Niedogrzany silnik


  • Użytkownik archiwalny

    Witam
    Od jakiegoś czasu silniczek dużo wolniej się nagrzewa. Wcześniej łapał swoją właściwą temperaturę po ok 5-7 km , tj. wskazówka ok 5 mm ponad C. Teraz po przejechaniu 5-7 km ledwo dochodzi do C i tak zostaje mimo że do pracy jeżdżę jeszcze 7 km (łącznie przejeżdżam 14 km). W dłuższych trasach nagrzew się do właściwej temperatury tak po 30-40 km.
    Termostat który wyjąłem był zamknięty, a po włożeniu do wrzątku oworzył się więc chyba jest OK. Jedyne co przychodzi mi do głowy to pompa wody, bo pamiętam, że jako ostatnio mechanik wymieniał rozrząd to ponoć "przyszlifował" skrzydełka w pompie bo stwierdził że jest już słaba i mogą się one ocierać o obudowę pompy. Wkurzył mnie bo wolał bym żeby ją wymienił, ale latem nie było problemów więc jeździłem. Teraz mam duży problem, bo po pierwsze mam LPG i na niedogrzanym silniu po prostu gaśnie na wolnych obrotach, po drugie więcej pali.
    Co o tym sądziecie ? Czy powodem niedogrzania silnika może być pompa wody, czy też stawiacie na coś innego ? Czy kompletna awaria pomy może doprowadzić do zerwania paska rozrządu ?


  • Użytkownik archiwalny

    Co o tym sądziecie ? Czy powodem niedogrzania silnika może być pompa wody, czy też stawiacie na
    coś innego ?

    Moim skromnym zdaniem, gdyby pompa była niesprawna, to prowadziłoby to do sytuacji odwrotnej, czyli wysokich wskazań temperatury i częstego włączania się wentylatora. Ciekawe jest, czy silnik rzeczywiście ma niższą temperaturę, czy wskazanie jest błędne.
    Zauważyłem, że na LPG silnik szybciej mi się nagrzewa niż na noPb (potwierdziło to dwóch moich znajomych posiadające inne samochody). Teraz, przy temperaturach w okolicy zera, wskazówka osiąga to swoje "właściwe" wskazanie po ok. 3-4 km.
    Jeśli wierzyć wskazaniu, to ja stawiałbym na termostat. Może jest to taki wredny przypadek, że zamyka się nie zawsze, nie do końca, albo przy innej temperaturze.
    A czy możesz jakoś subiektywnie potwierdzić prawidłowość wskazania temperatury? U mnie np., gdy wskazówka jest w położeniu C, ssanie jeszcze "lekko" działa (obroty są nieco wyższe, bo o ssaniu trudno mówić na LPG). Jeśli u Ciebie też, to chyba można by nabrać chociaż pewności, że wskazanie jest OK.

    EDIT: Rozumiem, że poziom płynu chłodzącego masz w normie (?).


  • Użytkownik archiwalny

    Witam
    Od jakiegoś czasu silniczek dużo wolniej się nagrzewa.

    Nic w tym dziwnego, w końcu mamy rano ujemne temperatury. Ogrzewanie wewnętrzne zapewne masz włączone na stałe - (w lecie było wyłączone) a to dodatkowe chłodzenie. Termostat wcale nie musi być sprawny pomimo zamykania i otwierania, wystarczy że nie domyka się szczelnie lub otwiera za wczesnie. Następna sprawa to czy przełączyłeś wlot powietrza z "summer" na "winter"?
    Kolejno to silnik szybciej nagrzewa się na postoju niż podczas jazdy ponieważ przez chłodnicę perzechodzi wtedy zimne powietrze wymuszone ruchem pojazdu. Możesz sobie zasłonić część chłodnicy kawałkiem kartonu lub zagrzewać silnik przed jazdą. To są uroki zimy. <img src="/images/graemlins/hehe_.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Następna sprawa to czy przełączyłeś wlot powietrza z "summer" na
    "winter"?

    Zagazowani nie powinni ruszać tego przełącznika... z resztą chyba większość go w ogóle nie ma.


  • Użytkownik archiwalny

    Moim skromnym zdaniem, gdyby pompa była niesprawna, to prowadziłoby to do sytuacji odwrotnej,
    czyli wysokich wskazań temperatury i częstego włączania się wentylatora. Ciekawe jest, czy
    silnik rzeczywiście ma niższą temperaturę, czy wskazanie jest błędne.

    Też mi się tak wydaje że słabszy obieg płynu chłodzącego powinien powodować przegrzewanie się silnika, ale tylko mi się wydaje. Co do wskazań czujnika temperatury to nie mam pojecia jako gos sprawdzić.

    Zauważyłem, że na LPG silnik szybciej mi się nagrzewa niż na noPb (potwierdziło to dwóch moich
    znajomych posiadające inne samochody). Teraz, przy temperaturach w okolicy zera, wskazówka
    osiąga to swoje "właściwe" wskazanie po ok. 3-4 km.

    Ubiegłej zimy też tak było u mnie.

    Jeśli wierzyć wskazaniu, to ja stawiałbym na termostat. Może jest to taki wredny przypadek, że
    zamyka się nie zawsze, nie do końca, albo przy innej temperaturze.

    No właśnie przymierzam się do wymiany termostatu. Tańszy od pompy a może coś pomoże

    A czy możesz jakoś subiektywnie potwierdzić prawidłowość wskazania temperatury? U mnie np., gdy
    wskazówka jest w położeniu C, ssanie jeszcze "lekko" działa (obroty są nieco wyższe, bo o
    ssaniu trudno mówić na LPG). Jeśli u Ciebie też, to chyba można by nabrać chociaż pewności,
    że wskazanie jest OK.

    Wiesz, trudno mi tak "na słuch" to określić.

    EDIT: Rozumiem, że poziom płynu chłodzącego masz w normie (?).

    Tak płyn jest OK. Nigdzie nie ucieka.


  • Użytkownik archiwalny

    Nic w tym dziwnego, w końcu mamy rano ujemne temperatury. Ogrzewanie wewnętrzne zapewne masz
    włączone na stałe - (w lecie było wyłączone) a to dodatkowe chłodzenie.

    Chodziło mi o to że nagrzewa się dużo wolniej, niże ubiegłej zimy. Że nagrzewa się wolniej niż latem to chyba oczywiste.

    Termostat wcale nie

    musi być sprawny pomimo zamykania i otwierania, wystarczy że nie domyka się szczelnie lub
    otwiera za wczesnie.

    Też biorę to pod uwagę.

    Następna sprawa to czy przełączyłeś wlot powietrza z "summer" na

    "winter"?

    Tak wlot jest na "winter"

    Kolejno to silnik szybciej nagrzewa się na postoju niż podczas jazdy ponieważ przez chłodnicę
    perzechodzi wtedy zimne powietrze wymuszone ruchem pojazdu. Możesz sobie zasłonić część
    chłodnicy kawałkiem kartonu lub zagrzewać silnik przed jazdą. To są uroki zimy.

    Na postoju też strasznie długo się nagrzewa, dużo dłużej niż kiedyś. Myślę, że zasłanianie chłodnicy nie jest rozwiązaniem w tym przypadku bo wcześniej wszystko działało OK i nie było potrzeby zasłaniać chłodnicy.


  • Użytkownik archiwalny

    Następna sprawa to czy przełączyłeś wlot powietrza z "summer" na "winter"?

    Nie zauważyłem istotnej różnicy w czasie rozgrzewania silnika.

    Kolejno to silnik szybciej nagrzewa się na postoju niż podczas jazdy ponieważ przez chłodnicę
    perzechodzi wtedy zimne powietrze wymuszone ruchem pojazdu. Możesz sobie zasłonić część
    chłodnicy kawałkiem kartonu lub zagrzewać silnik przed jazdą. To są uroki zimy.

    Jeśli tak jest tzn. termostat do wymiany, ponieważ przy nierozgrzanym silniku termostat powinien być zamknięty


  • Użytkownik archiwalny

    Może warto by przesłonic wloty powietrza w zderzaku- u mnie pomaga-po 3-4 km juz temperature łapie


  • Użytkownik archiwalny

    Może warto by przesłonic wloty powietrza w zderzaku- u mnie pomaga-po 3-4 km juz temperature
    łapie

    to stara dobra metoda <img src="/images/graemlins/20.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Może warto by przesłonic wloty powietrza w zderzaku- u mnie pomaga-po 3-4 km juz temperature
    łapie

    Jak już pisałem u mnie wcześniej wszystko było OK bez żadnego zasłaniania wlotu powietrza w zderzaku i chciał bym wrócić do tego stanu. Tak jak napisałem nagrzewa się do swojej właściwej temperatur po 30-40 km a nigdy wcześniej tak nie było, więc zasłonięcie wlotu chyba raczej nie na wiele się zda bo szwankuje coś w układzie chłodzenia prawdopodobnie.


  • Użytkownik archiwalny


  • Użytkownik archiwalny

    nagrzewa się do swojej właściwej temperatur po
    30-40 km a nigdy wcześniej tak nie było, więc

    Z tymi 30-40 km to chyba przesadzasz.

    zasłonięcie wlotu chyba raczej nie na wiele się zda
    bo szwankuje coś w układzie chłodzenia prawdopodobnie.

    Zasłonięcie zawsze coś da. W tamtym roku zdecydowałem się pierwszy raz zasłonić wlot kartonem, wtedy gdy były te mrozy -20 stopni i sporo pomogło. Przed założeniem, zdarzało się nawet kilka razy że silnik po osiągnięciu temperatury pracy schładzał się od tego stopnia, że włączało się ssanie! Dlatego postanowiłem to zrobić. Proponuję w pierwszej kolejności dokładnie sprawdzić termostat. Sprawdź dokładnie przy jakiej temperaturze się otwiera. Jeśli nie masz sprzętu to można by wymienić termostat na nowy dla świętego spokoju. Co do pompy to wydaje mi się że jeśli by było z nią coś nie tak to silnik by się szybciej nagrzewał.


  • Użytkownik archiwalny

    Najłatwiej sprawdzić termostat, sprawdzając czy wąż do chłodnicy się nagrzewa od razu po włączeniu silnika (minutę, dwie). Jeżeli tak, to znaczy, że termostat puszcza wodę cały czas, bo gdyby był zamknięty, wąż również byłby zimny.


  • Użytkownik archiwalny

    Kolejno to silnik szybciej nagrzewa się na postoju niż podczas jazdy ponieważ przez chłodnicę
    perzechodzi wtedy zimne powietrze wymuszone ruchem pojazdu. Możesz sobie zasłonić część
    chłodnicy kawałkiem kartonu lub zagrzewać silnik przed jazdą. To są uroki zimy.

    Bzdura! Zawsze silnik obciążony (w czasie jazdy) zagrzeje się szybciej niż nieobciążony na postoju. Jak ktoś ma np. progi zwalniające albo dziury w jezdni to może jechać pomału na jedynce i szybko się zagrzeje <img src="/images/graemlins/bzik.gif" alt="" /> - na pewno dużo szybciej niż na postoju. Analogicznie: ruszaj i hamuj co chwilę w korku a będziesz miał porównanie ilości uruchomień wentylatora w stosunku do sytuacji gdybyś tylko stał w korku (i nie ruszał co chwilę).

    A co do przechodzenia przez chłodnicę zimnego powietrza to chłodnica nie robi się od razu gorąca, bo najpierw działa tzw. obieg wewnętrzny lub mały obieg (jak kto woli). No chyba, że komuś przepuszcza termostat to i owszem.

    Niemniej jednak ja jestem zwolennikiem używania tekturki przy krótkich dystansach i dłuższych postojach. Trzeba natomiast uważać, żeby nie przegrzać samochodu zwłaszcza, gdy stoi się w korkach. Jako przedstawiciel rasy <img src="/images/graemlins/balwan.gif" alt="" /> - nie bałwanów tylko zmarzluchów <img src="/images/graemlins/hehe_.gif" alt="" /> - powiem z doświadczenia, że prawie całkowite zasłonięcie chłodnicy przy temperaturze rzędu -5 st. po 10 km jazdy powoduje dosyć wysoką temperaturę silnika i nadmuchu, nawet jak dla mnie. Dlatego przy takich przebiegach przysłaniam, ale nie za dużo. Priorytet to zbyt krótkie odcinki i permanentnie nie dogrzany silnik.

    Ciekawe rozwiązania miał tarpan - mianowicie żaluzję, którą można było opuścić takim mini łańcuszkiem z kabiny (o ile się nie zacinał - a zacinał się często). Szkoda, że Tico nie ma takiego wynalazku, tylko na jakiejś ucywilizowanej lince w pancerzu. Byłoby to o wiele wygodniejsze niż tekturka. I brudzić nie trza by się było <img src="/images/graemlins/hehe_.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Ciekawe rozwiązania miał tarpan - mianowicie żaluzję, którą można było opuścić takim mini
    łańcuszkiem z kabiny (o ile się nie zacinał - a zacinał się często). Szkoda, że Tico nie ma
    takiego wynalazku, tylko na jakiejś ucywilizowanej lince w pancerzu. Byłoby to o wiele
    wygodniejsze niż tekturka. I brudzić nie trza by się było

    moglaby byc chociaz zaslepka do zderzaka jak jest na lewo od wlotu chlodnicy.


  • Użytkownik archiwalny

    W ramach prób założyłem stary termostat który kiedyś wymieniłem bo mi się "wydawało" że silniki zbyt wolno się nagrzewa i wszystko wróciło do normy <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" /> Pozornie dobry termostat najwidoczniej przepuszczał płyn co raczej trudno sprawdzić w warunkach domowych (tak na oko był zamknięty dość szczelnie).
    Także problem rozwiązany bez żadnych tekturek samochód nagrzewa się po 3-4 km i z kratek leci przyjemne ciepełko.
    Wszystkim dzięki i nie dajcie się zewieść pozorom tak jak ja <img src="/images/graemlins/sciana.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Wszystkim dzięki i nie dajcie się zewieść pozorom tak jak ja

    Dobrze, że problem się rozwiązał. Bez burzy mózgów się nie obyło, ale chociaż naprawa nie wymagała (jak rozumiem) żadnego wkładu finansowego. <img src="/images/graemlins/waytogo.gif" alt="" />