nawet 4,3l benzyny ale tankuję za 2zł a nie za 4,6.A to większa oszczędność niż najlepsze magnetyzery, opony itp.Zatankuje za 30zł i spokojnie można pojeździć sporo a na benie to już nie da rady.


  • Użytkownik archiwalny

    Gdy szukałem samochodu dla siebie zastanawiałem się właśnie czy ma być gaz, czy nie. Oczywiście jedni polecają, drudzy nie. Powiem szczerze że gazu sie troche boje i wydaje mi się że jest to oszczędność pozorna, bo (już pomijając nieco wyższe koszty przeglądu, częstą wymiane parownika i co tam jeszcze jest, brak zapasowego koła) gdyby silniki były w 100% przystosowane do gazu, to by po prostu takie produkowali...


  • Użytkownik archiwalny

    Na forach trochę
    poczytałem i tak z ciekawości chciałem się czegoś dowiedzieć jakie zdanie na ten
    temat mają ludzie ze zlosnikia

    Jak większość ludzi - jak ktoś chce się lepiej poczuć, że ma dodatkowy gadżet pod maską to nic tylko brać

    Troche się już
    naszalałem Tikaczem, dlatego też postanowiłem jeździć oszczędniej. Może to za sprawą
    małego baku, ale ciągle mam wrażenie że tego paliwa zbyt szybko ubywa Zaznaczam
    że jeszcze spalania nie obliczałem

    Mnie bak starcza na ok 400km +/-20 (pod pojęciem bak mam na myśli zbliżanie się wskazówki do znacznika rezerwy
    Jak chcesz jeździć oszczędniej to:

    • wyregulować silnik
    • dbać o ciśnienie w oponach
    • dynamicznie przyspieszać do osiągnięcia prędkości przelotowych i się ich trzymać

  • Użytkownik archiwalny

    Oszczędność pozorna? Jeżdżę ponad 4lata roczna oszczędność to 1200zł oczywiście plus minus. Przez 4 lata mam za darmo drugi samochód.Wiadomo wielu ludzi montuje gaz do wszystkiego w badziewnych zakładach, w starych sprowadzonych wózkach a potem piszą, że padł silnik i gaz to tylko do zapalniczek.Parownik działa od założenia, mimo że zapalam tylko na lpg więc bajki o częstych wymianach puszczają często przeciwnicy lub domorośli mechanicy.
    \Gdyby naprawdę zaś producentom zależało to byśmy śmigali dziś samochodami na prąd bo jednymi z pierwszych były właśnie takie.A silnik elektryczny ma sprawność ponad 90% a benzyna ponad 20.
    Gaz jest paliwem i ma swe wady i zalety.Ale jest taniej jazda i to dla mnie się liczy.


  • Użytkownik archiwalny

    Magnetyzer to GÓWNO. Jest to wyrzucenie pieniędzy w błoto. Tikiem wystarczy po prostu nauczyć się nie deptać (co w moim wypadku jest trudne 5,6L/100km 100% miasto), gdy już będziesz potrafił jeździć oszczędnie to zobaczysz ile to autko może spalić, a nie montaż czegoś co gówno daje. Moim zdaniem już lepiej poodkurzać i wymyć i już będą oszczędności w paliwie bo każdy kilogram ma znaczenie


  • Użytkownik archiwalny

    Ja jak byłem świeżym kierowcą to zacząłem tak "tuningować" auto i szczerze mówiąc te wszystkie magnetyzery to nic nie dają. Ten spadek spalania istnieje tylko w twojej podświadomości. Ja "nauczyłem się tico" i teraz mi pali jakieś 5.2l / 100km i jestem z tego zadowolony. Nie jest to eco driving ale forma odczucia pojazdu. Czasem jak mnie jakiś "wentyl" (łysy w BMW chce wyprzedzic swoją 1.6) to daje mu czadu i nie mam aż takie dużego spalania. Grunt to umiar i właściwe prowadzenia auta, czyli unikania bardzo czestych przypiszeń i hamowań.


  • Użytkownik archiwalny

    Może to za sprawą
    małego baku, ale ciągle mam wrażenie że tego paliwa zbyt szybko ubywa Zaznaczam
    że jeszcze spalania nie obliczałem

    Więc najwyższa pora żeby sprawdzić sobie spalanie.
    Będziesz wiedzieć, czy warto w Twoim przypadku zainteresować się ekonomiczną jazdą lub wynalazkami typu magnetyzery


  • Użytkownik archiwalny

    5.6l/100 ... 5,1l/100 ... Boże ludzie jak ja Wam zazdroszczę :szalone:

    A tak w temacie to miałem auto na LPG . Peugeot 205 1.4 z instalacją Levato II gen. i osobiście powiem że 10l minimum mi to gazu zjadało , ile benzyny tego Wam nie powiem, bo nigdy nie miałem pieniędzy żeby to sprawdzić.Odpalałem go na benzynie po czym automatycznie po osiągnięciu XX temperatury przełączał mnie na gaz. Zjeździłem nim sporo bo ok 10tyś km w 6m-cy i po tym czasie wymieniałem uszczelkę pod głowicą (typowy zabieg w tym modelu). To co ukazało się moim oczom to : czarny nagar na tłokach ok 4mm > . Po oczyszczeniu tłoków zauważyłem że są na nich dziury powypalane. Jako że był to mój pierwszy samochód który posiadał świetne przełożenia [ 1-ka do ok60 km/h , 2-ka do ok90 km/h] auto nie było mulone ale też wiecznie nim nie cisnąłem.

    Osobiście kupując auto i montując instalacje gazową trzeba być świadom kancerogennych skutków jakie on powoduje w silniku. Oszczędność oszczędnością ale żywotność silnika swoją drogą.


  • Użytkownik archiwalny

    a po obliczeniu spalania nie martw się , pomyśl sobie że są tacy którzy chciali żeby im auto tak "dużo" paliło

    tyle w temacie


  • Admin

    Ostatnio troche
    poczytałem na temat magnetyzerów. Lepsza praca silnika, przyrost mocy oraz przede
    wszystkim mniejsze spalanie bardzo mnie zaciekawiły.Może ktoś z Was słyszał coś o
    tym lub nawet stosował?

    Znam opinie osób, którzy stosowali. Krótko: pieniądze na magnetyzery lepiej zainwestować w zapewnienie sprawności auta (czyli to, o czym pisał Mariuz - nowe filtry, świece, regulacja zaworów itd...).


  • Użytkownik archiwalny

    5.6l/100 ... 5,1l/100 ... Boże ludzie jak ja Wam zazdroszczę

    Kwestia tego gdzie mieszkasz jeszcze bo ja mieszkam w niewielkim mieście zdarza mi sie że gdy jadę na Polibude trafić na "zielona falę" i tak całe miasto prawie bez zatrzymywania przejeżdzam


  • Użytkownik archiwalny

    Może ktoś z Was słyszał coś o
    tym lub nawet stosował?

    Wszyscy odradzają, a ja zachwalam- ale konkretny model- miałem kiedyś wolne 60 zł i kupiłem magnetyzer przepływowy maksor typu econo- wpisz w googlach to coś o nim znajdziesz- wbrew zapewnieniom producenta oszczędności toto nie daje- spalał i spala nadal na trasie około 4,3 litra, gdy jadę sam, ale silnik zyskał kilka KM- dobrym przykładem, że mój magnetyzer działa jest górka na DK4 pomiędzy Sosnowcem, a Dąbrową Górniczą- kiedyś aby na nią wyjechać z prędkością 70 km/h musiałem redukować do 4, aby nie katować silnika- teraz pomyka, aż miło na 5 biegu i nawet przyspiesza pod górę. Jeszcze jeden dowód- na analizatorze- mieszanka została maksymalnie zubożona, obroty biegu jałowego obniżone do oporu, a ciągle trzymają w okolicy 1,2krpm- bez magnetyzera udawało się obniżyć do 800-900. Zdaję sobie sprawę, że mój post wywoła lawinę uwag, że nie prawda, że reklama- jak to miało miejsce kiedyś, gdy się chwaliłem że go założyłem- ale co mi tam !
    Jeśli nie masz co zrobić z 60 zł kup właśnie ten model- BROŃ BOŻE samoróbki, allegrowe cuda, które oszczędzają 15 % i więcej- to wszystko bajki i ściema. A najlepiej to doinwestuj samochód tak jak radzą inni, a on odwdzięczy się bezawaryjnością i małym spalaniem :-)


  • Moderator

    Jedna rzecz mnie zastanawia - dlaczego koncerny samochodowe starając się zejść jak najniżej z emisją CO2 (co jest ściśle powiązane ze zużyciem paliwa) nie sięgną po magnetyzery, skoro one rzeczywiście działają?


Log in to reply